Strona 2 z 2

S38E13 "Idol or Bust"

: 12 maja 2019, 11:40
autor: Kelrik
Każdy ma inne kryteria oceny zawodników, ale przepraszam jeśli ktoś narzeka na kiepski social to chce mi się śmiać. Naprawdę chcielibyście by wygrał ktoś głównie dzięki relacjom? Ten program to jednak turniej. Social jest dla mnie najmniej ważny bo ostatecznie trzeba umieć liczyć na siebie. Liczy się sprytne podejście, umiejętność manipulacji, szczęście do znajdywania i wykorzystywania HII oraz dyspozycja w konkurencjach. Najbardziej mnie irytuje gdy do 6-tki dochodzą takie osoby jak Julie czy Victoria, które nie są nikim więcej jak pasażerami...

S38E13 "Idol or Bust"

: 12 maja 2019, 12:30
autor: MaciekRS
Julie i Victoria są DUŻO, o klasę lepsze w tej grze niż Rick.
a)nie zostały wcześniej wywalone z gry
b)nie musza polegac na szczęściu, tym że "przypadkowo" konkurencja będzie pod ich atuty, przypadkowo idol znajdzie się tam gdzie ma się znależć. Umieją stworzyć związki i sojusze które ich trzymają w grze.

S38E13 "Idol or Bust"

: 12 maja 2019, 13:02
autor: Jack
Kolejny odcinek, kolejny HII. Świetnie.
Szczerze mówiąc to w tym odcinku Rickowi udało się zrobić naprawdę dobry ruch. Dzięki postraszeniu immunitetem sprawił, że sojusz obrócił się przeciwko Aurorze, jednocześnie trzymając psycho Julie w grze. Aż byłem w szoku, że nie zaczęła ryczeć ze szczęścia gdy odpadła Aurora. Jednak i tak go nie lubię i nie zamierzam cenić jako gracza między innymi dlatego, że jest ulubieńcem produkcji.

Zastanawiam się czy fakt posiadania HII przez Lauren nie obróci się przeciwko niej. Wiedzą o nim wszyscy na extinction, więc zgaduję, że blindside na Lauren może być jednym z pomysłów finałowej szóstki.

Odnośnie powrotu to wydaje mi się, że najbardziej zasłużyła Aurora i byłoby zabawnie gdyby wróciła :D

Tak sobie jeszcze głośno myślę i po nakręceniu tego sezonu Jeff zwolnił dyrektorkę castingów, więc może to jakiś znać, że Devens nie wygrał ostatecznie tego sezonu?

S38E13 "Idol or Bust"

: 12 maja 2019, 13:21
autor: MaciekRS
Tu i tak finał już jest spieprzony
a)wygra Rick, będzie dla mnie jednym z najbardziej nielubianych i niezasłużonych zwycięzców
b)wygra ktoś inny - to dlaczego tyle czasu poświęcono temu typowi zaniedbując kompletnie innych.

Co to za przyjemność oglądać wyścig gdzie pokazują nam tylko jednego zawodnika mimo że ściga się cała stawka. Ja NIE CHCĘ aby mi na siłę mówiono komu MUSZĘ kibicować. Takie coś działa na mnie odpychająco.

S38E13 "Idol or Bust"

: 12 maja 2019, 15:12
autor: ciriefan
Kelrik pisze:
12 maja 2019, 11:40
Każdy ma inne kryteria oceny zawodników, ale przepraszam jeśli ktoś narzeka na kiepski social to chce mi się śmiać. Naprawdę chcielibyście by wygrał ktoś głównie dzięki relacjom? Ten program to jednak turniej. Social jest dla mnie najmniej ważny bo ostatecznie trzeba umieć liczyć na siebie. Liczy się sprytne podejście, umiejętność manipulacji, szczęście do znajdywania i wykorzystywania HII oraz dyspozycja w konkurencjach. Najbardziej mnie irytuje gdy do 6-tki dochodzą takie osoby jak Julie czy Victoria, które nie są nikim więcej jak pasażerami...
No widzisz, mamy zupełnie odmienne opinie. Ja jestem zaskoczony stwierdzeniem, że socjal może być uważany za najmniej ważny. Sama produkcja mówi o Survivor, że to największy eksperyment socjalny na świecie / najlepsza gra socjalna na świecie. Zasady nie mówią nigdzie, że zwycięzca ma być dobry w strategii / zadaniach / szukaniu HII. Zasady są tylko dwie: dojść do finału (nieważne jak) i zdobyć głosy jury. Nie ma ustalonych reguł,wg których jury ma głosować i jak chcą, to mogą sobie zagłosować na najładniejszego/najstarszego/najbiedniejszego nawet nie oceniając gry. I głosowanie wyeliminowanych na zwycięzcę to jest właśnie twist decydujący o tym, że w finale właśnie socjal decyduje. Jeśli wygrał najlepszy strateg i manipulator, musiał mieć też dobry socjal i relacje, a przynajmniej lepsze od współfinalistów. I z resztą socjal jest istotny nie tylko w finale. Dalej zachodzi się też dzięki relacjom, sojuszom, wspólnemu głosowaniu i eliminowaniu przeciwników. To jest esencja gry, którą powtarza Jeff we wstępie na łodzi do każdego sezonu: "musisz się zaadaptować, bo inaczej zostaniesz wyeliminowany". I właśnie dlatego cała piątka z finałowej szóstki jest o wiele lepszą grupą graczy od Ricka. I jak można przypisać ostatnie dwa ruchy Rickowi? 2 rady temu nawet nie miał pojęcia, że to Ron odpadnie. I Aurora też nie odpadła przez to, że Rick pokazał im HII. W pierwszej fazie Julie wykorzystała swoją relację z Lauren, która z kolei potem odwaliła całą robotę i do ruchu przekonała Gavina i Victorię, to był ruch Lauren wykonany przez nią, bo uważała Julie za goat (i zrobiła to przed radą i ujawnieniem HII). A Rick w obozie jedynie co to "poszedł pogadać z Julie, bo była na uboczu". Ale po co ma gadać z resztą, skoro produkcja podrzuci mu jeszcze dwa ukryte immunitety. Plus gdyby był taki sprytny i miał umiejętność manipulacji, to umiałby zmanipulować grupę tak, żeby na celowniku był ktoś inny a nie on.

S38E13 "Idol or Bust"

: 12 maja 2019, 15:46
autor: Kobra
Uważam, że jedyny sensowny zwycięzca to pasztetowa Lauren ewewntualnie Gavin. Victoria i Julie miały mniejsze lub większe wtopy i raczej byłyby kiepskimi zwycięzcami. Pierwsza jest za bardzo ukryta za innymi, druga popełnia błędy typowej starszej pani runner up. Z kolei Rick to już zupełnie inny kaliber beznadziejności. On cały czas ma z górki. Cały ten twist z eoe jest ogromną pomocą, dzięki której mógł wrócić. Dalej, z dupy otrzymał idola, potem kolejnego znalazł, w między czasie dostał pomoc z eoe i tak ciągnie. Za moment z eoe wróci kolejna osoba i Rick dostanie tarczę/sojusznika i znowu przetrwa.
Rick byłby do przyjęcia jako wypadek przy głupim twiście, gdyby nie robiono z niego jakiegoś bohatera.

S38E13 "Idol or Bust"

: 12 maja 2019, 20:40
autor: Maw
Przecież Rick nie jest dobry w żadnym aspekcie gry. xD Nie umie manipulować, odpadł bardzo wcześnie, izoluje się od plemienia i jego logika to zamiast "każdy chce mnie wywalić, więc muszę stworzyć nowe sojusze i naprawić trochę relacje z innymi" to "jestem na wylocie, więc JEDYNE moje wyjście teraz to znalezienie HII", a HII podrzuca mu produkcja (sorry, ale po jego przyjściu z IoE HII zostało mu dosłownie podrzucone, więc argument że szuka a inni nie odpada). Ja nie wiem jak jakiś FAN (bo casuals to i tak nie wiedzą o co chodzi w tym programie, więc ich przemilczę) może sądzić, że on prowadzi lepszą grę od Lauren, Victorii czy Gavina. Nawet jak wygra (co niestety wydaje mi się nieuchronne, pewnie "znajdzie" kolejne HII, a potem "wygra" rozpalanie ognia albo immunitet) to i tak będzie najgorszym strategiem sezonu. Już dawno nie było kogoś kto był tyle razy out of the loop. To już Kelly Wiglesworth w Cambodii miała większy wpływ na przebieg gry i na to kto odpada. :D

S38E13 "Idol or Bust"

: 12 maja 2019, 22:02
autor: maniana92
Dla mnie to nie tylko ukryte immunitety mu podrzucają, ale wcale bym się nie zdziwił jakby mu dawali jakieś wskazówki co do zadań, bo nagle jakis koleś z brzuchem jest cały czas w czołówce albo wygrywa zadania.

S38E13 "Idol or Bust"

: 12 maja 2019, 23:30
autor: Umbastyczny
Popieram wszystkich, którzy uważają Ricka za kiepskiego gracza. Po pierwsze i najważniejsze już raz odpadł. A po drugie - jest ciągle poza grą. Inni chcą się go pozbyć i nie wtajemniczają w swoje plany. Musi się ratować tylko i wyłącznie immunitetami/HI. Oczywiście dobra forma zadaniowa też jest spoko i mogę ją docenić, podobnie umiejętność znajdowania HI. Ale to muszą być tylko dodatki do socjalu i strategii.


PS: Został nam jeden odcinek, a w grze o zwycięstwo w zasadzie wciąż 16 osób. Brawo twist.

S38E13 "Idol or Bust"

: 14 maja 2019, 19:00
autor: ciriefan
Odcinka to w sumie szkoda czasu mi komentować. Rzygam Rickiem wyskakującym z lodówki - tyle mogę powiedzieć.

Jeśli Rick wygra, będzie to jeden z najgorszych sezonów w historii. Jeśli przegra, będzie nieco wyżej w moim rankingu, ale i tak gdzieś w jego końcowej części. Beznadziejny, wręcz absurdalny twist z EOE. Kradzież czasu antenowego przez weteranów, którzy i tak sflopili, a z resztą od początku nie mieli żadnych szans. Potem kradzież reszty czasu antenowego przez jedną osobę. Mam wrażenie, że ponad połowy obsady to po tym sezonie praktycznie nie znam. Wiadomo, jedni są bardziej charyzmatyczni niż inni. Jedni grają lepiej od drugich. Ale każdy coś tam do tej kamery mówił i chciałbym móc sobie samemu wyrobić opinię, a nie słuchać setnej wypowiedzi o niczym jednej i tej samej osoby. David vs Goliath zrobiło mi nadzieję na jakiś przełom, ale w tym sezonie wszystko wróciło do starej, Jeffowej normy. Już nigdy nie powróci poziom i jakość Survivor sprzed Jeffa jako producenta.

Cieszę się, że za chwilę koniec i będziemy mogli cieszyć się najpierw Survivor South Africa, a potem Australian Survivor, które są aktualnie o wiele lepsze od ich pierwowzoru.

http://survivorpolska.pl/tajemnice-trzy ... xtinction/

KONFY

Rick - 10 (51)
Julie - 2 (25)
Gavin - 4 (22)
Lauren - 4 (22)
Victoria - 2 (20)

Aurora - 4 (15)

Ron - 0 (27)
Wardog - 0 (28)
Kelley - 0 (30)
David - 1 (28)
Julia - 1 (10)
Eric - 1 (14)
Joe - 1 (11)
Aubry - 1 (24)
Chris - 1 (10)
Reem - 1 (15)

Wendy - 18, Keith - 16