WAŻNE! Osoby, które mają problem z zalogowaniem się na forum prosimy o usunięcie cookies/ciasteczek i ponowienie próby logowania.
Ciasteczka można usunąć za pomocą przycisku "Usuń ciasteczka witryny" w stopce forum.

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Awatar użytkownika
Meciek
sole survivor
Posty: 1031
Rejestracja: 09 lut 2012, 00:00
Lokalizacja: Polska
Pochwalił: 22 razy
Pochwalono: 27 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: Meciek » 13 maja 2019, 23:20

DATA PREMIERY: 15 maja, 2019
Obrazek

MaciekRS
3rd jury member
Posty: 295
Rejestracja: 03 mar 2018, 15:17
Pochwalił: 8 razy
Pochwalono: 13 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: MaciekRS » 16 maja 2019, 08:57

Czy może być coś gorszego niż gościu który został wywalony z programu wygrywa jednak ten program? Nie sądziłem że może ale Survivor przebił moje najgorsze oczekiwania.
Dostaliśmy DWÓCH gości którzy wypadli z programu walczących między sobą o zwycięstwo i jeszcze kretynka Sia daje 100k nagrody dla Ricka podczas Reunion. No cóż, osiągneliśmy kompletne dno, całe szczęście że na miejce Survivor US wskoczyły South Africa i Australia i jest co oglądać.

Rozumiem już czemu Robyn Kass wyleciała (jak mogła dać do składu kogoś kto pokonał Joe na EoE). Ale chwilę, przecież to nie ona wymyśliła EoE? Tam powinna w trybie natychmiastowym polecieć cała ekipa. Zarówno ten co wymyślił ten twist jak i wszyscy Ci co twierdzili że to dobry pomysł i dopuścili do jego realizacji. A zresztą po nakręceniu S38 powinni to od razu wywalić do kosza i nakręcić sezon ponownie. Mieli czas od lipca do grudnia na coś takiego ale woleli widzom zaserwować to gówno.

Najgorszy sezon, najgorszy zwycięzca,
Ostatnio zmieniony 16 maja 2019, 12:23 przez MaciekRS, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
damian300d
4th jury member
Posty: 329
Rejestracja: 03 maja 2014, 00:00
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 1 raz
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: damian300d » 16 maja 2019, 10:19

WOW. Końcówka była totalnie zaskakująca, co bardzo mnie ucieszyło bo pewnie jak większość spodziewałem się jednak zwycięstwa Ricka. Ale po kolei:
- CHRIS - No to chyba mamy najgorzej wyedytowanego i najbardziej kontrowersyjnego zwycięzcę ever :D Obstawiałem jego powrót przy pierwszym podejściu, jednak wtedy miał utrudnione zadanie przez Keitha. Cóż, nie udało się wtedy, udało się później. Pewnie będzie debata czy ktoś kto dał się wyeliminować i spędził tylko 12 dni w regularnej grze zasłużył na zwycięstwo - w tym przypadku uważam, że tak. Jak już sobie wymyślili twist z EoE, to bez sensu z góry zakładać, że ktoś kto tam trafi nie może wygrać. EoE to trochę miecz obosieczny - z jednej strony osoba która tam trafia spędza pewien czas poza grą, nie bierze udziału w wyzwaniach i całej strategi itp, co na pewno jest sporym argumentem przeciw w finale. Z drugiej strony ktoś taki ma dużo więcej czasu, żeby stworzyć głębsze więzi z przyszłymi jurorami.Takie były zasady tego sezonu - trudno. Chris mógł się poddać przy pierwszym nieudanym podejściu, mógł być sfrustrowany tak długim pobytem na EOE i podnieść flagę. Warunki nie były zbyt dobre, nie mieli zbyt wiele pożywienia - na pewno odbiło się to na nim (jak i pozostałych) fizycznie i psychicznie. Jednak udało mu się wygrać wyzwanie i potem zrobił wszystko co mógł. Największy szacunek dla niego za to, że dobrowolnie postanowił rozpalać ogień - przebił nawet Ozzego, który dobrowolnie dał się wysłać na RI. Nigdy nikt się tego nie podjął. Stawka była ogromna - Chris mógł dołączyć do grona takich mózgów jak Erik czy Brandon oddających immunitet. Na szczęście pokonał Ricka, jak już było po wszystkim, stwierdziłem że nawet przez ten jeden ruch może to już sobie wygrać. Udało mu się wyeliminować oczywistego ulubieńca produkcji, zrobił coś czego nie udało się dokonać reszcie przez tak długi czas. Po prostu zacząłem bić brawa jak przepalił linkę. Pewnie za pokrzyżowanie planów Jeffa dostał tak marny edit, bo jednak dałoby się go pokazać trochę lepiej. Koniec końców, faktycznie ten krótki czas, jaki mu został, wykorzystał maksymalnie i myślę, że można śmiało stwierdzić, że przez kilka dni zrobił więcej niż niejeden finalista w historii Survivor przez całą grę.

- GAVIN - prowadził solidną grę, opartą na socjalu i byłby zasłużonym zwycięzcą. Jednak nie zrobił żadnego przełomowego ruchu w trakcie całego pobytu i to pewnie zaważyło na wyniku. Sympatyczny, szczery gość, ale trochę taki nijaki jak dla mnie. Jego najciekawszy ruch to chyba wyrzucenie Rona mimo, że ten zapewnił mu nagrodę z żoną - no ale to też nie wynikło z jego inicjatywy.

- JULIE - na pewno nie zasłużyła na 0 głosów. Trochę szkoda, że nikt jej nie docenił. Rzeczywiście nie jest typem osoby, której sędziowie oczekują w finale. Ale grała jak potrafiła, zrobiła co mogła, żeby zajść jak najdalej - była parę razy na dnie, a mimo to jakoś znalazła sposób by przetrwać. Wygrała 2 immunitety pokonując młodszych od siebie. Mimo tego, że jest emocjonalną osoba grała ostro i potrafiła kierować się rozumem, a nie tylko uczuciami. Pokazała się z dobrej strony, no ale jednak w jej historii chodziło przede wszystkim o przemianę jaką przeszła od samego początku.

- RICK - niezmiernie cię cieszę, że postanowiono tylko z niego zrobić gwiazdę sezonu, ale ostatecznie nie wygrał. Jak znalazł ostatni HII, miałem po prostu ochotę wyłączyć odcinek. Gdyby pokazywali go w rozsądnej ilości pewnie nie byłby taki irytujący, ale co za dużo to niezdrowo. Pewnie zaproszą go jeszcze do jakiejś edycji, jednak z innymi powracającymi pewnie nie będzie już taki promowany. Najbardziej obawiałem się tego rozpalania ognia. Totalnie podejrzane było wg mnie to, że kazali im rozpalać ten ogień w innym miejscu niż zwykle i to poza zasięgiem wzroku pozostałych graczy. Sędziowie widzieli coś więcej, ale tez chyba nie mieli jakiegoś dobrego widoku. A tłumaczenie, że będą rywalizować w miejscu, gdzie podjęto najwięcej ważnych decyzji to jakiś bullshit. Jak dla mnie to dawało im większe pole do popisu dla jakichś machlojek, żeby wspomóc Ricka. Jeśli tak było, na szczęście schrzanił i tyle z kombinowania.

- LAUREN - jak dla mnie najlepszy gracz tego sezonu. Była na największej ilości Rad Plemiennych, na większości z nich glosowała poprawnie. Z dna jakim było plemię Manu/Lesu wypracowała sobie naprawdę mocną pozycje. Mimo, że odpadli jej starzy sojusznicy, potrafiła pozyskać nowych. Nie ugięła się pod presją i w sytuacjach naprawdę stresowych nie użyła HII, żeby... tak je zmarnować :( Nie rozumiem czemu zużyła je na Chrisa. Tu plus dla niego, że ją przekonał do wykonania takiego durnego ruchu. Po prostu największy błąd, który kosztował ją miejsce w grze. Naprawdę szkoda, bo gdyby udało się przetrwać do końca i wygrać to naprawdę zasłużenie. Jak odpadła to straciłem nadzieję na zakończenie tego sezonu, koniec końców nie doszło do tragedii jaką byłaby wygrana Ricka. Mam nadzieję, że kiedyś ją zobaczymy jeszcze w jakiejś edycji.

- VICTORIA - w sumie spodziewałem się jej eliminacji na takim etapie. Kombinowała całkiem nieźle, jednak czegoś zabrakło. Mimo kilku wpadek na początku pokazała, że jest solidnym graczem.

EOE
Twist bardzo kontrowersyjny - moim zdaniem jeszcze bardziej niż Redemption Island. O RI przynajmniej wszyscy od początku wiedzieli, do tego trzeba było się jednak bardziej wykazać i wygrać nieraz serię zadań a nie tylko jedno aby powrócić. Pewnie chodziło o furtkę dla powracających graczy no ale nikomu się nie udało. Cel częściowo został zrealizowany i przynajmniej każdy z nich był sędzią. Miejmy nadzieję, że to pierwszy i ostatni raz kiedy wykorzystali taki motyw. Co do osób tam przebywających:
- Aurora - ciekawa postać. Szkoda, ze edytorzy tak ją skrzywdzili i pokazali tak niewiele, a jak już pokazywali to raczej w negatywnym świetle. Rozwaliło mnie jak wspomniano na jednej Radzie, że przeszukiwała torbę Ricka, a sędziowie taki szok na twarzach, jakby była pierwsza osobą w historii programu, która do czegoś takiego się posunęła. Pewnie dlatego, że była taką zaciekłą przeciwniczką Ricka, musiała zostać ukarana.
- Joe - oczywiście musieli marnować czas na rozmowy z nim. Przez chwilę bałem się, że wygra zadanie i wróci - najgorszy możliwy scenariusz. Mam nadzieję, że jego przygoda z Survivor skończyła się raz na zawsze, bo jest tragicznym graczem.
- Aubry, Kelley - obie lubię, szczególnie tą drugą. Totalnie zmarnowały szansę dając się podejść z HII w kieszeni, ale od początku miały pod górkę z łatką mocnych graczy. Aubry trochę irytowała tymi swoimi spazamami jak się okazało, że to już koniec i nie ma szans wrócić do gry.
Co do reszty to nie mam wiele do powiedzenia. Edit w tym sezonie był wyjątkowo beznadziejny, zwłaszcza porównując z poprzednim. Dużo czasu poświęcono na twist, jakieś durne przewagi, które nie odegrały większej roli, a przez to słabo poznaliśmy uczestników.

Przede mną jeszcze Reunion. Zobaczymy czy będzie tak beznadziejny jak reszta w ostatnich latach.

Awatar użytkownika
XanderDE
4th jury member
Posty: 392
Rejestracja: 09 mar 2015, 00:00
Edge of Extinction: Victoria
Pochwalił: 5 razy
Pochwalono: 9 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: XanderDE » 16 maja 2019, 10:38


Awatar użytkownika
Kobra
sole survivor
Posty: 1399
Rejestracja: 17 sie 2011, 00:00
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 7 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: Kobra » 16 maja 2019, 11:05

Lepiej, że wygrał Chris niż Rick i to jedyny plus finału. Jak ktoś wyżej pisał przynajmniej maksymalnie wykorzystał swój powrót do gry w przeciwieństwie do Ricka, który kręcił się jak gówno w przeręblu. Inne plusy sezonu? Wendy, Reem - to ich osobowości nakręcały sezon.
Minus, rozpalanie ognia więcej szkody z tego niż pożytku. Jak dla mnie rozpalanie powinno być w każdym sezonie konkurencją o immunitet, a nie eliminować z gry. Za dużo przewag, idoli, ale od tego już nie uciekniemy.
Twist EOE zmienił sposób postrzegania gry, zwycięzca nie poznał współfinalistów, ale spędził bardzo dużo czasu z jurorami. Myślę, że sezon potoczyłby się zupełnie inaczej, gdyby Chris był pierwszym powracającym. Żal mi trochę pasztetowej Lauren i Gavina, bo to im odebrało zwycięstwo. Staram sobie wyobrazić to oczyma Gavina, typowej i Victorii - są tam 35 dni i nagle z dupy pojawia się jakiś koleś, którego widzą drugi raz na oczy i walczy z nimi o wygraną. No trudno. Zapomnijmy o tym sezonie.
Reunion. Porażka jak zwykle. Dżef szuka plusów gry Chrisa, wynajduje AŻ dwa "ruchy", noale przy okazji podkreśla jakim to wspaniałym graczem jest Rick. Czy ja oglądałem inny program? Nawet na fb widziałem jakieś żale, że Rick jest najlepszym graczem, czy to jakiś żart? Potem nagroda specjalna dla największego cielaka od pseudo artystki, Cochran, trochę Reem, reklama nowego sezonu, który spróbuje zawalczyć o miano najgorszego z Fiji i EOE.

Awatar użytkownika
Maw
8th jury member
Posty: 723
Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
Edge of Extinction: Aurora
Pochwalił: 19 razy
Pochwalono: 13 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: Maw » 16 maja 2019, 11:25

Mogliśmy mieć wygraną Ricka, więc nie jest źle. Czy Chris zasłużył? Zdecydowanie nie, ale jest przynajmniej likable. Gavin i Julie prowadzili dużo lepszą grę (bo Chris nawet mało co grał), Julie powinna dostać chociaż jeden głos. Aurora głosująca na Gavina - kolejny powód, żeby ją stanować. Moi faworyci nigdy nie zawodzą. <3 Ogólnie ten sezon i edit to był mega mess, niestety jeden z gorszych, ale nie pobił takich koszmarków jak GI i RI. Nie winię zbytnio takich Reem czy Aubry za ich głosy, bo przecież one spędziły z Chrisem 20 dni jak nie lepiej, bardzo się z nim zżyły, i nagle miały głosować na Julie lub Gavina, których nawet słabo co znali (Reem w ogóle)? Przerażający jest za to głos Victorii, tak zwanej "superfanki" hejtującej modern Survivora. :D Masz w finale swojego przyjaciela z którym byłaś w sojuszu, który prowadził dobrą grę, ale nie, zagłosuj na kolesia, który odpadł z gry i powrócił. ;) Ostatnie odcinki były naprawdę beznadziejne i to było Rick Show. Jak ja się cieszę, że on tego nie wygrał... Naprawdę go nienawidzę. BTM3 contestant ever. Serio musieli mu poświęcać cały czas antenowy kiedy był tragicznym graczem i nie wygrał, a prawdziwego zwycięzcę nawet rzadko co na IoE pokazywali, bardziej wszystko kręciło się wokół returnees/Reem. Rick na pewno kiedyś powróci niestety i robi mi się niedobrze na samą myśl... Jak dla mnie jedyne osoby, które zasłużyły na powrót to Aurora, Lauren, Gavin, Julie i może Wendy, bo chociaż była ciekawa, ewentualnie Reem dla beki i Chris kiedyś tam. Reszcie podziękuję.

A Sia jest retarded. Pisałem jeszcze w tym sezonie jak niektórzy twierdzili, że Wendy dostanie kasę, że na pewno tak nie będzie, bo ona jest meninist. No i miałem rację. Ona prędzej skoczyłaby z mostu niż wręczyła nagrodę kobiecie. Oczywiście wybrała najgorszą osobę i pupilka produkcji, ale to nie od dziś wiadomo, że ona nie ma za grosz gustu.

MaciekRS
3rd jury member
Posty: 295
Rejestracja: 03 mar 2018, 15:17
Pochwalił: 8 razy
Pochwalono: 13 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: MaciekRS » 16 maja 2019, 12:19

Chris zasłużył o tyle że wykorzystał twist stworzony przez produkcję dla Joe. To nie jego wina że dostał wygraną podaną na srebrnej platerze. Po prostu wykorzystał to co mu dali. Jak to ktoś powiedział The Twist won this season.
To produkcja dała ciała. Jak jury niby ma głosować? Na kogoś z kim przebywali przez od paru do 30 dni na wyspie, dyskutowali, snuli plany czy na kogoś kogo widzą przez 60 min co 2 dni na radzie plemienia. Każdy z jury chciałby być na miejscu Chrisa i nie dziwię się im że oddali taki głos. Ale takie rzeczy powinny dzieci w produkcji przewidzieć. Jaki sens w tym sezonie miała strategiczna gra? Jaki sens miało poprzednie 12 odcinków? I w ogóle czy przy zasadach które teraz tam panują, rozpalaniu ognia, fyfnastu idolach wręczanych lubianym przez produkcję zawodnikom jakaś kobieta ma jeszcze szansę zwyciężyć?
Nie łudźmy się tutaj wygrał Chris a gdyby nie doszedł do finału to wygrałby ulubieniec Sii Rick. Gavin, Julia i Lauren okazuje się że nie mieli żadnej szansy. Żadna kobieta nie miała też szansy powrócić z EoE.
Ostatnio zmieniony 16 maja 2019, 12:27 przez MaciekRS, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
XanderDE
4th jury member
Posty: 392
Rejestracja: 09 mar 2015, 00:00
Edge of Extinction: Victoria
Pochwalił: 5 razy
Pochwalono: 9 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: XanderDE » 16 maja 2019, 12:27

Lepiej, że wygrał Chris niż Rick i to jedyny plus finału.
Mogliśmy mieć wygraną Ricka, więc nie jest źle.
Ludzie zawsze dają się nabrać na te same triki. Wystarczyło, że edytorzy zrobili z Ricka "enemy number one" by ludzie zaczęli się cieszyć z wygranej Chrisa. Prawda jest taka, że obaj są słabymi graczami, bo zostali wyeliminowani przez resztę graczy, dostali przewagi z tyłka, a największą przewagą dla Chrisa to było siedzenie na wyspie i zdobycie wiedzy, której ŻADEN inny twist w grze nie daje i raczej nigdy nie będzie dawać, wiedzę o tym co myślą jurorzy o graczach. To przewaga, która pozwala zadać parę pytań jurorom w australijskim survie MOŻE SIĘ SPALIĆ ZE WSTYDU to tego co dostał Chris na IoE - immunitet na wszystkie rady po odpadnięciu + wiedza jurorów, którzy nieświadomie wyjawiają informacje, chociaż wciąż TEORETYCZNIE są w grze.

Awatar użytkownika
Kamel
4th jury member
Posty: 336
Rejestracja: 21 lut 2016, 00:00
Lokalizacja: Poznań
Edge of Extinction: Kelley
Pochwalił: 30 razy
Pochwalono: 21 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: Kamel » 16 maja 2019, 12:56

Jeden komentarz na ten finał: XDDDDDDDDDDDDDDDD
Obrazek
BBPL: Madzia Justyna Kasia
Agent: Angelika Viola Damian
TAR: Nicole&Victor Brittney&Janelle Colin&Christie Eliza&Corinne Rachel&Elissa

Awatar użytkownika
Maw
8th jury member
Posty: 723
Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
Edge of Extinction: Aurora
Pochwalił: 19 razy
Pochwalono: 13 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: Maw » 16 maja 2019, 13:09

Ale Rick był robiony na hero sezonu i casuals bardzo mu kibicowali jak i pewnie sam Jeff. :D Wystarczy zobaczyć komentarze na insta, tt czy fb.

A Sia wciąż szaleje...

Awatar użytkownika
XanderDE
4th jury member
Posty: 392
Rejestracja: 09 mar 2015, 00:00
Edge of Extinction: Victoria
Pochwalił: 5 razy
Pochwalono: 9 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: XanderDE » 16 maja 2019, 13:20

Ale Rick był robiony na hero sezonu
A produkcja nie wie jaki to ma wpływ na widzów? Casuals - hero, hardcore fans - enemy, a na końcu i jedni i drudzy podają sobie rękę, bo wygrał Chris. Gdyby tak nie pompowali Ricka, o wiele więcej ludzi cisnęłoby po Chrisie, że słaby zwycięzca.

Awatar użytkownika
Kobra
sole survivor
Posty: 1399
Rejestracja: 17 sie 2011, 00:00
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 7 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: Kobra » 16 maja 2019, 13:29

Och, my głupi nieznający się na niczym "casuals", co my bez ciebie "hardcore fan" byśmy poczęli? Ale generalnie to pieprzysz głupoty, ale masz prawo być za Rickiem... jako jedyny :-)

Zresztą, o czym rozmawiamy? Gavin nie miał szans na obronę, jurorów nie interesowało co ma do powiedzenia. Wystarczyło, że Chris na początku wspomniał o swojej soszial gejm i łowieniu ryb dla grupy. Jestem rozczarowany głosami Wardoga i Victorii.

Awatar użytkownika
maniana92
3rd voted out
Posty: 30
Rejestracja: 25 lut 2014, 00:00
Pochwalił: 1 raz
Pochwalono: 1 raz
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: maniana92 » 16 maja 2019, 14:16

Ja wyłączyłem po znalezieniu HII przez Ricka, przewinąłem jeszcze do rady, by zobaczyć czy Lauren odpadła. Wszedłem tylko na forum zobaczyć kto wygrał, bo nawet nie chciałem patrzeć jak Rick się cieszy, tu taka mała niespodzianka, ale nie mam zamiaru tego gówna oglądać. Śmiech na sali.

MaciekRS
3rd jury member
Posty: 295
Rejestracja: 03 mar 2018, 15:17
Pochwalił: 8 razy
Pochwalono: 13 razy
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: MaciekRS » 16 maja 2019, 14:21

Słuchałem przed chwilą wywiadu z Chrisem gdzie stwierdził ze nie mógł zagrać lepiej, jego gra była perfekcyjna.
Pewnie, odpadł jako trzeci, przez miesiąc był sobie z jury nie interesując się grą, nie musiał nikogo wywalać z gry a potem wraca sobie na finał wiedząc co sobie o każdym myślą jego koledzy i koleżanki którzy będą potem głosowali. Po co się martwić o przetrwanie, o sojusze, jak tu rozegrać czyjąś eliminację aby nie stracic głosu. Gdzie tu Survivor?
Nich już dadzą ten pierwszy odcinek S South Africa aby szybko o tym badziewiu zapomnieć.

Awatar użytkownika
damian300d
4th jury member
Posty: 329
Rejestracja: 03 maja 2014, 00:00
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 1 raz
Kontakt:

S38E14 "I See The Million Dollars" / Reunion

Post autor: damian300d » 16 maja 2019, 17:49

Kobra pisze:
16 maja 2019, 11:05
Reunion. Porażka jak zwykle. Dżef szuka plusów gry Chrisa, wynajduje AŻ dwa "ruchy", noale przy okazji podkreśla jakim to wspaniałym graczem jest Rick. Czy ja oglądałem inny program? Nawet na fb widziałem jakieś żale, że Rick jest najlepszym graczem, czy to jakiś żart? Potem nagroda specjalna dla największego cielaka od pseudo artystki, Cochran, trochę Reem, reklama nowego sezonu, który spróbuje zawalczyć o miano najgorszego z Fiji i EOE.
Jeff musiał mimo wszystko jakoś przedstawić zwycięzcę, żeby nie było, że wyszło randomowo i produkcja strzeliła sobie kolano twistem z EoE, choć ewidentnie nie liczył na taki przebieg wydarzeń. Jeff zawsze jara się i podkreśla akcje, które miały miejsce po raz pierwszy i które może określać mianem historycznych, typu Sandra wygrywająca drugi raz, Ciera eliminująca matkę, Cirie odpadająca bez głosowania bo wszyscy inni mieli jakąś formę immunitetu czy z ostatnich remis w finale i rozstrzygający głos 3 finalisty. Tutaj też mógł podkreślać, że pierwsza osoba która odpadła z gry, powróciła i wygrała albo pierwszy zwycięzca który oddał finałowy immunitet i podjął się rozpalania ognia itp. Teraz się tak nie jarał, jeszcze pytał Chrisa czy nie żałuje swojego ruchu przecie Rickowi jakby chciał podkreślić kto powinien wygrać. Twisty typu RI czy EoE zawsze pojawiały się w sezonach z powracającymi graczami. Ciekawe, że w SJDR zrezygnowali jednak z RI, choć Jeff w wywiadach wcześniej twierdził, że ten twist świetnie wpływa na dynamikę w edycji typu Blood vs Water i że tylko w takim przypadku będą go używać. No ale teraz pojawiła się potrzeba ratowania powracających i wymyślili odmienną formę. Niestety weterani zawalili, to przynajmniej udało się uratować ich nowego pupilka Ricka. Idealny scenariusz zakładał jego wygraną. Wtedy Jeff na 99 % rozwodziłby się, jaki EoE to game changing twist, który umożliwił powrót i odkupienie takiego fantastycznego gracza. Ostatecznie wygrała osoba z EoE, ale nie ta która „powinna”. Jedyny plus dla produkcji, że EoE miała jakiś wpływ na ostateczny wynik i nie okazała się totalnym bezsensem. Więc tym bardziej mnie to cieszy, bo ich wymysł obrócił się przeciwko nim. Wystarczy, że wypromowali Ricka na tyle że dostał hajs , choć niczym szczególnym się nie wyróżnił... żenada.

PRZYPOMINAM O UŻYWANIU SPOJLERÓW, GDY PISZECIE O INNYCH SEZONACH! - ADMIN
Ostatnio zmieniony 16 maja 2019, 18:00 przez damian300d, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 38 - Ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość