WAŻNE! Osoby, które mają problem z zalogowaniem się na forum prosimy o usunięcie cookies/ciasteczek i ponowienie próby logowania.
Ciasteczka można usunąć za pomocą przycisku "Usuń ciasteczka witryny" w stopce forum.

S32E05 "The Devils We Know"

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 4983
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
SA: Island of Secrets: Seipei
Survivor AU 2019: Pia
Pochwalił: 9 razy
Pochwalono: 27 razy
Kontakt:

Post autor: ciriefan » 20 mar 2016, 10:43

Odcinek dupy nie urwał. Odpadła kolejna w miarę sympatyczna osoba, którą jako tako dało się lubić, a nadal zostali np. Peter czy Joe. Edit niby w miarę równy w tym odcinku, ale cała historia toczyła się tylko wobec pojedynczych osób. Widać, że ważni dla sezonu będą: trójka z Brawn, Tai, Debbie i Neal. Reszty mogłoby nie być, bo na tym etapie ciężko jest kibicować komuś z takim editem.

Julka - bidulka dała radę i ogólnie jest taka pozytywna, ale brak czasu antenowego do tej pory coś mi mówi, że przyszły tydzień to będzie nudna powtórka z historii i identyczne głosowanie jak dzisiaj, tylko że z Julką na miejscu Anki.

Chan Loh

Neal znalazł HII i spoko, bo jest jedną z niewielu osób dających się lubić. Do tego ma sojusz z moją aktualną faworytką Debbie. Weszli sobie w sojusz z silnymi, co jest spoko, bo choć nie lubię Jasona, to Cydney jest jeszcze w miarę ok. Wygląda na to, że u nich też beauties są na wylocie i tutaj to akurat spoko - za Nick'iem nie przepadam, a Michelle na razie nie pokazała nic ciekawego i jest jakaś taka bez wyrazu.

Gondol

Znowu za dużo Tai'a i przez to przestaję go lubić. No ileż można oglądać tylko jedną osobę? Trzeba przyznać, że Scot bardzo dobrze to rozegrał i tak naprawdę chyba był jedyną osobą, która na tym zyskała. Tyle razy już podkreślają nowy twist z HII, że coś czuję, że dzięki Scotowi oba HII połączą się w super HII. Dziwi mnie to, że nagle Aubry czy Joe mają sojusz z Peter'em. Przyznam też, że chyba po prostu Anka bardzo źle to rozegrała i dlatego brainsi trzymali się razem. Anka od razu pogodziła się z tym, że przez powrót Julki leci ona albo Tai i chciała wrzucić Tai pod autobus. A jakby tak podeszła do Aubry i Joe i powiedziała im, że jest blisko z Julką i mogą mieć potem z nią sojusz? A jakby powiedziała Aubry o babskim sojuszu i ją do niego wkręciła? Aubry powinna to przemyśleć, zwłaszcza że jak to zazwyczaj bywa babki lecą jedna po drugiej (4 eliminacje na 5). Cóż, Tai raczej nie poleci, bo ma nowy bromance ze Scotem. W tym plemieniu można mieć jedynie nadzieję, że w końcu odpadnie Peter, ja jednak stawiam na kolejny nudny odcinek z eliminacją Julki. Trzymam jednak kciuki, żeby się uratowała.

Anki szkoda, bo była jedną z niewielu osób, które dało się lubić. Miała wiele pecha - straciła Caleb'a, po przemieszaniu znalazła się w mniejszości i bez swoich najbliższych sojuszników, była wizja powrotu Julki, dodatkowo Scot dowiedział się o HII Tai'a i chciał go użyć. Pomimo pecha Anka mogła rozegrać to lepiej. Laska ma potencjał i Jeff to widzi, więc może kolejne second chance będzie dla niej takim samym odkupieniem jak dla Kelley.

frasiek
runner up
Posty: 977
Rejestracja: 27 gru 2010, 00:00
Pochwalił: 1 raz
Pochwalono: 9 razy
Kontakt:

Post autor: frasiek » 20 mar 2016, 16:03

Seth pisze:
A już żeby do pieca dowalić, to liczę na wygraną Jaisona.
Jason to największe rozczarowanie tego sezonu. Zapowiadał, że wygra grając tak jak Hantz, a póki co to najwyżej jest słabą imitacją Boston Roba. W sumie to jego zwycięstwo byłoby całkiem niezłym podsumowaniem tego sezonu.

Awatar użytkownika
tombak90
sole survivor
Posty: 2501
Rejestracja: 12 mar 2011, 00:00
Lokalizacja: Poznań
SA: Island of Secrets: Tania
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 41 razy
Kontakt:

Post autor: tombak90 » 23 mar 2016, 02:09

Koszmar Faperów trwa. Po widowiskowych zgonach Eli i Ali, teraz przyszła pora na Ankę i jeśli w kolejnym epie dostanie się jeszcze Julce, to już w ogóle tylko usiąść i wyć. Mnie generalnie odcinek mimo wszystko uhahał - gdyż z zasady hahają mnie wszystkie odcinki z przemieszaniem, aczkolwiek zgodzę się z biadolącymi, że edytorzy przychlastali tu sprawę i eliminacja była zbyt oczywista.

I jeszcze jedna szybka uwaga we wstępie. Leśne Skrzaty Jeffa Probsta czy ktokolwiek, kto troszczy się o pokazywanie uczestnikom zza czapki Jeffa karteczek typu "aplauz", "udawajcie zszokowanych", "bardziej, kurwa!", itp, powinien dostać parę dolców mniej do pensji, bo na przykład reakcje surwajwors na wieści Jeffa o tym, jak wyglądać będzie przemieszanie, powodowały, że niewiele brakowało, a ze śmiechu wyszczałbym w pory wszystkie wypite tego dnia wareczki. Te wszystkie rozdziawione paszcze, jęki śmiertelnego zdziwienia (fakt, przecież jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby w trójlplemiennym sezonie, przemieszanie odbyło się w piątej rundzie), czy łapanie się za czoła, wyglądały jak przy seansie "Złotopolskich" w Kółku Emeryta.

Zaczynając pojazdy personalne, to przede wszystkim, trzeba zauważyć, że mentalna więź między trzema bjutiskami powinna czym prędzej zostać spalona na zgliszcza. Na miejscu obu brunetek, nasłałbym do obozu czerwonych płatnych zabójców, względnie liczył na to, że pozostawiona sama sobie Sokołowska spadnie ze stołka myjąc okna w shelterze/ poślizgnie się na kałużach jadu wypluwanego tam wcześniej przez Scota & Jasona, wywinie orła, uderzy swoją słowiańską główcią o garnek i dostanie wstrząsu mózgu, gdyż obecność całej i zdrowej koleżanki i jej potencjalny powrót do gry, stawiał je obie w posranej sytuacji i praktycznie jedynym pytaniem odcinka było to, które plemię zwycięży w ICku/ tj. czy kopa w jędrną pupcię dostanie Anna czy Michele. Wkaaarwia mnie też, że zarówno Kyle-czy-też-Jason oraz Scot, ustawili się dobrze w swoich nowych szczepach, bo zacierałem już łapy na myśl, że tuż po przemieszaniu wszyscy rzucą się na nich jak Młodzież Wszechpolska na roznosiciela Newsweeka w rurkach, no ale niestety.

GONDOL (wreszcie zczaiłem się, że te plemiona mają jakiekolwiek nazwy poza BBB)
Sojusz Taia i Scota jest oficjalnie najmniej estetyczną rzeczą, jaką widziałem od czasu przedśmiertnej sesji Kiszczaków do "Faktu". Wyglądają razem jak patafil i pataszan, a Tai sięga mu co najwyżej... tam, gdzie pewnie chciałby sięgać. Jakoś tam lubię tę sepleniącą, azjatycką poczwarkę, więc dostaję piany na myśl o tym, że dwóch cebulaków może go w najbliższym czasie wciągnąć w swoje machinacje. I pewnie tak się stanie, gdyż idę o zakład, że Leśne Skrzaty Jeffa Probsta zapłaciłyby krwią swoich matek, gdyby ten nowy, hiper-odjazdowy twist o łączeniu HII miałby zostać niewykorzystany, więc będą robić wszystko, by kazać właścicielom poszczególnych ajdoli się skumać. Oceniając jednak na sucho: Scot ruszył ziemniakiem, którego roboczo nazywa głową i dokonał bardzo dobrego ruchu. Ruch Taia jest bardziej dyskusyjny, ale skłaniam się raczej ku temu, że powinien podać Ance pomocną dłoń, bo gdyby akcja wypaliła, mieliby wraz z Sokołowską całkiem silny skład plus info, gdzie ukrywa się drugi ajdol.

Barack z każdym epizodem udowadnia, że czas Demokratów minął. Nie wiem, na ile on udaje, a na ile urodził się idiotą, ale jego tekstów słucha się jak bałwanka Arctosa z Tabalugi i czuję, że tego typu odzywki "och, jakżem wielki" mają nas przygotować na obejrzenie jego efektownej zagłady. Dziadzio Józio na razie rozwiązuje krzyżówki/pędzi bimber gdzieś na boku, ale z zapowiedzi wynika, że w przyszłym epie się uaktywni i wystrzeli ze sztucznej szczęki do Baracka. Mam nadzieję, że nie stanie mu przy tym serce ani nic innego, bo cały czas mam wrażenie, że medical skrada się tutaj bliżej niż myślimy. Aubry dobrze kombinuje, ale choćby się zesrała na złoto, przyozdobiła to listkiem bazylii i podpisała "kochanemu tombakowi", raczej i tak nie wzbudzi mojego zainteresowania, bo jak na nią patrzę, to aż mam ochotę poczytać Orzeszkową.

Anny trochę szkoda, bo wyszła na TypowąWyruchanąPrzezPrzemieszanie, dołączając do tak zacnej obsady jak Wentworth, Michelle z Fiji, Jacquie, Aaron, czy późniejsza Alexis. Ku pokrzepieniu serc, możemy jednak mieć nadzieję, że producenci pochylą się nad jej tragicznym losem przy rekrutacji do S34. W końcu przykład Wentworth pokazał im, że warto dawać drugie szanse takim męczennikom za wiarę, krzyż i fistaszki.

CHAN LOH
TypowaStarszaPaniRunnerUp konsekwentnie zbiera konfy pod tytułem "jaaa, patrzcie, jaka ona zajebista". Jej działania są na razie wzorowe, ale co z tego, skoro nauczeni schematem i tak już wiemy, że w finale jurorzy wrzucą ją do cysterny hejtu i wyślą na Sybir, żeby ćwiczyła sobie te swoje podciągnięcia z Yeti, Tatarami, Czuwaczami i pieprzonym Raskolnikovem. Plotki głoszą, że Neal znalazł ajdola, ale tu muszę wierzyć na słowo, bo w tej scence usnąłem już na etapie, gdy dumnie oznajmił, że soł-aj-lukt-for-samfin-dat-stends-ałt. Aczkolwiek fakt, że go znalazł, nieco mnie zdziwił i wygląda na to, że będzie w tym sezonie ważniejszy niż się wydaje, bo Leśne Skrzaty Jeffa Probsta nie pozwoliłyby raczej, by ajdola znalazł ktoś niegodny, tylko prawdopodobnie pogoniłyby go spod tego drzewka i powiedziały ićććć sobie człowieczku zobacz czy cię nie ma gdzie indziej, to sprawy dorosłych. Chociaż może Neal przekaże swoje znalezisko w subtelne, wyniszczone kwasami rąsie TypowejStarszejPaniRunnerUp, wtedy już miałoby to więcej sensu i bylibyśmy w domu.

Kyle-czy-też-Jason oraz Cydney wychodzą na potencjalnych swing vote'ów, co rujnuje mój idealny świat, gdyż w nim dostaliby w czambuł czym prędzej. Bjutisi mają raczej przekichane, ale jeśli już ma do tego dojść, mam nadzieję, że uratuje się Michele - co prawda była na spacerze z psem gdy Bozia rozdawała cycki, ale i tak jest ładna. Poza tym, teraz, kiedy najazd Polaków na obóz przestał już grozić temu plemieniu, być może spadnie z niej target i poturla się na przykład w stronę Nicka, który jest mentalnie trochę jak Barack, tylko z wybielonym ryjem i bardziej skąpym editem. Słuchając jego wypowiedzi, nie zdziwiłbym się, gdyby co rano przed umyciem zębów trzepał sobie dzyndzla przed lustrem, machając nim w rytm utworu "I'm too sexy for my love"
"Mamma, mamma, mamma ostrzegała, żebyś piwa, wina, wódy, bimbru nie mieszała!"

frasiek
runner up
Posty: 977
Rejestracja: 27 gru 2010, 00:00
Pochwalił: 1 raz
Pochwalono: 9 razy
Kontakt:

Post autor: frasiek » 23 mar 2016, 20:26

tombak90 pisze: Barack z każdym epizodem udowadnia, że czas Demokratów minął.
Trump 2016 ?

Awatar użytkownika
tombak90
sole survivor
Posty: 2501
Rejestracja: 12 mar 2011, 00:00
Lokalizacja: Poznań
SA: Island of Secrets: Tania
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 41 razy
Kontakt:

Post autor: tombak90 » 24 mar 2016, 03:16

frasiek pisze:
tombak90 pisze: Barack z każdym epizodem udowadnia, że czas Demokratów minął.
Trump 2016 ?
Gdybym był Amerykańcem, to kto wi, może i Trump-2016 :D Jako Polak może nie mam tego w dupie, ale też nie w sercu. Gdzieś pomiędzy, obstawiam pępek.
"Mamma, mamma, mamma ostrzegała, żebyś piwa, wina, wódy, bimbru nie mieszała!"

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 1063
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
SA: Island of Secrets: Seipei
Survivor AU 2019: Pia
Pochwalił: 21 razy
Pochwalono: 6 razy
Kontakt:

Post autor: Umbastyczny » 26 mar 2016, 21:41

Wkurzył mnie początek odcinka i Jeff mówiący o twiście.

No bo proszę ja Was? Zaskoczyło ich, że w grze jest 13 osób, a twist miał być przy 14? To może trzeba skończyć więcej niż jedną klasę podstawówki i ogarnąć się, że jak było 15 osób, a potem ewakuowaliście Caleba i zaprowadziliście Alecię na rzeź to zostanie 13. Po prostu twist trzeba było zrobić po ewakuacji od razu i tyle. Albo nie mówić uczestnikom prawdy i udawać, że twist z exile zamierzony.

Neal znalazł HI, fajnie, bo nawet go lubię, mimo, że w sumie jest strasznym duchem i postacią z tła.

Podział plemion ciekawy, bo wyglądało na to, że w obu nowych plemionach może się sporo dziać i być ciekawie.

Chan Loh - 3 duety, każdy duet szukał drugiego do pary, co jest dość logiczne. Ale gdzieś liczyłem, że któryś się duet się rozpadnie i jedno wypnie na drugie :P.


To Tang - biedna Julka. Zostawienie jej samej sobie groziło kolejnym medicalem.

Gondol - brainsy myślały całkiem logicznie. Zaskakujące było to, że Aubry i Joe nagle się już kumplują z Peterem z wzajemnością, ale jednak logiczne, że powinni się trzymać w trójkę. Logiczne też, że powinni zaatakować bjutich, skoro Julka miała za chwilę zasilić ich szeregi.

Anna - szkoda jej, bo ją lubiłem (kolejny cios po eliminacjach Liz i Alecii). Nie miała za dużego pola manewru, walczyła o siebie, ale nie wyszło.

Tai i Scot - jako duet wyglądają komicznie. Albo żałośnie. W sumie jedno i drugie. Ale jakoś wolę zdecydowanie ich duet niż Scott-Kyle czy Tai-Caleb. Użycie HI na Annie i wywalenie Petera byłyby mega widowiskowe. Jednak trzeba przyznać, że dla Scota wywalenie Anny było korzystniejsze. Brainsy uważają go za swego czlowieka, "uratował" Taia i zacieśnił z nim sojusz, zna posiadaczy dwóch HI. No i jakby wywalić Petera to swoją sytuacje przydupasa 3 brainsów zamieniłby na rolę przydupasa 3 bjutich. Jednak Tai chyba powinien ruszyć tym HI, sam nie wiem - są plusy dodatnie i plusy ujemne tej sytuacji.

Awatar użytkownika
Saw
4th jury member
Posty: 317
Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
Survivor AU 2019: Pia
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 5 razy
Kontakt:

S32E05 "The Devils We Know"

Post autor: Saw » 19 paź 2019, 18:17

Masakra, jaki ten sezon staje się coraz beznadziejny. Najpierw odpadła Liz, później Alecia, a teraz Anna. A co najgorsze kolejne do odpadki są Michele u niebieskich i Julia u żółtych, czyli ostatnie osoby, które wzbudzają sympatię. Męczy mnie już ten sezon i przemieszanie nie wiele w tym zmieniło. Historia cały czas się kręci wokół tych samych osób, co już naprawdę nie jest śmieszne. Caleb odpadł to Tai znalazł kolejnego za którym będzie latał. Tym razem trafiło na Scota i już widać zapowiedź ich bliższej relacji. Chyba wolałem jednak tą pierwszą opcję, bo Sccota od początku nie trawię. Eliminacja Anny była bardzo przewidywalna i logiczna ze strony pozostałych. Na jej miejsce i tak wpadnie jej sojuszniczka, a to w przypadku jej pozostawienia mogłaby skutkować utworzeniem mocnej trójki Anna/Julia/Tai. Na pewno Brians i Sccot postapili słusznie. Tai raczej też, bo szkoda byłoby tracić na tym etapie HII.
U przeciwników jest układ 2/2/2, ale widać że Mądrzy chcą grać z silnymi, a to oznacza że w przypadku rady po dupie dostanie ktoś z pięknych, a raczej na pewno Michele.
Co tam jeszcze było ciekawego w odcinku? Ach no tak... Neal znalazł HII, co nieco mnie zaskoczyło. Nie pamiętam kiedy ostatnio i czy w ogóle ktoś z tak słabym editem zgarnął HII. Nie powiem jest to niecodzienna sytuacja i tylko nurtuje mnie co się takiego wydarzy, że produkcja nie robi z niego w tym momencie bohatera. Pewne jest że tego immunitetu nie użyje właściwie, bo w innym wypadku historię miałby lepiej rozbudowaną. Może będzie tym który odda immunitet, by utworzyć Super HII.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 32: Kaoh Rong (Brawn vs. Brains vs. Beauty)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość