WAŻNE! Osoby, które mają problem z zalogowaniem się na forum prosimy o usunięcie cookies/ciasteczek i ponowienie próby logowania.
Ciasteczka można usunąć za pomocą przycisku "Usuń ciasteczka witryny" w stopce forum.

S32E11 "It's a 'Me' Game, Not a 'We' Game"

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Meciek
sole survivor
Posty: 1059
Rejestracja: 09 lut 2012, 00:00
Lokalizacja: Polska
Pochwalił: 22 razy
Pochwalono: 28 razy
Kontakt:

S32E11 "It's a 'Me' Game, Not a 'We' Game"

Post autor: Meciek » 25 kwie 2016, 13:56

PREMIERA w USA: 27 kwietnia
WIDOWNIA: 9.47 miliona, 2.1/8
Obrazek
"Jeden uczestnik trzyma klucz do zadania o immunitet i zapewnia sobie miejsce w finałowej szóstce. A także, po szokującej radzie plemienia jeden sojusz może się nie odbudować."

Awatar użytkownika
XanderDE
5th jury member
Posty: 409
Rejestracja: 09 mar 2015, 00:00
Pochwalił: 5 razy
Pochwalono: 10 razy
Kontakt:

Post autor: XanderDE » 28 kwie 2016, 12:55

Jak Muszelka wybrała Aubry na nagrodę to już właściwie można było na 90% powiedzieć, że Julka odpada. Jak jeszcze przegrała zadanie z Muszelką to już było praktycznie pewne.
Dziwne, ale w tym momencie to zaczynam kibicować Jasonowi, żeby jakimś cudem ściął Aubry w, którymś z następnych głosowań ;D

Awatar użytkownika
Veron
2nd jury member
Posty: 201
Rejestracja: 13 gru 2015, 00:00
Lokalizacja: ??d?
Pochwalono: 1 raz
Kontakt:

Post autor: Veron » 28 kwie 2016, 19:16

Uważam, że ten sezon jest jednak dobry, nie ma co smęcić niepotrzebnie. Jest bardziej w stylu początkowych sezonów a przy tym dużo niezłych strategów. Dziewczyny są bardzo silne w tym sezonie, gdzie nawet taki mistermind jak Debbie nie dała sobie rady z nimi.

To, że dojdzie do eliminacji Julii każdy z nas od dawna wiedział, ale trzeba przyznać, że rozegrała bardzo dobre zawody jak na taki marny edit. Jestem niepocieszony, bo kamera ją uwielbia. Jest bardzo ładna, ślicznie się uśmiecha i gada do rzeczy. Jest o wiele bardziej charyzmatyczna od nijakiej Michaelle, strategicznie to jeden z filarów w tym sezonie. Choć można się doszukać błędów. Wywalenie Debbie i Nicka na dłuższą metę jednak nie było dobrym posunięciem dla niej samej, choć ciężko powiedzieć jakby się potoczyło gdyby oni zostali.

Kibicuję z całych sił Cyd, gra prawie idealnie. Ma wszystko pod kontrolą razem z Aubry, myślę że niestety już się tu nic nie wydarzy, bo największe zagrożenia już są poza grą.
Aubry w poprzednim epizodie chyba zrobiła najlepszy ruch ever w tym sezonie przeciągając Tai, ale nie przepadam za nią.

Joe i Tai to sama pułka strategiczna, tylko że azjata ma tyle szczęścia że ma immunitet. Jego gra jest tak beznadziejna, że nie można tego na spokojnie oglądać. Jego hipokryzja sięgnęła maksimum już dawno, ale to przepraszania Jasona czy jakieś moralne gadki są po prostu nie do zniesienia. Dwa epizody temu ostro sabotuje grupę nawet bez namów Scotta i Jasona a teraz udaję świętego, omg. Jego postać jest tak fałszywa i tak dwulicowa, że mdli. Każda wypowiedzią robi z siebie męczennika i guru duchowne i filozofa życia. Oddałbym szacunek gdyby jeszcze jego gra była dobra, ale on po prostu jest wykorzystywany przez każdego.

Michaelle niby zrobiła dobry ruch odcinając się od Julli, ale czy przetrwa chociaż jeden odcinek dzięki temu? Teraz stała się amebą Cyd i w sumie cała gra to bycie amebą.
Obrazek

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4724
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Pochwalił: 111 razy
Pochwalono: 28 razy
Kontakt:

Post autor: Jack » 28 kwie 2016, 20:39

Dość dobry odcinek, chociaż po zdobyciu immunitetu przez Michele wiadome było, że Julia nie ma zbyt dużych szans na pozostanie w grze.
Dziewczyny najpierw założyły sojusz, a teraz wycinają się wzajemnie: Debbie, teraz Julia.

Ciekawie byłoby zobaczyć Cydney, Aubry i Michele w F3. Jednak nie wydaje mi się, że jest to realny scenariusz. Pewnie do finału, albo do F4 jakimś cudem dotrwa Joe, który powiedzmy sobie szczerze, zagrożeniem nie jest żadnym.

Jason - nie widzę szans na jego pozostanie w grze. Być może uda mu się przetrwać kolejną radę, ale musiałby zdobywać immunitety żeby osiągnąć coś więcej.

Tai - ma swoją nagrodę + ukryty immunitet + Aubry. Nie jest to zła pozycja, ale czy teoretycznie gdyby znalazł się w finale to miał jakąś szansę na wygraną? Raczej nie. Tai nie wygra, bo zmienia sobie strony,
gdy coś wychodzi nie po jego myśli to zaczyna szaleć np. sabotuje plemię i niszczy obóz.

Mam nadzieję, że kolejne odcinki będą dobre, a w finale znajdą się osoby, które na to zasłużyły.

Kobra
sole survivor
Posty: 1482
Rejestracja: 17 sie 2011, 00:00
Pochwalił: 5 razy
Pochwalono: 11 razy
Kontakt:

Post autor: Kobra » 28 kwie 2016, 21:21

Myślę, że Debbie to była zmyłka. Tak naprawdę Tai to #TypowaStarszaPaniRunnerup.
Odcinek przewidywalny. Jak zostało powiedziane mało może się zmienić. Jedynie Cyd i Michelle mogą się ogarnąć i wyrzucić kogoś od Aubry, co i tak trudne ze względu na HII oraz przewagę Taia. Ogólnie, obie dziewczyny powinny zacząć rozważać różne opcje.
Tai z tymi swoimi przeprosinami był zwyczajnie żałosny. Dlaczego amerykanie go lubią? Przecież perfidnie widać, że produkcja na siłę stara się robić z niego kogoś, kim nie jest. Wkurzył mnie Joe w zadaniu o immunitet. Wiem, że nie miał szans wygrać, ale takie odpuszczanie jest do dupy. Na zasadzie Willa i jego "posiedzę sobie na ławce, ale za to dajcie mi list z domu" - kompletnie może sobie olać, bo i tak nikt go nie wyeliminuje.
Ciekawy rozkład; w grze zostało 6 osób z czego po dwie z oryginalnych grup: jeden mężczyzna i jedna kobieta.

Awatar użytkownika
Meciek
sole survivor
Posty: 1059
Rejestracja: 09 lut 2012, 00:00
Lokalizacja: Polska
Pochwalił: 22 razy
Pochwalono: 28 razy
Kontakt:

Post autor: Meciek » 29 kwie 2016, 15:09

Całkiem okej odcinek!

Julia sama sobie zapracowała na eliminację, bo wszystkie dziewczyny widziały, że nie mogą jej zbytnio ufać, więc nie uważam, że odpadła "niesprawiedliwie".

Na ten moment liczę, że wygra Michele, Aubry albo Cydney, bo Jason jest denerwujący, Tai w sumie nie jest zły, ale mam go już dość, a Joe to... kto?

frasiek
runner up
Posty: 977
Rejestracja: 27 gru 2010, 00:00
Pochwalił: 1 raz
Pochwalono: 9 razy
Kontakt:

Post autor: frasiek » 29 kwie 2016, 23:52

Tak jak wcześniej nie miałem komu kibicować to teraz już nawet nie mam kogo hejtować, bo Jason postawiony pod ścianą potrafi się opanować, a Taj to bardziej się nadaje na ofiarę niż na kata.

Seth
3rd voted out
Posty: 33
Rejestracja: 11 maja 2014, 00:00
Kontakt:

Post autor: Seth » 30 kwie 2016, 09:14

Pisałem to już wcześniej, ale Joe to jest nieporozumienie kompletne. Co on tam robi? W zadaniach się nie stara, odpuszcza, strategiczne zero. Czy on myśli, że ma jakieś szanse na wygraną? Ładnie go podsumował Jaison, gdy został sam, podczas, gdy dziewczyny poleciały na nagrodę.

Aubrey według mnie już nic nie zatrzyma, pewnie idzie po wygraną.

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 1062
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
SA: Island of Secrets: Seipei
Survivor AU 2019: Pia
Pochwalił: 21 razy
Pochwalono: 6 razy
Kontakt:

Post autor: Umbastyczny » 30 kwie 2016, 17:26

Julia [*]

Szkoda jej, bo i sympatyczna była, i ładna, i niby polska :P, i całkiem spoko grała. ALE no, granie na 2 fronty jest ciekawe, lecz jednocześnie ryzykowne. W sezonie z większymi amebami nic złego by się jej nie stało, ale tutaj inni (a w sumie Aubry i Cydney) nie pozwolili sobie na to. Szkoda, że jej nie wyszło. Może gdyby nie poparła tak łatwo wywalenia Nicka czy Debbie, którzy w sumie byli po jej stronie, miałaby teraz łatwiej. Nie ma co gdybać, odpadła i tyle, inni byli lepsi. Występ jednak udany i na plus.

Nie wiem czy ten ruch był korzystny dla Cyd i Michelle, które tym samym umocniły tylko pozycję Aubry. Cyd gra dobrze, ale wywalenie Aubry ułatwiłoby jej życie, a finałową wygraną miałaby w zasadzie w kieszeni. Aubry w tym odcinku jakby mniej, ale póki co i tak wszystko się dla niej układa super. Dla dobra sezonu powinniśmy liczyć jeszcze na catfight Cydney z Aubry :P Choć jak dojdą razem do finału to przynajmniej rada będzie ciekawsza, bo nieoczywista.

Joe to duch i kompletny antygracz. Tai mnie irytuje. Jason jakoś mnie wkurzający się zrobił.

Kibicuję Michelle jeszcze, liczę, że się ogarnie i jeszcze pokaże co potrafi, zrobi jakiś ruch i zacznie rozdawać karty. Bo na obecną chwilę jak dojdzie do finału, to nie ma czym zabłysnąć...

Awatar użytkownika
XanderDE
5th jury member
Posty: 409
Rejestracja: 09 mar 2015, 00:00
Pochwalił: 5 razy
Pochwalono: 10 razy
Kontakt:

Post autor: XanderDE » 30 kwie 2016, 17:52

Joe to duch i kompletny antygracz.
Kto wie? Może czeka na odpowiedni moment, żeby jednym ruchem pozamiatać xD
Np. w następnym epie ogarnie Taia i Jasona, i razem pójdą do finału ;D

Żarcik, ale to by było epickie :) Być może nawet by wygrał, gdyby to zrobił 8)

Eda90
Posty: 2
Rejestracja: 02 maja 2016, 00:00
Kontakt:

Post autor: Eda90 » 02 maja 2016, 19:44

Szkoda, że Cyd nie głosnęła na Taia. Wkurza mnie ten gejowaty hipokryta, a teraz już mało co może go powstrzymać przed dojściem do finału, bo jak poleci Jason i Michele to koniec.

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 4981
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
SA: Island of Secrets: Seipei
Survivor AU 2019: Pia
Pochwalił: 9 razy
Pochwalono: 27 razy
Kontakt:

Post autor: ciriefan » 03 maja 2016, 23:00

Strasznie nudny odcinek. Odpadł ktoś z mniejszościowej dwójki, przewidywalnie. Sam stawiałem po edicie, że to będzie Julka, więc tym większa nuda. Gdyby chociaż historia opowiadana przez edit albo ludzie byli ciekawi...

Michele pokazała, że jednak jest beznadziejna. Sama przyznaje, że jest na uboczu, a potem kompletnie nic nie robi i wraca do tego sojuszu. Nie podoba jej się eliminacja Julki, której ufa całkowicie i co robi? Próbuje jakkolwiek ją ratować i zmienić głos na kogokolwiek innego? Ależ skąd. Przytakuje wszystkim i ją eliminuje chlipiąc nad koniec nie wiadomo nad czym. Chyba nad swoją nieistniejącą grą polegającą po prostu na byciu jednym z głosów.

Mistrzynią odcinka jest Cydney. Co mówimy Julce? Że głosujemy na Tai'a. A Tai stoi obok XD Jego mina boska w tym momencie.

Cóż, Julka odpadła i dla mnie oficjalnie ten sezon się skończył. Nie interesuje mnie zakończenie. Jedyne zasłużone osoby na wygraną to Cydney i Aubry, której nadal nie mogę polubić. Joe to ameba. Michele nic nie robi. Tai jest tak cholernie irytujący. Jason'a nie lubię. Mam nadzieję, że Julka dostanie kiedyś szansę w jakimś all stars. Pomimo swojej młodości i blondu na głowie nie była słodkim pustakiem nic nie wnoszącym do gry. Grała, kombinowała, była świetna w zadaniach. Zasłużyła najbardziej z obsady. Do tego jej słodziutka twarzyczka i polskie korzenie. Julka musi wrócić <3

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 32: Kaoh Rong (Brawn vs. Brains vs. Beauty)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość