WAŻNE! Osoby, które mają problem z zalogowaniem się na forum prosimy o usunięcie cookies/ciasteczek i ponowienie próby logowania.
Ciasteczka można usunąć za pomocą przycisku "Usuń ciasteczka witryny" w stopce forum.

Survivor: The Amazon (sezon 6)

Awatar użytkownika
ctoria
7th jury member
Posty: 682
Rejestracja: 08 mar 2010, 00:00
Pochwalono: 1 raz
Kontakt:

Survivor: The Amazon (sezon 6)

Post autor: ctoria » 15 mar 2010, 22:09

Obrazek

Szósty sezon amerykańskiego reality show Survivor. Był on filmowany od 7 listopada do 15 grudnia 2002, w Brazylii nad rzeką Rio Negro (w lasach amazońskich). Jest to pierwszy sezon, w którym plemiona zostały podzielone według płci:

JABURU
: Deena Bennett, Jeanne Hebert, Janet Koth, Shawna Mitchell, Jenna Morasca, Christy Smith, Heidi Strobel, Joanna Ward

TAMBAQUI: Ryan Aiken, Alex Bell, Rob Cesternino, Matthew Von Ertfelda, Dave Johnson, Butch Lockley, Daniel Lue, Roger Sexton

Po połączeniu plemię zoostało nazwane Jacaré (z portugalskiego "aligator").

Obrazek

Awatar użytkownika
Roxy
sole survivor
Posty: 2572
Rejestracja: 25 mar 2010, 00:00
Pochwalił: 1 raz
Pochwalono: 12 razy
Kontakt:

Post autor: Roxy » 14 kwie 2010, 22:01

co by kto nie mówił o tym sezonie ja jestem nim zachwycona :)
zwyciężczyni zasłużona, zadania super, lokalizacja może mniej udana moim zdaniem ale to co oni tam wyprawiali
Heidi i Jenna naga podczas zadania, szaleństwo Matthew, Rob i jego 'wielki plan' :wink: głucha Christy

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5043
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Pochwalił: 10 razy
Pochwalono: 32 razy
Kontakt:

Post autor: ciriefan » 17 kwie 2010, 21:41

Moim zdaniem też jest to jeden z lepszych sezonów :) Ale zwyciężczyni akurat nie lubię. Na uznanie zasługuje jeden z najlepszych graczy w historii: Rob. Lubiłem też Christy i Deenę :)

Awatar użytkownika
emka
1st jury member
Posty: 152
Rejestracja: 13 mar 2010, 00:00
Pochwalił: 1 raz
Kontakt:

Post autor: emka » 11 maja 2010, 06:46

Rob był świetny w tym sezonie, zdecydowanie najlepiej grał, miał świetne podejście do gry i umiał się manipulować ludźmi. Powinien wygrać. Co do zwycięzcy to nie uważam żeby coś tak super zrobiła aby wygrać poza zdobyciem immunitetów na koniec. Było sporo fajnych osób w tym sezonie, na pewno należy do bardzo udanych sezonów.

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5043
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Pochwalił: 10 razy
Pochwalono: 32 razy
Kontakt:

Post autor: ciriefan » 11 maja 2010, 16:16

Moim zdaniem Rob powinien być w Heroes vs. Villains jako Villain oczywiście. Pewnie jednak go nie wzięli, bo obawiali się, że powtórzy się historia z All-Stars: wszyscy się bali jego inteligencji i pozbyli się go na początku.

Awatar użytkownika
tombak90
sole survivor
Posty: 2510
Rejestracja: 12 mar 2011, 00:00
Lokalizacja: Poznań
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 43 razy
Kontakt:

Post autor: tombak90 » 11 cze 2011, 03:56

Ej, sezon zaczyna się naprawdę ciekawie! Dalej jednak uważam, że trochę niesprawiedliwie jest dzielić plemiona według płci. Dziewczyny swoje zwycięstwo zawdzięczają fatalnemu występowi Daniela. Irytuje mnie ten koleś niesamowicie. Zarozumiały i pewny siebie, choćby w tej rozmowie między plemionami przed IC, a jak przychodzi co do czego, to się nie wykazuje. W obozie też nie bardzo. Mam nadzieję, że szybko odpadnie. Teraz powinien był wylecieć zamiast Ryan'a. Ten też zawiódł w IC, ale chociaż próbował to nadrobić gadką w obozie, poza tym bardzo dobrze zaczął kombinować strategicznie, a Daniel tylko się temu przyglądał. Polubiłem Roger'a. Facet może dobrze pokierować plemieniem i w perspektywie przyszłym sojuszem i wcale nie wydaje się zarozumiały, jak go niektórzy postrzegają. Od początku zaczął też organizować sojuszników. Silnym graczem wydaje się też Dave, tylko musi wkręcić się w jakiś sojusz zamiast głosować tak o sobie pojedyńczo. U dziewczyn w związku z wygraną IC nie było jeszcze za wiele tematu strategii, ale ogólnie ogarnięta wydaje mi się Deena. Widać, że wczuła się w grę i myślę, że ma szanse zostać długo. Joaśka jest słodka i taka pozytywna, tylko mało ją pokazują. Musi się rozkręcić żeby zostać dłużej. Współczuję Christy. Dziewczyna ma o wiele ciężej niż inni ze swoją głuchotą, a niektórzy zaczęli nie traktować jej poważnie. Np. Heidi, którą póki co znielubiłem. Janet strzela sobie samobója tymi wyznaniami, jak jej ciężko. Może szybko polecieć. Jenna lubi krytykować wszystko wkoło. Ale może wykaże się strategicznie, coś mam takie przeczucie...

To takie moje wrażenia po pierwszym odcinku;) Pewnie pod koniec oglądania przeczytam to i sprawdzę, na ile były błędne:) Zresztą możecie mi napisać mniej więcej, tak bez imion, czy przewiduję bardziej dobrze, czy bardziej źle;) Teraz standardowych kilka dni przerwy przed drugim odcinkiem. Albo dłużej, bo już w tym tygodniu mam pierwsze egzamy:/ Ale będę czekał niecierpliwie, bo już zdążyłem się wciągnąć. Także dzięki za dobrą radę:wink:

Nawiasem: Wy też studiujecie, czy ten rodzaj survivora już za/jeszcze przed Wami?
"Mamma, mamma, mamma ostrzegała, żebyś piwa, wina, wódy, bimbru nie mieszała!"

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5043
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Pochwalił: 10 razy
Pochwalono: 32 razy
Kontakt:

Post autor: ciriefan » 11 cze 2011, 11:36

Częściowo masz rację, częściowo nie :wink: W sumie dwie osoby, które oceniłeś pozytywnie, takie nie będą. Ogólnie ten sezon na maksa rozkręci się po połączeniu, wtedy prawie każda rada to będzie blindside, także polecam :)

Tak, też studiuję i też niestety mam sesję :/ powodzenia!

Awatar użytkownika
tombak90
sole survivor
Posty: 2510
Rejestracja: 12 mar 2011, 00:00
Lokalizacja: Poznań
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 43 razy
Kontakt:

Post autor: tombak90 » 15 cze 2011, 15:54

Po drugim odcinku;) Był ciekawy, chociaż bardziej pokazywał konflikty niż strategię. Zadania póki co organizowane są w taki sposób, żeby jak najmniej używać w nich siły fizycznej. To chyba jedyny sposób, żeby zapanowała tu względna sprawiedliwość w częstotliwości udawania się na rady plemienia.

Janet odpadła na własną prośbę, chociaż tuż przed radą bardziej spodziewałem się, że będzie to Christy. Joanna chyba przeniosła się w czasie i odczytała mój apel:D W tym odcinku to już zupełnie inna kobieta! Ale dalej ją lubię. Po czyjej stronie byliście oglądając tą sprzeczkę z Christy? Ja po stronie Aśki. Owszem, niecodzienne zachowanie z tym jej usposobieniem do figurki immunitetu, ale kurde, no to jest jednak związane z odczuciami religijnymi, a te trzeba zawsze i wszędzie szanować. A Christy skomentowała to za jej plecami jako "stupid", Aśka miała prawo się wkurzyć, nawet jeśli trochę za bardzo ją poniosło:D Nie sądzicie?

Moim zdaniem, Christy trochę sama jest winna takiej pozycji w plemieniu, jaką ma. To nie ze względu na jej słuch, tylko czasami jest nieznośna. Ten komentarz odnośnie Joanny, albo ten nagły najazd na wszystkich w sprawie namiotu....

Tambaqui mało w tym odcinku pokazywali, poza sprzeczką Alexa z Rogerem i tym, że Dan nadal się opierdziela. W Jaburu coś czuję, że może powstać sojusz Jenna-Heidi-Shawna.
"Mamma, mamma, mamma ostrzegała, żebyś piwa, wina, wódy, bimbru nie mieszała!"

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5043
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Pochwalił: 10 razy
Pochwalono: 32 razy
Kontakt:

Post autor: ciriefan » 15 cze 2011, 17:50

Ja byłem całkowicie za Christy w tej kłótni. Joanna jest tragiczna... O ile pamiętam właśnie za tą kłótnię trafiła do "Reality hall of fame". To straszna hipokrytka. Robi z siebie wielką katoliczkę. Ta cała akcja z bożkiem była głupia - one po prostu cieszyły się, że mają immunitet. Nie czciły innego boga, tylko cieszyły się z czegoś, co wygrały. Owszem, ma prawo do swoich przesądów, ale najazd na Christy był idiotyczny. To było tak jakby Christy jakoś na nią najeżdżała. A o ile dobrze pamiętam, to Christy tego nie słyszała, bo była noc. Jeanne jej opowiedziała, a Christy tylko powiedziała, że to jest głupie. A Joaśka nagle na nią najechała. Tak jakby Christy z nikim nie mogła o tym rozmawiać i wyrazić swojej opinii. To nie było obgadywanie, to była po prostu rozmowa o tym. Nie popadajmy w paranoję, gdyby każdą rozmowę o kimś uznać za obgadywanie, chyba o niczym nie można byłoby gadać. Niby taka wielka katoliczka, a tak najechała na Christy i o ile pamiętam, zakrywała jej usta ręką. To było żałosne :P

Awatar użytkownika
tombak90
sole survivor
Posty: 2510
Rejestracja: 12 mar 2011, 00:00
Lokalizacja: Poznań
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 43 razy
Kontakt:

Post autor: tombak90 » 17 cze 2011, 21:44

Ja tam lubię Aśkę i tak:D Masz rację, że za bardzo jest impulsywna (trzymała jej otwartą dłoń przy twarzy grożąc, że jej walnie :D) , ale... no to jednak nie było ok ze strony Christy. To nie była zwykła rozmowa o kimś, tylko krytyka czyichś zachowań w sprawach religijnych i to jeszcze za plecami. Powiedziała wyraźnie, że to głupie, więc ja tam Aśkę rozumiem, bo jak dla mnie też przegięła.

Zobaczymy w każdym razie, jak to się wszystko ułoży dalej, póki co obie są w grze;)

Jestem po trzecim odcinku i mega cieszy mnie, że Dan odpadł. Już się obawiałem, że sytuacja się powtórzy i będzie podobnie przepychany jak jego imiennik z Nicaragui. Ten koleś był po prostu żałosny, zero jakiegos własnego starania żeby się utrzymać. To Rob i Mathew starali się go wybronić, a na końcu nawet ich do siebie zraził swoim głupim komentarzem jakoby był dyskryminowany ze względu na kolor skóry. Żenada.

Umacniam się w swojej pozytywnej opinii o Deenie. Została teraz liderką plemienia - duże ryzyko, ale widać, że babka jest z takich, co lubią ryzykować. Może jej się to opłacić, bo raczej lubiana jest póki co:)

Babki nadspodziewanie dobrze radzą sobie w zadaniach. Myślałem, że będą odpadały jedna po drugiej, a tu ciekawe zaskoczenie. Podoba Wam się w ogóle taki sposób podziału plemion?

Stawiam, że zależnie od wyniku IC, następna odpadnie Christy lub Matt.
"Mamma, mamma, mamma ostrzegała, żebyś piwa, wina, wódy, bimbru nie mieszała!"

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5043
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Pochwalił: 10 razy
Pochwalono: 32 razy
Kontakt:

Post autor: ciriefan » 17 cze 2011, 22:03

No nie zgadzam się, co do tej Christy :P Obgadywanie to byłoby wtedy, gdyby poszły specjalnie o niej gadać za jej plecami. A ona po prostu wyraziła swoją opinię. Poza tym jak ja np. gadam z kimś o innej osobie i ją krytykuję, to za każdym razem mam się czuć winny? Nie mógłbym z nikim o nikim gadać :P

Daniel rzeczywiście był żałosny. Deena to moja ulubiona z kobiet w tym sezonie :)

Awatar użytkownika
tombak90
sole survivor
Posty: 2510
Rejestracja: 12 mar 2011, 00:00
Lokalizacja: Poznań
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 43 razy
Kontakt:

Post autor: tombak90 » 17 cze 2011, 22:27

Wiara to jednak delikatna kwestia, komentarz Christy był zbyt ostry w porównaniu do tego, że w twarz nie odważyłaby się jej nic powiedzieć. W każdym razie nie byłoby mi miło znaleźć się na miejscu Joaśki - mieć jakieś tam przekonania religijne i nagle usłyszeć przypadkiem, że ktoś uważa je za głupie. No, ale Aśka wydaje się gruboskórna:D

O tak, Deena zdecydowanie wymiata (no, po Asi:P):D Trochę mi przypomina Susan z Borneo;). W podobnym wieku, trochę podobne fizycznie i obie wydają się ogarniętymi babkami, racjonalnie myślącymi w grze.

A co myślisz o dzieleniu plemion men vs. women?
"Mamma, mamma, mamma ostrzegała, żebyś piwa, wina, wódy, bimbru nie mieszała!"

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5043
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Pochwalił: 10 razy
Pochwalono: 32 razy
Kontakt:

Post autor: ciriefan » 17 cze 2011, 22:58

Ale ona powiedziała tylko, że to głupie :P Nie zwyzywała jej od jakichś (tu następują cenzuralne słowa) :P

Podoba mi się takie dzielenie raz na jakiś czas, jednak co edycja byłoby to nudne.

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4788
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Pochwalił: 121 razy
Pochwalono: 31 razy
Kontakt:

Post autor: Jack » 17 cze 2011, 23:05

"A co myślisz o dzieleniu plemion men vs. women?"

Raz można tak podzielić plemiona, ale ludzie nie dzielą się tylko na kobiety i mężczyzn. Można ich podzielić znacznie ciekawiej :wink:

Awatar użytkownika
tombak90
sole survivor
Posty: 2510
Rejestracja: 12 mar 2011, 00:00
Lokalizacja: Poznań
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 43 razy
Kontakt:

Post autor: tombak90 » 17 cze 2011, 23:11

No dokładnie. Teraz ciekawie mi się ogląda, bo to coś nowego, ale na stałe bym tego nie zachował, zwłaszcza, że według mnie to trochę niesprawiedliwe. Nie można organizować typowo siłowych zadań (a takie się najciekawiej ogląda), bo szanse byłyby nierówne. Także mam nadzieję, że w innych edycjach już tak nie będzie. Ale wiem, że w którejś edycji był podział biali vs czarnoskórzy, czy biali vs. Azjaci... Nie pamiętam, a nie chcę latać po nieznanych wątkach, żeby nie natknąć się na jakieś info, na które póki co nie powinienem się natknąć :D Ale to mogłoby być ciekawe (choć też nie na stałe).

Jack, a Ty co sądzisz o Joaśce z tej edycji (tylko nie mów jak skończyła)? Bo zdaje się, że zauroczyłem się nią wbrew całemu światu;) Na yt nie zostawiają na niej suchej nitki.
"Mamma, mamma, mamma ostrzegała, żebyś piwa, wina, wódy, bimbru nie mieszała!"

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 1 - 39”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość