WAŻNE! Osoby, które mają problem z zalogowaniem się na forum prosimy o usunięcie cookies/ciasteczek i ponowienie próby logowania.
Ciasteczka można usunąć za pomocą przycisku "Usuń ciasteczka witryny" w stopce forum.

S32E01 "I'm a Mental Giant"

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 1086
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Pochwalił: 25 razy
Pochwalono: 6 razy
Kontakt:

Post autor: Umbastyczny » 24 lut 2016, 17:51

Bimbały Morgan to mi proszę szanować...

SchaBoo
3rd voted out
Posty: 29
Rejestracja: 25 paź 2015, 00:00
Kontakt:

Post autor: SchaBoo » 24 lut 2016, 18:05

Umbastyczny pisze:Bimbały Morgan to mi proszę szanować...
Zawsze.
Obrazek

Awatar użytkownika
Saw
4th jury member
Posty: 346
Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
Pochwalił: 4 razy
Pochwalono: 7 razy
Kontakt:

S32E01 "I'm a Mental Giant"

Post autor: Saw » 07 paź 2019, 22:19

Jestem po pierwszym odcinku tego sezonu i muszę przyznać że jest nieźle. Gdzieś czytałem niezbyt pochlebne opinie o tym sezonie, ale na razie zapowiada się nie najgorzej. Na duży plus równy edit, bo każdego choć trochę udało się usłyszeć. Cast nie jest jakiś super, ale już na starcie kilka osób zyskało moją sympatię. Martwi mnie tylko ta zapowiedź że sezon był bardzo wymagający i że prawdopodobnie było kilka ewakuacji medycznych. Oby jednak się to nie sprawdziło.
W plemieniu mądrych strasznie irytująca jest Debbie. Tej kobiecie wcale nie zamyka się buzia. Najbardziej moją sympatię zyskała Liz, która wspólnie z Neal'em założyła czteroosobowy sojusz. Aubrey jest jakaś taka dziwna. Rozumiem że każdego może złapać kryzys, ale to już była trochę przesada. Wyglądało na to jakby miała całkowicie dosyć survivora i chciała zrezygnować. Na szczęście się ogarnęła i szybko wzięła się w garść.
W plemieniu pięknych trzymam kciuki za dziewczyny. Wszystkie trzy ładne i wydają sie sympatyczne. Inaczej jest z facetami którzy zapowiadają się na wkurzających. Tai niby śmieszny, ale to poszukiwanie HI wypadło kiepsko. Myślałem że cały las przekopie w poszukiwaniu. To jest idealny powód by stać się pierwszym celem dla innych. Caleb ma złą opinię po BB. Nie wiem nie oglądałem, ale dobrego wrażenia raczej na mnie nie wywarł. Ten trzeci natomiast wygląda jak taki typowy laluś, zafascynowany swoją urodą.
W plemieniu silnych strasznie żal mi było Jennifer. Okropnie wyglądała ta cała sytuacja z robakiem. Zastanawia mnie czemu nie została wezwana pomoc medyczna. Przecież to mogło się źle dla niej skończyć. Takie zwlekanie było bardzo ryzykowane. Ale nie ukrywam że jestem pod wielkim wrażeniem że tak długo znosiła ten ból i nie dawała za wygraną. Tak jak się spodziewałem to plemię przywiązuje wielką wagę do zadań i będą pozbywać się tych słabszych. Irytuje mnie duet Jason/Scot który wyraźnie rozstawia wszystkich po kątach i decyduje o losach w tej drużynie. W pierwszym odcinku padło na Darnella i Alecie, którzy nawalili w pierwszej konkurencji na immunitet. Ostatecznie odpadł Darnell, który wydawał się nudny i nie jest mi go szkoda. Zapamiętam go chyba tylko z tego że załatwiał się w morzu i to przy wszystkich. Dobrze że Alecia została. Dziewczyna nie jest zbyt ogarnięta, a nawet nazwałbym ją dosyć tępą. Ale takie osoby na swój sposób potrafią być ciekawe i zawsze mogą coś odwalić. Już rozwaliło mnie jak podczas głosowania pisała zamkniętym markerem po kartce. Z czego zresztą sama miała bekę :lol: Zastanawia mnie czemu to plemię zastawiło ją, a nie murzyna. Ona otwarcie wysłała im znak, że im nie ufa i nie jest pewną sojuszniczką. Darnell wyglądał na osobę lojalną i dodatkowo duzo bardziej przydałby się w zadaniach. No ale cieszę się że podjęli taką decyzję, a nie inną.

Awatar użytkownika
Davos
5th jury member
Posty: 432
Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
Pochwalił: 1 raz
Pochwalono: 9 razy
Kontakt:

S32E01 "I'm a Mental Giant"

Post autor: Davos » 06 gru 2019, 22:48

Zacząłem właśnie oglądanie tego sezonu i pierwszy odcinek nie był zły. Zaczęło się od wywalania jedzenia i zapasów ze statku i tu dla mnie pierwsze małe zaskoczenie, choć zupełnie nie związane z grą, a z zoologią - nie wiedziałem, że kury wydają takie dziwne odgłosy ;) Zresztą ogólnie lubię motyw z uganianiem się za kurakami w Survivor, najlepiej jeszcze z muzyczką country w tle :D A w tym odcinku też kilka kur spierniczyło z klatki w obozie u Beauty i można było obserwować, jak wszyscy nieudolnie próbują je łapać :)

Co do motywu sezonu, czyli podziału na Brains vs Beauty vs Brawn, hm… Mam wrażenie, że gdzieś to już widziałem :P Szybko wrócili do tego motywu, bo ledwie po trzech sezonach. No ale ok, zobaczymy jak to się dalej rozwinie.

Cast chyba nie jest tragiczny, a w każdym razie jest kilka obiecujących osób i mam nadzieję, że mnie nie zawiodą. A zadanie niestety było tylko jedno, ale za to kompleksowe, z połączeniem ciężkiej fizycznej walki i układania puzzli. Fajnie też, że była możliwość wybrania zadania zręcznościowego zamiast puzzli, ale niestety nikt z tego nie skorzystał.

Brawn
Akcja z robakiem w uchu okropna, brr... Chyba jedna z mniej przyjemnych rzeczy, jakie może się tam przytrafić uczestnikom, poza oczywiście poważnymi kontuzjami i wypadkami. Cholera, naprawdę podziwiam Jennifer, że dała sobie radę, bo niejeden twardziel już by na jej miejscu wołał lekarzy i rozważał quit. Na samą myśl o robaku wpełzającym powoli w głąb czaszki robi się niefajnie... I jeszcze to krwawienie z ucha o_0 Dobrze, że robal w końcu wylazł i Jennifer odzyskała formę, bo pokazała się jako kumata osoba i do tego świetna w zadaniach. Czyli odwrotnie niż Darnell i Alecia ;) Cóż, dosyć pocieszna dwójka - jeden traci maskę i kładzie plemieniu zadanie, a do tego wali kloca do oceanu kilkanaście metrów od obozu, a druga zupełnie nie ogarnia :D Dziwi mnie jednak, że ostatecznie poleciał Darnell, bo on w zadaniach byłby mimo wszystko chyba bardziej przydatny od blondie. No ale przynajmniej popatrzę sobie jeszcze na ładną buźkę Alecii więc chociaż tyle dobrego :) Ale ten jej tekst do Scotta i Kyle'a, którzy proponowali jej pomoc w zamian za informację czy ona ma HII, a ta wyskoczyła, że może ma, a może nie ma... no mistrzyni gry socjalnej :D
A Darnell był mi obojętny, aczkolwiek na radzie zrobiło mi się go szkoda, kiedy się tak rozkleił. W sumie odpadł bardziej przez pecha w zadaniu niż przez jakąś tragiczną grę. Dziwię się za to Cydney, że nie próbowała mocniej naciskać, żeby go ochronić, a w końcu miała z nim sojusz.

Beauty
Tu pierwsze skrzypce grał Tai :) Ledwo zobaczyłem, jak wygląda, porusza się i mówi i od razu pomyślałem: O kurna, nowy Yau-Man! Ale Yau-Man był jednak bardziej ogarnięty ;) Tai jest takim pozytywnie zakręconym świrem i nawet fajnie zaczął, kiedy dobrym socjalem zjednał sobie dziewczyny, z którymi mógł być w sojuszu, ale szukanie przez niego HII w tak ostentacyjny sposób było bardzo bezmyślne. Z dobrej pozycji spadł na samo dno i jeśli teraz Beauty pójdą na radę to pewnie niestety odpadnie... Ale mam nadzieję, że szybko do tego nie dojdzie, bo gość wprowadza sporo fajnego kolorytu do tego sezonu :) Tylko jakim cudem on się kurna znalazł w Beuty? :D Wiem, że piękno wewnętrze i tak dalej... no ale jednak trochę się wyróżnia na tle pozostałych ;)
W tym plemieniu podobają mi się też babki. Na razie jeszcze nie były jakoś mocno pokazywane, ale wydaje mi się, że mają potencjał więc kibicuję temu ich sojuszowi. Pod warunkiem, że jako czwartą osobę wezmą Tai ;)

Brains
Tu mam mieszane uczucia. Z jednej strony całkiem fajnie zapowiadający się duet Liz & Neal, któremu kibicuję. Z drugiej - Aubrey, która była w tym odcinku straszną męczybułą i bardzo szybko wpadła w paranoję (bo nie wyglądała na odwodnioną), no a do tego jeszcze Debbie, która też irytowała swoim zachowaniem i przesadnym gadulstwem. A na dokładkę sympatyczny, ale będący na celowniku z powodu wieku Joe, no i Barack Obama. U nich niewiele się działo, bo ani nie szli na radę, ani nie szukali immunitetów, ani nawet nie biegali za kurczakami. Mam nadzieję, że w kolejnych odcinkach będzie tam się więcej działo.
Obrazek

Awatar użytkownika
damian300d
4th jury member
Posty: 389
Rejestracja: 03 maja 2014, 00:00
Pochwalił: 7 razy
Pochwalono: 2 razy
Kontakt:

S32E01 "I'm a Mental Giant"

Post autor: damian300d » 07 gru 2019, 15:53

Co do szybkiego powrotu do motywu Brain, Beauty, Brawn. Pierwsze wykonanie okazało się sukcesem, a produkcja lubi wracać do rzeczy, które się sprawdziły. Podobnie jak z Fans vs Faves czy Blood vs Water - w tym przypadku był nawet tylko 1 sezon przerwy między obiema wersjami. Co do Kaôh Rōng - generalnie (według mojej opinii) początek był średni. Z czasem jednak sezon się rozkręci i nawet dobrze się go ogląda :)

Awatar użytkownika
Davos
5th jury member
Posty: 432
Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
Pochwalił: 1 raz
Pochwalono: 9 razy
Kontakt:

S32E01 "I'm a Mental Giant"

Post autor: Davos » 08 gru 2019, 00:16

Ja jestem aktualnie po dwóch odcinkach i już mi się go całkiem nieźle ogląda więc miło wiedzieć, że będzie jeszcze lepiej :)
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 32: Kaoh Rong (Brawn vs. Brains vs. Beauty)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości