S42E12 "Caterpillar to a Butterfly"
- Jasasiek
- 8th jury member
- Posty: 727
- Rejestracja: 06 lip 2020, 15:02
- Winners at War: Michele
- Survivor AU All Stars: Shonee
- Kontakt:
S42E12 "Caterpillar to a Butterfly"
Myślę, że to kwestia editu. Ludzie naprawdę mu ufali i potem w trakcie emisji sezonu wielu uczestników dziwiło się, że Omar ze strategicznymi konfami to ten sam Omar, który był z nimi na wyspie. No i raczej trzeba nastawić się na to, że będzie pierwszy do powrotu z edycji post-WaW, bo był ulubieńcem większości widzów, jak i produkcji 

- Davos
- 6th jury member
- Posty: 593
- Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
- Kontakt:
S42E12 "Caterpillar to a Butterfly"
Wow, co za genialny odcinek! Naprawdę jestem pod wrażeniem tego, co tu się wydarzyło :) Omar i Lindsay byli królami ostatnich odcinków, ale teraz zdetronizowała ich nowa królowa Maryanne! Świetna zagrywka z jej strony z pozbyciem się Omara. Co prawda Jonathan i Mike też to planowali wcześniej, ale po zdobyciu przez Lindsay immunitetu to Maryanne ich przekonała, żeby trzymać się tego planu i wyeliminować Omara zamiast Romeo, który był "bezpieczną", ale jednak mało strategiczną opcją na głosowanie. Do tego Maryanne ma nadal swojego idola, o którym nic nie mówiła więc ma pewne top4. Ale zgadzam się z opinią, że te idole działają za długo i powinny być max do top6, a nie do top5.
Lindsay pokpiła sprawę, bo skoro chciała grać z Omarem to powinna użyć na nim swojego idola i tyle. I tak po tej radzie był bezużyteczny, a tak by chociaż zrobiła fajny ruch i zapunktowała przed sędziami. Inna sprawa, że ona moim zdaniem też powinna w niego celować, bo on był dla niej największym zagrożeniem w finale i prawdopodobnie by z nią wygrał. Trzymanie z nim było dla niej ryzykowne więc paradoksalnie jego odpadnięcie może być dla niej dużo bardziej korzystne.
Omar popełnił pierwszy strategiczny błąd, który kosztował go od razu odpadnięcie - nie docenił innych graczy, a oni doskonale zorientowali się, jakim on jest zagrożeniem i jak blisko jest z Lindsay. Nie zabiegał też o użycie przez nią na nim idola, a to go mogło uratować. Trochę mi go szkoda, bo był chyba najlepszym graczem patrząc całościowo na wszystkie dotychczasowe odcinki, ale z drugiej strony ten blindside był przepiękny :)
Jonathan moim zdaniem wcale tak źle nie wypadł. Wiadomo, nie jest żadnym mastermindem, ale grał teraz lepiej niż ostatnio. Od razu po ostatniej radzie wyczuł, że Omar i Lindsay są blisko i cały czas go zwodzą, ale udawał przed nimi nieświadomego, choć ich obserwował. Świetnie też zwodził Lindsay, że chce głosować na Mike'a i udawał, że nie wie, że ona też go okłamuje. Targetował też Omara, ale po wygraniu przez Lindsay immunitetu trochę się wystraszył i tu Maryanne odegrała świetną rolę, przekierowując głosy na Omara.
Z Mike'm było podobnie, też targetował Omara i to w sumie on podrzucił Maryanne myśl, żeby na niego głosować, fajnie też udawał przed Omarem i Lindsay, że zrobi to co oni chcą, a w rzeczywistości miał swój plan. Ale po zawodach, podobnie jak Jonathan, też się przestraszył, że Lindsay użyje idola na Omarze więc aż tak mnie nie dziwi jego targetowanie Romeo. Na szczęście jego też Maryanne przekonała do swojego planu, niemniej pomysł z podziałem głosów był bardzo dobry, bo nawet gdyby Lindsay uratowała Omara to doszłoby do dogrywki pomiędzy Jonathanem i Romeo i wtedy odpadłby Romeo.
Romeo - on tu dalej robi tylko za dodatkowy głos. Nie ma żadnej mocy sprawczej i pewnie wejdzie do finału, bo nie jest dla nikogo zagrożeniem, ale nie ma żadnych szans tam na ugranie czegokolwiek.
Jeszcze co do tego odcinka to mieliśmy kolejny niesamowity challenge Lindsay vs Jonathan. Tym razem górą była Lindsay, ale trzeba przyznać, że ich rywalizacja jest bardzo wyrównana i przez to niesamowicie emocjonująca :)
Lindsay pokpiła sprawę, bo skoro chciała grać z Omarem to powinna użyć na nim swojego idola i tyle. I tak po tej radzie był bezużyteczny, a tak by chociaż zrobiła fajny ruch i zapunktowała przed sędziami. Inna sprawa, że ona moim zdaniem też powinna w niego celować, bo on był dla niej największym zagrożeniem w finale i prawdopodobnie by z nią wygrał. Trzymanie z nim było dla niej ryzykowne więc paradoksalnie jego odpadnięcie może być dla niej dużo bardziej korzystne.
Omar popełnił pierwszy strategiczny błąd, który kosztował go od razu odpadnięcie - nie docenił innych graczy, a oni doskonale zorientowali się, jakim on jest zagrożeniem i jak blisko jest z Lindsay. Nie zabiegał też o użycie przez nią na nim idola, a to go mogło uratować. Trochę mi go szkoda, bo był chyba najlepszym graczem patrząc całościowo na wszystkie dotychczasowe odcinki, ale z drugiej strony ten blindside był przepiękny :)
Jonathan moim zdaniem wcale tak źle nie wypadł. Wiadomo, nie jest żadnym mastermindem, ale grał teraz lepiej niż ostatnio. Od razu po ostatniej radzie wyczuł, że Omar i Lindsay są blisko i cały czas go zwodzą, ale udawał przed nimi nieświadomego, choć ich obserwował. Świetnie też zwodził Lindsay, że chce głosować na Mike'a i udawał, że nie wie, że ona też go okłamuje. Targetował też Omara, ale po wygraniu przez Lindsay immunitetu trochę się wystraszył i tu Maryanne odegrała świetną rolę, przekierowując głosy na Omara.
Z Mike'm było podobnie, też targetował Omara i to w sumie on podrzucił Maryanne myśl, żeby na niego głosować, fajnie też udawał przed Omarem i Lindsay, że zrobi to co oni chcą, a w rzeczywistości miał swój plan. Ale po zawodach, podobnie jak Jonathan, też się przestraszył, że Lindsay użyje idola na Omarze więc aż tak mnie nie dziwi jego targetowanie Romeo. Na szczęście jego też Maryanne przekonała do swojego planu, niemniej pomysł z podziałem głosów był bardzo dobry, bo nawet gdyby Lindsay uratowała Omara to doszłoby do dogrywki pomiędzy Jonathanem i Romeo i wtedy odpadłby Romeo.
Romeo - on tu dalej robi tylko za dodatkowy głos. Nie ma żadnej mocy sprawczej i pewnie wejdzie do finału, bo nie jest dla nikogo zagrożeniem, ale nie ma żadnych szans tam na ugranie czegokolwiek.
Jeszcze co do tego odcinka to mieliśmy kolejny niesamowity challenge Lindsay vs Jonathan. Tym razem górą była Lindsay, ale trzeba przyznać, że ich rywalizacja jest bardzo wyrównana i przez to niesamowicie emocjonująca :)

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość