S44E01 "I Can't Wait to See Jeff"

Awatar użytkownika
Davos
7th jury member
Posty: 610
Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
Kontakt:

S44E01 "I Can't Wait to See Jeff"

Post autor: Davos »

Obejrzełem premierowy odcinek tego sezonu i póki co wygląda to obiecująco. Cast na pierwszy rzut oka wydaje się ciekawy i dosyć barwny, ale zobaczymy jak będzie dalej. Szkoda, że już na starcie trafiła się ewakuacja medyczna, zresztą ogólnie sporo było tych kontuzji, lekarze musieli zajmować się aż 3 osobami w tym odcinku :P Nie wiem czy kiedykolwiek do tej pory coś takiego się zdarzyło w Survivor.
Twist z przewagą znajdującą się w klatce w dżungli może być, ale nie podobała mi się ta wyspa z przewagami i sposób, w jaki to rozwiązali, bo w poprzednich sezonach można było zagrać bezpiecznie i zachować głos, a teraz trzeba było ryzykować co najmniej raz i w ten sposób dwie osoby straciły możliwość głosowania. Przewaga z zachowaniem głosu ok, ale ta druga jest chyba zbyt mocna, skoro można zgarnąć wszystko, co zostało zagrane.

Fioletowi
Szkoda Bruce'a, który musiał zostać ewakuowany... Nie wiem czy to po prostu nieszczęśliwy przypadek czy jednak produkcja zawaliła, że w zadaniu było zbyt duże ryzyko wypadku. Fioletowi zostali osłabieni już na samym starcie. Z innych osób wyróżnił się na pewno Yam Yam, który może być całkiem barwną postacią w tym sezonie. Podobnie w sumie Carolyn, dzięki której raczej nie będzie nudno w tym plemieniu ;) Reszta na razie mniej widoczna. Carson i Helen ładnie sobie poradzili z tą łamigłówką, ale na razie ciężko coś powiedzieć o ich grze.

Zieloni
Polubiłem Matta, choć na razie jest lekko nieogarnięty i ma do tego pecha, bo stracił możliwość głosowania na dwóch radach. Na plus, że skumał się z Frannie i chyba dołączyła do tego Claire więc może być ciekawy sojusz. Ta ostatnia zrobiła sprytny ruch, pytając podczas zadania Matthew o osobę, która była na tej wyspie z fantami, przez co wkopała Lauren z pomarańczowych. O pozostałych osobach z tego plemienia ciężko coś powiedzieć.

Pomarańczowi
U nich to jest chaos od początku :D Najpierw podjęli niezbyt dobrą decyzję o targaniu kokosów po plaży, żeby zdobyć maczetę, garnek i krzesiwo i omal tego nie skopali, bo Matthew i Brandon pocili się przez cztery godziny i ledwo, ledwo się z tym uporali, a tymczasem fioletowi załatwili sprawę z łamigłówką w 15 minut ;) Brandon znalazł idola, ale przyłapała go Maddy i chciała, żeby tylko oni o tym wiedzieli, ale on jej nie ufał i wypaplał o tym całemu plemieniu. Nie wiem czy to był dobry ruch, aczkolwiek dobrze zrobił, że zagrał tym idolem na radzie i od razu się go pozbył i przy okazji się uratował, bo Maddy w niego celowała, a Brandonowi udało się ją wywalić. Skoro jej nie ufał to dobrze zrobił, że ją wykopał, ale ogólnie ta rada była strasznie pokręcona, skoro aż dwie osoby zagrały shot in the dark i w ogóle nie były zagrożone, trzecia zachowała głos na później i ostatecznie głosowały tylko trzy osoby, z czego jeszcze jedna użyła idola. Maddy raczej miała potencjał na ciekawego gracza i trochę to idiotyczne, że dostała tylko jeden głos na pierwszym głosowaniu, a i tak odpadła. Swoją drogi zdziwiło mnie, że jednak nie poleciała Lauren, bo wszyscy już wiedzą, że ona ma przewagę i niby Brandon chciał ją wywalić, a ostatecznie odpadła Maddy.
Matthew też dobry - najpierw zleciał ze skały i omal nie przypłacił tego odpadnięciem z programu, a potem zagrał shot in the dark, choć nie był zagrożony. No chyba, że nie chciał pokazać z kim gra, wtedy to całkiem niezły ruch. Za to Jaime przez tą paranoję pokazała, że nie potrafi zachować zimnej krwi i czuję, że inni mogą ją przez to wykopać.
Kane ma teraz niezły problem, bo jest jedyną osobą, która zagłosowała na Brandona i jest dalej w grze. Nieźle się wkopał przez Maddy ;)
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 44”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość