OK, moim zdaniem całkiem ok odcinek. Więcej ludzi pokazano, było też po prostu więcej gry i jakoś lepiej się to oglądało.
Postaram się napisać coś o każdym, choć w kilku przypadkach będzie ciężko...
HEROES - jako, że nie było rady, to są mniej widoczni i u nich to problem ocenić każdego
Benjamin - tak, jedna z bardziej niewidocznych osób.
David - ech, no podobnie, duch póki co.
Flick - trochę czasu dostaje, mieliśmy pokazane, że trzyma się z Hayley i zakumplowała się z Paige
Gerry - też ciężko coś powiedzieć, widać tylko, że jest pracowity, że dba o ogień i tyle
Hayley - podobnie jak u Flick, ma z nią jakąś relację, no i z Paige
Matt - też kompletnie niewidoczny jak dla mnie
Nina - też ma o dziwo mały i spokojny edit. Dziś w sumie zapamiętałem ją tylko z przegrania dwóch rund w zadaniu o nagrodę...
Paige - dostała chwilę czasu dla siebie, do tego wizytówkę, wstępnie jest ok, ale chciałbym zobaczyć więcej, jak gra w obliczu rady
Rogue - nic w sumie nowego nie pokazała, więc pozostaję przy opinii, że to irytujące babsko
Sam - chyba najbardziej niewidoczny wśród returnees
Sharni - też dostała chwilę czasu i wstępnie wydaje się ok
Shaun - wszystko w jego edicie kręci się tylko wokół tego jaki jest silny, eh
Zaskakujące w ich edicie jest to, że jednak kobiety maja tu lepszy edit, a faceci w zasadzie nie istnieją.
Villains - no i jak widać decyzja o wywaleniu Anjali się nie opłaciła, bo tu kolejna rada i już numerkowo są -3. Za to nagrodę wygrali bardzo potężną, ciekawiło mnie na ile sobie pozwolą w obozie rywali.
Fraser - nie wiem, wydaje się sympatyczny, ale też jest go mało. Robi głównie za tło w rozmowach innych i w scenie przegrywania puzzli przez George'a.
George - no jak to George, wciąż mimo wszystko wolę jego niż Simona czy Jordiego

ładną ma koszulę w pieski :3 przy puzzlach się nie popisał, gdy odsunął Steviego, a potem przegrał, mimo, że w obozie wcześniej ratował się argumentem, że warto go zatrzymać, bo jest mistrzem układanek. Udało się przetrwać mimo potężnych tarapatów, ale to głównie zasługa Shonee. Chyba najbardziej jemu puściły hamulce na nagrodzie i jakby nie inni, to chyba serio zdemolowałby im wszystko. W sumie on jest nawet zabawny i ma jakiś dryg do gry, ale słuchanie tego samouwielbienia w każdej konfie jest męczące.
Jordie - na szczęście nie miał jakiegoś nachalnego editu póki co, ale go po prostu nie lubię i chyba nigdy nie zmienię zdania
Liz - zgadzam się z Shonee, że ma bitch face xD Zaczynam się do niej przekonywać, ale muszę zobaczyć więcej
Michael - dobrze, że odpadł. W sensie są gorsi xD, ale i on mnie irytował. Najgorzej oglądało się chyba tę scenę jak próbował z Simonem rozmawiać o strategii.
Mimi - polubiłem ją, sympatyczna i fajnie, że ma swoje zdanie, tylko nie wiem czy wyjdzie jej na dobre takie przeciwstawianie się grupie (a to z kwestii nagrody, a to mówiąc przy kilku osobach, że ona to nie chce George'a wywalać). Mam nadzieję, że uda jej się nawiązać jakieś relacje i trochę przetrwać.
Sarah - mało jej i robi za tło w rozmowach, jakoś nie przepadam za nią, ale też trudno o ocenę
Shonee - póki co najlepiej się ją ogląda z całego castu. Drugi raz rada poszła totalnie po jej myśli, ma swój pomysł na gre i go realizuje, a przy tym je po prostu sympatyczna i urocza
Simon - o matko, mocno irytujący, a do tego jest go bardzo dużo, jeden z mocniejszych editów póki co, oby jakiś blindside nadszedł szybko, bo nie mogę już patrzeć na niego
Stevie - zaskoczył mnie na plus przy tych puzzlach, ale i tak za nim nie przepadam