Kolejny nudny odcinek.
Po pierwsze, bo zapomniałem wcześniej o tym wspomnieć, ostatnio Surv AU cierpi na chorobę "nie umiem poprowadzić odcinka tak, żeby przed zadaniem o immu nie było oczywiste, które plemię przegra".
VILLAINS
Mimo wszystko jak na przegrane plemię nawet trochę ich pokazano. Za Jordiem wciąż nie przepadam, ale jeśli nawiąże współpracę z dziewczynami to może wyjść nieźle z tej całej dramy. Ogólnie Shonee i Liz się tu ustawiły świetnie, bo i Jordie, i Stevie teraz, i George chcą z nimi grać. I super, że Shonee znalazła HI, a nie znowu George. Co do Simona i George'a na zadaniu. Eh, oni są niereformowalni. George nie rozumie, że jeśli będzie dalej tak grał to może i dojdzie do finału, ale tylko po to, żeby pogratulować swojemu przeciwnikowi wygranej.
HEROES
Ja tego nie ogarniam, że nawet jak idą na radę to prawie nic się nie dowiadujemy o ich dynamice i układzie sił.
Tutaj Benji znalazł HI, przypadkowo osoba będąca najbardziej w potrzebie. I tylko mnie zastanawia jedna rzecz. Najpierw znalazł krążek, podobny do tego Simona ze słoja z ciastkami. A potem znalazł HI ukryte podobnie jak to co znalazła Shonee. Czy to oznacza, że Shonee znalazła HI, do którego wskazówkę miał Simon? I czy w ogóle można nazwać to wskazówką? W sensie chyba każdy widząc kokosa z szmaragdem czy co to tam było, pomyślałby, że to podejrzane xD I bez "wskazówki". A może Ben znalazł "fake HI", ale pomyślał, że to wskazówka i znalazł zwykłe HI xD No i Ben był w tarapatach, ale szczerze to nie zrozumiałem jego planu i całej tej akcji na radzie. W sensie, no tak, udało mu się przekierować tę parę głosów z Gerry'ego na Sharni, ale... co to mu dało? Wciąż to on zebrał najwięcej głosów, musiał się ratować HI itd. Aż tak mu robiło różnicę kto odpadnie z tego duetu? I w sumie nie rozumiem, że nazwał Sharni "snakiem". Bo upuściła niby ten klocek na zadaniu? Sugerował, że podłożyła zadanie mimo, że jest na dnie? Generalnie nie przepadałem za Benem, a po tym odcinku jakoś jeszcze negatywniej go oceniam. Dziwię się tylko, że w sumie zmieniły dziewczyny te swoje głosy i wyeliminowały Sharni. Chyba, że wydarzyło się u nich więcej, tylko nam nie pokazano czegoś istotnego. Jakoś to wszystko nie miało sensu jak dla mnie.
Te sceny z rozmów Gerry'ego po powrocie były dziwne, wyglądało to niezręcznie bardzo jak tak stali wszyscy nad nim i próbowali wypytwać, ale i on niezbyt radził sobie z odpowiadaniem. Mimo wszystko miło, że został, bo nawet go lubię, choć materiałem na gracza nie jest. Mimo wszystko liczę, że po eliminacji Sharni otworzy trochę oczy i po swapie spróbuje jednak namieszać, przeskoczyć do villains i trochę się zemścić za sojuszniczkę.
Sharni - bardzo ją polubiłem, jako osoba niesamowicie sympatyczna i ciepła. Jako gracz... spóźniła się z występem o kilkanaście lat / kilkadziesiąt edycji, no nie mogło się to udać z takim nastawieniem. Dlatego mimo całej sympatii do niej, już wolę w grze Gerry'ego, który przynajmniej coś tam przebąkiwał o jakiejś grze.
Paige - o matko, to co robiła w tym epie było tak odpychające. Rozdmuchała dramę z czegoś tak błahego. W sumie to nie ma znaczenia kto to upuścił. Tym bardziej, że były ostatnim duetem, 4 inne osoby odpadły przed nimi, a ona obwiniała Paige o porażkę i jeszcze robiła z niej jakiegoś potwora, bo "nie uprzedziła" jej, że upuści. W ogóle musiałem sobie przewinąć do zadania, bo w pierwszej reakcji byłem pewny, że to przez Paige one odpadły, to ona się krzywiła i jęczała z bólu, a Sharni była spokojna. Z powtórki nie jest to już takie oczywiste, bo obie w miarę równo opuszczają nogi, może nawet bardziej Sharni, więc albo rzeczywiście Sharni pierwsza "upuściła" klocka, ale po prostu Paige już nie utrzymała pozycji i jakby jej nogi przepchnęły Sharni, ale jak mówiłem, to bez znaczenia. I ogólnie zachowywała się z tego jednego powodu przez pół odcinka za bardzo emocjonalnie, rozkręciła dym z niczego.
Trochę mnie smuci, że przechodzimy do swapa, jesteśmy po 8 odcinkach, a tak naprawdę nic nie wiemy o grze wielu osób. Jak David widzi swoją grę? A Matt, który niby jest w tej czwórce facetów, ale często oni byli pokazywani w trójkę bez niego? Gdzie w tym wszystkim jest Nina?
Przy swapie trzymam kciuki najbardziej za: Shonee i Liz. W sumie Steviego xD
Źle życzę: Simonowi, Benjiemu i Paige. No i może trochę Jordiemu, ale to bardziej za jego oryginalny sezon

I jakoś kompletnie nie mogę się przekonać do Sama, jak go słyszę to coś mnie skręca...