Kolejny dobry odcinek, sezon trzyma poziom. I podoba mi się ten trend, że przy ważniejszych wydarzeniach jak start gry czy swap mamy dodatkowe odcinki bez rady.
Przemieszanie wyszło rzeczywiście ciekawie, bo może to pójść w różne strony.
Nowi Niebiescy
Tutaj byli Czerwoni mają niby przewagę, ale nie jest to super zjednoczony skład, więc mogą się podzielić jakoś. A i byli czerwoni to nie jakiś zgrany team.
Steffi - w sumie ma pecha, bo jako jedyna z sojuszu tu wylądowała, ale w sumie Marian ją może uratować, bo coś przebąkiwała z tym dyplomatycznym immu.
Toni - mocno irytuje, ale chce przeskoczyć, więc ma na to teraz okazję.
Tejan - ten mi jest obojętny, ale dobrze, że dostrzegł, że Dante i Felix mają jakiś układ sprzed sezonu.
Felix - nie przepadam za nim i tyle.
Killarney - jakoś mniej jej było, ale mogłaby jeszcze trochę pociągnąć jako materiał rozrywkowy.
Thoriso - coraz bardziej ją lubię. Śmieszyły mnie jej teksty o Pinty, o Steffi, o sporcie

W sumie miała pewne wtopy (jak kłamanie, że Tevin znalazł HI), ale ogólnie gra naprawdę nieźle, aż jestem zaskoczony, że sobie całkiem dobrze radzi.
Pinty - o matko, oprócz tego, że jest irytująca i agresywna, trzeba dopowiedzieć, że jest niezrównoważona

O ile jej radość w obozie z wywalenia Seamusa była zabawna, to już jej zachowanie na zadaniu było dość przerażające. Widać było, że się nie kontroluje i rozpiera ją energia/agresja. Inni uczestnicy to widzieli i komentowali, Nico ją upominał, a ona nagle takie coś... Niestety jakieś psychotesty po raz kolejny zawiodły (albo ich brak).
W sumie to plemię jest gorsze, bo chętnie pożegnałbym Toni, Felixa i Pinty, ale w sumie jak odpadną Steffi czy Tejan to też mi mocno wszystko jedno. No i w sumie tak w teorii wyglądają trochę słabiej zadaniowo, ale różnie może być, bo mieliśmy pokazane 2 rundy, obie z kontuzjami i zadanie może się różnie skończyć.
Nowi Czerwoni
Tutaj mamy chyba ciekawszy skład, ale dynamika znowu wydaje się trochę nudniejsza i bardziej przewidywalna. Dante, Meryl, Marian i Shane mają farta, że trafili tutaj razem jako sojusz.
Shane - w sumie nie jestem jakimś jego fanem, ale też mnie nie irytuje nijak.
Marian - ja ją nawet lubię, zobaczymy co dalej pokaże.
Meryl - też jest nawet ok.
Dante - eh... o ile na początku był znośny, to teraz robi się coraz bardziej irytujący i ma coraz bardziej wybujałe ego. Jedyne co to mogę docenić, że od poprzedniego sezonu jednak przemyślał sobie różne kwestie, bo gra po prostu lepiej. Szkoda tylko, że chce polować na Dino, któremu kibicuję.
Palesa - może być w kłopotach, bo jej byli współplemieńcy mogą ją wystawić w razie czego, a i tak będą mieć bez niej numerki. Liczę, że mimo wszystko jakaś ta relacja z Dante jej pomoże. Chyba to będzie jakoś istotne, bo już parę razy o tym wspominali.
Dino - mój faworyt na obecną chwilę. Liczę, że coś wymyśli i to on wyjdzie góra z tego starcia z Dante (albo zwyczajnie ominą radę).
Phil - jego też bardzo lubię, więc mam nadzieję, że jako duet z Dino razem się dobrze pokażą. Plus dla niego, że już kręci z Marian.
Shona - o nie. W poprzednim odcinku pokazała się tak fajnie na plus, a teraz miała tak zły ep. Po pierwsze jej wybór plemienia jest mocno wątpliwy i jej argumenty do mnie nie trafiają. No i już mieliśmy konfy innych, że źle wybrała, a to nie jest dobry zwiastun. Może i chciała nawiązać kontakty, albo pomyślała, że to plemię jest lepsze zadaniowo, ale mimo wszystko powinna wybrać bezpieczne numerki. Teraz powinna chyba bardziej liczyć na starcie facetów, niż na jakieś realne przejście do większości. No i kolejna rzecz, bardzo źle ją pokazywano w obozie. A to irytowała innych kłapaniem, a to opowiadała wszystkie szczegóły o sytuacji oryginalnego plemienia. To musiało być dziwne, że przy Philu i Dino tak publicznie narzekała, że była na dnie i ją zaskoczyli eliminacją Tevina. No i potem jeszcze Pinty ją dojechała... Ciekawe czy to fake HI jej pomoże (no i Dino i Philowi) jakoś przetrwać.
PS: Ładnie wizualnie prezentował się swap z tymi mini-akwariami.