S45E11 "This Game Rips Your Heart Out"

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 5934
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

S45E11 "This Game Rips Your Heart Out"

Post autor: Jack »

Premiera: 6 grudnia 2023

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 2429
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Survivor 50: Cirie
Survivor 49: Sage
Kontakt:

S45E11 "This Game Rips Your Heart Out"

Post autor: Umbastyczny »

Całkiem dobry odcinek.

Mieliśmy więcej Julie, fajnie, tylko szkoda, że przez to, że była zagrożona. Dobrze, że miała ten HI Austina i dobry sojusz z Dee, która postanowiła ją uratować. Lubię Julie i trzymam kciuki, ale nie wierzę w jej zwycięstwo. Nawet teraz znowu pokazano ją tak, że nie dopina swoich planów, bo posłuchała Dee i zagłosowała wbrew sobie na Emily.

Drew jako pierwszy postanowił zaatakować kogoś z sojuszu. Nic dziwnego, że bez problemu zebrał osoby spoza Reba. Teskty Katury przy oddawaniu głosu na Julie <3

Emily trochę poczuła się chyba zbyt pewnie. Jej chwalenie się wkopywaniem Julie na początku odcinka było dość dziwne. Takim czymś mozna się chwalić przed jury na FTC, a nie przed Julie i resztą zaraz po radzie xD

Austin zaufał Dee i się na tym przejechał. Dee jakoś utrzymała obu sojuszników w grze, ale ciężko będzie jej skłonić ich do współpracy i raczej kogoś i tak musi skreślić. No i wątpię, żeby ludzie uwierzyli, że to nie ona ostrzegła Julie.

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 6402
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Kontakt:

S45E11 "This Game Rips Your Heart Out"

Post autor: ciriefan »

A co powiedziała Katurah przy głosie, bo nie pamiętam?

Odcinek spoko. Ten sezon daje radę dzięki tym długim odcinkom. Naprawdę powiew świeżego powietrza jak na nową erę - wydaje mi się, że to chyba najlepszy sezon post-40. Mogłoby być więcej dram i jakieś ciemne charaktery, No ale jak na tę całą pozytywną papkę to naprawdę ten sezon się wyróżnia na plus. Nie psują go nawet wstawki z Boston Robem i Amber XD

Emily szkoda. Przez pewien czas myślałem, że może nawet wygrać, ale w poprzednim odcinku na podstawie editu przypuszczałem, że może wkrótce odpaść - już nie pamiętam sceny dokładnie i co w niej powiedziała, ale jedna rozmowa jak dla mnie tam była zapowiedzią jej końca. Emily z pewnością jest osobowością sezonu i to ona głównie będzie się z nim kojarzyć - all stars raczej murowany.

Mama Julie uratowała się dzięki Dee - uwielbiam ten duet. Austin wybrał uczucia, Dee wybrała grę. Jak dla mnie Dee ma na ten moment winners edit, ale to co jest super - nie da się skreślić w sumie nikogo (chociaż nie widzę winnera w Katurah i Julie, ale nowa era pod tym kątem już potrafiła zaskoczyć). Najważniejsze, że 4 Reba się rozpadła i zapowiada się ciekawa końcówka.

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 5934
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

S45E11 "This Game Rips Your Heart Out"

Post autor: Jack »

Całkiem niezły odcinek.
Nadal nie rozumiem dlaczego wszyscy tak upierają się na eliminację Julie. Przecież ona za każdym razem głosuje tak jak chce Dee. To nie pierwsza sytuacja gdy Julie miała inne zdanie niż pozostałe osoby z jej sojuszu, a jednak zagłosowała tak jak jej powiedziano.

Tak jak wspomnieliście, Emily chyba poczuła się zbyt pewnie. Trochę szkoda, bo zrobiła spory progres od początku edycji aż do teraz, a ostatecznie odpadła w dość słabym stylu.

Zastanawiam się z kim Austin będzie chciał grać dalej. Od początku miał ten sojusz z Drew, który wydawał się być stabilny. Teraz pokazano nam, że jest jakiś potencjalny showmance między nim, a Dee. To porównanie do Roba i Amber lol
Może oznacza to, że Austin pójdzie za głosem "miłości" i postanowi zagrać przeciwko Drew?

Zastanawiam się też w którą stronę pójdzie Katurah. Mimo eliminacji Bruca nadal było sporo jej wypowiedzi. W dodatku przeznaczono dodatkowy segment na jej historię. Wcześniej ta akcja gdy panicznie bała się wejść do wody, a jednak ostatecznie się przełamała. Historia z matką. Mam wrażenie, że na każdym kroku podkreśla się jakim wojownikiem jest Katurah.
Czyżby Katurah i Dee miały znaleźć się w F3?

Saw
runner up
Posty: 924
Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
Survivor 49: Sophie
Kontakt:

S45E11 "This Game Rips Your Heart Out"

Post autor: Saw »

Ciekawy odcinek. Nie jestem zaskoczony eliminacją Emily. Dziewczyna chyba nieco obrosła w piórka i za pewnie się poczuła. Za bardzo też wierzyła w układ z Austinem i Drew. Może gdyby w poprzednich odcinkach próbowała coś zdziałać z niebieskimi to jej pozycja w grze byłaby zupełnie inna. A tak to była zależna od dwóch facetów, którzy i tak bliżej byli z Julie i Dee. Mogła zyskać immunitet, ale gdyby przegrała zadanie to straciłaby głos. Nie wiem czy nie lepiej dla niej było zaryzykować. Wiadomo strata głosu na poziomie F7 to kiepska perspektywa, ale miała szanse na pewne miejsce w F6 gdyby wygrała zadnie. No ale taka podjęła decyzje. Ogólnie bez wątpienia była osobowością sezonu. Fanem nie byłem, ale z czasem polubiłem ją. Zaczęła kiepściutko, ale przeszła widoczną metamorfozę. Zmieniła zachowanie i zaszła najdalej z całego plemienia żółtych, co już w pierwszy odcinku wydawało się nie realne. Zapewne pokaże się w jakiś all starsach.

Julie jest mocno targetowana przez Austina i Drew. Może podziękować Dee, że jest jej lojalna i uratowała tyłek. Dee ogólnie wykonała kawał dobrej roboty. Zachowała sojusz czwórki, nie poświęciła najbliższe sojuszniczki, zagłosowała z większością na Julie, by nie podpadło że ją poinformowała o zagrożeniu. Trochę mnie zastanawia dlaczego to Julie według wszystkich jest większym zagrożeniem. Ma dobry socjal to fakt, ale to Dee z tej pary ma więcej do gadania w kontekście strategi. Poza tym Julie mocno ogarnęła paranoja jak dowiedziała się że jest na celowniku. Jestem ciekaw czy Austin przypłaci tym showmancem z Dee. Bo tu chyba za bardzo emocje zaczynają przejmować kontrolę. Drew uparł się na Julie i pewnie nadal będzie chciał ją wywalić.
Katurah i Jake lecą za większością, ale nie mają za bardzo wyboru. Muszą liczyć na totalny rozłam sojuszu Czerwonych. Kibicuje im bardzo i licze że jeszcze uda im się coś zdziałać w grze.

Awatar użytkownika
Davos
7th jury member
Posty: 632
Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
Kontakt:

S45E11 "This Game Rips Your Heart Out"

Post autor: Davos »

Niezły odcinek, w którym dużo się działo. Najpierw Emily podzieliła się ze wszystkimi informacją, że udawała wcześniej przed Bruce'm, że razem z Jake'm i Katurah zagłosują na Julie, żeby uśpić jego czujność i żeby on nie użył HII. Wszystko spoko, ale powinna to zostawić do mowy finałowej, wtedy sędziowie doceniliby ten ruch. Teraz tylko zrobiło to z niej większe zagrożenie w oczach innych.
Emily udała się także na inną wyspę i dziwię jej się, że nie spróbowała zagrać o nietykalność. W najgorszym razie straciłaby głos - dosyć niefajna sprawa w Top7, ale mimo wszystko powinna zaryzykować, bo ta nietykalność jak widać mogła jej uratować tyłek. Celowała też w Julie, to samo zrobił Drew, który jako pierwszy spośród czerwonych zdecydował się zwrócić przeciwko komuś z czteroosobowego sojuszu i ogólnie plan pozbycia się Julie mógł się udać, gdyby nie Austin i Dee. Austin powiedział o planie Dee - trochę mu się nie dziwię, skoro oni są tak blisko, a on nie chciał jej blindsidować, ale mimo wszystko widać, że u niego zaczynają się pojawiać emocje, a to go może kosztować milion dolarów. U Dee jest podobnie, bo nie chciała wbijać noża w plecy Julie więc ostrzegła ją i kazała użyć HII, ale jej plan był mega ryzykowny, bo mógł w ten sposób odpaść Austin. Trochę dziwi mnie uzależnienie jego losu od jednego głosu oddanego przez osobę, w którą on wcześniej celował. Dee i Austin mieli mega farta, że Julie nie postanowiła być bardziej bezwzględna. Moim zdaniem któreś z nich powinno dla bezpieczeństwa rzucić głos na Emily. Wtedy w najgorszym razie byłby remis między Emily a Austinem, gdyby Julie na niego zagłosowała, a w dodatkowym głosowaniu raczej poleciałaby Emily. Austin zrobił jednak błąd, oddając wcześniej Julie swój HII. Dziwię się, że nie próbował go jakoś odzyskać. Z drugiej strony przynajmniej teraz się go pozbył.
Ciekawy też ten wątek "romansu" Austina i Dee. I jeszcze te wstawki o Boston Robie i Amber :D Czyżby jakaś sugestia od produkcji, że tutaj też powstanie jakaś survivorowa para? :)

Co do Emily to trzeba przyznać, że przeszła niezłą przemianę - mogła odpaść w pierwszym odcinku, a potem znacznie poprawiła grę i zaszła bardzo daleko. Julie miała rację, że gdyby Emily doszła do finału to miałaby tam świetną historię, którą mogłaby powiedzieć przed sędziami. Mimo wszystko uważam, że zrobiła błąd, opierając swoją grę tylko na duecie Drew i Austina, którzy mieli sojusz z Dee i Julie. Powinna już wcześniej próbować rozbić ten czteroosobowy sojusz, gdy miała taką możliwość. Za późno się obudziła i przegapiła szansę na taki ruch. Coś czuję, że ona jeszcze wróci w innym sezonie.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 45”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość