Ten sezon jest cudowny pomimo tego, że produkcja na siłę próbuje wepchać milion bezsensownych twistów. Probst ma chyba jakiś fetysz na punkcie utraty głosu. Czy chociaż raz całe plemię może głosować podczas rady? XD
Kendry mi szkoda trochę, bo uważam, że była całkiem śmieszna, ale lepiej ona niż Dee, lub Jake.
Dee jest moją ulubioną osobą z tej obsady i mam nadzieję, że to wygra. Wszyscy uważają ją za największe zagrożenie, ale cały jej sojusz nie chce nawet myśleć o jej eliminacji. Jeżeli to wygra, to automatycznie będzie najlepszym zwycięzcą nowej ery.
W zasadzie to poza Drew'em lubię tutaj wszystkich i kto z nich by nie wygrał to byłbym zadowolony. Jeśli Austin by to wygrał, to Grażyny i Janusze z USA mieliby mokro w gaciach, a tacy zwycięzcy, którzy są ich ulubieńcami na dłuższą metę nie są mile przeze mnie wspominani, chociaż nawet go lubię.
Julie jest cudowna, ale zbyt bardzo próbuje mieć relację z Dee w nienaruszonym stanie. Tutaj dodam, że podoba mi się, że w nowej erze od czasu do czasu pojawiają się sojusze, które za nic w świecie nie chcą zdradzać swoich przyjaciół, ale na siłę trzymanie się kogoś, kto zmiażdżyłby Cię w finale nie jest najlepszym rozwiązaniem, więc jeśli ktoś faktycznie powinien wykonać ruch w kierunku Dee, to powinna być to Julie, bo pomimo, że według mnie jest świetnym strategiem i jest bardzo inteligentną babką, to według większości pewnie byłaby uznawana jako pomocnik Dee.
Bruce i Jake są śmieszni i ich także bardzo lubię, ale ta dwójka chyba walczy między sobą o status największego Goat'a tego sezonu XD.
Emily w dalszym ciągu jest świetna, choć brakuje mi jej osobowości z pierwszego odcinka. Została całkiem sama tak na prawdę po eliminacji Kaleb'a i mogłaby w zasadzie coś ugrać nie martwiąc się o nic, ale nie wiem czy coś zdziała będąc w sojuszu z Reba 4, bo oni są dla siebie zbyt lojalni. Najlepszym rozwiązaniem dla niej byłby chyba przeskok do trójki Belo.
Katurah także lubię, ale ciągłe wspominanie o Bruce w każdej konfie już jest ciut denerwujące. Z trójki Belo, to ona ma chyba jeszcze jakieś szansę na zwycięstwo, ale musiałaby spiąć dupę i coś zrobić w tym kierunku, a nie przypiąć się jako numerek dla Reba 4.
60-minutowe odcinki działają cuda i ten sezon na ten moment walczy z Survivor 42 o miano najlepszego sezonu Nowej Ery
