Strona 1 z 1
S46E04 "Don't Touch the Oven"
: 20 mar 2024, 19:56
autor: Jack
Premiera: 20 marca 2024
S46E04 "Don't Touch the Oven"
: 21 mar 2024, 21:20
autor: Umbastyczny
Ciężko mi się oglądało ten odcinek.
ZIELONI
Tutaj nawet zabawnie. Jem fajnie wszystkich wkręca z tą przewagą. Moriah miała nawet śmieszne scenki z tym skakaniem. Z kolei sceny Marii były trochę męczące - jestem pod wrażeniem do jakich przemyśleń można dojść z powodu podrzucania kółeczka...
POMARAŃCZOWi
Tutaj mało się działo, ale Tevin chce wywalić Sodę, co może być nawet ciekawe.
FIOLETOWI
Bardzo niekomfortowo się to oglądało. Bhanu proszący na kolanach Tiff o pomoc... to już było za dużo. Rozumiem, że chciał zostać w grze, ale ta jego desperacja, ten brak jakiegoś samoogarnięcia... to było bardzo przerażające i po prostu źle się na to patrzyło.
I nie rozumiem czemu go nie mogli normalnie wywalić tylko jakieś cyrki bez głosowania.
Trzeba było złamać klątwę Azjatek i zostawić Jess dwa odcinki temu!
S46E04 "Don't Touch the Oven"
: 21 mar 2024, 23:23
autor: Prus
Wieje nudą w tym sezonie, ale (tutaj powtórzę to co pisze pod każdym odcinkiem) nadal jest to lepsze niż Survivor 44 XDDDD
Jak ja się cieszę, że odpadł Bhanu, bo już nie dało się go oglądać. Wszystkie 4 odcinki były poświęcone jemu i jego okropnej grze. Gość przez 4 odcinki zebrał 35 konf, czyli prawie tyle samo co Erika przez cały swój sezon i więcej niż Natalie White, Parv, Sandra 2.0, Sophie, Bob XD. Może teraz coś się ruszy w tym sezonie. Z tego plemienia reszta może śmiało dojść do połączenia, bo lubię całą trójkę.
U zielonych w końcu coś się działo więcej niż płakanie nad rozpalonym ogniem (w prawdzie mieliśmy płakanie Marii z jakiegoś powodu). Tutaj najbardziej kibicuje Jem i Marii, ale nawet lubię całą szóstkę. Tim jest z nich mi najbardziej obojętny i chyba edytorzy go niezbyt lubią. Scena ze skaczącą Morriah nawet śmieszna.
U pomarańczowych już nawet nie pamiętam co się działo. Ooo - Tevin zaczyna celować w Sodę. To chyba tyle.
Niech zrobią Tribe Swap z trzech plemion do dwóch po 7 osób, to może w końcu coś się zacznie dziać.
S46E04 "Don't Touch the Oven"
: 22 mar 2024, 21:15
autor: ciriefan
S46E04 "Don't Touch the Oven"
: 20 wrz 2024, 11:50
autor: Saw
Kolejny męczący odcinek. Było kilka ciekawych momentów, ale jednak nadal niezbyt dobrze się to ogląda. Niech zrobią jakieś przemieszanie i najlepiej w dwie drużyny, bo oglądanie tych małych plemion totalnie zabija emocje. Ale na co ja liczę
Zieloni
Było ich nieco więcej. Podobało mi się jak Jem wkręciła pozostałych z przewagą. Fajna dziewczyna, oby jej się wiodło. Maria trochę posmarkała XD Nie sądziłem że gorszy występ w zadaniu, doprowadza do takich życiowych przemyśleń i zwierzeń. Czy leśne skrzaty Probsta grożą tym ludziom, że jak się nie pobeczą, po przegranej o kilka rybek to im coś zrobią XD Śmieszna była scena jak Moriah uczyła się skakać.
Pomarańczowi
Niestety zbierają się ciemne chmury nad Sodą. Tevin zaczął w nią celować i zbierać ludzi. I coś czuje że jednak mu się powiedzie. A szkoda, bo nadal bardzo ją lubię.
Fioletowi
OMG

Nie sądziłem że ktoś w tym programie popadnie w taką desperację że będzie błagał na kolanach by go nie eliminowano. Masakra! Tego już było zdecydowanie za dużo. Choć nawet trochę polubiłem Bhanu i liczyłem że jakimś cudem uda mu się przetrwać, to jednak lepiej dla wszystkich, a przede wszystkim dla niego samego że odpadł. Chłop ma chyba rzeczywiście jakieś problemy psychiczne. Żal mi go w sumie, ale lepiej jak Survivor będzie oglądał za szklanego ekranu i nie bawił się w to więcej. Żałosny natomiast był brak głosowania. Po co ten cyrk? Już naprawdę nie mógł odpaść w klasyczny sposób, a nie że Probst uznał że i tak odpadnie to szkoda marnować papieru

S46E04 "Don't Touch the Oven"
: 09 mar 2026, 20:26
autor: Davos
Ło matko, ale mnie wymęczył ten odcinek... Dla mnie to był chyba najgorszy odcinek w całej nowej erze. Zaczęło się nawet jeszcze w miarę, gdy fioletowi w końcu przełamali złą passę i wygrali nagrodę, choć i tak od początku gry nie mają ognia i musieli zamienić ryby na brezent czy jak się nazywa ten materiał, którym pokryli szałas. Potem jednak wróciliśmy do klasyka w tym sezonie, czyli fioletowi przegrywający o włos immunitet i idący po raz trzeci na radę (a przegrywający w sumie czwarty raz z rzędu, bo wcześniej nie szli na radę przez medievac Randena). Ja pierdzielę, ile razy można oglądać radę w tym samym plemieniu i to jeszcze z wiecznie płaczącym Bhanu :/ A mogło być tak pięknie, gdyby zieloni, a najlepiej żółci poszli na radę. U żółtych zrobiło się ciekawie, bo Tevin odwrócił się od Sody i chce ją wyrzucić. Kibicuję temu planowi, choć znając życie nie zdąży się on ziścić, bo niedługo merge. Ale przynajmniej Venus jest teraz w lepszej pozycji.
U zielonych pokazano Jem podrzucającą beware advantage w inne miejsce, żeby strollować swoje plemię. Udało jej się i było to nawet zabawne, ale moim zdaniem trochę to ryzykowne, bo już kilka osób domyśliło się, że ktoś znalazł idola i celowo podrzucił tą wskazówkę w inne miejsce. Póki co szczęśliwie dla Jem główny zarzut padł w stronę Tima, ale historia Surva już niejeden raz pokazała, że na takich zabawach można się przejechać i nie zdziwię się gdy ktoś się zorientuje, że to Jem ma tego idola.
No i była jeszcze Moriah, która nie potrafi skakać. WTF? :D Ale chociaż można było ją trochę lepiej poznać, bo wcześniej była niewidoczna.
Wracając do fioletowych, była tragedia. Bhanu płaczący i błagający wszystkich o pomoc, nawet w pewnym momencie na kolanach, wywołał we mnie uczucie mocnej żenady. Trochę mi żal tego gościa, ale cieszę się, że w końcu odpadł i nie będę musiał oglądać jego konf, których było o wiele za dużo, a edit może w końcu skupi się na innych ludziach. Ale taką słabą akcję, że nie było nawet w ogóle rozmów o strategii przed radą, kojarzę z Surva tylko z jednego zamierzchłego sezonu, gdzie też wszyscy od razu wiedzieli, na kogo głosować i ta osoba nawet się nie broniła. Tutaj Bhanu wprawdzie próbował się ratować, ale robił to w dosyć upokarzający sposób, do tego nie miał nawet możliwości głosowania, a HII nie mógł znaleźć, bo ma go od dawna Tiffany. I wszystko zostało zwieńczone radą, na której nie było nawet głosowania. Zero emocji, za to maksimum żenady.
Życzę Bhanu jak najlepiej, niech mu się wiedzie w prywatnym życiu, ale cieszę się bardzo, że nie będę go już musiał oglądać w tym sezonie i mam nadzieję, że on już nigdy nie wróci. Ciekawe swoją drogą czy pozostała trójka żałowała, że nie wywaliła go wcześniej, bo przy nim nawet Jess i Jelinsky grali dobrze ;)
Niech będzie jakieś przemieszanie albo od razu merge, bo przydałoby się w końcu obejrzeć normalną radę plemienia, a nie te cyrki...