The Traitors UK 4

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
joeytribbiani
4th jury member
Posty: 384
Rejestracja: 16 cze 2019, 08:16
Winners at War: Parvati
Kontakt:

The Traitors UK 4

Post autor: joeytribbiani »

Program miał premierę 1 stycznia. Emitowane są trzy odcinki tygodniowo.

Lista uczestników:

Obrazek

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 2411
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Winners at War: Yul
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

The Traitors UK 4

Post autor: Umbastyczny »

TYDZIEŃ 1 (ODCINKI 1-3)

Kurde, nie wiem jak ci brytole to robią, ale jakoś ich sezony mnie najbardziej wkręcają ostatnio. Po tych 3 odcinkach jestem już kupiony.

Jeśli chodzi o twisty, to na plus braku fake eliminacji na starcie. Mieliśmy tym razem 2 duety znające się wcześniej, z czego 1 nie wiedzący o udziale tej drugiej osoby - w sumie zabawne, że oba duety się już rozleciały w pierwszym tygodniu.

Secret Traitor - trochę krótko ten twist potrwał. Ciekawy dodatek, ale chyba wolałbym wiedzieć kim jest ta osoba i dokładnie czym kierowała się robiąc listę potencjalnych ofiar itd. Nie skumałem czy koniec twistu jest związany z eliminacją pierwszego zdrajcy czy po prostu to już ten moment. Generalnie - jakaś nowość, nie ma to jakiegoś dużego impactu na grę, nikogo nie uwala, może być.

Wyeliminowani:

Netty - ogólnie mam do niej neutralny stosunek. Finalnie wkopała ją relacja z Rossem - mogła to zachować dla siebie (choć gdyby drętwo udawała i zachowywała się sztywno, to inni mogliby ją zbanishować...)

Judy - kiepsko grała. Miała po swojej stronie córkę i w sumie kilka osób jej wierzyło. Ona się odgrażała, że nie odejdzie bez walki itd. a finalnie nie zrobiła niczego szczególnego w swojej obronie i wyleciała z hukiem. Beka, że odwróciła głowę do Claudii na słowo "traitors" xD Ktoś tu nie uczy się na poprzednich sezonach.

Ben - taki poczciwy, ale rzeczywiście miał vibe totalnie lojalnego, więc dla zdrajców nie było sensu go trzymać

Hugo - no też kiepsko grał. Ta akcja przy śniadaniu mega drętwa i dziwna. Od początku pozostali zdrajcy mówili, że jak ktoś ma pierwszy wpaść w tarapaty, to będzie on, no i mieli rację. Nawet sympatyczny, ale drygu do gry nie miał.

Zdrajcy:

Stephen - polubiłem go, niby teraz zaliczył wpadkę z tym planem wrobienia Rossa, bo był w pokoju itd. itp. ale myślę, że mu to nie zaszkodzi, było tam sporo osób innych, nie mogą wszystkich po kolei przez to wywalić.

Rachel - intrygująca, ma w sobie coś bardzo takiego ciekawego. Zupełnie inna niż Stephen, taka chłodna, zdystansowana, kalkuluje wszystko, póki co na plus.

Ogólnie cast spoko, zwłaszcza kobiety; młodzi mężczyźni mi się póki co zlewają w jedno i ich nie do końca rozróżniam. Na plus na pewno Amanda, Fiona (<3) i Harriet, ale też polubiłem wstępnie Roxy, Jade, Jessie i Ellie (czyli w sumie wszystkie panie xD). Pokażcie więcej facetów, żeby ich imion się w końcu nauczył.

Rossa było sporo, doceniam, że się broni i walczy, ale jakoś nie podpasował mi. I ciekawe, że Maz jest na shortliście 3 na 3 razy :D

Czekam na kolejny tydzień. Kogo typuję na sekretnego zdrajcę?

Trochę mi się typy zmieniały, na pewno obstawiam kobietę, bo mają ogólnie lepszy edit (choć może to zły trop) i pozostali zdrajcy mieli przewagę liczebną mężczyzn (choć to też może być zły trop). Moje typy się zmieniały, podejrzałem i Amandę, i Fionę, i Harriet i Roxy - teraz już sam nie wiem kto. Jakoś Harriet mi pasuje do tej roli i ją najbardziej typowałem, ale nie wiem czy atak na Hugo nie byłby zbyt mocny.

Awatar użytkownika
joeytribbiani
4th jury member
Posty: 384
Rejestracja: 16 cze 2019, 08:16
Winners at War: Parvati
Kontakt:

The Traitors UK 4

Post autor: joeytribbiani »

Odcinki 1-3

Mam dokładnie takie samo zdanie jak Umbastyczny. Z sezonów anglojęzycznych, UK mnie przyciąga najbardziej. Jednak twierdzę, że to przez prowadzącą, bo Claudia jest GENIALNA jako prowadząca i jest chyba moim ulubionym hostem z jakiegokolwiek reality tv :D

Już na samym początku wydaje mi się, że cast jest o wiele lepszy niż w poprzednim sezonie. W 3 sezonie osoby, które darzyłem sympatią albo odpadły szybko (Kas, Elen, Dan, Fozia), albo były zdajcami (Linda, Minah, Charlotte), przez co kibicowanie lojalnym było strasznie trudne (z wyjątkami - Alexander, Francesca), natomiast w tym sezonie już teraz jest komu kibicować.

Zdrajcy - uważam, że wybór dobry. Rachel jest ciekawa i widać, że ma strategię "po trupach do celu", polubiłem ją i jestem ciekawy jak dalej rozegra. Stephen też wydaje się ok- morderstwo Bena może mu trochę rzucić kłody pod nogi, jednak nie zapowiada się na większą katastrofę. Hugo był ok, myślę, że te 3 odcinki były wystarczające, bo potem mógłby zacząć być irytujący :D

Jeśli chodzi o lojalnych - Matthew, Adam, Reece, Jack i Faraaz to dla mnie narazie jedna osoba. Żaden z nich się niczym specjalnym nie wyróżnił (może oprócz Reece, który pocisnął Jamesowi przy stole w 3 odcinku) i trudno cokolwiek o nich powiedzieć.

Ross ma od początku pod górkę, jednak wydaje mi się, że takie wrabianie go przez Zdrajców przyniesie odwrotny efekt i inni lojalni mu uwierzą, że faktycznie jest jednym z nich. Sytuacja z Netty komiczna, ale też nie wiem jakbym się zachował. Jakby udawali, że się nie znają, a nagle ktoś by wyznał prawdę to wszystkie oczy byłyby skupione na nich, że to zataili. Myślę, że dla jego gry dobrze się stało, że Netty wyeliminowali w pierwszym odcinku.

James mnie irytuje i przypomina mi Dana z sezonu 3. Just loud and wrong.

Sam też irytuje, trochę na siłę stara się być typowym TV Villain.

Kobiety zdecydowanie barwniejsze.
Amanda jest chyba najgorzej maskującym się policjantem w historii :D

Roxy sympatyczna, ludzie w internetach piszą, że za mocno broniła Judy, jednak pewnie większość z nas by podświadomie tak walczyła o bliską osobę (jak w Traitors PL S2 ;) )

Jessie polubiłem, wydaje się przesympatyczna i mam nadzieje, że daleko zajdzie. Jestem ciekawy jak ze swoim jąkaniem poradzi sobie w ogniu pytań przy okrągłym stole. Mam nadzieje, że da radę.

Do Jade mam mieszane uczucia, na ten moment mam 70-30% z przewagą sympatii, ale zobaczymy.

Fiona śmieszna, Ellie narazie pokazują mało, ale z jakiegoś powodu ją lubię i strasznie jej kibicuje :D Powiedziałbym, że Top 3 dla mnie w tym sezonie.

Harriet jest dla mnie #1 typem jeśli chodzi o Secret Traitor. 2 odcinki nie widzieliśmy jej w ogóle, a w 3 się odpaliła i pozbyła się zdrajcy. (Niczym Genevieve w Survivor 47 <3)

Jesli chodzi o twist z sekretnym zdrajcą to uważam na plus. Zdaję sobie sprawę, że gdybym był jednym z 3 "zwykłych" zdrajców to miałbym nerwy, że ktoś ma jeszcze większą władzę niż ja :D I było widać po reakcjach Rachel, Stephena i Hugo, że nie byli z tego zadowoleni. Myślę, że zawsze było w planach ujawnienie sekretnego zdrajcy po eliminacji pierwszego "zwykłego".

Moje trzy typy na sekretnego zdrajcę to Harriet, Ellie i Jade.

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 2411
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Winners at War: Yul
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

The Traitors UK 4

Post autor: Umbastyczny »

TYDZIEŃ 2 (ODCINKI 4-6)

Wow. Dobry tydzień, sporo się działo. Mieliśmy sporo strategii i sporo niedołężności oraz humoru. Chyba największy minus/zarzut na obecną chwilę to cast męski, który wydaje się dość nijaki, choć i tak mam lepszą opinię na temat uczestników po tym tygodniu, gdy miałem trochę więcej czasu, żeby ich poznać.

Ujawnienie "Secret Traitor" - Fiona - ok, była w czwórce moich głównych podejrzanych. Moim zdaniem fajny wybór. Fiona jest taka niepozorna, w grupie udaje taką zagubioną, dziwną staruszkę. Ale w konfach wypowiada się logicznie i rozsądnie. Więcej o Fionie jak dojdę do opisu jej eliminacji :D

Banishment - Ross - ciężko byłoby już mu wybrnąć z tego. Od samego początku był w tarapatach i ten moment musiał nadejść. Jako postać dla mnie wypadał średnio, więc nie było mi go szkoda. No i ujawniono nam kolejną tajną relację graczy.

Morderstwo - Maz - był ok, ale nic szczególnego nie pokazał

Banishment - Amanda - uuu... przerost ego. W pierwszym tygodniu nawet ją polubiłem, ale w drugim wypadła po prostu źle. Ciągle powtarzała o tym swoim doświadczeniu itd., a grała po prostu słabo. W kółko głosowała na lojalną Jade, a do tego miała kilka akcji, że coś źle usłyszała, przekręciła czyjeś słowa itd. W dużej mierze sama doprowadziła do swojej eliminacji. To straszne jak właśnie w różnych edycjach lojalni policjanci czy psychologowie są tak beznadziejni w tę grę i kompletnie nie potrafią czytać ludzi xD

Morderstwo - Reece - nie do końca rozumiem po co było go mordować, miał na sobie ogromny target i mógł pozwolić zdrajcom ukryć się w swoim cieniu. Niby zdrajcy chcieli wywołać chaos, ale mam wrażenie, że Rachel chciała się go pozbyć, żeby mieć łatwiej wywalić Fionę, bo z Reecem w grze, Fiona mogłaby się wywinąć przy najbliższym stole.

Banishment - Fiona - xD o matko. Fiona! Co to było? Szkoda mi jej. Przez pierwsze odcinki ją polubiłem. Gdy dowiedzieliśmy się, że jest zdrajcą, polubiłem nawet bardziej. Podobała mi się jej strategia, gdy zgrywała taką zagubioną i nieogarniętą, a w konfach zdradzała swoje prawdziwe myśli i plany, które były rozsądne. Nie ufała do końca Rachel i ok. Uważałem, że może dojść daleko, bo raczej nikt nie obstawia, że jest zdrajcą. I ten atak na Rachel xD To było tak głupie i nieprzygotowane. Nie krytykuję samego pomysły. Krytykuję timing i wykonanie. Rachel, trzeba jej to przyznać, ma świetną pozycję wśród lojalnych, grupa jej ufa i ma kilka osób naprawdę blisko siebie. Dodatkowo wszyscy w sumie uważali, że Amanda była bliżej z Rachel niż z Fioną. A Fiona nagle publicznie ją oskarża o bycie zdrajcą i kłamcą. Gold TV, ale straszna decyzja. Dostarczyła mi sporo radości, ale eliminacja na własne życzenie. Śpij słodko aniołku.

Pozostali zdrajcy:

Rachel - doceniam jej grę, bo ma świetną pozycję wśród lojalnych i jedyną osobą, która nie dała się jej otumanić jest Harriet. Podoba mi się też, że jest przy tym wszystkich jakaś taka zimna (momentami trochę robotyczna).

Stephen - ma ciężką sytuację i dużo ludzi mniej lub bardziej go podejrzewa, ale po odejściu Fiony może trochę odżyć. Teraz pewnie część osób zrzuci na Fionę winę za to całe zamieszanie wokół Rossa i Bena.

Ciekawsi/istotni lojalni:

Harriet - moja ulubienica na obecną chwilę. Z zachowania/charakteru ok, ale z gry szanuję baaaardzo. Po pierwsze to ona uwaliła Hugo, a jakoś została dalej under the radar. Po drugie, jako chyba jedyna dostrzegła, że ruch Fiony to był zdrajca przeciwko zdrajcy. No i ma to sens. Jakby Fiona jako zdrajca zaatakowała w ten sposób lojalną Rachel, to już byłoby turbo głupie. Jej ruch miał jakikolwiek sens przy założeniu, że Fiona wiedziała, że Rachel to zdrajca. Po trzecie, podoba mi się, że Harriet umie logicznie myśleć i na chłodno kalkulować. 'Wie', że Rachel to zdrajca, więc dla własnej ochrony chce się trzymać blisko niej i poczekać na odpowiedni moment do ataku.

Matthew - długo był niewidoczny. Okazało się jednak, że grupa ma go za najuczciwszego, co w sumie nie jest dla niego dobre. To jasny sygnał, że ciężko będzie go zbanishować, więc trzeba go zamordować. Bardzo szanuję i doceniam, jak kreatywnie podszedł do twistu z rozmową ze zdrajcami (swoją drogą sam twist na plus). W sumie jako oczywisty cel do morderstwa zrobił co mógł, by odsunąć od siebie wyrok - serio duży plus za wymyślenie takiej intrygi.

Jessie - jest przeurocza i w sumie jako lojalna nieźle daje sobie radę. Fajnie, że mimo swoich problemów jest aktywnych i często zabiera głos (choć przyznaję, że trochę ciężko mi się jej słucha - tak, jestem potworem). Jednak na minus, że jest taką bardzo oczywistą lojalną, że zdrajcy muszą ją zabić w najbliższym czasie.

Roxy - jakoś ją lubię, ale pod kątem gry ten tydzień na minus. Jest ślepo wpatrzona w Rachel. I ten żenujący moment, gdy sugerowała na zadaniu, że to ona jest najbardziej lubiana i się okazało, że no jednak nie xD

Jade - nic szczególnego nie robi, ale jakoś ją lubię. Może być w tarapatach, bo pewnie ktoś wyciągnie argument, że Amanda w nią cały czas celowała, no a Amanda to lojalna i pracowała jako policjantka.

Ellie - nawet sympatyczna, ale waste of space. Oprócz relacji z Rossem nie wiem jej grze niczego.

Pozostali lojalni:

Sam - jego imię często się przewija pod kątem bycia zdrajcą, dla mnie nijaki.

James - dla mnie on jest jakiś taki dziwno-humorystyczny. Nie umiem tego wyjaśnić, ale nie umiem go traktować jako gracza na równi z innymi, mam go za jakiegoś błazna edycji (chociaż w sumie nic nie zrobił) xD

Jack - jego nawet lubię, ale powinno być go więcej, kiepski edit ma

Adam - przewija się w rozmowach, wydaje się być ok, ale też chciałbym zobaczyć go bardziej w akcji

Faraaz - jego w sumie nie jest mało, ale póki co dla mnie dość nijaki

PS: W związku z tym, że już mieliśmy 3 powiązania graczy, a w zamku znajduje się ten obrazek z 'family tree', widzowie podejrzewają, że takich połączeń może być dużo więcej i będziemy je odkrywać z czasem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „The Traitors”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości