The Traitors Polska 3
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6429
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
The Traitors Polska 3
Odcinek 1-2
Powolutku zaczynam nadrabiać sezon. Ciężko mi na razie spamiętać ich imiona.
Zacznę od tego, że zamek jest piękny. Motyw z tym creepy kotem też spoko. Malwa się wyrobiła i są pewne rzeczy, których nie przeskoczy, ale widać, że pracowała nad sobą i w tej chwili stała się ikoną tego programu. Nie sądziłem, że z czasem tak bardzo ją polubię jako prowadzącą. W porównaniu z Kingą Rusin, która była fatalna przez wszystkie sezony Agenta, to naprawdę jestem pod wrażeniem.
Twist z pociągiem - niby to samo, a jednak potem był twist w twiście i to było super. Znając życie pewnie i tak ta trójka powróci. Mam nadzieję, że powrót księdza będzie krótki, bo od początku niesamowicie jego sposób mówienia mi działał na nerwy.
Twist z ukrytym zdrajcą - znamy to, ale jednak tutaj jest trochę inaczej. W UK ukryty znał tożsamość głównych, tutaj nie. W UK to ukryty typował 3 osoby, a główni mordowali, a tu na odwrót. W sumie nie wiem, co wolę. W obu odsłonach wyszło ok. O dziwo podoba mi się to, że w PL wiedzieliśmy, kto jest ukrytym zdrajcą. Kiedyś wydawało mi się, że ciekawiej byłoby nie wiedzieć i szukać zdrajców z uczestnikami, ale to jednak nie ten format. W agencie szukamy sabotażu, tutaj byłoby szukanie nie wiadomo czego. Uczestnicy sami uczepiają się byle jakich argumentów, więc tu nie ma sensu. Ciekawiej jest jednak znać strategię zdrajców i obserwować ich analizy.
Z twistów mamy standardowo relacje spoza gry. Dali bliźniaczki, które na razie są ok, ale bez szału. Natomiost małżeństwo policjantów to castingowy strzał w dziesiątkę. Dorota zazdrosna o rozmowy Wojtka z Kasią zaczęła go strofować i pouczać, ta scena to była złoto i uśmiałem się. Oby grali jak najdłużej.
Był jeszcze twist z telefonem - też wg mnie świetny.
No i ceremonia róż - to wypadło blado. W sensie zamiast tak długo przeciągać wybieranie zdrajców, mogli pokazać wszystkich, co komu dali. No ale zakładam, że to nie miało kompletnie wpływu na nic jako twist, to już jak dla mnie mogli to całkowicie wyciąć z epa. Twist waste of space.
Na minus to, że w 2 epie nie pokazano praktycznie rozmów w zamku, od razu był praktycznie stół. No ale co to był za stół. Te wszystkie przejęzyczenia jedno po drugim - no co za beka XD Ubawiłem się po pachy.
WYELIMINOWANI
Andrzej - jak dla mnie miał vibe tego dyrektora szkoły z poprzedniej edycji, którego nie trawiłem, więc dlatego cieszy mnie ta eliminacja
Piotr - no dużo tutaj się obróciło przeciwko niemu. Jestem w stanie zrozumieć, czemu nie mówił o swoich chorobach. Nie chciał być przez pryzmat tego oceniany. Rozumiem, że chciał się wytłumaczyć, ale to mu tu nie pomogło. Lepiej było się nie przyznawać, ale może on wiedział, że i tak poleci, to chciał im to powiedzieć na odchodne. Szkoda go.
ZDRAJCY
Łucja - uwielbiam <3 zdecydowanie moja ulubiona uczestniczka. To udawanie słodkiej, pogubionej dziewczynki jest genialne i wychodzi jej świetnie. Ta zmiana głosu. No kocham!
Natalia - budzi sympatię, ale na razie mnie ani grzeje ani ziębi
Igor - no nie. Niby nie zrobił nic złego, ale od początku ma taki styl bycia/mówienia, że od początku bym go typował i mu nie ufał. Byłem rozczarowany, że jego wybrano na zdrajcę. No zobaczymy.
LOJALNI którzy zwrócili uwagę
Paweł - co za mess XD Ten jego ból dupy jak nie został wybrany na zdrajcę XD Od razu przestał udawać i zaczął zachowywać się inaczej, więc może to na niego zwrócić uwagę. No ale czuję, że z nim mogą być dramy i jakieś krzywe akcje.
Wioleta - polubiłem ją od początku, chociaż sflopiła na początku w pociągu. Akcja z wierszem cringe'owa, ale ogólnie ma dosyć trafne obserwacje i jakoś ją polubiłem.
Tomek - omg, ale mnie irytuje. No nie, absolutnie na nie.
Kasia B. - ma dla mnie vibe tej jedynej zdrajczyni co odpadła w poprzednim sezonie (Patrycji?). Na razie na plus, ale przejęzyczenie bekowe XD pewnie przez to szybko odpadnie
Jarek - nie leży mi jego vibe, na stole był dla mnie momentami trochę agresywny, a że nie zgadzałem się z jego argumentami, to mi działał na nerwy
Dorota - na razie uwielbiam <3 poza akcją z przejęzyczeniem to jej rozmowa z mężem o Kasi była po prostu złotem. Czuję, że tu będą dramy and I'm here for it <3
Maciej - wydaje się mega spoko ziomkiem i żal mi się go zrobiło, że tak go zabolało akcja na łodziach. To jednak jest gra i był naiwny, ale osobowościowo na plus. Po prostu chyba nie nadaje się do tego typu gier opartych na manipulacji.
Marcin - bardzo przypomina mi mojego znajomego, który jest mega mózgiem, ale o Marcinie tego się nie da powiedzieć. Jak na razie gra tragicznie i to jeden wielki mess.
Marianna - no nie wiem, na razie jest jedną z osób, która kompletnie mnie nie przekonuje osobowościowo. Zapamiętałem ją ze względu na zawód.
Wojtek - lubię. Skiepścił pod koniec telefonu, ale widać, że w małżeństwie to żona rządzi. Wydaje się jednak spoko ziomkiem i oby małżeństwo zaszło daleko i dawało nam kolejne dramki i beczki.
Powolutku zaczynam nadrabiać sezon. Ciężko mi na razie spamiętać ich imiona.
Zacznę od tego, że zamek jest piękny. Motyw z tym creepy kotem też spoko. Malwa się wyrobiła i są pewne rzeczy, których nie przeskoczy, ale widać, że pracowała nad sobą i w tej chwili stała się ikoną tego programu. Nie sądziłem, że z czasem tak bardzo ją polubię jako prowadzącą. W porównaniu z Kingą Rusin, która była fatalna przez wszystkie sezony Agenta, to naprawdę jestem pod wrażeniem.
Twist z pociągiem - niby to samo, a jednak potem był twist w twiście i to było super. Znając życie pewnie i tak ta trójka powróci. Mam nadzieję, że powrót księdza będzie krótki, bo od początku niesamowicie jego sposób mówienia mi działał na nerwy.
Twist z ukrytym zdrajcą - znamy to, ale jednak tutaj jest trochę inaczej. W UK ukryty znał tożsamość głównych, tutaj nie. W UK to ukryty typował 3 osoby, a główni mordowali, a tu na odwrót. W sumie nie wiem, co wolę. W obu odsłonach wyszło ok. O dziwo podoba mi się to, że w PL wiedzieliśmy, kto jest ukrytym zdrajcą. Kiedyś wydawało mi się, że ciekawiej byłoby nie wiedzieć i szukać zdrajców z uczestnikami, ale to jednak nie ten format. W agencie szukamy sabotażu, tutaj byłoby szukanie nie wiadomo czego. Uczestnicy sami uczepiają się byle jakich argumentów, więc tu nie ma sensu. Ciekawiej jest jednak znać strategię zdrajców i obserwować ich analizy.
Z twistów mamy standardowo relacje spoza gry. Dali bliźniaczki, które na razie są ok, ale bez szału. Natomiost małżeństwo policjantów to castingowy strzał w dziesiątkę. Dorota zazdrosna o rozmowy Wojtka z Kasią zaczęła go strofować i pouczać, ta scena to była złoto i uśmiałem się. Oby grali jak najdłużej.
Był jeszcze twist z telefonem - też wg mnie świetny.
No i ceremonia róż - to wypadło blado. W sensie zamiast tak długo przeciągać wybieranie zdrajców, mogli pokazać wszystkich, co komu dali. No ale zakładam, że to nie miało kompletnie wpływu na nic jako twist, to już jak dla mnie mogli to całkowicie wyciąć z epa. Twist waste of space.
Na minus to, że w 2 epie nie pokazano praktycznie rozmów w zamku, od razu był praktycznie stół. No ale co to był za stół. Te wszystkie przejęzyczenia jedno po drugim - no co za beka XD Ubawiłem się po pachy.
WYELIMINOWANI
Andrzej - jak dla mnie miał vibe tego dyrektora szkoły z poprzedniej edycji, którego nie trawiłem, więc dlatego cieszy mnie ta eliminacja
Piotr - no dużo tutaj się obróciło przeciwko niemu. Jestem w stanie zrozumieć, czemu nie mówił o swoich chorobach. Nie chciał być przez pryzmat tego oceniany. Rozumiem, że chciał się wytłumaczyć, ale to mu tu nie pomogło. Lepiej było się nie przyznawać, ale może on wiedział, że i tak poleci, to chciał im to powiedzieć na odchodne. Szkoda go.
ZDRAJCY
Łucja - uwielbiam <3 zdecydowanie moja ulubiona uczestniczka. To udawanie słodkiej, pogubionej dziewczynki jest genialne i wychodzi jej świetnie. Ta zmiana głosu. No kocham!
Natalia - budzi sympatię, ale na razie mnie ani grzeje ani ziębi
Igor - no nie. Niby nie zrobił nic złego, ale od początku ma taki styl bycia/mówienia, że od początku bym go typował i mu nie ufał. Byłem rozczarowany, że jego wybrano na zdrajcę. No zobaczymy.
LOJALNI którzy zwrócili uwagę
Paweł - co za mess XD Ten jego ból dupy jak nie został wybrany na zdrajcę XD Od razu przestał udawać i zaczął zachowywać się inaczej, więc może to na niego zwrócić uwagę. No ale czuję, że z nim mogą być dramy i jakieś krzywe akcje.
Wioleta - polubiłem ją od początku, chociaż sflopiła na początku w pociągu. Akcja z wierszem cringe'owa, ale ogólnie ma dosyć trafne obserwacje i jakoś ją polubiłem.
Tomek - omg, ale mnie irytuje. No nie, absolutnie na nie.
Kasia B. - ma dla mnie vibe tej jedynej zdrajczyni co odpadła w poprzednim sezonie (Patrycji?). Na razie na plus, ale przejęzyczenie bekowe XD pewnie przez to szybko odpadnie
Jarek - nie leży mi jego vibe, na stole był dla mnie momentami trochę agresywny, a że nie zgadzałem się z jego argumentami, to mi działał na nerwy
Dorota - na razie uwielbiam <3 poza akcją z przejęzyczeniem to jej rozmowa z mężem o Kasi była po prostu złotem. Czuję, że tu będą dramy and I'm here for it <3
Maciej - wydaje się mega spoko ziomkiem i żal mi się go zrobiło, że tak go zabolało akcja na łodziach. To jednak jest gra i był naiwny, ale osobowościowo na plus. Po prostu chyba nie nadaje się do tego typu gier opartych na manipulacji.
Marcin - bardzo przypomina mi mojego znajomego, który jest mega mózgiem, ale o Marcinie tego się nie da powiedzieć. Jak na razie gra tragicznie i to jeden wielki mess.
Marianna - no nie wiem, na razie jest jedną z osób, która kompletnie mnie nie przekonuje osobowościowo. Zapamiętałem ją ze względu na zawód.
Wojtek - lubię. Skiepścił pod koniec telefonu, ale widać, że w małżeństwie to żona rządzi. Wydaje się jednak spoko ziomkiem i oby małżeństwo zaszło daleko i dawało nam kolejne dramki i beczki.
-
Giaur
- 3rd voted out
- Posty: 22
- Rejestracja: 26 kwie 2024, 16:02
- Kontakt:
The Traitors Polska 3
No cóż... z zajawki na koniec 8 odcinka myślałem, że tropy lojalnych przekierują się na Izę i Wojtka... Jednakże nic takiego się nie zdarzyło. Owszem, na początku ostatniego odcinka były pewne postanowienia niektórych, że zdecydują się na akcję "sprawdzam", ale nie pojmuję, jak niewiele potrzeba, ażeby w kilka chwil zmienić zdanie i wziąć na tapet zgoła inne osoby.
Sprawa tarczy - tu Oliwia strzeliła babola, bo widząc ją nie powinna otwierać jadaczki tylko po prostu ją zabrać. A tak wszyscy wiedzieli, że była tarcza i kto może spać spokojnie.
Tak jak wcześniej wspomniałem, że nie wiem czy wybór Izy przez Wojtka na współkompana do mordowania będzie dobrym pomysłem, tak teraz widzę, że Wojtek zaczyna o tym myśleć. Prawdopodobnie myśli już o zbliżającym się finale i w Pawle widzi większe szansę na osiągnięcie tego celu niż z Izą. Może na tym etapie gry wykorzysta strategię Igora i zacznie eliminować innych zdrajców? Na tym etapie gry ta strategia byłaby bardziej skuteczna. Bo jeśli ktoś z przenajświętszej trójcy Wojtek-Iza-Paweł nie dostanie kosy, temat ten pojawi się na stole i w kuluarach. Obstawiam hardcorowe założenie, że na najbliższym stole Wojtek wyłoży Izę, by potem zwerbować Pawła. Paweł i tak jest nieprzewidywalny więc będzie idealnym kandydatem do odpadnięcia przy stole przy kolejnych obradach. Suma sumarum: odcinek 10 - eliminacja Izy na stole + werbunek Pawła na zdrajcę. Odcinek 11 - odpadnięcie Pawła przy stole, bo ma wielu wrogów wśród lojalnych i tym akcentem Wojtek jest w finale. Nocne eliminacje: ksiądz i Oliwia/Viola
Sprawa tarczy - tu Oliwia strzeliła babola, bo widząc ją nie powinna otwierać jadaczki tylko po prostu ją zabrać. A tak wszyscy wiedzieli, że była tarcza i kto może spać spokojnie.
Tak jak wcześniej wspomniałem, że nie wiem czy wybór Izy przez Wojtka na współkompana do mordowania będzie dobrym pomysłem, tak teraz widzę, że Wojtek zaczyna o tym myśleć. Prawdopodobnie myśli już o zbliżającym się finale i w Pawle widzi większe szansę na osiągnięcie tego celu niż z Izą. Może na tym etapie gry wykorzysta strategię Igora i zacznie eliminować innych zdrajców? Na tym etapie gry ta strategia byłaby bardziej skuteczna. Bo jeśli ktoś z przenajświętszej trójcy Wojtek-Iza-Paweł nie dostanie kosy, temat ten pojawi się na stole i w kuluarach. Obstawiam hardcorowe założenie, że na najbliższym stole Wojtek wyłoży Izę, by potem zwerbować Pawła. Paweł i tak jest nieprzewidywalny więc będzie idealnym kandydatem do odpadnięcia przy stole przy kolejnych obradach. Suma sumarum: odcinek 10 - eliminacja Izy na stole + werbunek Pawła na zdrajcę. Odcinek 11 - odpadnięcie Pawła przy stole, bo ma wielu wrogów wśród lojalnych i tym akcentem Wojtek jest w finale. Nocne eliminacje: ksiądz i Oliwia/Viola
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2462
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
The Traitors Polska 3
Odcinek 9
Najpierw morderstwo Maksa - szkoda mi go. Pokazał, że jest inteligentny i że zna tę grę, łączy kropki itd. Ostatnio pisałem, że może rozbrykał się aż za bardzo i rzeczywiście, zdrajcy uznali go za zagrożenie i wyeliminowali. Moim zdaniem jednak błąd zdrajców i powinni uderzyć w Pawła - bo rzeczywiście to ich trio przechodzące z odcinka na odcinek, wydaje się ludziom coraz bardziej podejrzane.
Zadanie - bardzo je lubię, ale coś mi tu montażowo/technicznie nie zadziałało, bo bardzo kiepsko było słychać już te nagrania puszczane wspak.
O każdym parę słów:
Oliwia - ożywiła się ostatnio, coraz więcej przemawia i część obserwacji ma dobrych. Nie do końca ma siłę przebicia, bo większość ignoruje i jej ataki na Tomka i jej ataki na Wojtka, ale ja trzymam kciuki. Byłoby ciekawe jakby nagle to ona doprowadziła do obalenia Wojtka.
Tomek - ja go nawet lubię, ale pod kątem gry... jakoś mało jego gry widzimy.
Rafał - jego miny, gdy były rozmowy o "typie faceta" według Maćka, czy Tomek jest przystojny itd.
pod kątem gry, na pewno na plus, że stara się myśleć logicznie itd., ale tym razem jego argumenty na Magdę po prostu błędne. Zabrakło mi też jakiejś gry defensywnej, gdy Paweł zaczął rzucać jego imieniem.
Paweł - nie mogę się do niego przekonać. W sumie Wojtek go ostrzegł, że inni na niego polują, a ten miał ból dupy i obraził się na Wojtka. Bez sensu. Nie wiem, nie przepadam za nim. Niby ufa Wojtkowi i Izie, oni jemu, ale on może ich ściągnąć na dno, bo jest nieprzewidywalny. Nie rozumiem też tych krzyków, że przecież on zrobił wszystko, żeby pokazać innym, że jest lojalny, to czego oni jeszcze chcą... no raczej każdy robi co może, żeby pokazać się jako lojalny...
Maciej - na obecną chwilę dla mnie "waste of space" sezonu.
Wioleta - lubię ją, trzymam kciuki, liczę, że coś jeszcze wykombinuje.
Kasia Brzoza - też ją lubię, jej imię wciąż się przewija, ale po ostatnim trudnym stole, teraz już nie była pod takim ostrzałem.
Wojtek - nie wiem czy zostawienie Pawła było korzystne, choć rozumiem obawy wobec Maksa. Nie podoba mi się też argument przy stole, że przecież on powiedział, że nigdy nie dołączy do zdrajców i nie wyobraża sobie współpracy z kimś, kto zabił mu żonę. Co to za argument? Mnie takie coś w ogóle by nie przekonało... Chciałbym, żeby w sumie paliło mu się pod dupą, więc zaatakuje Izę, żeby się wybronić, czy coś w ten deseń
Iza - nie wiem, dla mnie jej zachowanie jest dość sztuczne i nie rozumiem dlaczego inni jej nie podejrzewają. Czy aż tak duży wpływ ma na to wciąż eliminacja Darii? No bo nawet w tym odcinku to wejście na śniadanie było dziwne. Albo przy stole, gdy w sumie padło jej imię, ale nie w kontekście oskarżenia jej, tylko podkreślenia, że to, że ona jest w grze, może oznaczać, że Wojtek jest zdrajcą - a ta się odpaliła i zaczęła ostro bronić, znowu te krzyki i emocje... Nikt się nie zdziwił, że reaguje tak ostro, gdy nawet nikt nie zaatakował? Moim zdaniem na tle Wojtka wypada blado i mam nadzieję, że nie zgarnie kasy na koniec.
Magda - szkoda mi jej było tak po ludzku. Pod kątem gry nie pokazała wiele, ale walczyła o siebie, próbowała wpłynąć na Oliwię, podawała sensowne argumenty itd. - ale no nie, nie wystarczyło.
Najpierw morderstwo Maksa - szkoda mi go. Pokazał, że jest inteligentny i że zna tę grę, łączy kropki itd. Ostatnio pisałem, że może rozbrykał się aż za bardzo i rzeczywiście, zdrajcy uznali go za zagrożenie i wyeliminowali. Moim zdaniem jednak błąd zdrajców i powinni uderzyć w Pawła - bo rzeczywiście to ich trio przechodzące z odcinka na odcinek, wydaje się ludziom coraz bardziej podejrzane.
Zadanie - bardzo je lubię, ale coś mi tu montażowo/technicznie nie zadziałało, bo bardzo kiepsko było słychać już te nagrania puszczane wspak.
O każdym parę słów:
Oliwia - ożywiła się ostatnio, coraz więcej przemawia i część obserwacji ma dobrych. Nie do końca ma siłę przebicia, bo większość ignoruje i jej ataki na Tomka i jej ataki na Wojtka, ale ja trzymam kciuki. Byłoby ciekawe jakby nagle to ona doprowadziła do obalenia Wojtka.
Tomek - ja go nawet lubię, ale pod kątem gry... jakoś mało jego gry widzimy.
Rafał - jego miny, gdy były rozmowy o "typie faceta" według Maćka, czy Tomek jest przystojny itd.
Paweł - nie mogę się do niego przekonać. W sumie Wojtek go ostrzegł, że inni na niego polują, a ten miał ból dupy i obraził się na Wojtka. Bez sensu. Nie wiem, nie przepadam za nim. Niby ufa Wojtkowi i Izie, oni jemu, ale on może ich ściągnąć na dno, bo jest nieprzewidywalny. Nie rozumiem też tych krzyków, że przecież on zrobił wszystko, żeby pokazać innym, że jest lojalny, to czego oni jeszcze chcą... no raczej każdy robi co może, żeby pokazać się jako lojalny...
Maciej - na obecną chwilę dla mnie "waste of space" sezonu.
Wioleta - lubię ją, trzymam kciuki, liczę, że coś jeszcze wykombinuje.
Kasia Brzoza - też ją lubię, jej imię wciąż się przewija, ale po ostatnim trudnym stole, teraz już nie była pod takim ostrzałem.
Wojtek - nie wiem czy zostawienie Pawła było korzystne, choć rozumiem obawy wobec Maksa. Nie podoba mi się też argument przy stole, że przecież on powiedział, że nigdy nie dołączy do zdrajców i nie wyobraża sobie współpracy z kimś, kto zabił mu żonę. Co to za argument? Mnie takie coś w ogóle by nie przekonało... Chciałbym, żeby w sumie paliło mu się pod dupą, więc zaatakuje Izę, żeby się wybronić, czy coś w ten deseń
Iza - nie wiem, dla mnie jej zachowanie jest dość sztuczne i nie rozumiem dlaczego inni jej nie podejrzewają. Czy aż tak duży wpływ ma na to wciąż eliminacja Darii? No bo nawet w tym odcinku to wejście na śniadanie było dziwne. Albo przy stole, gdy w sumie padło jej imię, ale nie w kontekście oskarżenia jej, tylko podkreślenia, że to, że ona jest w grze, może oznaczać, że Wojtek jest zdrajcą - a ta się odpaliła i zaczęła ostro bronić, znowu te krzyki i emocje... Nikt się nie zdziwił, że reaguje tak ostro, gdy nawet nikt nie zaatakował? Moim zdaniem na tle Wojtka wypada blado i mam nadzieję, że nie zgarnie kasy na koniec.
Magda - szkoda mi jej było tak po ludzku. Pod kątem gry nie pokazała wiele, ale walczyła o siebie, próbowała wpłynąć na Oliwię, podawała sensowne argumenty itd. - ale no nie, nie wystarczyło.
- Maw
- sole survivor
- Posty: 1324
- Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
- Survivor 49: Savannah
- Kontakt:
The Traitors Polska 3
8-9
Te odcinki są tak bardzo źle zmontowane, że to dosłownie aż boli... Serio, wstyd i mega wiocha. Już nie będę powtarzał o tych pojawiających się nonstop bezsensownych flashbackach, ale teraz chcę zwrócić uwagę na te dźwięki miecza w odcinku 8, które trwały prawie CAŁY roundtable. Niesamowicie mnie to irytowało, odpraszało to uwagę, nie wiem co to miało na celu, ale tragedia... Czy montażyści to totalni amatorzy, którzy dopiero uczą się swojej pracy?
No cóż, edit w The Traitors nigdy nie był zbalansowany, tym bardziej co mówić o polskiej wersji. W efekcie odpadły cztery osoby z małą ilością screentime - Kasia S, Jarek, Maks i Magda.
Kasia S. była całkiem spoko. Szkoda, że zostanie zapamiętana głównie z konfliktu z Dorotą/Izą, bo poza tym i mówieniu, że coś jest sexy nie dostała zbytnio wątku, a wydawała się całkiem sympatyczna.
Jarek na początku był gdzieś tam w tle, ostatnio się zbłaźnił bronieniem Zdrajcy jako jedyny, teraz zbłaźnił się swoim odejściem, które było bez jakiejkolwiek klasy. Jednak rozumiem, że w emocjach mówi się różne rzeczy i przynajmniej po sezonie za to przeprosił, a nie jak np. Izka, więc ok. Jako gracz słaby i jego argumenty też były słabe, irytował mnie. Maks był dla mnie totalnie bezpłciowy. Trochę zabawne, jak gracze się zachwycali, bo... ogarniał zasady? Coś, co każdy powinien przyswoić przed edycją? Magdę polubiłem i szkoda mi jej odejścia. Według mnie również argumenty na nią nie miały sensu, widać było jak się broniła, że jest lojalna, a i tak na nią poszli... Bardzo szkoda, że mimo bycia targetowana od dosłownie samego początku w tej edycji była duchem, bo zdawała się serio spoko osobą, ale I guess musimy zamiast pokazać co choć trochę do powiedzenia ma ktoś z charyzmą - dać content Rafała, gdzie nawet nie idzie zrozumieć co on mówi...
Kibicuję zdecydowanie Lojalnym. Wojtek i Iza są odpychający, oboje mnie wkurzają swoimi argumentami i dziwi mnie, że nikt im ich nie wytyka. Chociażby teksty Wojtku o synu Natalii, teraz że nie przyjąłby tej propozycji, Iza tak samo i jeszcze nazywanie kogoś głuchym. Mega słabe odparcie na zarzuty. Zdziwię się, jeśli oni wygrają. Wkurza mnie też mimika Wojtka, kiedy np. był tak zdenerowowany, gdy Rafał i Brzoza się rozdzielili, kiedy to było dla mnie w 100% logiczne. Iza to jest totalna patusiara. Może tym programem wywalczy sobie jakiś fejm i walki w czymś typu fame MMA? Moim zdaniem pasowałaby dam idealnie obok jakiejś Schreiber, Porzucek czy innej patoinfluencerki.
Brzoza to na ten moment moja główna faworytka. Ma czasem odklejone teorie, ale czasem też dobrze kombinuje. Moim zdaniem broniła się super. Wiola nadal jest bekowa ze swoim odklejeniem, jak wygra to też nie będę miał nic przeciwko, bo byłoby chociaż śmiesznie. Oliwia się odpaliła i fajnie, jakby więcej osób ją posłuchało - kibicuję jej. Rafała na początku nie lubiłem, potem polubiłem, teraz mam raczej mieszane uczucia. Tomek mnie w ogóle nie bawi (a chyba taki jest zamysł?), ale mocno spodziewam się jego zwycięstwa na podstawie editu i będzie to i tak lepsze niż wygrana Zdrajców. No więc nawet jak nie są to osoby (poza Brzozą), które darzę jakąś specjalną sympatią, ale dla mnie to będzie jedyne akceptowalne zakończenie sezonu... Jeszcze jest psycho Paweł i Maciek, który jest jednak kompletnie useless (taka Wiola chociaż gra mimo że jej typy są jakie są, a on nie wiem co tam robi).
Te odcinki są tak bardzo źle zmontowane, że to dosłownie aż boli... Serio, wstyd i mega wiocha. Już nie będę powtarzał o tych pojawiających się nonstop bezsensownych flashbackach, ale teraz chcę zwrócić uwagę na te dźwięki miecza w odcinku 8, które trwały prawie CAŁY roundtable. Niesamowicie mnie to irytowało, odpraszało to uwagę, nie wiem co to miało na celu, ale tragedia... Czy montażyści to totalni amatorzy, którzy dopiero uczą się swojej pracy?
No cóż, edit w The Traitors nigdy nie był zbalansowany, tym bardziej co mówić o polskiej wersji. W efekcie odpadły cztery osoby z małą ilością screentime - Kasia S, Jarek, Maks i Magda.
Kasia S. była całkiem spoko. Szkoda, że zostanie zapamiętana głównie z konfliktu z Dorotą/Izą, bo poza tym i mówieniu, że coś jest sexy nie dostała zbytnio wątku, a wydawała się całkiem sympatyczna.
Jarek na początku był gdzieś tam w tle, ostatnio się zbłaźnił bronieniem Zdrajcy jako jedyny, teraz zbłaźnił się swoim odejściem, które było bez jakiejkolwiek klasy. Jednak rozumiem, że w emocjach mówi się różne rzeczy i przynajmniej po sezonie za to przeprosił, a nie jak np. Izka, więc ok. Jako gracz słaby i jego argumenty też były słabe, irytował mnie. Maks był dla mnie totalnie bezpłciowy. Trochę zabawne, jak gracze się zachwycali, bo... ogarniał zasady? Coś, co każdy powinien przyswoić przed edycją? Magdę polubiłem i szkoda mi jej odejścia. Według mnie również argumenty na nią nie miały sensu, widać było jak się broniła, że jest lojalna, a i tak na nią poszli... Bardzo szkoda, że mimo bycia targetowana od dosłownie samego początku w tej edycji była duchem, bo zdawała się serio spoko osobą, ale I guess musimy zamiast pokazać co choć trochę do powiedzenia ma ktoś z charyzmą - dać content Rafała, gdzie nawet nie idzie zrozumieć co on mówi...
Kibicuję zdecydowanie Lojalnym. Wojtek i Iza są odpychający, oboje mnie wkurzają swoimi argumentami i dziwi mnie, że nikt im ich nie wytyka. Chociażby teksty Wojtku o synu Natalii, teraz że nie przyjąłby tej propozycji, Iza tak samo i jeszcze nazywanie kogoś głuchym. Mega słabe odparcie na zarzuty. Zdziwię się, jeśli oni wygrają. Wkurza mnie też mimika Wojtka, kiedy np. był tak zdenerowowany, gdy Rafał i Brzoza się rozdzielili, kiedy to było dla mnie w 100% logiczne. Iza to jest totalna patusiara. Może tym programem wywalczy sobie jakiś fejm i walki w czymś typu fame MMA? Moim zdaniem pasowałaby dam idealnie obok jakiejś Schreiber, Porzucek czy innej patoinfluencerki.
Brzoza to na ten moment moja główna faworytka. Ma czasem odklejone teorie, ale czasem też dobrze kombinuje. Moim zdaniem broniła się super. Wiola nadal jest bekowa ze swoim odklejeniem, jak wygra to też nie będę miał nic przeciwko, bo byłoby chociaż śmiesznie. Oliwia się odpaliła i fajnie, jakby więcej osób ją posłuchało - kibicuję jej. Rafała na początku nie lubiłem, potem polubiłem, teraz mam raczej mieszane uczucia. Tomek mnie w ogóle nie bawi (a chyba taki jest zamysł?), ale mocno spodziewam się jego zwycięstwa na podstawie editu i będzie to i tak lepsze niż wygrana Zdrajców. No więc nawet jak nie są to osoby (poza Brzozą), które darzę jakąś specjalną sympatią, ale dla mnie to będzie jedyne akceptowalne zakończenie sezonu... Jeszcze jest psycho Paweł i Maciek, który jest jednak kompletnie useless (taka Wiola chociaż gra mimo że jej typy są jakie są, a on nie wiem co tam robi).
- Prus
- 8th jury member
- Posty: 759
- Rejestracja: 19 lip 2020, 10:15
- Lokalizacja: Kraków
- Survivor 50: Genevieve
- Survivor 49: Savannah
- Kontakt:
The Traitors Polska 3
Odcinek 9
W sumie szkoda, że Maks odpadł, bo dało się go lubić. Początkowo był duchem, ale ogarniał grę. Nie powinien się jednak wychylać niepotrzebne z tą jego znajomością formatu, bo na 100% właśnie to przeważyło decyzje na jego niekorzyść.
Magda była super i ją lubiłem bardzo. Mało jej było przez cały sezon, ale była zabawna. Od początku niby zawsze ją ktoś podejrzewał, więc i tak dobrze, że dotrwała do tego odcinka.
Izę doceniałbym jako villaina, gdyby nie fakt, że w realnym życiu jest taka sama jak w programie (albo nawet jeszcze gorsza).
W końcu było więcej Oliwii. Myślałem, że albo to zwiastuje, że uda jej się wywalić Wojtka, albo ona sama poleci, a ostatecznie skończyło się tak, że na stole coś tam powiedziała, Wojtek zbił jej argumenty i wróciła do podejrzewania Tomka XDDD.
Tomek w tym odcinku dawał mi taki ogromny "Winner Vibe". Pisałem to samo o Maćku po odcinku 2, ale tutaj myślę, że faktyczne on to może wygrać jeśli wygrają lojalni.
Pawła z jednej strony doceniam, że trafił w trzech zdrajców, ale teraz za to bezgranicznie ufa pozostałej dwójce, więc jestem ciekaw czy zaciągną go do finału ze sobą, czy może on w końcu ich wywali. Jego zachowania już mnie męczą i drażnią, więc od kilku odcinków go nie lubię. Niestety, on chyba nie udaje takiego kreskówkowego złoczyńcy i po prostu ma taki charakter XD.
Confessionals
W grze:
W sumie szkoda, że Maks odpadł, bo dało się go lubić. Początkowo był duchem, ale ogarniał grę. Nie powinien się jednak wychylać niepotrzebne z tą jego znajomością formatu, bo na 100% właśnie to przeważyło decyzje na jego niekorzyść.
Magda była super i ją lubiłem bardzo. Mało jej było przez cały sezon, ale była zabawna. Od początku niby zawsze ją ktoś podejrzewał, więc i tak dobrze, że dotrwała do tego odcinka.
Izę doceniałbym jako villaina, gdyby nie fakt, że w realnym życiu jest taka sama jak w programie (albo nawet jeszcze gorsza).
W końcu było więcej Oliwii. Myślałem, że albo to zwiastuje, że uda jej się wywalić Wojtka, albo ona sama poleci, a ostatecznie skończyło się tak, że na stole coś tam powiedziała, Wojtek zbił jej argumenty i wróciła do podejrzewania Tomka XDDD.
Tomek w tym odcinku dawał mi taki ogromny "Winner Vibe". Pisałem to samo o Maćku po odcinku 2, ale tutaj myślę, że faktyczne on to może wygrać jeśli wygrają lojalni.
Pawła z jednej strony doceniam, że trafił w trzech zdrajców, ale teraz za to bezgranicznie ufa pozostałej dwójce, więc jestem ciekaw czy zaciągną go do finału ze sobą, czy może on w końcu ich wywali. Jego zachowania już mnie męczą i drażnią, więc od kilku odcinków go nie lubię. Niestety, on chyba nie udaje takiego kreskówkowego złoczyńcy i po prostu ma taki charakter XD.
Confessionals
W grze:
- Wojtek
12 | 6 | 8 | 8 | 13 | 13 | 16 | 14 | 6 = 96
- Iza
4 | 4 | 3 | 3 | 8 | 2 | 13 | 18 | 13 = 68
- Paweł
6 | 3 | 5 | 10 | 4 | 5 | 12 | 8 | 10 = 63
- Kasia B.
7 | 4 | 1 | 7 | 4 | 5 | 12 | 12 | 5 = 57
- Rafał
6 | x | 7 | 6 | 5 | 3 | 12 | 3 | 13 = 55
- Tomasz
6 | 7 | 3 | 4 | 3 | 7 | 7 | 0 | 15= 52
- Wioleta
4 | 3 | 6 | 3 | 2 | 5 | 5 | 6 | 8 = 42
- Maciej
2 | 8 | 0 | 0 | 0 | 3 | 3 | 7 | 5 = 28
- Oliwia
1 | 0 | 1 | 2 | 0 | 5 | 3 | 2 | 9 = 23
- [10] Magda
4 | 2 | 2 | 5 | 6 | 1 | 2 | 7 | 8 = 37 (AVERAGE: 4.11)
- [11] Maks
2 | 1 | 4 | 2 | 1 | 3 | 4 | 11 | 2 = 30 (AVERAGE: 3.33)
- [12] Jarek
3 | 3 | 3 | 2 | 3 | 8 | 11 | 8 | x = 41 (AVERAGE: 5.12)
- [13] Kasia S.
0 | 3 | 0 | 6 | 12 | 2 | 7 | 4 | x = 34 (AVERAGE: 4.25)
- [14] Natalia
7 | 11 | 5 | 15 | 5 | 15 | 8 | x | x = 66 (AVERAGE: 9.43)
- [15] Darek
1 | x | 7 | 1 | 1 | 2 | 3 | x | x = 15 (AVERAGE 2.5)
- [16] Igor
22 | 12 | 11 | 13 | 14 | 9 | x | x | x = 81 (AVERAGE: 13.5)
- [17] Dorota
9 | 10 | 5 | 2 | 13 | 1 | x | x | x = 40 (AVERAGE: 6.67)
- [18] Marcin
6 | 1 | 1 | 4 | 6 | x | x | x | x = 18 (AVERAGE: 3.6)
- [19] Łucja
8 | 4 | 6 | 19 | x | x | x | x | x = 37 (AVERAGE: 9.25)
- [20] Marianna
4 | 3 | 3 | 2 | x | x | x | x | x = 12 (AVERAGE: 3.0)
- [21] Sebastian
1 | 0 | 4 | x | x | x | x | x | x = 5 (AVERAGE: 1.67)
- [22] Karolina
2 | x | 3 | x | x | x | x | x | x = 5 (AVERAGE: 2.5)
- [23] Daria
4 | 3 | 2 | x | x | x | x | x = 9 (AVERAGE: 3.0)
- [24] Piotr
10 | 8 | x | x | x | x | x | x = 18 (AVERAGE: 9.0)
- [25] Andrzej
7 | 1 | x | x | x | x | x | x = 8 (AVERAGE 4.0)
-
Saw
- runner up
- Posty: 939
- Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
- Survivor 49: Sophie
- Kontakt:
The Traitors Polska 3
Odcinek 9
Przyjemny odcinek, choć szkoda ze zdrajcom udalo się przetrwać i mimo zapowiedzi nic odważnego w ich kierunku się nie pojawiło.
W nocy zamordowany został Maks. Nie jest mi go jakoś szczególnie szkoda. Przez większość sezonu był bezbarwny i niewiele wnosił. Ale w tym poprzednim odcinku się odpalił i pokazał ze dobrze ogarnia. Ale zbyt otwarcie to zrobił, czym naraził się zdrajcom. To nigdy nie jest korzyste, gdy ktos siedzi cicho dlugi czas i nagle okazuje sie ze ta osoba potrafi grać.
Na stole padło na Magdę. I jej duzo bardziej było szkoda. Żal bylo patrzeć jak biedna się broni, a wszyscy ją atakują. Sama ostatnio mowila ze nie chciałaby byc na miejscu Jarka, ale historia sie powtórzyła. Argumenty że ona ładna, inteligentna... jprdl jak na to w ogóle odpowiadać. Przecież to idzie się załamać. Plus te śmieszne podejrzenia że jest laską Igora, które rzucała Iza. Tutaj trafnie podsumowała to Oliwia, mówiąc ze dzieli ich 10 lat. To i tak została zaraz zgaszona. No żal Magdy, bo pokazała się jak fajna babka. Choć edit miała mniejszy i nie byla na pierwszym planie. Ale gdzies od pierwszego odcinka ciągnęły się za nią podejrzenia rzucone przez pokerzystę.
Zdrajcy mogliby zostać rozbici. Dla mnie oczywiste byloby że ktoś z tego ich sojuszu jest w gronie zdrajcow, skoro co rano w komplecie sie pojawiają na sniadaniu. Niby inni ich podejrzewają, ale nikt nie podejmuje zdecydowanych kroków. Najwięcej mówiła o nich Oliwia, ale nikt jej nie bierze na poważnie. Podejrzenia rzuca tez Rafał, ale wszyscy pozostali siedzą i nic nie robią. A Pawełek wchodzi im w dupę, robi tyle szumu w okół nich, ze to jedyne zaufane osoby. Tak że kompletnie nikt nie chce podjąć kroków do wskazania Izy i Wojtka. Tak jak Pawełek na poczatku świetnie wskazał pierwszy zdrajców, tak ostatnio jest totalnie zaślepiony. I jest taki trzecim dodatkowym zdjacom w szeregach lojalnych. Iza natomiast bardzo teatralnie weszła na śniadanie i tutaj już całkiem przykłaby moją uwagę. Nie miała powodów by beczeć. Niech wywalą w końcu patusiarę.
Tomek jest pocieszny. Rozbawiło mnie jego zaangażowanie w zadaniu I śpiewanie. Ale nie wiele wnosi jako gracz. Podobnie zresztą Maciej, ktory wyrasta na weste of space. Kasia Brzoza i Wiolka są spoko, ale niestety mają konflikt i celują w siebie. Ale lubię je i oby coś jeszcze zdziałaly. Boję się o Księdza, że idzie na niego pora. Nie zostanie wywalony przy stole. Paweł rzucił pierwsze podejrzenia na niego, ale to za mało. Więc pewnie za chwilę zdrajcy go wywalą w nocy. A szkoda bo to mój totalny faworyt. Świetna osoba, o wielkim sercu. Graczem też jest dobrzę myślącym.
Przyjemny odcinek, choć szkoda ze zdrajcom udalo się przetrwać i mimo zapowiedzi nic odważnego w ich kierunku się nie pojawiło.
W nocy zamordowany został Maks. Nie jest mi go jakoś szczególnie szkoda. Przez większość sezonu był bezbarwny i niewiele wnosił. Ale w tym poprzednim odcinku się odpalił i pokazał ze dobrze ogarnia. Ale zbyt otwarcie to zrobił, czym naraził się zdrajcom. To nigdy nie jest korzyste, gdy ktos siedzi cicho dlugi czas i nagle okazuje sie ze ta osoba potrafi grać.
Na stole padło na Magdę. I jej duzo bardziej było szkoda. Żal bylo patrzeć jak biedna się broni, a wszyscy ją atakują. Sama ostatnio mowila ze nie chciałaby byc na miejscu Jarka, ale historia sie powtórzyła. Argumenty że ona ładna, inteligentna... jprdl jak na to w ogóle odpowiadać. Przecież to idzie się załamać. Plus te śmieszne podejrzenia że jest laską Igora, które rzucała Iza. Tutaj trafnie podsumowała to Oliwia, mówiąc ze dzieli ich 10 lat. To i tak została zaraz zgaszona. No żal Magdy, bo pokazała się jak fajna babka. Choć edit miała mniejszy i nie byla na pierwszym planie. Ale gdzies od pierwszego odcinka ciągnęły się za nią podejrzenia rzucone przez pokerzystę.
Zdrajcy mogliby zostać rozbici. Dla mnie oczywiste byloby że ktoś z tego ich sojuszu jest w gronie zdrajcow, skoro co rano w komplecie sie pojawiają na sniadaniu. Niby inni ich podejrzewają, ale nikt nie podejmuje zdecydowanych kroków. Najwięcej mówiła o nich Oliwia, ale nikt jej nie bierze na poważnie. Podejrzenia rzuca tez Rafał, ale wszyscy pozostali siedzą i nic nie robią. A Pawełek wchodzi im w dupę, robi tyle szumu w okół nich, ze to jedyne zaufane osoby. Tak że kompletnie nikt nie chce podjąć kroków do wskazania Izy i Wojtka. Tak jak Pawełek na poczatku świetnie wskazał pierwszy zdrajców, tak ostatnio jest totalnie zaślepiony. I jest taki trzecim dodatkowym zdjacom w szeregach lojalnych. Iza natomiast bardzo teatralnie weszła na śniadanie i tutaj już całkiem przykłaby moją uwagę. Nie miała powodów by beczeć. Niech wywalą w końcu patusiarę.
Tomek jest pocieszny. Rozbawiło mnie jego zaangażowanie w zadaniu I śpiewanie. Ale nie wiele wnosi jako gracz. Podobnie zresztą Maciej, ktory wyrasta na weste of space. Kasia Brzoza i Wiolka są spoko, ale niestety mają konflikt i celują w siebie. Ale lubię je i oby coś jeszcze zdziałaly. Boję się o Księdza, że idzie na niego pora. Nie zostanie wywalony przy stole. Paweł rzucił pierwsze podejrzenia na niego, ale to za mało. Więc pewnie za chwilę zdrajcy go wywalą w nocy. A szkoda bo to mój totalny faworyt. Świetna osoba, o wielkim sercu. Graczem też jest dobrzę myślącym.
- Fenistil
- 2nd jury member
- Posty: 240
- Rejestracja: 22 sie 2017, 21:27
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
The Traitors Polska 3
Odcinki 8-9
Czarno to widzę pod kątem końcówki sezonu. Niby Oliwia czy Rafał coś tam przebąkują od jakiegoś czasu o tym, że obecność Wojtka czy Izy jest podejrzana, ale nie zapowiada się, żeby ktokolwiek miał zamiar realnie cokolwiek z tym zrobić. Przydałoby im się z ćwierć komórki mózgowej, żeby ogarnąć, że już pomijając wszystko inne, trzymanie tak mocno sterującego grą trzyosobowego sojuszu w końcówce gry pozbawia ich szans na zwycięstwo, niezależnie kto by był tym zdrajcą. Na meta poziomie za tym scenariuszem wyniku sezonu przemawia mi też to aroganckie zachowanie sióstr i Doroty w social mediach, które tym bardziej ma sens, jeśli mają wiedzę o zwycięstwie swojej ekipy.
Co do Izy, to ciekawi mnie, czy rzeczywiście nie ogarnęła, że Wojtek mógł mieć coś wspólnego ze śmiercią Doroty i nawet nie rozważała, czy mógł mieć związek z zabójstwem Darii. A może po prostu myśli to co jej wygodnie? Interesujące jest, że razem z Wojtkiem wciąż na poważnie myślą o zwerbowaniu Pawła, ale trudno mi sobie wyobrazić scenariusz, w którym mogliby to zrobić, nie ściągając na siebie podejrzeń. Wyobrażam sobie, że ten scenariusz kreowany ostatnio przez Izę: z Maćkiem i Pawłem jako lojalnymi w F4 - wydaje się całkiem prawdopodobny.
Szkoda, że odpadł Maks, bo on jako jeden z nielicznych być może byłby jeszcze w stanie odwrócić sytuację. Trochę głupio mi kogoś chwalić za to, że przeczytał regulamin, zna zasady i umie myśleć, ale na tle pozostałych chyba nie mam innego wyjścia... Byłem pewny, że tej nocy poleci Paweł, bo foreshadowing pod koniec poprzedniego odcinka był mocny, a tu jednak nie.
Kasia S. padła ofiarą osobistej zemsty Izy - obrzydliwie się patrzyło na to, ile satysfakcji jej ta eliminacja sprawiła.
Jarek przez pół programu miotał się gdzieś pomiędzy różnymi interpretacjami swojego honor&integrity i jako człowieka ani gracza mi go nie szkoda, choć to jak skończył otoczony zewsząd zdrajcami na pewno było nie do pozazdroszczenia.
Magda była bardzo neutralna dla mnie cały program. Przykro, że się popłakała i przykro, że odpadła głównie przez argumenty z dupy, ale to tyle.
---
Teraz w grze zostało już tylko 9 osób i niewiele tu widzę scenariuszy. Rafałowi wszyscy raczej ufają i on powinien polecieć tej lub kolejnej nocy. Kasia z Wiolą są w konflikcie, Oliwia z Tomkiem chyba też, Maciek jest zupełnie bezzębny, a Paweł mam wrażenie, że nawet gdyby poznał tożsamość zdrajców, to i tak by stwierdził, że za***iście, bo on tych ludzi uwielbia.
Naprawdę nie wiem, kto miałby jeszcze coś w tym wszystkim zamieszać. Najprędzej Rafał, ewentualnie nasza UTR queen Oliwia (ale ją już w ostatnim odcinku Wojtek zgasił dość łatwo). Kasię wciąż lubię najbardziej, cudowne miała ostatnio odklejki i ogólnie życzę jej zwycięstwa, ale obawiam się, że jest bardzo daleko od właściwej ścieżki.
Mój top:
1. Kasia Brzoza
2. Rafał
3. Oliwia
4. Wojtek
5. Tomek
6. Maciek
7. Wiola
8. Iza
9. Paweł
Czarno to widzę pod kątem końcówki sezonu. Niby Oliwia czy Rafał coś tam przebąkują od jakiegoś czasu o tym, że obecność Wojtka czy Izy jest podejrzana, ale nie zapowiada się, żeby ktokolwiek miał zamiar realnie cokolwiek z tym zrobić. Przydałoby im się z ćwierć komórki mózgowej, żeby ogarnąć, że już pomijając wszystko inne, trzymanie tak mocno sterującego grą trzyosobowego sojuszu w końcówce gry pozbawia ich szans na zwycięstwo, niezależnie kto by był tym zdrajcą. Na meta poziomie za tym scenariuszem wyniku sezonu przemawia mi też to aroganckie zachowanie sióstr i Doroty w social mediach, które tym bardziej ma sens, jeśli mają wiedzę o zwycięstwie swojej ekipy.
Co do Izy, to ciekawi mnie, czy rzeczywiście nie ogarnęła, że Wojtek mógł mieć coś wspólnego ze śmiercią Doroty i nawet nie rozważała, czy mógł mieć związek z zabójstwem Darii. A może po prostu myśli to co jej wygodnie? Interesujące jest, że razem z Wojtkiem wciąż na poważnie myślą o zwerbowaniu Pawła, ale trudno mi sobie wyobrazić scenariusz, w którym mogliby to zrobić, nie ściągając na siebie podejrzeń. Wyobrażam sobie, że ten scenariusz kreowany ostatnio przez Izę: z Maćkiem i Pawłem jako lojalnymi w F4 - wydaje się całkiem prawdopodobny.
Szkoda, że odpadł Maks, bo on jako jeden z nielicznych być może byłby jeszcze w stanie odwrócić sytuację. Trochę głupio mi kogoś chwalić za to, że przeczytał regulamin, zna zasady i umie myśleć, ale na tle pozostałych chyba nie mam innego wyjścia... Byłem pewny, że tej nocy poleci Paweł, bo foreshadowing pod koniec poprzedniego odcinka był mocny, a tu jednak nie.
Kasia S. padła ofiarą osobistej zemsty Izy - obrzydliwie się patrzyło na to, ile satysfakcji jej ta eliminacja sprawiła.
Jarek przez pół programu miotał się gdzieś pomiędzy różnymi interpretacjami swojego honor&integrity i jako człowieka ani gracza mi go nie szkoda, choć to jak skończył otoczony zewsząd zdrajcami na pewno było nie do pozazdroszczenia.
Magda była bardzo neutralna dla mnie cały program. Przykro, że się popłakała i przykro, że odpadła głównie przez argumenty z dupy, ale to tyle.
---
Teraz w grze zostało już tylko 9 osób i niewiele tu widzę scenariuszy. Rafałowi wszyscy raczej ufają i on powinien polecieć tej lub kolejnej nocy. Kasia z Wiolą są w konflikcie, Oliwia z Tomkiem chyba też, Maciek jest zupełnie bezzębny, a Paweł mam wrażenie, że nawet gdyby poznał tożsamość zdrajców, to i tak by stwierdził, że za***iście, bo on tych ludzi uwielbia.
Naprawdę nie wiem, kto miałby jeszcze coś w tym wszystkim zamieszać. Najprędzej Rafał, ewentualnie nasza UTR queen Oliwia (ale ją już w ostatnim odcinku Wojtek zgasił dość łatwo). Kasię wciąż lubię najbardziej, cudowne miała ostatnio odklejki i ogólnie życzę jej zwycięstwa, ale obawiam się, że jest bardzo daleko od właściwej ścieżki.
Mój top:
1. Kasia Brzoza
2. Rafał
3. Oliwia
4. Wojtek
5. Tomek
6. Maciek
7. Wiola
8. Iza
9. Paweł
- joeytribbiani
- 4th jury member
- Posty: 398
- Rejestracja: 16 cze 2019, 08:16
- Survivor 50: Genevieve
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
The Traitors Polska 3
Szkoda mi Magdy. Mało ją pokazywali pod kątem gry, ale ogólnie jakoś ją polubiłem i jej kibicowałem. Jak oglądałem kilka edycji programu, tak nie pamiętam aż tak emocjonalnej eliminacji. Nie miała jak się obronić przeciwko argumentom z dupy, typu "jesteś ładna", "jesteś modelką", "masz firmę", bo jak się przed tym bronić? Takie argumenty spoza gry są dla mnie zawsze słabe, bo serio nie ma jak się człowiek przed nimi bronić. Pamiętam jak w 1. sezonie ludzie typowali Piotra bo był opanowany i przez to odpadł. Co prawda akurat wtedy trafili, bo Piotr zdążył być zwerbowany
ale to inna sprawa.
Byłem zaskoczony, że w nocy poleciał Maks. Spodziewałem się eliminacji Pawła, ale jednak Zdrajcy nadal chcą mieć kogoś, kto w 100% im ufa.
Iza nadal reprezentuje poziom patologii i dziwie się, że Paweł jakoś gorzej nie zareagował, jak mu powiedziała, że jest głupi. Do każdego innego by skoczył i pewnie do końca odcinka by nie mógł opanować emocji, a tutaj nic.
Zaskoczenie sezonu to Oliwia. Spisałem ją na straty kilka odcinków temu, a teraz fajnie zaczęła kminić. Oby tylko znalazła sobie osoby, które ją posłuchają i może coś z tego będzie.
Błagam, wywalcie Ize i Pawła jak najszybciej, bo mi niszczą cały sezon.
Byłem zaskoczony, że w nocy poleciał Maks. Spodziewałem się eliminacji Pawła, ale jednak Zdrajcy nadal chcą mieć kogoś, kto w 100% im ufa.
Iza nadal reprezentuje poziom patologii i dziwie się, że Paweł jakoś gorzej nie zareagował, jak mu powiedziała, że jest głupi. Do każdego innego by skoczył i pewnie do końca odcinka by nie mógł opanować emocji, a tutaj nic.
Zaskoczenie sezonu to Oliwia. Spisałem ją na straty kilka odcinków temu, a teraz fajnie zaczęła kminić. Oby tylko znalazła sobie osoby, które ją posłuchają i może coś z tego będzie.
Błagam, wywalcie Ize i Pawła jak najszybciej, bo mi niszczą cały sezon.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości