S50E07 "That's Not How I Play Survivor"

Premiera: 25 lutego 2026
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 5952
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

S50E07 "That's Not How I Play Survivor"

Post autor: Jack »

Premiera: 8 kwietnia 2026

Awatar użytkownika
Davos
7th jury member
Posty: 699
Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
Kontakt:

S50E07 "That's Not How I Play Survivor"

Post autor: Davos »

Dla mnie fajny odcinek, pokazano nam sporo relacji, układów i planów, a przy tym było wiele zabawnych momentów i żadnego twistu, który psułby grę. No i doczekaliśmy się historycznej rady plemienia, w której uczestniczyło aż 14 osób i tylko jedna z nich miała immunitet.

Początek odcinka to zabawna konfa z Tiffany wkurzoną na Jonathana z powodu jego ostatniego flipnięcia, a potem scena z Aubry, która próbowała ściemnić, że zapomniała użyć HII, ale Christian i Devens od razu wyczuli, że to bujda i trochę się na nią wkurzyli :D Zastanawiam się tylko, co by im dało, gdyby ona faktycznie użyła tego idola? Przecież on i tak by do nich wrócił. Trzeba było zblindsidować Aubry, wtedy odzyskaliby HII, a może i nawiązaliby jakiś układ z wdzięczną za uratowanie Genevieve.
Dalej mieliśmy kolejną ciekawą scenę, czyli kłótnię Jonathana z Dee, choć Jonathan potem przyznał na konfie, że specjalnie podkręcił temperaturę sporu, żeby wszyscy zwrócili uwagę na Dee i zobaczyli jak jej puszczają emocje. No nawet ciekawe zagranie.

Dalej był Coach (do niego jeszcze wrócę), który mianował Rizo członkiem sojuszu "czterech jeźdźców/kawalerzystów" na miejsce Colby'ego, co Rizo dość ironicznie skomentował w konfie ;) No i za chwilę scena, jak Rizo beztrosko gaworzył sobie z Cirie i Ozzy na plaży, ciesząc się, że niemal nikt nie wie o jego idolu, po czym nagle wbiła tam Emily, pytając go czy już wie, od kogo dostał to HII :D I okazało się, że Dee, która usłyszała o tym od Rizo, powiedziała to w sekrecie Emily, Tiff i... Jonahanowi :D No to udało się to utrzymać w tajemnicy, dobra robota ;)

Steph udała się na wyprawę i zdobyła kradzież głosu, ale nie chciała się nikomu do tego przyznać. Genialna była scena jak Cirie od razu wyczuła jej kłamstwo i Steph jej wszystko wyśpiewała, po czym Cirie obiecała, że nikomu o tym nie powie i od razu w następnej scenie pokazano, jak powiedziała o tym Rizo :D

Zadanie o wyżerkę dla połowy grupy i o immunitet dla kogoś spośród tej siódemki dość standardowe, było już coś takiego po mergu kilka razy w nowej erze. Myślałem, że wygra Dee, na którą polowała większość grupy, ale jednak górą był Ozzy, który ostatni immunitet zdobył 15 lat, a łącznie ma ich 8, czyli tylko o jeden mniej niż dzierżący rekord w największej liczbie immunitetów Boston Rob.
Kurka, trzeba oddać Ozzy'emu, że pomimo upływu lat dalej świetnie sobie radzi w zadaniach i jakiś respekt to budzi, mimo że nie jest to mistrz strategii i ktoś go musi pilotować, jak teraz Cirie.

Dalej mieliśmy typowe po zadaniach o immunitet rozmowy o strategii i gdy wydawało się, że jest ogólny konsensus grupy co do rzucenia 7 głosów na Dee i 4 na Tiffany, nagle wkroczył on, cały na czarno - Coach! Piękny był ten chaos, który wykreował :D Nie wiem, czy on to robi w pełni na serio czy trolluje, ale cieszę się, że dotrwał do tego etapu gry i nie odpadł w tym odcinku, bo jego odpały fajnie ubarwiają ten sezon i lubię na to patrzeć :) Rozwaliła mnie scena, gdy się odpalił, bo dowiedział się, że Christian wie o podziale głosów, mimo że w zamyśle Coacha o planie nie miała się dowiedzieć żadna z osób grających pośrodku, a potem dwa razy młodszy od niego Rizo go uspokajał, wzdychając, że musi go uczyć gry i uświadomił mu, że Devens, któremu Coach wyłuszczył cały plan, też jest pośrodku ;) I jeszcze scena, gdy Coach gadał do siebie, a Emily i Jonathan to komentowali :D

Po radzie ostatecznie poleciała Dee i tym samym nie ma już w grze żadnego zwycięzcy. Dee była ok, ale zrobiła dwa błędy, którymi zraziła do siebie ludzi - najpierw ocalenie Rizo kosztem Charliego za plecami Jonathana, co zraziło do niej jego grupę, a potem opowiedzenie zbyt wielu osobom o HII Rizo, przez co on i jego sojusznicy też stracili do niej zaufanie.

Nadal mnie bolą eliminacje z poprzedniego odcinka, a zwłaszcza odpadnięcie Colby'ego tuż przed etapem jury, ale ten odcinek trochę mi to wynagrodził, a zwłaszcza odpały Coacha i liczę na więcej :) Oby tylko Jeff znów nie wymyślił kolejnego "genialnego" twistu, który to dość dobre wrażenie popsuje, bo zapowiedź kolejnego epa sugeruje, że znów się szykuje coś, co w jego odczuciu pewnie będzie "emejzing" i "epik", a w naszym już niekoniecznie...
Obrazek

Awatar użytkownika
Maw
sole survivor
Posty: 1322
Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
Survivor 49: Savannah
Kontakt:

S50E07 "That's Not How I Play Survivor"

Post autor: Maw »

Kolejny meh odcinek. Nie czuję tego sezonu. No i oczywiście odpadła osoba, której kibicowałem najbardziej...

Dee zostanie zapamiętana jako najlepszy zwycięzca nowej ery, a nawet być może jeden z najlepszych ogólnie (przynajmniej moim zdaniem). Występ w tym sezonie na plus, popełniła co prawda kilka błędów, ale nie na tyle, by totalnie się zbłaźniła i straciła swoją legacy jak np. JT. Trzeba jednak jej oddać, że przynajmniej zaszła do jury jako naibardziej dominujący zwycięzca i byłem pod wrażeniem, że w pre-merge nawet nie była zbytnio targetowana. Bardzo szkoda, ale cóż, może ją jeszcze zobaczymy w jakimś sezonie...

Coach jest bardzo irytujący. Z jednej strony robi tv tylko że mamy dosłownie to samo od 1 odcinka Tocantins. Czy potrzebujemy 4 sezony tego? Z jednej strony widać, że on pogrywa trochę pod kamery jak to gadanie do siebie, z drugiej nie potrafi przyznać się do bycia villainem, ciągle pierdzieli o tym honorze, co jest nie do słuchania. No i ten jego pre-game "zoom alliance", oczywiście pregaming jak zwykle niszczy sezon, bo były w nim najgorsze osoby z możliwych... Nie lubię doszukiwać się we wszystkim seksizmu itd, ale tutaj ewidentnie to jest ten case, bo żeby być wspaniałym, honorowym graczem to według Coacha chyba wystarczy mieć penisa. A wychodzi na to, że chyba najbardziej honorowym graczem to jest Emily, bo laska nie potrafi trzymać gęby za zębami i wyjawi wszystkie sekrety nawet jeśli nie jest to dobre dla jej gry...

Aubry mnie rozwaliła z jej kłamstwem, że zapomniała zagrać HII. Wiem, że nie jest ona lubiana na forum, ale obecnie to jej kibicuję. Odpadli moi faworyci, a ona mnie po prostu śmieszy. Ale zastanawia mnie co ona zrobiła edytorom, że dostaje aż tak tragiczny edit...

Na ten moment to najbardziej kibicuję Emily, która mi dostarcza rozrywki. Później Aubry i Tiffany, aby pomściła HII. Następnie Chrissy, ale jej fasynacja Coachem mnie do niej trochę obrzydziła. Rizo, Cirie i Ozzy też są ok, chociaż Jeff niestety stara się robić wszystko by obrzydzić fanon Cirie... Życzę jak najszybszego odpadnięcia Coachowi, Christianowi (w wywiadach dużo osób mówiło, jak on gra pod kamery i moim zdaniem to pokazuje trochę, jak żenujący on jest, ale no głównie mam problem z jego editem, chociaż tym razem było go mniej) i Rickowi, który gra w tym sezonie bardzo pasywnie. Reszta jest mi raczej obojętna.

Stephenie nie powinna próbować kłamać, zwłaszcza jeśli chodzi o Cirie, czytałem, że jej występ w Snake in the Grass był tragiczny i ponoć każdy od razu wiedział, że jest wężem. Czyżby Cirie znów doprowadziła do jej eliminacji?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 50”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości