S50E11 "Everyone Will Be Shooketh!"

Premiera: 25 lutego 2026
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 5964
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

S50E11 "Everyone Will Be Shooketh!"

Post autor: Jack »

Premiera: 6 maja 2026

Awatar użytkownika
Davos
8th jury member
Posty: 706
Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
Kontakt:

S50E11 "Everyone Will Be Shooketh!"

Post autor: Davos »

Wow, mocny odcinek. Z jednej strony bardzo cieszę się, że Cirie przetrwała, a z drugiej - ruszyła mnie eliminacja Ozzy'ego. Ech chłopie, coś Ty zrobił...
Nie przepadam za twistem z dzieleniem plemienia na dwie losowo wybrane grupy, ale tu nawet wyszło ciekawie dzięki temu, jak konkretnie poukładały się składy, no i ciekawą dynamikę wprowadziła możliwość głosowania osoby z immunitetem w obu radach i możliwość przemieszczania się tej osoby między obozami. Jonathan powiedział na radzie, że w sumie 8 razy chodził od jednych do drugich więc siłą rzeczy sytuacja w jednej grupie miała wpływ na drugą i odwrotnie. Widać to było zwłaszcza w przypadku Cirie próbującej ostrzec Ozzy'ego, że grozi mu niebezpieczeństwo.
Ciekawa sytuacja też na samym zadaniu z weryfikacją wyniku przez sędziów. Przewinąłem odcinek i faktycznie było widać, że Tiffany podniosła nogę bardzo późno, gdy już prawie wszyscy pospadali :D Dyskwalifikacja zatem sprawiedliwa.

Grupa 1
Emily miała bardzo ciekawy pomysł, żeby wmówić innym, że chce zblindsidować Devensa i nakłoni go do zagrania na nią idolem. Wydawało się przez pewien czas, że ten plan wypali, ale tu wkroczyła niezawodna Cirie, która ostatecznie zorientowała się, że Devens zagra na siebie i lepiej rzucić więcej niż tylko jeden głos na Emily. Do tego idealnie wykorzystała swój dodatkowy głos i to, że miała dobre relacje z Jonathanem. Cieszę się bardzo, że ta dwójka współpracowała w tym głosowaniu i wspólnie z Tiffany tak to rozegrali, że niezależnie od tego, na kim użyłby idola Devens i tak poleciałby ktoś z dwójki Devens-Emily. Jeszcze do tego wszystkiego Cirie idealnie podpuszczała Jonathana, żeby pozwolił Joe wtajemniczyć Rizo w plan eliminacji Ozzy'ego, żeby ten mógł wykorzystać swoje HII do obrony. Zrobiła dosłownie wszystko co mogła, ale niestety nie przewidziała, że Ozzy wypapla całą grę Aubry, przez co Rizo się od niego odwróci...
Jeszcze odnośnie tej grupy, zaskoczyło mnie lekko, że Jonathan i Tiffany omawiają wspólnie plan pozbycia się Ozzy'ego. Tiffany chyba już wybaczyła Jonathanowi blindside na Kamilli i wygląda na to, że ta dwójka chce współpracować, żeby pozbywać się większych zagrożeń.

Grupa 2
Ech, Ozzy... W poprzednich sezonach nie zawsze było mi z nim po drodze, ale w tym sezonie lubiłem go z odcinka na odcinek coraz bardziej i cieszyłem się, że unikał blindsidów, w dużej mierze dzięki Cirie. W tym odcinku miał dużo emocjonalnych momentów, począwszy od sceny z czytaniem listów i wspomnień o ojcu, a skończywszy na smutnej eliminacji... Ten moment po odczytaniu głosów i zgaszenie jego pochodni naprawdę mnie ruszyły. I jeszcze w tle ta muzyka z pierwszych sezonów, gdy ktoś odchodził. Kurczę, aż sobie przypomniałem, jakie to we mnie dawno temu wywoływało emocje, gdy odchodził ktoś, kogo lubiłem. Zdecydowanie najlepszy motyw muzyczny z Survivor po zgaszeniu pochodni.
No ale z drugiej strony wynik był do przewidzenia, bo to co odwalił Ozzy było wręcz szkolnym błędem... Po co on sprzedawał cały swój plan Aubry, która była po przeciwnej stronie barykady i wiadomo było, że od razu to wykorzysta przeciwko niemu? Robić finałowe resume przed innym graczem na etapie Top9? :D Oj Ozzy, nie spodziewałem się po Tobie takiej amatorszczyzny. Może to było tylko chwilowe zaćmienie spowodowane zbyt dużą euforią, że droga do finału stoi przed nim otworem, no ale niestety Survivor takich rzeczy nie wybacza. Przy okazji wkopał tym nie tylko siebie, ale i Cirie. I pogrążył swoją grę, bo gdyby nie to, Rizo by się od niego nie odwrócił i ostrzegłby go o planie Jonathana, Aubry i Joe więc Ozzy mógłby się uratować swoim HII. No ale tu już było po ptokach, bo Rizo znał plan, a i tak nie chciał zatrzymać Ozzy'ego w grze, bojąc się, że ten na dalszym etapie mu zaszkodzi zbyt długim jęzorem. Trochę mu się nie dziwię, że zrobił taki ruch, pytanie tylko jak to się odbije na jego relacji z Cirie, bo zdradzając Ozzy'ego, Rizo zdradził również ją. Mam nadzieję, że to nie będzie oznaczało, że wszyscy będą teraz polować na Cirie jako trofeum, bo już w tym odcinku mieliśmy zapowiedź, że coś takiego jest prawdopodobne... Z drugiej strony jest też możliwe, że Rizo wytłumaczy Cirie swój ruch i jakoś się dogadają.

Najlepiej na tym odcinku wyszedł Jonathan, bo zdobył immunitet i obydwie eliminacje poszły po jego myśli, ale kilka innych osób też może być zadowolonych z obu rozstrzygnięć (głównie Tiffany czy Joe). Sytuacja Cirie się skomplikowała, Rizo w sumie podobnie, Devens stracił najbliższego sojusznika, a Aubry cały czas idzie do przodu, choć często słychać, że jest na uboczu i nie ma stałych sojuszników.

Ciekawi mnie jak to wszystko się potoczy dalej. Chciałbym zwycięstwa Cirie, ale obawiam się, że to by było zbyt piękne, żeby mogło się ziścić. Gdybym miał typować po edicie to postawiłbym na kogoś z trójki Rizo-Aubry-Jonathan.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 50”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość