S50E12 "Inconceivable"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5965
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Jasasiek
- 8th jury member
- Posty: 732
- Rejestracja: 06 lip 2020, 15:02
- Survivor 50: Dee
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S50E12 "Inconceivable"
Czyli Aubry wygra, bo dwa głąby Joe i Jonathan nie potrafią literować w swoim własnym języku XD Wspaniałe zakończenie sezonu

-
Koxer
- 1st voted out
- Posty: 5
- Rejestracja: 20 mar 2026, 13:18
- Kontakt:
S50E12 "Inconceivable"
Sezon w mojej opinii mocno średni. Rizzo pre merge był lepszy mimo, że teraz jakby nie było zdradził swoich sojuszników.
Mocno na siłę niektóre rzezy robione byle aby było coś historycznego (na pewno udał się historycznie najgorszy odcinek gdzie to pan muzyk był pokazywany przez większość odcinka)
Tiff pre merge nawet nie istniała mimo, że dotarła bardzo daleko i wygrała 3 immunitety.
Bardzo przewidywalny ostatni odcinek
Tiff teraz odpadnie bo już ją mieli wywalić
Rizzo odpada w wyzwaniu o ogień
Joe zgarnia 0 głosów w ostatniej radzie plemienia
Jonathan Kilka
Aubry za 4 razem wygrywa sezon. Miała dosyć kiepski edit więc na początku nie wierzyłem że to ona ma wygrać ale ostatnie kilka odcinków nie zostawiają wątpliwości.
Mocno na siłę niektóre rzezy robione byle aby było coś historycznego (na pewno udał się historycznie najgorszy odcinek gdzie to pan muzyk był pokazywany przez większość odcinka)
Tiff pre merge nawet nie istniała mimo, że dotarła bardzo daleko i wygrała 3 immunitety.
Bardzo przewidywalny ostatni odcinek
Tiff teraz odpadnie bo już ją mieli wywalić
Rizzo odpada w wyzwaniu o ogień
Joe zgarnia 0 głosów w ostatniej radzie plemienia
Jonathan Kilka
Aubry za 4 razem wygrywa sezon. Miała dosyć kiepski edit więc na początku nie wierzyłem że to ona ma wygrać ale ostatnie kilka odcinków nie zostawiają wątpliwości.
- Prus
- 8th jury member
- Posty: 767
- Rejestracja: 19 lip 2020, 10:15
- Lokalizacja: Kraków
- Survivor 50: Genevieve
- Survivor 49: Savannah
- Kontakt:
S50E12 "Inconceivable"
XD
Jaki jest sens robienia dwóch eliminacji w przedostatnim odcinku, zwłaszcza, że ostatnia ciekawa osoba w tym sezonie odpadła na etapie F6? Pomysł, żeby w pre-merge robić prawie same pojedyncze eliminacje był okropny, bo od połączenia w prawie każdym odcinku odpadały przynajmniej 2 osoby.
Mamy za to najgorszą finałową piątkę w historii tego programu (nawet Game Changers i Caramoan mogą się chować). Dosłownie żadnej osoby z tej piątki nie powinno być nawet w tym sezonie.
Devens'a mi nie szkoda. Odpadł 11 odcinków za późno.
Cirie prowadziła najlepszą grę, ale przegrała, bo Ozzy nie mógł zamknąć mordy w poprzednim odcinku.
Ten sezon się tak na prawdę właśnie skończył.
Jaki jest sens robienia dwóch eliminacji w przedostatnim odcinku, zwłaszcza, że ostatnia ciekawa osoba w tym sezonie odpadła na etapie F6? Pomysł, żeby w pre-merge robić prawie same pojedyncze eliminacje był okropny, bo od połączenia w prawie każdym odcinku odpadały przynajmniej 2 osoby.
Mamy za to najgorszą finałową piątkę w historii tego programu (nawet Game Changers i Caramoan mogą się chować). Dosłownie żadnej osoby z tej piątki nie powinno być nawet w tym sezonie.
Devens'a mi nie szkoda. Odpadł 11 odcinków za późno.
Cirie prowadziła najlepszą grę, ale przegrała, bo Ozzy nie mógł zamknąć mordy w poprzednim odcinku.
Ten sezon się tak na prawdę właśnie skończył.
- Davos
- 8th jury member
- Posty: 707
- Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
- Kontakt:
S50E12 "Inconceivable"
Ech, straszna lipa, że Cirie odpadła :/ Niby to było oczywiste, niby - cytując mema - człowiek wiedzioł, a jednak trochę się łudził...
Zwycięstwo Cirie uratowałoby ten sezon, jej odpadnięcie jest zaś gwoździem do trumny tego sezonu, bo finałowa piątka jest niestety cienka jak siki węża i kto by nie wygrał, nie będzie to zbyt dobry winner. No chyba, że ktoś zaliczy jakąś spektakularną końcówkę i rzuci nas wszystkich na kolana swoją fenomenalną grą, ale powiedzmy sobie szczerze, nie jest to zbyt prawdopodobne :P
Pierwsza rada
Oczywistym celem był Devens i wiadomo było, że to on poleci, jeśli nie wygra immunitetu. W samym zadaniu też nie było emocji, bo Devens radził sobie tragicznie więc było w sumie bez znaczenia czy wygra Joe czy może Tiff, Aubry czy ktokolwiek inny. Samo zadanie też nudne i było w nowej erze wielokrotnie.
Niby edit próbował sugerować, że Rizo też jest zagrożony z racji swojego HII, ale wiadomo było, że to zmyłka i poleci Devens. Dla tego ostatniego plus za użycie shot in the dark, ale szczęście mu nie dopisało i nie wylosował bezpieczeństwa. Mnie osobiście Devens nie męczył, a nawet go polubiłem. W s38 miał tak nachalny edit, że siłą rzeczy życzyłem mu odpadnięcia, a tu już edit miał normalny i od razu lepiej się go oglądało. Spoko gość i w końcówce nawet trochę było mi go szkoda, no ale zaskoczony nie byłem, bo już od dawna wszyscy chcieli go wywalić.
Druga rada
Dość niespodziewanie celem stała się Tiffany, która chciała uderzyć w Rizo, a Aubry uznała ją za zagrożenie i postanowiła zebrać ludzi, żeby ją wywalić. Oczywiście jak to zwykle bywa, Tiffany musiała zdobyć immunitet akurat w momencie, gdy go najbardziej potrzebowała, no i celem stała się Cirie. Dla mnie to i tak spore zaskoczenie, że ona dotarła aż do Top6, bo jest prawdopodobnie najlepszym graczem w historii Surva, ludzie wiedzą jak jest groźna, a i tak wyszło na to, że gdyby nie głupota Ozzy'ego i teraz immunitet Tiffany to Cirie prawdopodobnie grałaby dalej. W tym odcinku też pokazała, że jest królową, gdy od razu zorientowała się, że wybór będzie między nią a Aubry, ta druga zbiera przeciwko niej numerki, a sama Cirie pięknie wkręcała Jonathana i Joe, że to Aubry, a nie Rizo, wygadała jej wcześniejszy plan uderzenia w Tiffany :) Przez chwilę miałem nadzieję, że ten plan wypali i uda jej się wkopać Aubry i doprowadzić do jej eliminacji, ale niestety to by było zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe...
Czuję duży niedosyt, bo Cirie była już naprawdę blisko finału. Odrobina szczęścia i może by tam dotarła, a w finale już by pozamiatała całą konkurencję. Pewnie to była jej ostatnia szansa, żeby wygrać Surva i możliwe, że też w ogóle ostatni występ w tym programie. Wielka szkoda...
No to został nam tylko ostatni odcinek, a ja nie czuję praktycznie żadnych emocji przed finałem z powodu tego składu :D Edit w tym odcinku wręcz do nas krzyczał, że winnerem będzie Aubry, ale ja za nią nie przepadam, a jej gra mnie nie przekonuje. Niby zrobiła jakiś progres po bardzo słabym początku sezonu, ale dalej nie widzę w niej dobrego gracza, który faktycznie potrafiłby sterować grą i wpływać mocno na innych. Jonathan niby miał kilka strategicznych ruchów na koncie, ale edit pokazuje go jako kogoś, kto jest przekonany o swojej dobrej grze, a jednocześnie łatwo nim sterować, jak to było w tym odcinku pokazane w konfie Cirie. Jonathan musiałby w finale naprawdę dobrze się zaprezentować przed sędziami, a u niego social game jednak trochę kuleje. U Tiffany odwrotnie - ma dobrą social game i potrafi czarować, ale strategicznie nic nie pokazała, a edit praktycznie ją pomijał przez większość gry. Joe jest tam tylko tłem więc nawet nie ma co o nim pisać :P Pewnie wjedzie bez problemu do finału, bo nikt nie widzi w nim zagrożenia, a potem zgarnie tam okrągłe zero głosów.
A Rizo niby miał nienajgorszy premerge, ale potem trochę zgasł i był w cieniu innych. Co prawda ostatnio odwrócił się od swoich sojuszników i może to wykorzystać jako argument przed sędziami, że zrobił to, by pomóc swojej grze i zajść dalej, no i pewnie będzie też zagrywać kartą, że miał HII i był celem, a i tak nikt go nie wywalił, ale dla mnie to też jeszcze nie są wystarczające argumenty, żeby robić z niego wybitnego gracza.
Żadne z pozostałej piątki nie ma podjazdu do poziomu Cirie.
Edit wskazuje na zwycięstwo Aubry, choć osobiście wolałbym Jonathana albo nawet Rizo. Szkoda, że tyle fajnych osób powylatywało zbyt wcześnie...
Zwycięstwo Cirie uratowałoby ten sezon, jej odpadnięcie jest zaś gwoździem do trumny tego sezonu, bo finałowa piątka jest niestety cienka jak siki węża i kto by nie wygrał, nie będzie to zbyt dobry winner. No chyba, że ktoś zaliczy jakąś spektakularną końcówkę i rzuci nas wszystkich na kolana swoją fenomenalną grą, ale powiedzmy sobie szczerze, nie jest to zbyt prawdopodobne :P
Pierwsza rada
Oczywistym celem był Devens i wiadomo było, że to on poleci, jeśli nie wygra immunitetu. W samym zadaniu też nie było emocji, bo Devens radził sobie tragicznie więc było w sumie bez znaczenia czy wygra Joe czy może Tiff, Aubry czy ktokolwiek inny. Samo zadanie też nudne i było w nowej erze wielokrotnie.
Niby edit próbował sugerować, że Rizo też jest zagrożony z racji swojego HII, ale wiadomo było, że to zmyłka i poleci Devens. Dla tego ostatniego plus za użycie shot in the dark, ale szczęście mu nie dopisało i nie wylosował bezpieczeństwa. Mnie osobiście Devens nie męczył, a nawet go polubiłem. W s38 miał tak nachalny edit, że siłą rzeczy życzyłem mu odpadnięcia, a tu już edit miał normalny i od razu lepiej się go oglądało. Spoko gość i w końcówce nawet trochę było mi go szkoda, no ale zaskoczony nie byłem, bo już od dawna wszyscy chcieli go wywalić.
Druga rada
Dość niespodziewanie celem stała się Tiffany, która chciała uderzyć w Rizo, a Aubry uznała ją za zagrożenie i postanowiła zebrać ludzi, żeby ją wywalić. Oczywiście jak to zwykle bywa, Tiffany musiała zdobyć immunitet akurat w momencie, gdy go najbardziej potrzebowała, no i celem stała się Cirie. Dla mnie to i tak spore zaskoczenie, że ona dotarła aż do Top6, bo jest prawdopodobnie najlepszym graczem w historii Surva, ludzie wiedzą jak jest groźna, a i tak wyszło na to, że gdyby nie głupota Ozzy'ego i teraz immunitet Tiffany to Cirie prawdopodobnie grałaby dalej. W tym odcinku też pokazała, że jest królową, gdy od razu zorientowała się, że wybór będzie między nią a Aubry, ta druga zbiera przeciwko niej numerki, a sama Cirie pięknie wkręcała Jonathana i Joe, że to Aubry, a nie Rizo, wygadała jej wcześniejszy plan uderzenia w Tiffany :) Przez chwilę miałem nadzieję, że ten plan wypali i uda jej się wkopać Aubry i doprowadzić do jej eliminacji, ale niestety to by było zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe...
Czuję duży niedosyt, bo Cirie była już naprawdę blisko finału. Odrobina szczęścia i może by tam dotarła, a w finale już by pozamiatała całą konkurencję. Pewnie to była jej ostatnia szansa, żeby wygrać Surva i możliwe, że też w ogóle ostatni występ w tym programie. Wielka szkoda...
No to został nam tylko ostatni odcinek, a ja nie czuję praktycznie żadnych emocji przed finałem z powodu tego składu :D Edit w tym odcinku wręcz do nas krzyczał, że winnerem będzie Aubry, ale ja za nią nie przepadam, a jej gra mnie nie przekonuje. Niby zrobiła jakiś progres po bardzo słabym początku sezonu, ale dalej nie widzę w niej dobrego gracza, który faktycznie potrafiłby sterować grą i wpływać mocno na innych. Jonathan niby miał kilka strategicznych ruchów na koncie, ale edit pokazuje go jako kogoś, kto jest przekonany o swojej dobrej grze, a jednocześnie łatwo nim sterować, jak to było w tym odcinku pokazane w konfie Cirie. Jonathan musiałby w finale naprawdę dobrze się zaprezentować przed sędziami, a u niego social game jednak trochę kuleje. U Tiffany odwrotnie - ma dobrą social game i potrafi czarować, ale strategicznie nic nie pokazała, a edit praktycznie ją pomijał przez większość gry. Joe jest tam tylko tłem więc nawet nie ma co o nim pisać :P Pewnie wjedzie bez problemu do finału, bo nikt nie widzi w nim zagrożenia, a potem zgarnie tam okrągłe zero głosów.
A Rizo niby miał nienajgorszy premerge, ale potem trochę zgasł i był w cieniu innych. Co prawda ostatnio odwrócił się od swoich sojuszników i może to wykorzystać jako argument przed sędziami, że zrobił to, by pomóc swojej grze i zajść dalej, no i pewnie będzie też zagrywać kartą, że miał HII i był celem, a i tak nikt go nie wywalił, ale dla mnie to też jeszcze nie są wystarczające argumenty, żeby robić z niego wybitnego gracza.
Żadne z pozostałej piątki nie ma podjazdu do poziomu Cirie.
Edit wskazuje na zwycięstwo Aubry, choć osobiście wolałbym Jonathana albo nawet Rizo. Szkoda, że tyle fajnych osób powylatywało zbyt wcześnie...

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości