S49E03 "Loveable Losers"

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 5946
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

S49E03 "Loveable Losers"

Post autor: Jack »

Premiera: 8 października 2025

Awatar użytkownika
Prus
8th jury member
Posty: 746
Rejestracja: 19 lip 2020, 10:15
Lokalizacja: Kraków
Survivor 50: Genevieve
Survivor 49: Savannah
Kontakt:

S49E03 "Loveable Losers"

Post autor: Prus »

Ogólnie ta akcja z wężem była pojebana XD. Ja rozumiem, że kamerzyści nie nagrywają jednej osoby cały czas, ale jestem ciekaw, czy ktokolwiek zauważył tego węża wcześniej. I jeśli tak, to czemu nie zareagowali? Tak, czy siak, szkoda, że takie coś się stało, ale chyba ostatecznie nic Jake'owi nie jest i raczej nie słyszałem o żadnych komplikacjach. Pewnie zostanie zaproszony do jakiegoś przyszłego sezonu (coś jak Bruce w 45).

Niebiescy zostali w dwójkę. Trochę mi ich szkoda, bo dopiero to był trzeci odcinek, ale w końcu będziemy mieli przemieszanie do dwóch plemion. No chyba, że zrobią 5-5-4, co by mnie wcale nie zdziwiło XD.

Niebieski idol wraca do obiegu, żółty jest w posiadaniu MC. Jestem ciekaw co się stałoby gdyby MC została zmieniona do niebieskiego plemienia. Czy jeśli przegra u niebieskich, to będzie mogła poszukać go w ich obozie? Czy jej idol już całkiem przepadnie? XD

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 2447
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Survivor 50: Cirie
Survivor 49: Sage
Kontakt:

S49E03 "Loveable Losers"

Post autor: Umbastyczny »

Wymęczył mnie ten odcinek.

Akcja z wężem była dziwna i nie do końca rozumiem co się wydarzyło. OK, ukąsił go ten wąż, lekarze stwierdzili, że nic się nie stało, bo wąż nie wpuścił mu jadu, ale i tak go ewakuowali... I jako argument jest narażenie na stres i brak jedzenia xD No... jakby na tym polega ten program. No i to, że Jake tak nagle odleciał... to co? To był atak paniki? Na początku wydawał się nie przejmować w ogóle, że go wąż ugryzł - oczywiście potem mógł spanikować, ale jakoś cała ta historia mi się nie spina. Mam wrażenie, że to było groźniejsze niż nam pokazano, bo nie bardzo rozumiem czemu nie mógł wrócić na wyspę, skoro zdaniem lekarzy nic mu się nie stało.

Fanem Jake'a nie byłem. Dobrze, że nic mu nie jest, ale płakał po nim nie będę.

Męczące jest to, że mamy kolejny "disaster tribe", bo zbierają za dużo czasu antenowego. Po 3 odcinkach serio mało wiemy o żółtych i czerwonych - w tym epie większość ich akcji krążyła wokół przewag. Raz na kilka sezonów było nawet fajnie mieć takie plemię przegrywów, ale jak mamy takie coś co sezon, to jest to męczące. A mam wrażenie, że produkcja chce na siłę wykreować taką sytuację.

No i mogę narzekać na nudny/słaby cast, ale tak naprawdę o 12 osobach wciąż ciężko cokolwiek powiedzieć.

Jeremiah - był ok, ale nic szczególnego nie pokazał.

Sophi - dobrze rozegrała tę radę. To ona przekonała Alexa do siebie i jednocześnie wyczuła, że i tak zagra HI, więc zagłosowała na Jeremiaha.

Alex - stracił HI, ale w sumie się nie dziwię.


Póki co najciekawszą postacią sezonu jest wąż jadowity, który okazał się ciekawym villainem, zrobił dobry blindside i zaserwował niezłą dramę.

Diretto
4th voted out
Posty: 42
Rejestracja: 05 wrz 2024, 15:11
Kontakt:

S49E03 "Loveable Losers"

Post autor: Diretto »

Jak tylko zacząłem oglądać odcinek to liczyłem w duchu że niebiescy nie mogą dzisiaj przegrać po raz trzeci. Przecież została ich tylko czwórka i ta czworka musi zajść dalej XD A godzinę później z czwórki zrobiła sie dwójka 😂 Nie byłem fanem Jake'a, wręcz mnie typ irytował, no ale odejść w taki sposób to mega pech.

Szkoda mi bardzo Jeremiah. Bawił mnie trochę. Wolałem aby ktokolwiek z pozostałej dwójki odpadł.

Awatar użytkownika
Snowey
3rd voted out
Posty: 22
Rejestracja: 11 lis 2024, 19:53
Kontakt:

S49E03 "Loveable Losers"

Post autor: Snowey »

Dosyć dziwny odcinek. Jake był jedną z barwniejszych postaci jeśli chodzi o dramy i relacje, więc nieco szkoda. Fajne były "behind the scenes", gdy pokazalinm.in. książkę survivalową czy centrum medyczne. Z jednej strony - nieco dziwne że nawet pomimu braku jadowitości go nie wypuścili "bo dziecko". Z drugiej storny - jest to pierwsza tego rodzaju sytuacja w survivorze + wg. innych Jake dostał płynów, a to już byłbaby nie fair przewaga nad innymi. Nie obraziłbym się, gdyby dostał drugą szansę niczym jeden gracz w 45.
U niebieskich mamy ogarniętą Sophi, która jest moim endgame pickiem, Alexa który stracił głównego sojusznika oraz idola, ale i tak może mieć jakieś szanse. Jeremiah przedłuża klątwę panującą od kilku sezonów, że czwartą wyeliminowaną osobą jest gej. Sean, Bhanu, Kishan, Thomas. Jeden z najbardziej pamiętnych śmiechów w survivorze. Niby disaster tribe - ale lepsi niż disaster tribes z 45 lub 48.
Żółci - niewidoczni i silni. Matt wydaję się takim koniem pociągowym, ale o dziwo socjalnym. O Jasonie wiem tyle, że jest mocny w puzzlach. Steven ma szansę się rozkręcić. MC zdobyła BA i dobrze dla niej - ogarnięta zawodniczka którą lubię. Kristina ma zdecydowanie zbyt mały edit - lubię jej energię. Sophie jest mi obojętna.
Czerwoni - Savannah trzęsie grą. Ma po swojej stronie silny sojusz, a gdy Sage zaczyna kombinować przeciw niej, to już podbiega Shannon. Samo Shannon jest normalniejsza niż się spodziewałem - zapewniła sobie solidną pozycję u boku Savanny i ma jakiś tma łeb na karku. Sage jest "weird" i tyle, no i zaczyna kombinować. Rizo to po prostu social player, Nate to dobry gracz i team dad, a Jawan niby jest na bottomie, ale dosyć fajnie się go ogląda.
Zobaczymy czy edit wreszcie się wyrówna

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 6414
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Kontakt:

S49E03 "Loveable Losers"

Post autor: ciriefan »

Odcinek mógłbym podsumować jako dobry, bo w sumie pierwszy, który mnie nie nudził. Akcję oczywiście zapewnił medical oraz dramatyzm kolejnej przegranej niebieskich. Akcja z wężem rzeczywiście dziwna, bo ktoś z produkcji powinien tego węża zauważyć. Faktycznie wygląda na to, że jak ktoś sam leży na plaży czy pływa to nie zawsze jest z nim kamerzysta. Biorąc pod uwagę to, że Jake to był "air time whore" i dziwne chowanie butów wymyślał, we mnie jak zawsze rodzą się teorie spiskowe, że on był podstawiony przez produkcję, żeby trochę ubarwić ten sezon i był dogadany na fejk ukąszenie węża, żeby Jeff mógł ogłosić kolejne "first time ever in Survivor history" i to jeszcze wydarzenie, którego prawdopodobieństwo porównał do uderzenia piorunem. No ale reakcja Jake'a wydawała mi się mega prawdziwa, więc no jestem w stanie uwierzyć w prawdziwość tych wydarzeń. A że na początku nie panikował, to on w sumie nawet nie był pewny, czy go ten wąż ugryzł czy nie, a panika chyba zaczęła się, gdy nagle produkcja mocno się nim zajęła i nie trudno się domyślić wtedy, że raczej stało się coś złego. Na pewno wyszło im wciągające i przejmujące storyline w tym odcinku. Jake natomiast był najbardziej drażniącą mnie osobą w tej obsadzie i mam nadzieję, że nie dostanie drugiej szansy.

U niebieskich odpadł Jeremiah i spoko, dla mnie papierowy jak większość tej obsady i pozostałą dwójkę wolę o wiele bardziej. Szkoda, że Alex stracił HII, ale na jego miejscu pewnie też bym nie zaryzykował i dał sobie pewne bezpieczeństwo.

W pozostałych plemionach w sumie głównie było poszukiwanie fantów. Jedynie u czerwonych pokazali jakieś socjalne interakcje i knucie dziewczyn przeciwko sobie, ale no przewagi i wąż zabrały większość czasu antenowego.

No nie wiem, niech coś tknie życie w ten program sezon 50, bo jestem zmęczony Nową Erą. Wszystko jest tak powtarzalne i po raz kolejny mamy plemię przegrywające wszystko...

Obrazek

Obrazek

Saw
runner up
Posty: 930
Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
Survivor 49: Sophie
Kontakt:

S49E03 "Loveable Losers"

Post autor: Saw »

Niezbyt mi się podobał ten odcinek. W sumie mieliśmy ewakuację Jake'a, poszukiwanie fantów w pozostałych plemionach i duzo niebieskich.
Ta cala sytuacja z tym wężem dziwna. Tak czułem ze kamery nie są z nimi non stop, przecież nie będą stać nad gościem ktory leży na plaży. No ale niefortunnie sie stało ze akurat ten wąż się pojawił i go ukąsił. No cóż stało się. Jest to wina produkcji, ale tez nie wiem na ile mozna wszystkich upilnować. Równie dobrze ktoś może iść na dwójkę do lasu i coś go ukąsi w tyłek. Jake na poczatku był spokojny, ale jak ruszyła ta cała akcja ratunkowa to ewidentnie spanikował, co nie dziwi. Ostatecznie okazało się że jad nie był jadowity i w sumie mógłby wrócić do gry. Ale wtedy wkroczył Jeff i go wykluczył z gry, podając dziwne argumenty. No przykra sytuacja dla samego Jake'a. Nie przepadałem za nim, był mocno irytujący. To chowanie butów było mocno pod publiczkę i czas antenowy. Ale nie lubie jak ktos odchodzi z przyczyn medycznych. Choć dla samego programu ta cała akcja ratunkowa była dobra, bo w końcu zaczęło się coś dziać...

Niebiescy oczywiscie znów musieli przewalić zadanie i po raz kolejny udać się na radę. Boże niech oni już raz w końcu skończą z tymi trzema plemionami. Bo w niemal każdej edycji jest ta sama sytuacja, ze jedno plemię dostaje po dupie i chodzi non stop na radę. I jaka ma być tu strategia, jak nie ma za bardzo komu grać. Odpadł Jeremiah. Tak jak napisał ktoś wcześniej był papierowy. Wyróżniał go ten dziwny śmiech i głos. Poza tym nie wiele zdziałał. Był tym czwartym w sojuszu, a jak posypało całe plemię to już nie miał jak sie obronić. Super ze Sophi została. Podpuściła Jeremiaha na to pozbycie się Alexa razem z HII. Sama musiała byc jednak dogadana z Alex'em i wolała nie ryzykować. Alex stracił HII ale lepiej zagrać idolem i mieć bezpieczeństwo.

U żółtych MC na przewagę. Nawet spoko się wydaje, więc dobrze ze BA wpadło w jej ręce.
U czerwonych Rizo ma przewagę. Poza tym dziewczyny zaczęły w siebie celować. Oj Sage zrobiła wielki błąd mówiąc Shannon o tym wywaleniu Savannah. Savannah ma jednak większość plemienia po swojej stronie, a Shannon to jej numer jeden. Chyba Sage kompletnie nie ogarnia rozkładu sił.

Awatar użytkownika
Davos
7th jury member
Posty: 680
Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
Kontakt:

S49E03 "Loveable Losers"

Post autor: Davos »

Dla mnie mocny i poruszający odcinek. Akcja z wężem zdominowała większość czasu, a reszta to kolejna przegrana i rada u niebieskich.
Niestety pod tym względem sezon ułożył się fatalnie, bo o wiele lepiej ogląda się premerge, gdy wszystkie trzy albo chociaż dwa plemiona chodzą na zmianę na radę. Sezony, w których na rady chodzi tylko jedno plemię już na starcie dużo tracą, bo nie dość, że w premerge odpadają ciekawe osoby to jeszcze nie da się poznać dobrze osób z pozostałych plemion i ich gry.
Szkoda mi Jake'a, bo polubiłem go, a nawet jak za kimś zbytnio nie przepadam to i tak zawsze mi szkoda, gdy zostaje ewakuowany z powodów medycznych więc tym bardziej teraz było mi przykro patrząc na jego emocje i potem na emocje trójki niebieskich, którzy zostali w grze i jeszcze musieli kogoś spośród siebie wywalić. Decyzja o ewakuacji chyba jednak racjonalna, bo choć niby było to suche ukąszenie bez jadu to i tak lepiej mieć kogoś po takiej akcji pod obserwacją i móc się nim porządnie zająć, a na wyspie Jake był odwodniony, bez porządnego jedzenia i innych warunków, które powinien w takiej sytuacji mieć. Cieszę się, że pokazano nam planszę jak trzyma nowonarodzonego syna i wszystko z nim ok. Chciałbym, żeby kiedyś jeszcze dostał drugą szansę, bo ten medical był cholernie pechowy.
Z takich plusów tej sytuacji, o ile w ogóle można o nich mówić, było na pewno pokazanie programu od kulis i tej bazy produkcji, gdzie mają lekarzy i sprzęt do ratowania. No i jeszcze książka o survivalu, którą mają w obozie.

Później mieliśmy jeszcze przegrane zadanie przez niebieskich i kolejne okrojenie składu. Trzeba przyznać, że Sophi rozegrała to koncertowo, bo najpierw ustaliła z Jeremiahem plan blindsidu na Alexie, potem podsłuchała ich rozmowę i dowiedziała się, że Alex ma wątpliwości czy będzie wobec niego lojalna, a następnie w szałasie tak poprowadziła rozmowę z Alexem, że podkreśliła swoją lojalność i stałość w różnych aspektach życia, czym kupiła sobie jego przychylność, a jednocześnie sama zmieniła głos na Jeremiaha. Alex zagrał idolem, ale wcale mu się nie dziwię, bo ryzyko odpadnięcia było duże i pewnie na jego miejscu zrobiłbym to samo. Cieszę się bardzo, że Sophi przetrwała, bo jest w tej chwili moją ulubioną osobą z tego sezonu i trzymam za nią najmocniej kciuki. Alex też jest ok. Jeremiah mnie czasem irytował swoim głosem, choć śmiech miał epicki i miał też zadatki na kombinatora więc jego odejścia też trochę żałuję, ale z trójki niebieskich jemu akurat kibicowałem najmniej więc wynik tej rady mnie cieszy.

W pozostałych plemionach za dużo nam nie pokazano. U czerwonych Sage chciała namówić Shannon na celowanie w Savannah, ale że dwie ostatnie panie mają sojusz, teraz to Savannah chce wykosić Sage i pewnie by do tego doszło, gdyby czerwoni w tym składzie poszli na radę. Rizo z kolei znalazł wskazówkę do HII.
U żółtych MC też zdobyła wskazówkę do idola. Jakoś nie mogę się przekonać do tej babki, ale zobaczymy, co jeszcze pokaże.

Za chwilę przemieszanie plemion. W końcu robią przemieszanie na dwa plemiona! Tzn. tak zakładam, bo z Jeffem nigdy nic nie wiadomo :P Ale przy 14 osobach raczej nie ma innej opcji. Podejrzewam, że gdyby ten sezon się tak nie ułożył, że u niebieskich ubyły aż 4 osoby to pewnie by w ogóle nie było przemieszania. Swoją drogą trochę jestem zdziwiony, że w ogóle odbyła się ta rada, skoro wcześniej była ewakuacja Jake'a. W poprzednich sezonach rezygnowano z rady, gdy wcześniej był medical.

Tak czy inaczej, liczę na dwa plemiona po 7 osób i dużo ciekawszą dynamikę, bo póki co z 18 osób aż 12 w ogóle nie było na radzie i trudno coś powiedzieć o grze tych ludzi.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 49”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość