S14E01 "I Forgot Your Name"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5928
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2421
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E01 "I Forgot Your Name"
Premiera taka sobie. Nie powiem, żebym się wynudził, ale zainteresowany nie byłem.
Motyw redemption niech sobie będzie, w przypadku powracających graczy jest oczywisty, w przypadku newbies trochę dziwniejszy, ale ok.
David - starałem się podejść do niego i jego prowadzenia bez uprzedzeń. No i muszę stwierdzić, że jego styl mi nie do końca odpowiada. Z jednej strony doceniam, że nie próbuje kopiować Jonathana i tworzy swój własny styl, ale z drugiej no to jakoś jego ekspresja do mnie nie trafia. To pierwszy odcinek, więc jeszcze jest sporo czasu, żeby się w tym ogarnął i wypracował swoją wizję prowadzącego.
Twist z zdobyciem lepszego obozu - tu zależy jak to wyjdzie. Przewaga wydaje się duża, może za duża, ale zobaczymy.
Barren
Było ich mniej i mało kto mi zapadł w pamięć. Miło widzieć Brooke - sam nie wiem czy zaprosiłbym ją trzeci raz, ale też nie jestem negatywnie do tego nastawiony. Mark miał więcej czasu antenowego i już bardziej się wziął za grę. Nie był moim top uczestnikiem, ale oceniam jego powrót jako ciekawy. Założył sojusz z Faith, która wstępnie polubiłem, więc oboje na lekki plus po premierze.
Bounty
Tutaj dużo więcej się działo.
Harry ma jakiś naturalny dryg do tej gry i szybko zaczął sobie zjednywać ludzi. Simon xD - przynajmniej ma świadomość, że nie jest najostrzejszą kredką w piórniku - moim zdaniem trochę waste of space, ale z nim może być przynajmniej zabawnie.
Aisha na plus, nie było jej jakoś dużo, ale dobrze mi się jej słuchało. W sumie na plus też Cameron, choć pod kątem gry nie wiem czy nie za ostro i za szybko.
Lyndl fajnie się pokazała, dzięki HI było jej sporo. Loz trochę w jej cieniu, ale też ok. Richard szybko został wyrzutkiem, ale upiekło mu się, że Daniel zaliczył takie wpadki.
Daniel - ajajajaj, no głupie błędy z myleniem imion, do tego ta nadmierna ekscytacja. Gdyby opanował nerwy, to pewnie przetrwałby tę radę bez problemu.
Motyw redemption niech sobie będzie, w przypadku powracających graczy jest oczywisty, w przypadku newbies trochę dziwniejszy, ale ok.
David - starałem się podejść do niego i jego prowadzenia bez uprzedzeń. No i muszę stwierdzić, że jego styl mi nie do końca odpowiada. Z jednej strony doceniam, że nie próbuje kopiować Jonathana i tworzy swój własny styl, ale z drugiej no to jakoś jego ekspresja do mnie nie trafia. To pierwszy odcinek, więc jeszcze jest sporo czasu, żeby się w tym ogarnął i wypracował swoją wizję prowadzącego.
Twist z zdobyciem lepszego obozu - tu zależy jak to wyjdzie. Przewaga wydaje się duża, może za duża, ale zobaczymy.
Barren
Było ich mniej i mało kto mi zapadł w pamięć. Miło widzieć Brooke - sam nie wiem czy zaprosiłbym ją trzeci raz, ale też nie jestem negatywnie do tego nastawiony. Mark miał więcej czasu antenowego i już bardziej się wziął za grę. Nie był moim top uczestnikiem, ale oceniam jego powrót jako ciekawy. Założył sojusz z Faith, która wstępnie polubiłem, więc oboje na lekki plus po premierze.
Bounty
Tutaj dużo więcej się działo.
Harry ma jakiś naturalny dryg do tej gry i szybko zaczął sobie zjednywać ludzi. Simon xD - przynajmniej ma świadomość, że nie jest najostrzejszą kredką w piórniku - moim zdaniem trochę waste of space, ale z nim może być przynajmniej zabawnie.
Aisha na plus, nie było jej jakoś dużo, ale dobrze mi się jej słuchało. W sumie na plus też Cameron, choć pod kątem gry nie wiem czy nie za ostro i za szybko.
Lyndl fajnie się pokazała, dzięki HI było jej sporo. Loz trochę w jej cieniu, ale też ok. Richard szybko został wyrzutkiem, ale upiekło mu się, że Daniel zaliczył takie wpadki.
Daniel - ajajajaj, no głupie błędy z myleniem imion, do tego ta nadmierna ekscytacja. Gdyby opanował nerwy, to pewnie przetrwałby tę radę bez problemu.
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6394
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
S14E01 "I Forgot Your Name"
Premiera dla mnie ok. Bez szału, na razie się nie wciągnąłem, momentami się nudziłem, ale ogólnie na plus. Docenię edit, bo jak na Australię czas antenowy był podzielony całkiem rozsądnie i rozliczenie konf było dosyć wyrównane. Na razie mam problem z zapamiętaniem imion. Niestety czasy, gdy miałem czas ogarniać meet the cast, bezpowrotnie minęły. Sam sezon na pewno będę komentował z dużym opóźnieniem, przede mną aż 3 urlopy w miarę jeden po drugim, łącznie 5 tygodni z czego 3 będę odcięty od wszystkiego, a że będę nadrabiał jednocześnie w miarę i Aus i US i Farmę, to jeśli ktoś chce wrzucać podliczenia konf i visibility factor, to proszę bardzo 
Zacznę od Davida w roli nowego prowadzącego - nie irytował mnie, a to już wiele. Powiedziałbym, że był całkiem obojętny / nijaki w tej roli. Nie ma takiej charyzmy jak Jonathan, który był moim ulubiony prowadzącym Surva z wszystkich wersji, jakie widziałem. Z drugiej strony też nie jest fatalny - jego głos mnie nawet nie drażnił, ma w miarę dobrą dykcję, nie było żadnych "yyyy". Być może na razie był lekko spięty i się rozkręci z czasem, chociaż może lepiej nie XD Kwestia czasu, aby się przyzwyczaić. Najbardziej przeszkadza mi w nim, że go po prostu nie lubię XD No ale jak będzie taki nijaki, to faktycznie nie powinien mi przeszkadzać.
Teraz twisty:
Biedni vs bogaci - nie jestem fanem, ale z kolei ta przewaga to też nie jest tak wielka jak w Survivor Fiji. Zobaczymy w praniu.
Motyw redemption - dla mnie bzdura, ale te durne motywy nie mają dla mnie w sumie żadnego znaczenia. Lepszy to byłby motyw na jakiś All Stars.
Idole wymagające wymiany między plemionami - powrót twistu sprzed kilku lat, wtedy wyszło ciekawie, ogólnie na plus.
Powracający gracze - Tu jestem na nie. Nie znoszę, gdy jest kilka osób w sezonie nowicjuszy, bo to bardzo zaburza dynamikę dla mnie.
Wskazówka na zadaniu - spoko
Gracze:
ZIELONI
Tutaj mamy powrót Brooke i Marka. Brooke zdecydowanie zasługuje na Redemption, świetnie się ostatnio pokazała. Szkoda, że akurat w sezonie z nowicjuszami, no ale może coś ugra. Jak widać Lyndl to jej zaufała w kwestii wymiany HII i powiedziała jej, gdzie kopać. Co do Marka mam mieszane uczucia. Był ok, ale czy byłem jakimś wielkim fanem? No nie. Od początku gra dosyć mocno, no zobaczymy. Ani nie jest jakimś super ani jakimś fatalnym wyborem. Z pozostałych zapamiętałem Caleba, bo miał urodziny. Don - serio, brat Matta? Od początku mnie irytuje i mam nadzieję, że szybko odpadnie. Duży edit ma pewnie dzięki braciszkowi. Faith dostała też sporo uwagi i na razie zapowiada się ciekawie. Reszty nie pamiętam. Jak to w Aus, plemię nie idące na radę ma dużo mniej czasu antenowego, więc no ok.
FIOLETOWI
Tutaj mamy powrót Harry'ego i Simona. Harry'ego lubię i od początku pokazuje się jako silny gracz, co jest na plus. Z Simonem to mam takie love/hate, bo graczem jest fatalnym, ale osobowościowo faktycznie jest zabawny. Na razie nawet mało go było. Plusem jest to, że jest eye candy, więc niech sobie będzie. Dużo było Camerona, ale jakiś taki przesadny kombinator z niego. Do tego mam problem ze zrozumieniem jego akcentu, więc no jestem na nie. Celował w Jacksona, którego vibe jakoś akurat do mnie trafił, więc oby tutaj Cameron tę potyczkę przegrał. Dużo było Lottie, która od początku chce eliminacji weteranów, ale gra mądrze i na razie nikomu o tym nie mówi. Gdy dowiedziała się, że Daniel chce z nimi grać, szybko wykorzystała jego słabości, aby skierować na niego cel. Zrobiła to mega skutecznie. Generalnie więc na plus jako gracz się pokazała, ale na razie nie mogę jej polubić - ma dla mnie trochę taki vibe Kirby, trochę nieprzyjemny. Lyndl było dużo, bo zdobyła wskazówkę i potem HII. Polubiłem ją. Super, że wybrała Brooke do tego twistu. Wiedzą podzieliła się z Loz, której było mało, ale jakoś ją wstępnie polubiłem. Richard był celem, ale za dużo to go nie było, raczej nie wzbudza sympatii. Paula, Eliza i Aisha - było ich mało, na razie wstępnie na plus, bo nie ma za co minusować. W sumie wychodzi na to, że ogarniam w miarę wszystkich z plemienia, więc jak na Aus to serio spoko.
Odpadł Daniel - koleś był bekowy i nawet go polubiłem, aczkolwiek szybko zaczął mnie irytować. Z taką osobowością i ilością wpadek nie ma się co dziwić, że to jest nasz pierwszy boot.
Jest ok, ale oczywiście zobaczymy, jak będzie dalej.
![Obrazek]()
![Obrazek]()
Zacznę od Davida w roli nowego prowadzącego - nie irytował mnie, a to już wiele. Powiedziałbym, że był całkiem obojętny / nijaki w tej roli. Nie ma takiej charyzmy jak Jonathan, który był moim ulubiony prowadzącym Surva z wszystkich wersji, jakie widziałem. Z drugiej strony też nie jest fatalny - jego głos mnie nawet nie drażnił, ma w miarę dobrą dykcję, nie było żadnych "yyyy". Być może na razie był lekko spięty i się rozkręci z czasem, chociaż może lepiej nie XD Kwestia czasu, aby się przyzwyczaić. Najbardziej przeszkadza mi w nim, że go po prostu nie lubię XD No ale jak będzie taki nijaki, to faktycznie nie powinien mi przeszkadzać.
Teraz twisty:
Biedni vs bogaci - nie jestem fanem, ale z kolei ta przewaga to też nie jest tak wielka jak w Survivor Fiji. Zobaczymy w praniu.
Motyw redemption - dla mnie bzdura, ale te durne motywy nie mają dla mnie w sumie żadnego znaczenia. Lepszy to byłby motyw na jakiś All Stars.
Idole wymagające wymiany między plemionami - powrót twistu sprzed kilku lat, wtedy wyszło ciekawie, ogólnie na plus.
Powracający gracze - Tu jestem na nie. Nie znoszę, gdy jest kilka osób w sezonie nowicjuszy, bo to bardzo zaburza dynamikę dla mnie.
Wskazówka na zadaniu - spoko
Gracze:
ZIELONI
Tutaj mamy powrót Brooke i Marka. Brooke zdecydowanie zasługuje na Redemption, świetnie się ostatnio pokazała. Szkoda, że akurat w sezonie z nowicjuszami, no ale może coś ugra. Jak widać Lyndl to jej zaufała w kwestii wymiany HII i powiedziała jej, gdzie kopać. Co do Marka mam mieszane uczucia. Był ok, ale czy byłem jakimś wielkim fanem? No nie. Od początku gra dosyć mocno, no zobaczymy. Ani nie jest jakimś super ani jakimś fatalnym wyborem. Z pozostałych zapamiętałem Caleba, bo miał urodziny. Don - serio, brat Matta? Od początku mnie irytuje i mam nadzieję, że szybko odpadnie. Duży edit ma pewnie dzięki braciszkowi. Faith dostała też sporo uwagi i na razie zapowiada się ciekawie. Reszty nie pamiętam. Jak to w Aus, plemię nie idące na radę ma dużo mniej czasu antenowego, więc no ok.
FIOLETOWI
Tutaj mamy powrót Harry'ego i Simona. Harry'ego lubię i od początku pokazuje się jako silny gracz, co jest na plus. Z Simonem to mam takie love/hate, bo graczem jest fatalnym, ale osobowościowo faktycznie jest zabawny. Na razie nawet mało go było. Plusem jest to, że jest eye candy, więc niech sobie będzie. Dużo było Camerona, ale jakiś taki przesadny kombinator z niego. Do tego mam problem ze zrozumieniem jego akcentu, więc no jestem na nie. Celował w Jacksona, którego vibe jakoś akurat do mnie trafił, więc oby tutaj Cameron tę potyczkę przegrał. Dużo było Lottie, która od początku chce eliminacji weteranów, ale gra mądrze i na razie nikomu o tym nie mówi. Gdy dowiedziała się, że Daniel chce z nimi grać, szybko wykorzystała jego słabości, aby skierować na niego cel. Zrobiła to mega skutecznie. Generalnie więc na plus jako gracz się pokazała, ale na razie nie mogę jej polubić - ma dla mnie trochę taki vibe Kirby, trochę nieprzyjemny. Lyndl było dużo, bo zdobyła wskazówkę i potem HII. Polubiłem ją. Super, że wybrała Brooke do tego twistu. Wiedzą podzieliła się z Loz, której było mało, ale jakoś ją wstępnie polubiłem. Richard był celem, ale za dużo to go nie było, raczej nie wzbudza sympatii. Paula, Eliza i Aisha - było ich mało, na razie wstępnie na plus, bo nie ma za co minusować. W sumie wychodzi na to, że ogarniam w miarę wszystkich z plemienia, więc jak na Aus to serio spoko.
Odpadł Daniel - koleś był bekowy i nawet go polubiłem, aczkolwiek szybko zaczął mnie irytować. Z taką osobowością i ilością wpadek nie ma się co dziwić, że to jest nasz pierwszy boot.
Jest ok, ale oczywiście zobaczymy, jak będzie dalej.


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość