S14E02 "Ghosts"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5928
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2422
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E02
Odcinek na podobnym poziomie, czyli do obejrzenia, ale bez szału.
Bounty wygrali, więc było ich mało. W zasadzie jedyne sceny jakie pamiętam to Harry mówiący o tym, że Lottie jest zagrożeniem i potem ich rozmowa na hamaku.
Barren przegrali i spoko, bo mogliśmy poznać ich dynamikę bardziej. Weteranów ciągnie do siebie, ale to w sumie logiczne. Na pewno i Brooke i Mark mają świadomość, że mają duży celownik na sobie i bardziej skorzystają na współpracy niż na atakowaniu się nawzajem.
Trochę było Dona, nie przepadam za nim, za bardzo skupia się na życiu obozowym, za mało na grze. Dodatkowo chyba brakuje mu samoświadomości i nawet nie zdaje sobie sprawy, że jest w złym położeniu.
Sporo też było Johnsona, ok, grał w BB, kumam, ale jakoś za często to powtarzał, dotarło do mnie za pierwszym razem. Dodatkowo, no zaczął moim zdaniem zbyt ostro i nierozważnie. W sumie równie dobrze mogłoby być na niego finalnie.
Keeley było trochę i nawet polubiłem wstępnie, ale muszę zobaczyć więcej.
Tez - niczym mnie nie przekonał, ale w sumie szkoda, że jest na dnie tylko dlatego, że jest młody i drobnej postury.
Cat - oglądałem Traitors NZ i pamiętam ją, ale kompletnie nie pamiętałem jak ją tam oceniałem. W temacie na forum, że pisałem o niej raczej neutralnie, może lekko na plus. Tutaj przesadziła, zaczęła ostro, opowiadała kilku osobom różne kłamstwa i się to wszystko posypało. Rozumiem, że nie lubi jak ktoś inny nią dyryguje i chce podejmować decyzje, ale czasami lepiej chwilę posiedzieć cicho i poczekać na odpowiedni moment. Źle to rozegrała i szkoda, że padło na nią, bo uważam, że jakiś tam potencjał miała. Finalnie padło na nią, ale równie dobrze grupa mogła wywalić i tak tego Dona czy Johnsona.
W ogóle zaskoczyło mnie, że w pewnym momencie 7 osób stało i szeptało (finalnie nie sprawdzałem czy to dokładnie ta siódemka, która głosowała na Cat), a pozostała 5 sobie siedziała spokojnie i jakoś nie wyglądali na przejętych, że są właśnie w mniejszości i nie wiedzą co się dzieje xD
Bounty wygrali, więc było ich mało. W zasadzie jedyne sceny jakie pamiętam to Harry mówiący o tym, że Lottie jest zagrożeniem i potem ich rozmowa na hamaku.
Barren przegrali i spoko, bo mogliśmy poznać ich dynamikę bardziej. Weteranów ciągnie do siebie, ale to w sumie logiczne. Na pewno i Brooke i Mark mają świadomość, że mają duży celownik na sobie i bardziej skorzystają na współpracy niż na atakowaniu się nawzajem.
Trochę było Dona, nie przepadam za nim, za bardzo skupia się na życiu obozowym, za mało na grze. Dodatkowo chyba brakuje mu samoświadomości i nawet nie zdaje sobie sprawy, że jest w złym położeniu.
Sporo też było Johnsona, ok, grał w BB, kumam, ale jakoś za często to powtarzał, dotarło do mnie za pierwszym razem. Dodatkowo, no zaczął moim zdaniem zbyt ostro i nierozważnie. W sumie równie dobrze mogłoby być na niego finalnie.
Keeley było trochę i nawet polubiłem wstępnie, ale muszę zobaczyć więcej.
Tez - niczym mnie nie przekonał, ale w sumie szkoda, że jest na dnie tylko dlatego, że jest młody i drobnej postury.
Cat - oglądałem Traitors NZ i pamiętam ją, ale kompletnie nie pamiętałem jak ją tam oceniałem. W temacie na forum, że pisałem o niej raczej neutralnie, może lekko na plus. Tutaj przesadziła, zaczęła ostro, opowiadała kilku osobom różne kłamstwa i się to wszystko posypało. Rozumiem, że nie lubi jak ktoś inny nią dyryguje i chce podejmować decyzje, ale czasami lepiej chwilę posiedzieć cicho i poczekać na odpowiedni moment. Źle to rozegrała i szkoda, że padło na nią, bo uważam, że jakiś tam potencjał miała. Finalnie padło na nią, ale równie dobrze grupa mogła wywalić i tak tego Dona czy Johnsona.
W ogóle zaskoczyło mnie, że w pewnym momencie 7 osób stało i szeptało (finalnie nie sprawdzałem czy to dokładnie ta siódemka, która głosowała na Cat), a pozostała 5 sobie siedziała spokojnie i jakoś nie wyglądali na przejętych, że są właśnie w mniejszości i nie wiedzą co się dzieje xD
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6396
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
S14E02
Odcinek mi się nawet podobał.
W fioletowych faktycznie tylko Harry nie ufający Lottie i przypomnienie o HII Lyndl.
W zielonych było ciekawie. Brooke znalazła HII i spoko. Przed radą dużo się działo. Brooke i Mark zaczęli współpracę, co jest naturalne. Niby pokazali trochę każdego, ale widać jednak te nierówności i kto jest tłem, a kogo jest za dużo. Dla mnie za dużo jest Marka i te historie o duchach z poprzedniego sezonu są dla mnie kiczowate. Z powracających graczy to jak dla mnie on mógłby odpaść. Było dużo zamieszania i dużo celów. Szkoda, że nie odpadł Don, bo to totalnie nie mój typ osobowości/gracza. Mieliśmy sojusz Johnson+Ben+Sally. Najbardziej z nich polubiłem Bena, Sally mało pokazywali, a Johnson z tym swoim ego mnie nawet nie irytował, zapowiada się potencjalnie ciekawym villainem, więc w sumie dobrze, że finalnie został. Z kolei bawiło mnie to, że gdy były na niego kolejne ataki na radzie, on odpowiadał korpo fejk miłym "dziękuję za tę uwagę" XD Oh well. Najlepszy edit moim zdaniem ma w tej grupie jak na razie Faith. Nie jest przesadzony, ale znamy jej sojusze i jest chwalona przez innych. Pozostali byli mniej widoczni, z tej grupki w tle Keeley wydaje się być kimś rozsądnym i ciekawym, ale jej edit na razie to słabizna.
Odpadła Kat. Nie pamiętam jej już z Traitorsów. Miała pecha, że Mark ją rozpoznał. Ogólnie to mogła spokojnie przejść dalej, ale chciała namieszać. Grała tragicznie, ale jakoś ją mocno polubiłem. Na swój sposób to było dla mnie Gold TV, tyle chaosu, rozpowiadanie wszystko wszystkim, no i osobowościowo była dla mnie spoko. Mocno więc ubolewam nad jej eliminacją. Z osób, które dostały głosy, jej odpadki chciałem najmniej.
PS. Są aż 3 różne rozliczenia konf w tym sezonie, nie wiem, które jest dobre. Na razie zamieszczam to, które jest co odcinek, ale jak pojawi się jakieś zgodne z rozliczeniami Visibility Factor, to wtedy zamieszczę właśnie to.
![Obrazek]()
![Obrazek]()
W fioletowych faktycznie tylko Harry nie ufający Lottie i przypomnienie o HII Lyndl.
W zielonych było ciekawie. Brooke znalazła HII i spoko. Przed radą dużo się działo. Brooke i Mark zaczęli współpracę, co jest naturalne. Niby pokazali trochę każdego, ale widać jednak te nierówności i kto jest tłem, a kogo jest za dużo. Dla mnie za dużo jest Marka i te historie o duchach z poprzedniego sezonu są dla mnie kiczowate. Z powracających graczy to jak dla mnie on mógłby odpaść. Było dużo zamieszania i dużo celów. Szkoda, że nie odpadł Don, bo to totalnie nie mój typ osobowości/gracza. Mieliśmy sojusz Johnson+Ben+Sally. Najbardziej z nich polubiłem Bena, Sally mało pokazywali, a Johnson z tym swoim ego mnie nawet nie irytował, zapowiada się potencjalnie ciekawym villainem, więc w sumie dobrze, że finalnie został. Z kolei bawiło mnie to, że gdy były na niego kolejne ataki na radzie, on odpowiadał korpo fejk miłym "dziękuję za tę uwagę" XD Oh well. Najlepszy edit moim zdaniem ma w tej grupie jak na razie Faith. Nie jest przesadzony, ale znamy jej sojusze i jest chwalona przez innych. Pozostali byli mniej widoczni, z tej grupki w tle Keeley wydaje się być kimś rozsądnym i ciekawym, ale jej edit na razie to słabizna.
Odpadła Kat. Nie pamiętam jej już z Traitorsów. Miała pecha, że Mark ją rozpoznał. Ogólnie to mogła spokojnie przejść dalej, ale chciała namieszać. Grała tragicznie, ale jakoś ją mocno polubiłem. Na swój sposób to było dla mnie Gold TV, tyle chaosu, rozpowiadanie wszystko wszystkim, no i osobowościowo była dla mnie spoko. Mocno więc ubolewam nad jej eliminacją. Z osób, które dostały głosy, jej odpadki chciałem najmniej.
PS. Są aż 3 różne rozliczenia konf w tym sezonie, nie wiem, które jest dobre. Na razie zamieszczam to, które jest co odcinek, ale jak pojawi się jakieś zgodne z rozliczeniami Visibility Factor, to wtedy zamieszczę właśnie to.


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość