S14E18 "On the Rocks"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5949
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E18 "On the Rocks"
Zrobił nam się podział 4 vs. 4. Jackson po zdradzie sojuszu i wywaleniu Bena został doklejony automatycznie do Simona, Keeley i Brooke.
No i inni zaczęli mu wytykać, że to nie był jego big move tylko właśnie ruch pozostałych, którzy go wykorzystali.
Wszyscy mieli raczej nastawienie 4 vs. 4 i lecimy z kamieniami.
Sceny z nagrody, eh, no niech sobie będą. Zaskoczyło mnie, że finalnie Loz nie została tam zabrana. I dobrze zobaczyć Simona w takiej ludzkiej, niesupermańskiej sytuacji.
Pomysł z kobiecym sojuszem, niby ok, ale zrozumiałe, że każdy duet wolał wyeliminować faceta z tego drugiego sojuszu. Pomysł Keeley i Brooke, żeby zagłosować na Loz w formie ochrony - też ciekawe to było i moim zdaniem miało sens.
No i potem Brooke nagle przeskoczyła, równie dobrze mogła to zrobić w pierwszej rundzie, nie wiem po co było czekać do dogrywki, tym bardziej, że to ona miała HI i nie musiałaby losować kamieni. Z jednej strony rozumiem, że Simon jest dla niej zagrożeniem zadaniowym, ale liczenie, że teraz wygra każde zadanie o immu jest chyba zbyt optymistyczne (mimo mojego dużego uznania do jej formy zadaniowej). Może uda jej się jeszcze na pewnym etapie coś zrobić z tym damskim sojuszem - choć na miejscu Loz czy Sally nie widzę sensu eliminacji Camerona, gdy w grze jest Brooke...
No i inni zaczęli mu wytykać, że to nie był jego big move tylko właśnie ruch pozostałych, którzy go wykorzystali.
Wszyscy mieli raczej nastawienie 4 vs. 4 i lecimy z kamieniami.
Sceny z nagrody, eh, no niech sobie będą. Zaskoczyło mnie, że finalnie Loz nie została tam zabrana. I dobrze zobaczyć Simona w takiej ludzkiej, niesupermańskiej sytuacji.
Pomysł z kobiecym sojuszem, niby ok, ale zrozumiałe, że każdy duet wolał wyeliminować faceta z tego drugiego sojuszu. Pomysł Keeley i Brooke, żeby zagłosować na Loz w formie ochrony - też ciekawe to było i moim zdaniem miało sens.
No i potem Brooke nagle przeskoczyła, równie dobrze mogła to zrobić w pierwszej rundzie, nie wiem po co było czekać do dogrywki, tym bardziej, że to ona miała HI i nie musiałaby losować kamieni. Z jednej strony rozumiem, że Simon jest dla niej zagrożeniem zadaniowym, ale liczenie, że teraz wygra każde zadanie o immu jest chyba zbyt optymistyczne (mimo mojego dużego uznania do jej formy zadaniowej). Może uda jej się jeszcze na pewnym etapie coś zrobić z tym damskim sojuszem - choć na miejscu Loz czy Sally nie widzę sensu eliminacji Camerona, gdy w grze jest Brooke...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość