S14E21 "Half and Half"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5952
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2457
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E21 "Half and Half"
Dość przewidywalny odcinek.
Niby pokazywano nam te sceny, że Loz i Caleb nie są pewni Sally czy Loz kombinuje jak tu wywalić Caleba, ale finalnie padło na Keeley, czyli oczywiste największe zagrożenie.
Keeley pokazała się z ciekawej strony, z newbies prowadziła najciekawszą i najostrzejszą grę. Czy w AU to rozsądne tak wychodzić na pierwszy plan? No chyba nie, ale wrażenie wywarła na mnie dobre.
Z pozostałych, trochę sie powtórzę, bo nie mam szczególnie nowych przemyśleń.
Sally - widać jakoś, że jest zdesperowana i próbowała zrobić cokolwiek, żeby zaimponować jury. Finalnie zdobyła tę drugą połówkę HI od Keeley, ale tamta nie miała już nic do stracenia, więc nie uznaję tego za jakiś sukces. Myślę, że ciężko będzie jej wygrać. Po reakcjach jury nie wydaje mi się, żeby miała jakieś szanse szczególne, a nie bardzo wiem co miałaby zrobić już na etapie F4, żeby zmienili o niej zdanie.
Loz - ja ją lubię, ale nie pokazała wiele. Czy na opinii dobrej cioci można zdobyć serca jurorów? Pewnie jakieś tak, ale musiałaby dojść do tego dobra mowa itd. Jak wygra to się nie obrażę, ale no, nie będzie imponującym zwycięzcą.
Caleb - jest chaotyczny, często szorował po dnie, ale w sumie przetrwał wszystko, doszedł do tego F4, wyrwał się z dna i był jedną z kluczowych osób sojuszu. Czy jego gra była jakaś imponująca? No nie, ale widzę u niego potencjał/historię na zwycięzcę.
Jackson - w sumie na początku też był na dnie, jego sytuacja zaczęła się poprawiać po swapie i stał się jednym z liderów sojuszu, obok Bena. Potem niby miał ten swój big move ze zdradą Bena, ale przez to przeskoczył do mniejszości, więc czy można to uznać za jakiś super ruch? Widzę jednak też jakiś potencjał na zwycięstwo, ludzie mogą docenić, że był aktywny, wykonał ten drugi ruch, zgrał się z returnees itd. Czy jego gra jest jakaś szczególnie imponująca? No też nie.
Z jednej strony fajnie, że mamy F4 i w sumie nie mam pojęcia kto wygra, każdy ma szanse na tytuł. Z drugiej strony mam problem, bo ta wyrównana walka nie wynika z tego, że wszyscy w F4 prowadzili super grę i mamy taki dobrobyt, że każdy był fenomenalny i nie wiem kogo wyróżnić. Raczej w drugą stronę, wszyscy byli dość nijacy i niczym się nie wykazali, wszystko mi jedno kto z nich wygra, bo nikt szczególnie w moich oczach nie zasłużył.
Niby pokazywano nam te sceny, że Loz i Caleb nie są pewni Sally czy Loz kombinuje jak tu wywalić Caleba, ale finalnie padło na Keeley, czyli oczywiste największe zagrożenie.
Keeley pokazała się z ciekawej strony, z newbies prowadziła najciekawszą i najostrzejszą grę. Czy w AU to rozsądne tak wychodzić na pierwszy plan? No chyba nie, ale wrażenie wywarła na mnie dobre.
Z pozostałych, trochę sie powtórzę, bo nie mam szczególnie nowych przemyśleń.
Sally - widać jakoś, że jest zdesperowana i próbowała zrobić cokolwiek, żeby zaimponować jury. Finalnie zdobyła tę drugą połówkę HI od Keeley, ale tamta nie miała już nic do stracenia, więc nie uznaję tego za jakiś sukces. Myślę, że ciężko będzie jej wygrać. Po reakcjach jury nie wydaje mi się, żeby miała jakieś szanse szczególne, a nie bardzo wiem co miałaby zrobić już na etapie F4, żeby zmienili o niej zdanie.
Loz - ja ją lubię, ale nie pokazała wiele. Czy na opinii dobrej cioci można zdobyć serca jurorów? Pewnie jakieś tak, ale musiałaby dojść do tego dobra mowa itd. Jak wygra to się nie obrażę, ale no, nie będzie imponującym zwycięzcą.
Caleb - jest chaotyczny, często szorował po dnie, ale w sumie przetrwał wszystko, doszedł do tego F4, wyrwał się z dna i był jedną z kluczowych osób sojuszu. Czy jego gra była jakaś imponująca? No nie, ale widzę u niego potencjał/historię na zwycięzcę.
Jackson - w sumie na początku też był na dnie, jego sytuacja zaczęła się poprawiać po swapie i stał się jednym z liderów sojuszu, obok Bena. Potem niby miał ten swój big move ze zdradą Bena, ale przez to przeskoczył do mniejszości, więc czy można to uznać za jakiś super ruch? Widzę jednak też jakiś potencjał na zwycięstwo, ludzie mogą docenić, że był aktywny, wykonał ten drugi ruch, zgrał się z returnees itd. Czy jego gra jest jakaś szczególnie imponująca? No też nie.
Z jednej strony fajnie, że mamy F4 i w sumie nie mam pojęcia kto wygra, każdy ma szanse na tytuł. Z drugiej strony mam problem, bo ta wyrównana walka nie wynika z tego, że wszyscy w F4 prowadzili super grę i mamy taki dobrobyt, że każdy był fenomenalny i nie wiem kogo wyróżnić. Raczej w drugą stronę, wszyscy byli dość nijacy i niczym się nie wykazali, wszystko mi jedno kto z nich wygra, bo nikt szczególnie w moich oczach nie zasłużył.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość