S14E18 "On the Rocks"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5962
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2461
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E18 "On the Rocks"
Zrobił nam się podział 4 vs. 4. Jackson po zdradzie sojuszu i wywaleniu Bena został doklejony automatycznie do Simona, Keeley i Brooke.
No i inni zaczęli mu wytykać, że to nie był jego big move tylko właśnie ruch pozostałych, którzy go wykorzystali.
Wszyscy mieli raczej nastawienie 4 vs. 4 i lecimy z kamieniami.
Sceny z nagrody, eh, no niech sobie będą. Zaskoczyło mnie, że finalnie Loz nie została tam zabrana. I dobrze zobaczyć Simona w takiej ludzkiej, niesupermańskiej sytuacji.
Pomysł z kobiecym sojuszem, niby ok, ale zrozumiałe, że każdy duet wolał wyeliminować faceta z tego drugiego sojuszu. Pomysł Keeley i Brooke, żeby zagłosować na Loz w formie ochrony - też ciekawe to było i moim zdaniem miało sens.
No i potem Brooke nagle przeskoczyła, równie dobrze mogła to zrobić w pierwszej rundzie, nie wiem po co było czekać do dogrywki, tym bardziej, że to ona miała HI i nie musiałaby losować kamieni. Z jednej strony rozumiem, że Simon jest dla niej zagrożeniem zadaniowym, ale liczenie, że teraz wygra każde zadanie o immu jest chyba zbyt optymistyczne (mimo mojego dużego uznania do jej formy zadaniowej). Może uda jej się jeszcze na pewnym etapie coś zrobić z tym damskim sojuszem - choć na miejscu Loz czy Sally nie widzę sensu eliminacji Camerona, gdy w grze jest Brooke...
No i inni zaczęli mu wytykać, że to nie był jego big move tylko właśnie ruch pozostałych, którzy go wykorzystali.
Wszyscy mieli raczej nastawienie 4 vs. 4 i lecimy z kamieniami.
Sceny z nagrody, eh, no niech sobie będą. Zaskoczyło mnie, że finalnie Loz nie została tam zabrana. I dobrze zobaczyć Simona w takiej ludzkiej, niesupermańskiej sytuacji.
Pomysł z kobiecym sojuszem, niby ok, ale zrozumiałe, że każdy duet wolał wyeliminować faceta z tego drugiego sojuszu. Pomysł Keeley i Brooke, żeby zagłosować na Loz w formie ochrony - też ciekawe to było i moim zdaniem miało sens.
No i potem Brooke nagle przeskoczyła, równie dobrze mogła to zrobić w pierwszej rundzie, nie wiem po co było czekać do dogrywki, tym bardziej, że to ona miała HI i nie musiałaby losować kamieni. Z jednej strony rozumiem, że Simon jest dla niej zagrożeniem zadaniowym, ale liczenie, że teraz wygra każde zadanie o immu jest chyba zbyt optymistyczne (mimo mojego dużego uznania do jej formy zadaniowej). Może uda jej się jeszcze na pewnym etapie coś zrobić z tym damskim sojuszem - choć na miejscu Loz czy Sally nie widzę sensu eliminacji Camerona, gdy w grze jest Brooke...
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6428
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
S14E18 "On the Rocks"
Rozczarowanie. Odcinek ogólnie był spoko, ale tak budowali ten wątek losowania kamieni i było to nawet dosyć ekscytujące, bo to dzieje się tak rzadko. No i co? Z wszystkich osób to weteranka, która na dodatek miała immunitet, zmieniła głos na Simona. Kompletnie nie rozumiem tego ruchu. Gdyby Keeley lub Jackson stchórzyli, miałoby to sens, że nie chcieli losować, ale Brooke, która była bezpieczna? Czy może wymyśliła plan, że wygra każdy immunitet bez Simona? Bo to byłoby bardzo naiwne myślenie z jej strony. No moja faworytka dotychczasowa, a tak mnie rozczarowała. Nie wiem, co mam o tym myśleć.
Simona szkoda. Nie jest może najwybitniejszym graczem, ale mocno go lubię i sądzę, że dobrze pokazał się w tej edycji. Jak dla mnie może wrócić i kolejny raz.
![Obrazek]()
![Obrazek]()
Simona szkoda. Nie jest może najwybitniejszym graczem, ale mocno go lubię i sądzę, że dobrze pokazał się w tej edycji. Jak dla mnie może wrócić i kolejny raz.


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość