S14E12 "Sitting Little Wet Sad Ducks"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5967
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2473
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E12 "Sitting Little Wet Sad Ducks"
Nawet ok odcinek.
Twist oczywiście jak zwykle w AU bez sensu, ale ok - 2 osoby skończyły bez głosu. Wow.
Pewnie wyszłoby ciekawiej, gdyby poszły do drugiego plemienia - no cóż.
Faith zaczęła planować eliminację Marka, ale po merdżu. No i timing jej nie siadł, bo Mark zaatakował pierwszy. Uważam, że za wcześnie zaczęli myśleć o polowaniu na siebie.
W ogóle to ich plemie jest destrukcyjne.
Faith odpadła, Sally może mieć jakieś pretensje do Kelley za te głosowania na nią. Mark i Kelley mogą nie grać ze sobą ze względu na blindisde na Faith (a może się dogadają). Caleb ciągle jest na dnie, ale jakoś ciągle przechodzi dalej. I Rich, który w sumie gra tam z każdym i z nikim, ale udało mu się przetrwać kilka rad i dotrwał do połączenia.
Faith sympatyczna, ale momentami jej teksty rzeczywiście były niepotrzebnie aż tak szczere i bezpośrednie. Ciekawy blindside przed połączeniem. O ile blindside Aishy był ciekawy, bo trzymała władzę w drugim plemieniu, to tam była to taka pozorna władza. Tutaj Faith serio miała dobrą pozycję i kontrolowała wszystko.
Twist oczywiście jak zwykle w AU bez sensu, ale ok - 2 osoby skończyły bez głosu. Wow.
Pewnie wyszłoby ciekawiej, gdyby poszły do drugiego plemienia - no cóż.
Faith zaczęła planować eliminację Marka, ale po merdżu. No i timing jej nie siadł, bo Mark zaatakował pierwszy. Uważam, że za wcześnie zaczęli myśleć o polowaniu na siebie.
W ogóle to ich plemie jest destrukcyjne.
Faith odpadła, Sally może mieć jakieś pretensje do Kelley za te głosowania na nią. Mark i Kelley mogą nie grać ze sobą ze względu na blindisde na Faith (a może się dogadają). Caleb ciągle jest na dnie, ale jakoś ciągle przechodzi dalej. I Rich, który w sumie gra tam z każdym i z nikim, ale udało mu się przetrwać kilka rad i dotrwał do połączenia.
Faith sympatyczna, ale momentami jej teksty rzeczywiście były niepotrzebnie aż tak szczere i bezpośrednie. Ciekawy blindside przed połączeniem. O ile blindside Aishy był ciekawy, bo trzymała władzę w drugim plemieniu, to tam była to taka pozorna władza. Tutaj Faith serio miała dobrą pozycję i kontrolowała wszystko.
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6485
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
S14E12 "Sitting Little Wet Sad Ducks"
Kolejny spoko odcinek. Twist wypadł dosyć blado. Aus ma problem z wymyślaniem kolejnych pomysłów na swoje non-elimination epy. W sumie to finalnie nic się nie zmieniło poza tym, że Kelley i Sally straciły głos. Standardowo przedłużanie sezonu.
Finalnie odpadła Faith, jedna z większych postaci w sezonie. Początkowo myślałem, że ona ma ewidentny winners edit, więc miałem edit blindside dziś. Zbyt bezpośrednia była z Markiem, który się od niej postanowił odciąć. No szkoda, Mark mnie jakoś mocno irytuje, więc nie jestem zadowolony z takiego przebiegu zdarzeń. Dalej czekam na jego eliminację z wytęsknieniem.
![Obrazek]()
![Obrazek]()
Finalnie odpadła Faith, jedna z większych postaci w sezonie. Początkowo myślałem, że ona ma ewidentny winners edit, więc miałem edit blindside dziś. Zbyt bezpośrednia była z Markiem, który się od niej postanowił odciąć. No szkoda, Mark mnie jakoś mocno irytuje, więc nie jestem zadowolony z takiego przebiegu zdarzeń. Dalej czekam na jego eliminację z wytęsknieniem.


-
Saw
- runner up
- Posty: 960
- Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
- Survivor 49: Sophie
- Kontakt:
S14E12 "Sitting Little Wet Sad Ducks"
Bardzo pozytywnie mnie ten odcinek zaskoczył. I co najważniejsze zakończył sie mocnym blindsidem.
Twist z poprzedniego odcinka totalnie niepotrzebny, Wróciliśmy do tego samego układu, tylko z tą różnicą że Sally i Keeley nie miały głosów.
Początkowy plan zakładał eliminację Caleba, później Sally, ostatecznie skończyło się na blindsidize Faith. Jestem trochę w szoku, że na tak szybkim etapie Mark i Faith skoczyli sobie do gardeł. Byłem pewien że wstrzymają się do połączenia. Faith trochę nie umijętnie kopała dołki pod Markiem, gdzie ostatecznie i tak poleciała głosować na Sally, która była jej lojalna. Ogólnie cieszy mnie ten blindside. Faith była ciekawym graczem, dało się ją lubić. Ale zaczynała mnie już lekko irytować. Trochę zbyt pewna siebie i za dużo się kręciło wokół niej. Na dodatek bardzo kiepsko rozegrała ten, jak i poprzedni odcinek. Trzeba było rzucić imię Marka ostatnio, gdy była możliwość wysłać go na exile.
Marka nie cierpię, ale wykonał swój ruch dobrze. Jeśli tak bardzo zależało mu na pozbyciu się Faith to był to dobry moment. Wykorzystał do tego Caleba, który jest na dnie oraz Richarda, który pomimo bycia ze starych fioletowych to prześlizgał się bardzo ładnie do połączenia. Czy mu się to opłaci? Ciężko powiedzieć, ale myślę że będzie on dążył do gry z innymi powracającymi.
Cieszę się że Sally przetrwała. Bardzo jej kibicuję i liczę że pomimo słabego editu to coś tam powalczy po połączeniu. Widać że ma w głowie Marka. Ale edit niestety pokazuje komu mamy tu kibicować w tym starciu...
Keeley straciła bliską sojuszniczkę. No ogólnie słabo to wygląda. Bo i ten głos na Sally oddany z dupy ostatnio. Z Richem z którym budowała relacje to też zagadka, bo on na nią zagłosował i teraz przegłosował wywalenie jej psiapsi. Coś mi się wydaje że ona za wiele nie ugra.
Mark dominujący w konfach
Mam nadzieję że to nie jest winner edit bo nie zniosę kolejnego tak przewidywalnego i niechcianego zwycięstwa.
Twist z poprzedniego odcinka totalnie niepotrzebny, Wróciliśmy do tego samego układu, tylko z tą różnicą że Sally i Keeley nie miały głosów.
Początkowy plan zakładał eliminację Caleba, później Sally, ostatecznie skończyło się na blindsidize Faith. Jestem trochę w szoku, że na tak szybkim etapie Mark i Faith skoczyli sobie do gardeł. Byłem pewien że wstrzymają się do połączenia. Faith trochę nie umijętnie kopała dołki pod Markiem, gdzie ostatecznie i tak poleciała głosować na Sally, która była jej lojalna. Ogólnie cieszy mnie ten blindside. Faith była ciekawym graczem, dało się ją lubić. Ale zaczynała mnie już lekko irytować. Trochę zbyt pewna siebie i za dużo się kręciło wokół niej. Na dodatek bardzo kiepsko rozegrała ten, jak i poprzedni odcinek. Trzeba było rzucić imię Marka ostatnio, gdy była możliwość wysłać go na exile.
Marka nie cierpię, ale wykonał swój ruch dobrze. Jeśli tak bardzo zależało mu na pozbyciu się Faith to był to dobry moment. Wykorzystał do tego Caleba, który jest na dnie oraz Richarda, który pomimo bycia ze starych fioletowych to prześlizgał się bardzo ładnie do połączenia. Czy mu się to opłaci? Ciężko powiedzieć, ale myślę że będzie on dążył do gry z innymi powracającymi.
Cieszę się że Sally przetrwała. Bardzo jej kibicuję i liczę że pomimo słabego editu to coś tam powalczy po połączeniu. Widać że ma w głowie Marka. Ale edit niestety pokazuje komu mamy tu kibicować w tym starciu...
Keeley straciła bliską sojuszniczkę. No ogólnie słabo to wygląda. Bo i ten głos na Sally oddany z dupy ostatnio. Z Richem z którym budowała relacje to też zagadka, bo on na nią zagłosował i teraz przegłosował wywalenie jej psiapsi. Coś mi się wydaje że ona za wiele nie ugra.
Mark dominujący w konfach
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość