S14E14 "The Soul Collector"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5967
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2473
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E14 "The Soul Collector"
Ciekawy odcinek.
Na plus, że świeżaki chcą grać i postanowili przejąć władzę obalając Marka. Tylko trochę się źle za to zabrali.
Wtajemniczyli w ten plan za dużo osób. Najpierw Richard poleciał do Simona niepotrzebnie, a potem jeszcze powiedzieli wszystko Brooke i Keeley - serio liczyli na zrobienie 11:1?
Po drugie mieli niby 'pewne' 8 osób (na ile można być kogoś pewnym) i mieli przeciwko sobie 4. To aż się prosiło o jakiś wynik 4:4:4 i w przypadku HI mielibyśmy dogrywkę. A oni wrzucili sobie te głosy na Marka, który wcześniej pokazał dość realistycznie wyglądające zawiniątko.
Richard - ja go lubiłem, doceniam jak dużo rad przetrwał będąc na dnie. Ciągle musiał się bronić i ta gra defensywna szła mu dobrze. Teraz w końcu był w pozycji, gdzie wszyscy jakoś chcieli z nim grać i wyleciał...
Na plus, że świeżaki chcą grać i postanowili przejąć władzę obalając Marka. Tylko trochę się źle za to zabrali.
Wtajemniczyli w ten plan za dużo osób. Najpierw Richard poleciał do Simona niepotrzebnie, a potem jeszcze powiedzieli wszystko Brooke i Keeley - serio liczyli na zrobienie 11:1?
Po drugie mieli niby 'pewne' 8 osób (na ile można być kogoś pewnym) i mieli przeciwko sobie 4. To aż się prosiło o jakiś wynik 4:4:4 i w przypadku HI mielibyśmy dogrywkę. A oni wrzucili sobie te głosy na Marka, który wcześniej pokazał dość realistycznie wyglądające zawiniątko.
Richard - ja go lubiłem, doceniam jak dużo rad przetrwał będąc na dnie. Ciągle musiał się bronić i ta gra defensywna szła mu dobrze. Teraz w końcu był w pozycji, gdzie wszyscy jakoś chcieli z nim grać i wyleciał...
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6497
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
S14E14 "The Soul Collector"
Świetny odcinek. Jedna z lepszych rad plemienia. Choć nie znoszę Marka, to cały ten storyline na radzie był piękny. Ben ożył i w niego wycelował. Ben miał być celem kontrataku, ale Mark poczuł się urażony, że Richard go okłamał, więc postanowił go ukarać, bo jest słabym sojusznikiem. I ta jego gadka do Richarda podczas czytania głosów. "Głosowałeś na mnie?" "Tak, wytłumaczę Ci to w obozie" "Jesteś tego pewien?" XD No i mu nie wytłumaczy, bo w obozie go nie będzie XD Piękne.
Też jestem w szoku, że nie podzielili głosów zwłaszcza po tym, jak Mark pokazał im HII. No ale podjęli ryzyko. Myślę też, że przy tylu osobach i że każdy tam lata do każdego z każdą informacją, może nie chcieli ryzykować, że przy podziale głosów ktoś przeskoczy. No nie wiem, trudno to wyjaśnić.
Richard, może nie był najgorszy, ale w sumie to był dosyć nijaki dla mnie, takie ciepłe kluchy i nie jest mi go żal.
![Obrazek]()
Też jestem w szoku, że nie podzielili głosów zwłaszcza po tym, jak Mark pokazał im HII. No ale podjęli ryzyko. Myślę też, że przy tylu osobach i że każdy tam lata do każdego z każdą informacją, może nie chcieli ryzykować, że przy podziale głosów ktoś przeskoczy. No nie wiem, trudno to wyjaśnić.
Richard, może nie był najgorszy, ale w sumie to był dosyć nijaki dla mnie, takie ciepłe kluchy i nie jest mi go żal.

-
Saw
- runner up
- Posty: 962
- Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
- Survivor 49: Sophie
- Kontakt:
S14E14 "The Soul Collector"
Kolejny fajny i ciekawy odcinek. Szkoda tylko, że nie zakończył się tak jak chciałem i eliminacją Marka. Ale blindside i cała opowiedziana historia wyszła zacnie.
Ben i spółka wzięli sprawy w swoje ręce i w końcu wzięli na celowanik powracających, a dokładnie Marka. Wszystko super, bo doceniam fakt że chcą grac i nie siedzą z założonymi rękoma. Nie patrzą jak powracający przemkną do ostatniej fazy. Ale rozegrali to wszystko po prostu źle. Wtajemniczanie w plan wszystkich osób poza Markiem, to jednak zbyt duże ryzyko. Czemu nikt tam nie pomyślał, że ktoś może się wysypać i będzie skory powiadomić Marka. Przecież wiedzieli o jego sojuszu z Keeley albo że Simonowi i Brooke może się ten plan nie spodobać, skoro mają tą samą łatkę co Mark. Kolejną sprawą jest brak rozłożenia głosów i podjęcie tak wielkiego ryzyka. Skoro już byli pewni tych swoich 11 głosów to dziwne że nie wrzucono na kogoś gołosóww razie co. Jedyny Caleb, dał głos na Brooke w obawie o HII. No i sprawa na radzie się rypła. Szkoda, bo nie znoszę Marka i liczyłem że odpadnie. Ale ogólnie rada i blindside na Richardzie wyszeł mocno. I jeszcze ten tekst Marka do niego, więdząc że i tak odpadnie XD No ciekawie to ostatecznie wyszło.
Richarda mi szkoda, bo lubiłem gościa. Wielki szacun, że pomimo tak złego układu po przemieszaniu i tak wielu rad doszedł do połączenia. Naprawdę nieźle sobie poczynał i miał perspektywy by daleko dojść. Ale co to za zrządzenie losu. że teraz gdy w końcu miał dobrą pozycję odpadł.
Nie wiem czy Simon i Brooke dobrze robią tak trzymając się Marka i dając na świecznik ten swój sojusz powracających. Mają ten swój sojusz z poprzedniego plemienia, a teraz jednak wyszli im na przeciw i spadli do mniejszości. Ciekawe co wymyślą będąc na słabej pozycji. Keeley jest w nieco lepszej pozycji, bo jest jednak świeżakiem. Ale jak to bywa w AU, często zamiast grubej ryby ubija się jego najbliższego sojusznika...
Ben i spółka wzięli sprawy w swoje ręce i w końcu wzięli na celowanik powracających, a dokładnie Marka. Wszystko super, bo doceniam fakt że chcą grac i nie siedzą z założonymi rękoma. Nie patrzą jak powracający przemkną do ostatniej fazy. Ale rozegrali to wszystko po prostu źle. Wtajemniczanie w plan wszystkich osób poza Markiem, to jednak zbyt duże ryzyko. Czemu nikt tam nie pomyślał, że ktoś może się wysypać i będzie skory powiadomić Marka. Przecież wiedzieli o jego sojuszu z Keeley albo że Simonowi i Brooke może się ten plan nie spodobać, skoro mają tą samą łatkę co Mark. Kolejną sprawą jest brak rozłożenia głosów i podjęcie tak wielkiego ryzyka. Skoro już byli pewni tych swoich 11 głosów to dziwne że nie wrzucono na kogoś gołosóww razie co. Jedyny Caleb, dał głos na Brooke w obawie o HII. No i sprawa na radzie się rypła. Szkoda, bo nie znoszę Marka i liczyłem że odpadnie. Ale ogólnie rada i blindside na Richardzie wyszeł mocno. I jeszcze ten tekst Marka do niego, więdząc że i tak odpadnie XD No ciekawie to ostatecznie wyszło.
Richarda mi szkoda, bo lubiłem gościa. Wielki szacun, że pomimo tak złego układu po przemieszaniu i tak wielu rad doszedł do połączenia. Naprawdę nieźle sobie poczynał i miał perspektywy by daleko dojść. Ale co to za zrządzenie losu. że teraz gdy w końcu miał dobrą pozycję odpadł.
Nie wiem czy Simon i Brooke dobrze robią tak trzymając się Marka i dając na świecznik ten swój sojusz powracających. Mają ten swój sojusz z poprzedniego plemienia, a teraz jednak wyszli im na przeciw i spadli do mniejszości. Ciekawe co wymyślą będąc na słabej pozycji. Keeley jest w nieco lepszej pozycji, bo jest jednak świeżakiem. Ale jak to bywa w AU, często zamiast grubej ryby ubija się jego najbliższego sojusznika...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość