S14E24 "Redemption"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5988
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2473
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E24 "Redemption"
Matko, ale mnie wymęczył ten sezon...
Finał - no nie porwał mnie. Było mi trochę wszystko jedno. Obaj panowie moim zdaniem wypadli blado.
Caleb był bardziej pewny siebie, miał więcej energii i moim zdaniem tym przekonał do siebie jurorów, trzeba mu przyznać, że robi show, jest bardzo ekspresyjny itd.
Jackson moim zdaniem mówił z trochę większym sensem, ale był jakiś zrezygnowany i przygaszony. Dobrze, że dostał chociaż kilka głosów.
Generalnie mam zarzut do producentów za dziwny edit. Finałowa czwórka była w tle, ich gra była kiepsko pokazana. Niby fajnie, że nie wiedziałem kto z nich wygra, ale kiepsko, że było mi wszystko jedno i w sumie nie czułem, żeby ktokolwiek szczególnie zasłużył.
Na plus mało durnych twistów.
Na przyszły sezon lepszy cast i lepszy edit.
Aaaa... i David. W pierwszych odcinkach dziwnie mi się go oglądało, ale finalnie był ok.
Finał - no nie porwał mnie. Było mi trochę wszystko jedno. Obaj panowie moim zdaniem wypadli blado.
Caleb był bardziej pewny siebie, miał więcej energii i moim zdaniem tym przekonał do siebie jurorów, trzeba mu przyznać, że robi show, jest bardzo ekspresyjny itd.
Jackson moim zdaniem mówił z trochę większym sensem, ale był jakiś zrezygnowany i przygaszony. Dobrze, że dostał chociaż kilka głosów.
Generalnie mam zarzut do producentów za dziwny edit. Finałowa czwórka była w tle, ich gra była kiepsko pokazana. Niby fajnie, że nie wiedziałem kto z nich wygra, ale kiepsko, że było mi wszystko jedno i w sumie nie czułem, żeby ktokolwiek szczególnie zasłużył.
Na plus mało durnych twistów.
Na przyszły sezon lepszy cast i lepszy edit.
Aaaa... i David. W pierwszych odcinkach dziwnie mi się go oglądało, ale finalnie był ok.
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6516
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
S14E24 "Redemption"
Tak, końcowka była słaba i męcząca, ale cały sezon był całkiem ok. Osobiście byłem za Jacksonem, więc zadowolony nie jestem. Caleb jednak też finalnie nie był jakiś tragiczny, to po prostu nie mój typ gracza.
Zgodzę się, że po raz kolejny edit był najgorszym elementem sezonu. Całe final 4 było slabo wyedytowane XD Jak i wiele osób przed nimi. Za duże skupienie na Marku, który w sumie niewiele osiągnął. Blee.... Ale i tak edit jak na Australię był jednym z lepszych i się mocno poprawił, ale no muszą poprawić story telling i sprawiedliwiej robić podział czasu antenowego, bo budowanie narracji wokół 5 wybranych osób jest nudne.
Sezon chyba stracił sporo widzów. Widziałem ploty, że w związku z tym będą cięcia. Kolejna edycja ma być więc kręcona bliżej Australii i być skrócona o połowę... Zrezygnowali też z kręcenia drugiego sezonu, którym miało być Aus v World 2... No zobaczymy.
W sumie każdy mnie jakoś zniechęcił na jakimś etapie w tym sezonie, ale jeśli miałbym wybrać moje top 3, to hmmm byliby to 1. Keeley 2. Brooke 3. Jackson
Wyróżnienie dla Simona, który był miłym zaskoczeniem.
Jak dla mnie wrócić mogą osoby z mojego top 4 (nawet jeśli dla niektórych byłby to czwarty raz, ale i B i S zasłużyli sobie), do tego Lottie, Faith, Aisha. Tak naprawdę mimo słabego miejsca to Harry też pokazał się ciekawie, na pewno się nie zbłaźnił, więc też mógłby wrócić w jakichś all starsach. No może jeszcze Sally. Reszta albo mnie nie przekonała albo była niewidzialna. Nigdy więcej Marka!
![Obrazek]()
Zgodzę się, że po raz kolejny edit był najgorszym elementem sezonu. Całe final 4 było slabo wyedytowane XD Jak i wiele osób przed nimi. Za duże skupienie na Marku, który w sumie niewiele osiągnął. Blee.... Ale i tak edit jak na Australię był jednym z lepszych i się mocno poprawił, ale no muszą poprawić story telling i sprawiedliwiej robić podział czasu antenowego, bo budowanie narracji wokół 5 wybranych osób jest nudne.
Sezon chyba stracił sporo widzów. Widziałem ploty, że w związku z tym będą cięcia. Kolejna edycja ma być więc kręcona bliżej Australii i być skrócona o połowę... Zrezygnowali też z kręcenia drugiego sezonu, którym miało być Aus v World 2... No zobaczymy.
W sumie każdy mnie jakoś zniechęcił na jakimś etapie w tym sezonie, ale jeśli miałbym wybrać moje top 3, to hmmm byliby to 1. Keeley 2. Brooke 3. Jackson
Wyróżnienie dla Simona, który był miłym zaskoczeniem.
Jak dla mnie wrócić mogą osoby z mojego top 4 (nawet jeśli dla niektórych byłby to czwarty raz, ale i B i S zasłużyli sobie), do tego Lottie, Faith, Aisha. Tak naprawdę mimo słabego miejsca to Harry też pokazał się ciekawie, na pewno się nie zbłaźnił, więc też mógłby wrócić w jakichś all starsach. No może jeszcze Sally. Reszta albo mnie nie przekonała albo była niewidzialna. Nigdy więcej Marka!

-
Saw
- runner up
- Posty: 972
- Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
- Survivor 49: Sophie
- Kontakt:
S14E24 "Redemption"
Fajne zakończenie bardzo dobrego sezonu. Jestem naprawdę bardzo usatysfakcjonowany ostatecznym wynikiem i tym jak ten sezon się potoczył. W końcu zwycięzca, który był trudny do przewidzenia. Zgadzam się że lepiej mogli go pokazać, ale wolę zdecydowanie taką wersje niż dawanie oczywistego editu od połowy sezonu i irytująco nudne zwycięstwo. Oczywiście edit mógłby być dużo lepszy, ale jak na standardy kangurów nie było tak źle. Na pewno przesadzony był edit Marka. Kilka osób tez powinno dośtać więcej czasu antenowego. Ale nie będę narzekał bo bywało w tym aspekcie dużo gorzej. Trochę za dużo uwagi skupiało się na powracających...
Sam przebieg sezonu był bardzo ciekawy. Dużo nieoczywistych rad plemienia, kilka ciekawych ruchów. Były tez dziwne decyzje uczestników, ale pozotywnie nakręcało akcję i nie było nudy. David jako prwadzący też sobie poradził bardzo dobrze. Obawiałem się że skupi na sobie zbyt dużą uwagę i będzie miał tendencje do gwiazdorzenia. Ale o dziwo zachował klasę i wpasował się w to wszystko. No coż swoim zachowaniem o klasę lepszy od pajacującego Probsta. Ogólnie oceniając, to nie licząc świetnego sezonu AU vs World to był to najlepszy sezon od pierwszego Champions vs Contenders. W końcu mocno udało mi się wkręcić, ani jeden odcinek mnie nie nudził. Nie było też tych debilnych twistów przedłużających sezon.
Finałowa rada ciekawa, bo nie było wyraźnego faworyta. Szansę oceniałem 50/50 i też tak było. Nawet podczas pytań od jury, nie szło się domyślić, który z nich wygra. Podobają mi sie takie finały. Tutaj bardziej byłem za Calebem i bardzo się cieszę że wygrał. Był na pewno barwniejszą postacią. Bardzo ekspresyjny w swoich reakcjach. Od samego początku przekonał mnie do siebie. Nie grał może jakoś rewelacyjnie, ale potrafił sobie radzić będąc w mniejszości. Później wyszedł z cienia i jego pozycja w samej końcówce była coraz pewniejsza. Byłem ciekaw czy wybranie Jacksona zamiast Loz to nie będzie strzałem w kolano. Ale spoko zostało to odebrane i sama Loz nie kryła urazy i też na niego zagłosowała. Jackson spoko facet, lubiłem go. On w porównaniu do Caleba miał mocniejszą pierwszą część sezonu. Po połączeniu i zblindsidowaniu Bena, znalazł się w mniejszości i mocno sobie utrudnił grę. I ten jego awans do finału mocno wyszarpany.
Jak będą powroty, to chętnie ponownie zobaczył bym Sally, Caleba, Lottie i Bena. Ale jeśli będzie pomysł by powrócić Brooke i Simona to też jestem zdecydowanie na tak.
Sam przebieg sezonu był bardzo ciekawy. Dużo nieoczywistych rad plemienia, kilka ciekawych ruchów. Były tez dziwne decyzje uczestników, ale pozotywnie nakręcało akcję i nie było nudy. David jako prwadzący też sobie poradził bardzo dobrze. Obawiałem się że skupi na sobie zbyt dużą uwagę i będzie miał tendencje do gwiazdorzenia. Ale o dziwo zachował klasę i wpasował się w to wszystko. No coż swoim zachowaniem o klasę lepszy od pajacującego Probsta. Ogólnie oceniając, to nie licząc świetnego sezonu AU vs World to był to najlepszy sezon od pierwszego Champions vs Contenders. W końcu mocno udało mi się wkręcić, ani jeden odcinek mnie nie nudził. Nie było też tych debilnych twistów przedłużających sezon.
Finałowa rada ciekawa, bo nie było wyraźnego faworyta. Szansę oceniałem 50/50 i też tak było. Nawet podczas pytań od jury, nie szło się domyślić, który z nich wygra. Podobają mi sie takie finały. Tutaj bardziej byłem za Calebem i bardzo się cieszę że wygrał. Był na pewno barwniejszą postacią. Bardzo ekspresyjny w swoich reakcjach. Od samego początku przekonał mnie do siebie. Nie grał może jakoś rewelacyjnie, ale potrafił sobie radzić będąc w mniejszości. Później wyszedł z cienia i jego pozycja w samej końcówce była coraz pewniejsza. Byłem ciekaw czy wybranie Jacksona zamiast Loz to nie będzie strzałem w kolano. Ale spoko zostało to odebrane i sama Loz nie kryła urazy i też na niego zagłosowała. Jackson spoko facet, lubiłem go. On w porównaniu do Caleba miał mocniejszą pierwszą część sezonu. Po połączeniu i zblindsidowaniu Bena, znalazł się w mniejszości i mocno sobie utrudnił grę. I ten jego awans do finału mocno wyszarpany.
Jak będą powroty, to chętnie ponownie zobaczył bym Sally, Caleba, Lottie i Bena. Ale jeśli będzie pomysł by powrócić Brooke i Simona to też jestem zdecydowanie na tak.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości