S14E10 "An Oscar Winning Performance"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5939
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2438
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E10 "An Oscar Winning Performance"
Taki sobie odcinek.
Bounty było mało - w sumie pamiętam tylko to, że Keeley próbowała urobić Richa.
Doceniam zadanie - coś nowego. 95% zadań w AU to typowo fizyczne zadania, ale raz na jakiś czas potrafią czymś zaskoczyć. Brooke ładnie zmanipulowała Sally - choć pokazała innym jak dobrze potrafi grać (w sensie aktorskim).
Barren - oj, tak się kończy przesadna pewność siebie i podkładanie zadań.
Cameron skończył w mniejszości, ale na plus, bo jako jedyny z tej grupki miał nosa, że coś się święci.
Dla Blanche ciężki odcinek. Przeskoczyła i postanowiła zdradzić Brooke i Bena, żeby wylądować w mniejszości i jeszcze stracić HI.
Aisha - lubiłem ją, ale poczuła się zbyt pewnie i jej odbiło. To bardzo jawne podkładanie zadania, mówienie Brooke wprost, że odpada - no za dużo tego. Śmieszne było też jak powiedziała Benowi, że plan to Ben xD
Lottie - została poza planem, straciła najbliższą sojuszniczkę, jestem ciekawy czy będzie umiała się odkuć i przejść do ofensywy jeszcze.
Simon - on się gubi i kiepsko kłamie, ale jakoś dał radę nie wysypać planu. Nie wiem czy ten ruch był mu do końca potrzebny, ale ok.
Brooke i Ben - udało im się stworzyć spoko sojusz i rozbić przeciwników, po dość niekorzystnym swapie.
Jackson - jego przeskok miał sens, był ciągle na dnie, więc rozumiem, że szuka nowych możliwości.
Loz - zaskoczyło mnie, że nagle miała wątpliwości, gdy wcześniej była super z tym nowym sojuszem i pomysłem wywalenia Aishy. Finalnie zrobiła to i moim zdaniem dobrze, ale zobaczymy co będzie dalej.
Bounty było mało - w sumie pamiętam tylko to, że Keeley próbowała urobić Richa.
Doceniam zadanie - coś nowego. 95% zadań w AU to typowo fizyczne zadania, ale raz na jakiś czas potrafią czymś zaskoczyć. Brooke ładnie zmanipulowała Sally - choć pokazała innym jak dobrze potrafi grać (w sensie aktorskim).
Barren - oj, tak się kończy przesadna pewność siebie i podkładanie zadań.
Cameron skończył w mniejszości, ale na plus, bo jako jedyny z tej grupki miał nosa, że coś się święci.
Dla Blanche ciężki odcinek. Przeskoczyła i postanowiła zdradzić Brooke i Bena, żeby wylądować w mniejszości i jeszcze stracić HI.
Aisha - lubiłem ją, ale poczuła się zbyt pewnie i jej odbiło. To bardzo jawne podkładanie zadania, mówienie Brooke wprost, że odpada - no za dużo tego. Śmieszne było też jak powiedziała Benowi, że plan to Ben xD
Lottie - została poza planem, straciła najbliższą sojuszniczkę, jestem ciekawy czy będzie umiała się odkuć i przejść do ofensywy jeszcze.
Simon - on się gubi i kiepsko kłamie, ale jakoś dał radę nie wysypać planu. Nie wiem czy ten ruch był mu do końca potrzebny, ale ok.
Brooke i Ben - udało im się stworzyć spoko sojusz i rozbić przeciwników, po dość niekorzystnym swapie.
Jackson - jego przeskok miał sens, był ciągle na dnie, więc rozumiem, że szuka nowych możliwości.
Loz - zaskoczyło mnie, że nagle miała wątpliwości, gdy wcześniej była super z tym nowym sojuszem i pomysłem wywalenia Aishy. Finalnie zrobiła to i moim zdaniem dobrze, ale zobaczymy co będzie dalej.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość