Dobry odcinek.
Bardzo fajne to zadanie ze skrzynkami. Coś nowego i ciekawego. Rozwaliła mnie Brooke okłamująca Sally. To było mistrzowskie XD
Fioletowych było bardzo mało. Jedynie Keeley próbująca urobić Richarda. Spoko opcja, tym bardziej że jest on na dnie i za bardzo nikt nie chce z nim współpracować.
Zieloni
Co tu się odwaliło. Podkładanie zadań przeważnie, kończy się tak jak tutaj. Śmieszne, że po tylu sezonach nadal ludzie nie uczą się na błędach i w to brną.
Aisha - lubiłem ją, ale odwaliło jej strszanie. Tak pewna siebie, że nawet przez chwilę nie brała pod uwagę że coś może się nie udać. Jeszcze to jej jawne podkładanie zadania... Ehhh bardzo kiepski odcinek. Ale może jeszcze kiedyś dostanie drugą szanse i będzie miała okazję wyciągnąć wnioski.
Blanche - ale jej ten przeskok się opłacał

Teraz ponownie znalazła się w mniejszości. Jeszcze do tego znalazła idola i go przerypała oddając Aishy. Fatalnie się to dla niej potoczyło.
Cameron - jedyny który miał jakieś złe przeczucia, więc malutki plusik mogę przy nim postawić.
Lottie - trochę dziwne, że kompletnie nic nie przewidziała i pozwoliła na to podłożenie zadania. Teraz jest na dni i będzie musiała się odkuć. Ciekawie będzie ją zobaczyć po drugiej stronie, bo do tej pory to ona rozdawała karty
Sojusz piątki wykonał bardzo dobry ruch.
Brooke - w końcu mogła się wykazać. Ten odcinek należał do niej. Choć trochę szkoda, że jednak użyła ten idola. Ale pewnie brała różne możliwości. Ona i Ben bardzo dobrze się odnaleźli po niekorzystnym przemieszaniu.
Simon - uwielbiam go

To jak on nieporadnie kłamie jest takie urocze. Zobaczymy czy ten przeskok i odwrócenie się od Lottie mu się opłaci.
Jackson - dobry ruch. I tak był na dnie w starym plemieniu, więc nie miał powodów by sie ich trzymać. Lubię jego docinki w kierunku Caleba

Oj coś czuje że będzie ciekawie pomiędzy nimi jak obaj dojdą do połączenia.
Loz - w końcu dali się jej wypowiedzieć. I nieco się zdziwiłem że miała jakieś wątpliwości co do tego nowego sojusza, bo wcześniej wydawała sie szczęśliwa.