Jakoś ta końcówka dla mnie trochę taka bez emocji. Niby dalej nam się zmienia układ siły, co radę odpada przedstawiciel innego sojuszu itd. ale jakoś mnie to nie rusza za bardzo.
Po raz kolejny w tym sezonie mieliśmy zapowiadany remis i kamienie - kolejny raz nic z tego nie wyszło.
Brooke - dostała całkiem ładne pożegnanie, na pewno jest jedną z ikon Surva AU i trzeba przyznać, że ma smykałkę do tej gry.
Sally bardzo kombinowała, żeby zrobić swój duży ruch i zdobyć całe HI, ale irytowała tym współplemieńców.
Keeley postanowiła się odwrócić od Brooke. Z jednej strony rozumiem, Brooke jest dla niej największą rywalką w zadaniach + no pewnie Brooke wygrałaby finał w dowolnej kombinacji uczestników, ale z drugiej strony Keeley została z Jacksonem z mniejszości i pozwoliła pozostałym przejąć kontrolę - zobaczymy dokąd ją to zaprowadzi.
Jackson ostatnio przycichł, bo swoim big mułwie, czyli eliminacji Bena, jest mało widoczny.
Loz nie zrobiła niczego dużego w tym sezonie, ale jakąś ją lubię. No i Caleb, który był bardzo chaotyczny, ale ostatnio się ustatkował i gra dość rozsądnie, choć też nie widowiskowo.
Kompletnie nie wiem jak ułoży się końcówka.
Z jednej strony pod kątem gry i editu to najlepiej wypada Keeley, ale nie widzę jej w finale, myślę, że ludzie będą próbowali ją wyciąć jak tylko nie zdobędzie immu.
Pozostali? Jackson w sumie zdradził Bena i tyle. U Loz nie umiem wskazać żadnego konkretnego ruchu. Sally w sumie podobnie. Caleb trochę brykał i jest dużą osobowością, ale też nie wiem czym mógłby się pochwalić na finałowej radzie. Jury w AU lubi duże ruchy, lubi duże osobowości, lubi ostrą i widowiskową grę. Do tego opisu najlepiej pasuje Keeley, więc jak dojdzie do finału, to moim zdaniem wygra. Ale jednocześnie, no moim zdaniem nie dojdzie

Nie jest aż taką maszyną do wygrywania. A jak nie ona, to nie wiem. Jackson? Za próbę rebelii i przeskok do returnees? Caleb za dużą osobowość? A może dostaniemy jakąś cichą zwyciężczynię w stylu
Kristie w osobie Loz albo Sally?