S51E05 "Not Here to Get a Pedicure"

Premiera: 23 września 2026
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 5993
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

S51E05 "Not Here to Get a Pedicure"

Post autor: Jack »

Premiera: 21 października 2026

Awatar użytkownika
Maw
sole survivor
Posty: 1332
Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
Survivor 50: Cirie
Survivor 49: Savannah
Kontakt:

S51E05 "Not Here to Get a Pedicure"

Post autor: Maw »

Szkoda, że zdecydowali się na 3 plemiona, ale ten sezon nadal dobrze się ogląda.

TOKA
Ten odcinek należał do Maggie. Świetnie to rozegrała i jeszcze (chyba nieświadomie) utarła nosa Brady'emu. Przyznam, że nie rozumiem trochę tego editu i jego zachowania wobec niej - to ona pierwsza znalazła przewagę, więc trochę nie rozumiem tej narracji, jakby to on jej ją "oddał". Moim zdaniem miała prawo zrobić z nią co chce. Bardzo dobrze to rozegrała, bo dzięki niej Lewis, z którym miała dobrą relacje został w grze, a odpadła Linnea, którą od początku chciała wyrzucić. Kristin dobrze gra i Maggie słusznie wyczuła w niej zagrożenie. Śmiesznie ogląda się te hejty na Mikiego, kiedy z mojej perspektywy koleś jest przezroczysty i niezbyt ciekawy.

SAVU
Szkoda Alexis. Trafił jej się mega niefortunny swap i nie mogła zrobić nic więcej, żeby się uratować może poza zagraniem SitD, które rzadko kiedy działa. Rozumiem rozterki Jelly - rzeczywiście każda kobieta zostaje wygłosowana i może to być niepokojące, jednak moim zdaniem podjęła słuszną decyzję, i nie ma co za to jej winić. Devin i Jelly to jedni z moich faworytów. Ogólnie ta rada była bardzo nudna, bo od początku było wiadomo co się stanie.

DINA
Tutaj działo się sporo, ale to dzięki Maggie i jej extra głosom - gdyby nie ona to mielibyśmy kolejne nudne głosowanie i osobę, która została swapfucked, bo Jeff musiał zrobić przemieszanie na 3 plemiona... Poza Maggie należy oczywiście pochwalić też samych Lewisa i Kilbiego, którzy dobrze to rozegrali, i grali razem do końca. Zwłaszcza Kilby mógł stchórzyć, tym bardziej po tych zapewnienianych innych, a jednak świetnie to rozegrał. Cieszę się, że Lewis został, bo lubię go bardziej niż Linnea, choć nie da się ukryć, że miała trochę pecha. Na początku sezonu myślałem, że bardziej ją polubię, ale dali jej dość słaby edit. Z drugiej strony też każdy z oryginalnych Savu potwierdził wprost, że trzymają się razem, więc mało rozsądnie to rozegrali.

Awatar użytkownika
Fenistil
2nd jury member
Posty: 242
Rejestracja: 22 sie 2017, 21:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

S51E05 "Not Here to Get a Pedicure"

Post autor: Fenistil »

Rozstrzygnięcie odcinka z jednej strony mnie cieszy, bo ani Alexis, ani Linnea nie cieszyły się moją przesadną sympatią, a eliminacja tej drugiej dostarczyła nam fajnych scen, ale nie mogę przestać myśleć o tym, że dla Kilby'ego to był raczej słaby ruch pod kątem przyszłości. Niby niezależnie od wyboru byłby/będzie następny w kolejce do wyrzucenia, ale więź z Erikiem została mocno nadszarpnięta, połowa oryginalnego plemienia ma go za fałszywca i tak naprawdę w całej grze jest może z 5 osób, które nie są do niego zrażone. No chyba że da radę jakoś naprawić szkody z Erikiem, ale ten wyglądał na mocno zdradzonego.

Oprócz tego losowa myśl: bardzo mi się nie podobało jak wyglądało rozstrzyganie tej sytuacji patowej, bo tutaj po dyskusjach sytuacja była istotnie nierozstrzygnięta, po czym Jeff najpierw spytał Kilby'ego, a dopiero potem reszty. Co gdyby zrobił na odwrót? Już pomijając to, że Kilby faktycznie mógłby iść ślepo w kamienie, to to niezbyt sprawiedliwe, bo pierwsza zapytana w ten sposób osoba nadaje kurs całej decyzji, a pozostałe tylko decydują czy się ugiąć, czy iść w kamienie. Mamy potencjalnie różne rezultaty w zależności od kolejności odpytywania, którą Jeff sobie arbitralnie wymyśla. Nie powinno tak być.

No i szalone, że 6/6 wygłosowanych osób to kobiety, choć traktuję to raczej w ramach ciekawostki i sam bym pewnie nawet na to nie zwrócił uwagi przy oglądaniu. Aczkolwiek te które zostały już wszystkie lubię, więc trend mógłby się odwrócić. Rozwaliły mnie te rozterki Jelly, że miała dylemat niegłosowania na czarnych vs. niegłosowania na kobiety. :D

Saw
runner up
Posty: 978
Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
Survivor 49: Sophie
Kontakt:

S51E05 "Not Here to Get a Pedicure"

Post autor: Saw »

Odcinek dla mnie słodko-gorzki. W połowie tylko czuje satysfakcje z przebiegu rad. Choć zawsze mogło być fatalnie i mogłem stracić dwójkę moich największych faworytów.

TOKA

Było ich mało. Ale brawa dla Maggie bo to jej zasługa że Lewis i Kilby wykonali tak duzy ruch. Fajnie że postanowiła uratować swoich sojuszników. Też nie rozumiem dlaczego podkreśla się że to Brady jej oddał dodatkowy głos, gdzie to ona pierwsza go znalazła. Trochę mam beke z tego że inni czują niechęć do Mike'a. Jestem ciekaw z czego to tak naprawdę wynika.

SAVU

Bardzo mi przykro że Alexis odpadła. Ale nawet się nie łudziłem że uda się jej przetrwać. Niby była jakaś tam rozkmina Jelly czy trzymać z ciemnoskórymi czy też bronić dziewczyn, które odpadają co radę plemienia. Ale mało prowdopodobne było że zrobi przeskok. Byłoby to w sumie bez sensu w kontekście jej gry. Alexis zrobiła tyle ile mogła, ale fatalny swap ją udupił. O ile jeszcze poprzednią radę była wstanie przetrwać, tak tutaj było już bez wyjścia. Ori nie poszedłby na remis z ciemnoskórymi. A Jelly nie opłaca się na tym etapie odwracać od Devina. Ehh jedna z moich głównych faworytek odpadła :(

DINA

Maggie ładnie zamieszała, bo inaczej mielibyśmy tutaj bardzo nudne i jednostronne głosownie na Lewisa, Ale ładnie Lewis i Kilby tutaj pograli. Bałem się trochę że Kilby ostatecznie spanikuje i zrezygnuje, ale pokazał jaja. Nie musiał za wszelką cenę ratować Lewisa, bo jednak pozostali byli chętni go włączyć do sojuszu. Zobaczymy na ile ta decyzja opłaci mu sie w kontekście dalszej gry. Podejrzewam że jego bro Eric będzie miał mu to za złe. Ale zaczynam gościa lubić. Lewis to wiadomo, mój faworyt. Mega się cieszę że udało mu się to wszystko przetrwać. Podobnie jak Fenistil dopatrzyłem się braku logiki w tej sytuacji patowej... Bo gdyby Jeff najpierw zapytał tamtą trójkę jaką podejmują decyzję to mogłoby się to zupełnie inaczej ułozyć i możliwe że mielibyśmy losowanie kamieni. A tak to słysząc decyzje Kilby'ego tamci nie chcieli ryzykować i poświęcili Linneę.
Linnea odpadła. Trochę mi jej szkoda, bo nawet była spoko. Była w dobrym sojuszu, miała pewną pozycję. Myślę że gracz z potencjałem na coś więcej. Ale miała pecha, że Lewis i Kilby otrzymali dodatkowe głosy a sojusznicy się na nią wypięli jak stali podścianą i groziło im losowani kamieni.

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 2481
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Survivor 50: Cirie
Survivor 49: Sage
Kontakt:

S51E05 "Not Here to Get a Pedicure"

Post autor: Umbastyczny »

Odcinek lepszy niż w poprzednim tygodniu, ale wciąż to nie to samo, co przy dwóch plemionach.

TOKA

Najmniej ich było, bo jako jedyni uniknęli rady. Ładnie im poszło na zadaniu, te równoważnię szybko rozpykali.

Oczywiście największy plus dla Maggie, które postanowiła zaryzykować i wykonać duży ruch. Udało jej się - brawo. I tak jak przedmówcy nie rozumiem czemu tak Brady przeżywa i podkreśla, że to jego przewaga była. W sumie w tym plemieniu to on mnie najbardziej irytuje i mógłby odpaść. Mike jest nijaki, ale nic do niego nie mam. Kristin lubię i wydaje się mieć dobrą pozycję już. A duet Thien An i Carter bardzo lubię.

SAVU

No niby montażowo próbowano nam pokazać, że rada jest nieoczywista i może Jelly przeskoczy do Alexis, ale szanse na to oceniałem jako baaaaaardzo niskie. Szkoda Alexis, bo uwaliło ją to przemieszanie, walczyła o siebie, ale się nie udało.

Nie jestem fanem tego trio Jelly, Ori i Devin. Do Jelly nic nie mam i nawet uważam, że zostawienie w grze Oriego i Devina miało sens. Devin mnie lekko irytuje, ale nie ma tragedii. A Ori... sam nie wiem o co chodzi, ale jakoś nie przepadam za nim, choć nie zrobił nic konkretnego co mnie jakoś zraziło i mógłbym tu wspomnieć.

DINA

No tutaj ciekawie. Kilby wkupił się w łaski nowego plemienia i mógł sobie z nimi grać. Przy czym, no pewnie wiedział, że w takim układzie będzie na dnie. Finalnie i on i Lewis postawili na remis, no i udało się.

Przy czym - mnie wciąż nie przekonują te zasady remisu. TAK, wiem, że kilka sezonów temu Jeff wyjaśnił, że dawniej jak nie było podwójnych głosów to głosy zagrożonych się równoważyły, a jak teraz ktoś ma 2 głosy, no to one się nie kasują itp. itd. ALE wciąż nie rozumiem jak to wytłumaczenie ma się do remisów trzyosobowych dawniej. Wtedy ludzie NIE mogli głosować, a ich głosy niekoniecznie musiały się równoważyć.

Owszem, osoba A mogła zagłosować na B, B na C, a C na A i byłoby 1:1:1, ale równie dobrze A i B mogli na C, a C na A i byłoby 2:1:0. Rzadko mieliśmy potrójne remisy, ale nie głosowali ci ludzie ponownie. Więc tłumaczenie Jeffa i podwójnych głosach jest dla mnie bez sensu. Moim zdaniem wymagałoby to jeszcze po prostu zmiany regulaminu (co być może nastąpiło, ale nigdy o tym Jeff nie wspomniał).

Co do kamieni - no nie dziwię się, że to nich nie doszło. Kilby był w dobrej sytuacji, bo miał 'tylko' 25% szansy na swoją eliminację i aż 75% na powodzenie planu. Z drugiej strony nie wyglądało to tak kolorowo. Wszyscy mieli dalej 25% szansy na swoją eliminację, tylko 25% szansy na przetrwanie całego sojuszu, a aż 50% szansy, że sojusz jest dalej uwalony, z tym wyjątkiem, że zamiast Linnei odpadnie ktoś inny. Szczerze? Też chyba nie ryzykowałbym... Tym bardziej, że dalej mają 3:2 i teoretycznie kontrolują to mini plemię.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 51”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość