WAŻNE! Osoby, które mają problem z zalogowaniem się na forum prosimy o usunięcie cookies/ciasteczek i ponowienie próby logowania.
Ciasteczka można usunąć za pomocą przycisku "Usuń ciasteczka witryny" w stopce forum.

Big Brother 22

Kobra
sole survivor
Posty: 1542
Rejestracja: 17 sie 2011, 00:00
Winners at War: Natalie
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Kobra »

Zastanawia mnie dlaczego produkcja aż tak bardzo stawia na niektóre osoby w tej edycji. W dodatku rozpoczęli krucjatę na YT i inne serwisy i kasują stamtąd wszystko co dotyczy kłótni BayDay z Christmas i całej tej afery z BLM i Tylerem.
Chyba sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Produkcja nie chce żadnej afery, zwłaszcza po kontrowersjach z poprzedniego sezonu i w zamyśle edycja allstars z bardziej "ogarniętymi" ludzi mogła sprowadzić program na inne tory.

Nie wiem, czy tu ktoś o tym pisał, czy było na feedsach, ale podobno Tyler zgodził się na jakiś tam śmieszny sojusz z Bay, bo nie chciał, żeby ludzie go hejtowali.

Jedna taka rzecz, która mnie ciekawi, w każdej edycji, to brak jakichś refleksji u uczestników - w sensie zachowują się w taki sposób, że łatwo ich znienawidzić. Naprawdę chciałbym wierzyć, że ludzie są dobrzy, szanują siebie, ale potem w BB 12 na 16 osób okazuje się być obrzydliwymi ludźmi.

A co do edycji, jako to BB nudy, pierdoły... Tęsknię za wersją angoli.

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4937
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Jack »

Kobra pisze:
12 wrz 2020, 15:08
Zastanawia mnie dlaczego produkcja aż tak bardzo stawia na niektóre osoby w tej edycji. W dodatku rozpoczęli krucjatę na YT i inne serwisy i kasują stamtąd wszystko co dotyczy kłótni BayDay z Christmas i całej tej afery z BLM i Tylerem.
Chyba sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Produkcja nie chce żadnej afery, zwłaszcza po kontrowersjach z poprzedniego sezonu i w zamyśle edycja allstars z bardziej "ogarniętymi" ludzi mogła sprowadzić program na inne tory.
Ale poprzez swoje działania nie poprawiają sytuacji, a raczej jeszcze bardziej się pogrążają. Widziałem, że niektóre serwisy po opisaniu wydarzeń poprosili o komentarz stację, a stacja milczy i nie odpowiada na zapytania.

Nie chcę spoilerować, ale chyba postanowili załatwić to w inny sposób. Niektórzy uczestnicy m.in. Nicole Franzel dostali informację od produkcji, że jej zachowanie jest źle postrzegane. No i co z tym prezentem zrobiła Nicole? Zamiast przyjąć krytykę i coś w sobie zmienić, zaczęła rozpaczać, że na pewno ma zły edit i jest postrzegana razem z Dani jako wredne dziewczyny xd

Ta edycja jest coraz bardziej patologiczna. Podobno podczas wyjścia na backyard przy zadaniu o HoH część osób słyszała fragment rozmowy Julie z Bay, że Tyler i Christams trzymają razem :D

Przeraża mnie też to, że niektórzy widzowie tak bardzo wkręcili się w grę, m.in. fanki Tylera, które zaczęły atakować Angelę, bo to ona "zmusiła go" do udziału w programie i teraz ich ulubieniec tak bardzo cierpi :(

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5214
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Winners at War: Natalie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: ciriefan »

S22x14-16

No kto by pomyślał, że aby w końcu zaczęło dziać się coś ciekawego, Christmas musi wygrać HOH? Christmas zawaliła cały ten tydzień po całości i pokazała, jak można zniszczyć sobie w ciągu chwili całą grę. Najpierw wygrała zadanie, którego nie powinna była wygrać (no ale dobra, Day zwaliła, więc nie zrzucajmy tego na Christmas). Była ustawiona - ani mniejszość ani jej sojusz na nią nie polował. Po tym tygodniu i mniejszość będzie w nią celować i jej główny sojusz ma jej dość i jej nie cierpi. Christmas pokazała swoją twarz z poprzedniego sezonu i tak właściwie to myślę, że ona ma jakieś problemy psychiczne. Oby odpadła jak najszybciej, chociaż teraz może być uznana za idealną goat do finału.

Ogólnie to na tygodniu obejrzałem sobie nagrania z feeds z całej kłótni Christmas vs Day, Bay i no brakowało mi tylko popcornu XD Podoba mi się to, że produkcja pokazała też to, co BiD mówiły o tym, że gdy to one wybuchają, od razu mają łatki szalonych i dzikich murzynek. Pomimo tego produkcja i tak zachowuje się skandalicznie - rozumiem, że ukrywaliby wszystko, gdyby nie było feedsów. No ale usuwanie filmików i udawanie, że nic się nie dzieje, gdy ludzie wszystko widzą i media aż piszą o tym artykuły? Beka. Przede wszystkim:
- brak udziału Iana w POV - pokazali, że Ian się rozchorował i lekarz pozwolił mu nie grać. Cóż, to nie była choroba, tylko anxiety attack. Nie pokazali całej sytuacji, jak doszło do tego ataku, a to też było ciekawe pod kątem samej gry.
- cała kwestia quitu Tylera - mocno to śmierdzi. Edit pokazał, że decyzja Christmas była wynikiem tego, co powiedziała jej Davonne. Tyler wiedząc, że nie może quitnąć i że Christmas go nie posadzi, zmanipulował całą tę sytuację, żeby wyjść na dobrego przyjaciela i na taśmach wypaść dobrze, że wspiera też czarną społeczność - chodziło mu głównie o to, aby wypaść pozytywnie, aby nie zaszkodzić swojej "brand" w social mediach czy coś, no typowa gra pod publiczkę. Widzowie feeds jednak wyłapali, jak perfidnie pokierował sytuacją tak, aby samemu wyjść na niedoszłego bohatera, a cała wina spadła na jego pionka Christmas. No niestety, widzowie nie są głupi, z tego co widziałem na Tylera też spadł mega hejt. No było to śliskie.
- Nicole i jej zachowanie - w odcinku cieszy się z kostiumu, na feedsach jęczy i płacze. Oczywiście winna jest Janelle, której dawno nie ma XD No bo Janelle miała słodki i ładny kostium, a Nicole ma brzydki, więc produkcja kocha Janelle a nienawidzi Nicole i specjalnie dali jej gorszy kostium, aby ją ośmieszyć XD Po drugie w odcinku Ratcole wspiera chorego Iana, tymczasem na feeds razem z Ratnele i chyba Cody'm mają długą rozmowę, w której chamsko wyśmiewają autyzm Iana. Oczywiście nagrania też trafiły do sieci. Hejterzy Ratcole przegrzebali jej Instagrama i znaleźli wszystkich sponsorów, których reklamowała. Wysłali im ten filmik i pytali, czemu współpracują z kimś takim. W ten oto sposób kilka firm już ogłosiło, że zawiesza współpracę z Ratcole. "Biedną" Ratcole czeka niespodzianka po wyjściu z domu. Nie będzie już zarabiała nic nie robiąc i tylko publikując zdjęcia z produktami, których "używa codziennie, bo są takie wspaniałe". Time to get a real job, bitch. Żeby nie było, że ją tylko hejtuję - uważam, że w tej chwili to ona prowadzi tam najlepszą grę i ma ogromne szanse na ponowne zwycięstwo. I będzie to zasłużone - seriously, że ludzie dalej kupują jej zachowanie po tym, jak widzieli jej grę w jej poprzednim sezonie?
- czy mi się wydaje, że nie pokazali kary Bayleigh po przegranym POV?

Problem jest taki, że aktualnie nie ma komu kibicować tak właściwie poza Davonne.
Tylera lubiłem, ale wiele stracił w moich oczach.
Ratcole, Daniele, Christmas - mean girls, do tego Christmas to psycho
David, Kevin, Ian - mam resztki sympatii, ale to są takie flopy, większą rolę w grze od nich mają kanapy, na których siedzą nominowani
Enzo - gracze jego pokroju to jest kompletnie nie moje "cup of tea", generalnie to nic do niego nie mam, ale tego typu osobowości i styl gry mi po prostu nie pasują, no ale może coś więcej pokaże
Memphis - mam mieszane uczucia, momentami zapominam, że on tam nadal jest, ale na ten moment aż tak bardzo nie zrobił nic, co by mnie do niego zraziło (chociaż też nie przepadam za jego osobowością)
Cody - tak właściwie to go lubię, ale chciałbym, aby choć raz w tej grze miał pod górkę i musiał się bronić. Łatwo jest być miłym chłopcem, gdy drugi sezon pod rząd wszystko idzie tak, jak chcesz. Może gdyby choć raz poczuł się zagrożony, to wtedy pokazałby inną twarz. No ale wychodzi na to, że poza Davonne on jest drugą osobą, której teraz kibicuję (chociaż mam ogromną nadzieję, że David, Kevin i Ian w końcu się obudzą albo Enzo lub Memphis nas czymś zaskoczą pozytywnym).

I taki mini spojlerek - kolejny tydzień zapowiada się jeszcze ciekawiej, a osoba, która wygrała HOH, zyskała w moich oczach przynajmniej na razie odkupienie.

Obrazek

Awatar użytkownika
Maw
sole survivor
Posty: 1007
Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
Winners at War: Parvati
Survivor AU All Stars: Michelle
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Maw »

Cody miłym chłopcem? Hmm. Let me think. Był jedną z osób, które naśmiewały się z autyzmu Iana. SPOILER WEEK 6 na feedsach jak David użył power na sobie, ten się wielce obraził i porównał to do sprawy OJa Simpsona (który zamordował swoją żonę). Czasami zastanawiam się, czy uczestnicy w tym sezonie mają cokolwiek w mózgu. Przecież wiedzą, że cały świat ich ogląda, a oni rzucają takimi komentarzami. Cody jest zwykłym chłopczykiem, który obraża się na cały świat, kiedy coś pójdzie nie po jego myśli. Nie wiem w czym on jest lepszy od np. takiej Nicole (chociaż ona na tle Dani/Cody/Memphis/Christmas i tak wypada najbardziej empatyczna jeśli tak to można nazwać, ale z jakiegoś powodu mam wrażenie, że to na nią spada największy hejt).

Te komentarze Memphisa stają się coraz dziwniejsze i traci resztki mojej sympatii chociaż nadal uważam, że jest dobrze ustawiony.

BB22, BB21 i BB19 to na ten moment BTM3 sezonów BB. Hmm... coś to mówi o "new school", ale i tak oni będą mówić, że gra ewoluowała. xd

Kobra
sole survivor
Posty: 1542
Rejestracja: 17 sie 2011, 00:00
Winners at War: Natalie
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Kobra »

Ale poprzez swoje działania nie poprawiają sytuacji, a raczej jeszcze bardziej się pogrążają. Widziałem, że niektóre serwisy po opisaniu wydarzeń poprosili o komentarz stację, a stacja milczy i nie odpowiada na zapytania.
Ty to wiesz. Ja to wiem. Telewizja zwykle zamiata takie sprawy pod dywan, bo zamiast coś z tym zrobić lepiej jest bezskutecznie to uciszać, nie?

Co do Cody'ego to podejrzewam, że on jest tak samo miłym chłopcem jak Paulie. Dopóki jest wszystko ładnie to cud, miód i malinki, a jak się pokomplikuje to pewnie byłaby złość i płacz.
Generalnie z tych co tam są lubię Day, Iana i Davida, ale jakoś nie widzę, żeby Day miała dojść do finału, bo raz za bardzo się stara być strategiczna, a za mało zadaniowa. Ian to pewnie też kwestia czasu, a David to nadal nie wiem.
Tak w ogóle nie czuję allstarsowości tej edycji. Bardziej allstars czułem w sezonie 18.

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4937
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Jack »

Kobra pisze:
13 wrz 2020, 15:47
Ale poprzez swoje działania nie poprawiają sytuacji, a raczej jeszcze bardziej się pogrążają. Widziałem, że niektóre serwisy po opisaniu wydarzeń poprosili o komentarz stację, a stacja milczy i nie odpowiada na zapytania.
Ty to wiesz. Ja to wiem. Telewizja zwykle zamiata takie sprawy pod dywan, bo zamiast coś z tym zrobić lepiej jest bezskutecznie to uciszać, nie?
Spotkałem się ze spiskową teorią, że CBS specjalnie "reaguje" w taki sposób, aby mówiło się jak najwięcej o stacji, by w efekcie na fali popularnościBLM wzrosła liczba subskrypcji AllAccess oraz oglądalność odcinków.
Sezon ten porównuje się do 15. edycji, która emitowana była tuż po głośniej aferze z Paulą Deen. Również wtedy produkcja nie reagowała, puszczając jedynie informację, że nie odpowiadają za to co mówią uczestnicy, a temat rasizmu w programie promowali również poprzez dyskusje na ten temat w swoim morning show i "The Talk", który wówczas prowadziła Julie.

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5214
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Winners at War: Natalie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: ciriefan »

22x17-19

Ten sezon z tygodnia na tydzień staje się coraz bardziej żenujący. Poprzednie tragiczne sezony przynajmniej miały jakieś dramy, a tutaj poza jedną kłótnią Christmas - Bay/Day nawet nie ma żadnej dobrej dramki.

Odwołuję swoje słowa o odkupieniu Dani. Kolejna po Christmas zniszczyła sobie grę. Oczywiście odcinki znowu nie pokazują tego, co tam się dzieje. Dani od samego początku była nastawiona na backdoor Tylera, nawet przez chwilę Ratcole była on board, baaa, nawet w pewnym momencie udało im się uzbierać głosy, aby wywalić Tylera. Dani nawet przez moment rozważała nominowanie Enzo zamiast Iana aby upewnić się, że Tyler poleci (tymczasem wg odcinka Ian był dla niej jedynym, oczywistym wyborem)... Fałsz, fałsz, fałsz editu. Co się nagle zmieniło? Tyler i Enzo przyszli poprosić Dani, aby nie backdoorowała Tylera, zmanipulowali ją i przekonali ją o tym, że wszystko będzie ok. Daniele wtedy zmieniła zdanie i wycelowała ostatecznie w Iana. Dosłownie pół minuty po tym, jak rozmowa się zakończyła, Tyler i Enzo wyśmiali naiwność Daniele i potwierdzili, że wywalą ją przy pierwszej możliwej okazji. Brawo Dani. Jesteś kolejnym wielkim flopem w tym sezonie. Cały tydzień powtarza, że jeśli wyceluje w Tylera, nie może chybić, a potem wycofuje się na ostatniej prostej XD Bye girl, jeśli odpadniesz, gdy tylko Tyler i Enzo wygrają HOH, sama możesz sobie dziękować. Do tego postanowiła nie użyć swojej mocy i nie brać udziału w HOH - WHAT XD

Najbardziej rzygać mi się chce od editu Ratcole. Jej płacz i rozpacz po nominacji Iana, bo to jej najlepszy przyjaciel w tej grze... Prawda jest taka, że cały czas obrabiała mu dupę i wyśmiewała jego autyzm. Produkcja ostrzegła ją w Diary Room, że to wywołało oburzenie, więc Ratcole nagle zmieniła front i zaczęła dawać łzawe konfy, jak to kocha Iana. Ratcole jednak zapomniała, że ludzie cały czas mogą ją usłyszeć na feeds i do sieci wyciekła scena, że musi nauczyć się płakać i polepszyć swoje zdolności aktorskie, bo dla widzów musi wyjść na dobrą duszyczkę cierpiącą po utracie Iana. Ratcole kompletnie nim gardzi, a produkcja edytuje odcinki, jaka to ona wrażliwa i jak cierpi.

Właśnie dlatego nie cierpię Ratcole najbardziej i moim zdaniem dlatego największy hejt spada na nią. Daniele w porównaniu z nią dla mnie wypada o wiele lepiej tylko dlatego, że nie udaje słodkiej, uroczej dziewczynki, nie robi z siebie ofiary niezrozumianej przez wszystkich. W tym tygodniu Daniele też pokazała całkiem niezłą samoświadomość - w rozmowach powiedziała, że podejrzewa, iż widzowie nienawidzą jej i całego jej sojuszu.

Ciekawy jestem, jak edit pokaże całą sytuację z głosowaniem 5:3. Day, Kevin i David byli przekonani, że Ratcole zagłosuje z nimi i będzie 4:4. Ratcole ostatecznie się wycofała i było 5:3, jednak kłamie, że głosowała z nimi i zrzuca winę na Davida. W efekcie wszyscy odwrócili się od Davida, nikt mu nie wierzy. Sytuacja stała się bardzo ugly i Ratcole już zdaje sobie sprawę, że prawdopodobnie źle to wygląda. Jeśli produkcja da jej kolejne konfy, jak to nie chciała, aby do tego doszło, podczas gdy to wszystko była manipulacja z jej strony... Gosh, czemu produkcja tak ją chroni i robi z najgorszego człowieka ever największego słodziaka? Najsmutniejsze jest to, że Ian do końca wierzy, że Ratcole to jego wielka przyjaciółka. Będzie załamany, gdy wyjdzie do świata i dowie się, jaka była prawda, bo wygląda na to, że czuje się do niej mocno emocjonalnie przywiązany.

Do tego Tyler i Ian - co za żenada. Cały tydzień jęczeli i grozili produkcji, że jeśli odpadną, nie zostaną w jury house. Iana mimo wszystko mi nie szkoda. Nie pokazał w tym sezonie kompletnie nic. Kolejny skompromitowany uczestnik niszczący swoje poprzednie dokonania.

Pewnie teraz wygra HOH kolejna osoba z Commitee, przecież w tym sezonie nie może wydarzyć się nic dobrego. Odpadnie kolejna osoba spoza sojuszu, prawdopodobnie Davonne, którą jako jedyną da się lubić w tej obsadzie. Trzeba jednak przyznać, że chociaż ją uwielbiam, to jest kiepskim graczem i jej zaufanie do Ratcole... Drugi raz da się ograć dokładnie w ten sam sposób tej samej osobie. I po raz drugi Ratcole będzie zasługiwać na jej głos jurorski. Wstydź się Davonne. I znowu trzeba przyznać Ratcole, że jest genialną manipulatorką i mimo całej antypatii będzie zasługiwać na wygraną, jeśli dojdzie do finału.

Obrazek

Kobra
sole survivor
Posty: 1542
Rejestracja: 17 sie 2011, 00:00
Winners at War: Natalie
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Kobra »

Najgorsze co może się wydarzyć w takim programie to pagonging. Jeden wielki sojusz wygrywa wszystko i po prostu eliminuje garstkę ludzi z poza własnego obozu. O ile w normalnym sezonie to jest do wybaczenia, bo idziesz do takiego programu, żeby wygrać, a żeby wygrć lepiej grać bezpiecznie. W sezonie z "gwiazdami" powinno się dokonywać wielkich ruchów, powinny być dramy i przede wszystkim powinno się ryzykować dla widzów, bo nie oszukujmy się uczestnicy mają więcej do ugrania niż tylko pierwsze miejsce - followersi, współprace z markami, występy w modzie na sukces, itp.
Ta cała sytuacja z backdorem Tylera generalnie jest jakaś lewa. Danielle celowała w niego już od dłuższego czasu i nagle z dupy zmieniła zdanie, gdy właściwie był najlepszy moment na jego eliminację. Kiedy zacznie o tym myśleć w f6/7 jak wyjebią wszystkich graczy z poza własnego sojuszu, którzy totalnie niczego nie potrafią wygrać? Zakończy się tak samo jak w BB17, gdzie wreszcie gremlinom udało się przygotować backdoor histeryczki i w ostatniej chwili wymyślili sobie, że jednak wyeliminują Szeli.
Wydaje mi się, że po Winners at War BB również zamarzył się dwukrotny zwycięzca i temu tak "inwestują" w Nicole.

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4937
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Jack »

Ja oglądam ten sezon, ale bez przyjemność. Nawet jakoś nie za bardzo mam wenę, żeby komentować i napisać coś mądrego. Feedsów też praktycznie już nie śledze, bo nie ma po co.

Dzieki Cirie za wrzucenie tego twitta z wyuczonymi reakcjami Nicole. To jest po prostu... yyyy Dziewczyna wie co robi w życiu. Ciekawe ile razy takie akcje pomogły jej już w karierze. Z nieznanej pielęgniarki w 2014 roku, stała się influencerką, gwiazdą CBS, której wesele jest w 100% sponsorowane przez różne przedsiębiorstwa.

Wspominaliście też mnóstwo o Dani, teraz ona chce grać z Tylerem. Mówi, że podczas double chciałaby się pozbyć z gry Memphisa i to on będzie teraz jej celem xd

Najgorsze jest to, że za rok TAR będzie obchodzić swoje 20-lecie. Boję się, że zobaczymy w programie po raz kolejny Nicole i Victora :(

MaciekRS
6th jury member
Posty: 550
Rejestracja: 03 mar 2018, 15:17
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: MaciekRS »

Strasznie ciężki sezon do oglądania.
Normalnie kibicuje się ludziom którzy są w mniejszości i walczą o przetrwanie, tutaj problem jest taki że Kevin, Davonne czy David są tak beznadziejni że nie da się im kibicować. Z drugiej strony mamy sojusz w którym NIC się nie może stać. Dani i Nicole przegrają na końcu z facetami ale to jest sytuacja bez wyjścia, nie można się sprzeciwić czwórcy Cody, Memphis, Tyler i Enzo w sytuacji gdy mamy 75% szans na to ze któryś z nich wygra kolejne HoH.
Ja tu nie widzę szans na pozytywny finał i od początku nie było szans na ruszenie tego układu, nie przy tak wyglądającej grze i takich konkurencjach oraz z góry ustalonych sojuszach.
Szkoda że CBS zarówno w Survivor jak i BB nie potrafią utrzymać tajemnicy kogo chcą w grze, przecież nawet niezainteresowani w tym sezonie wiedzieli tygodnie wcześniej kto będzie grał i gracze mieli od cholery czasu na konspirowanie. 22 sezony, ponad 200 graczy a wybierano z jakiejś góra dwudziestki

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5214
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Winners at War: Natalie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: ciriefan »

22x20-22

Jeny, jaki ten sezon jest denny i nudny.

To jest po prostu śmieszne, jak produkcja całą winę za głos Nicole na Iana zrzuciła na Dani XD Ok, Dani też ma swoje za uszami, ale akurat była najmniej wszystkiemu winna z całej zamieszanej w to ekipy. No ale tak, słodka Nicole sobie tylko popłakała, że nie lubi kłamać, a została zmuszona do kłamstwa. Cały plan zaś wg historii przedstawionej w odcinku wymyśliła zła Dani. Winni całej sytuacji są tak naprawdę David, bo niepotrzebnie wcześniej wymyślał idiotyczne kłamstwa (jak to ukrywanie, że zagrał sam na sobie mocą), przez co łatwo było innym mu nie wierzyć i nie ufać. Winna była Davonne, że była tak naiwna i dała się ponownie wyruchać Ratcole. No i winna była Ratcole za wymyślenie całej tej intrygi. To Dani została w to wmieszana przez Ratcole, nie na odwrót XD Gosh, czemu oni tak bronią tej zasranej Ratcole?

Ratcole przynajmniej straciła w moich oczach status najlepszego gracza w tym sezonie, bo tym swoim "genialnym kłamstwem" spadła na dno sojuszu, a nawet jeśli dojdzie do finału, to potencjalnie straciła 4 głosy jurorskie. Kłamstwo z głosem na Iana było jej kompletnie niepotrzebne, bo Davonne i Kevin na etapie dnia eliminacji chcieli wyeliminować Iana. Wystarczyło powiedzieć im prawdę - zagłosuję na Iana, oni też planowali przecież to zrobić. Psychopatka Ratcole jednak sobie wymyśliła kolejną podłą manipulację, że wrobi ich w głosowanie na Iana i jeszcze bardziej odseparuje ich trójkę od reszty domu. No i plan się udał, ale pojawiły się efekty uboczne. W tej chwili po tym, jak Davonne i Kevin wybrali ją do udziału w Veto, cały dom już jej nie ufa. Christmas już sprzedała Davidowi, że zna prawdę dotyczącą głosu na Iana. Strategicznie więc obróciło się to przeciwko niej. Socjalnie też - będę w szoku, jeśli Ian, Davonne, Kevin czy David oddadzą głos na Ratcole w finale (no chyba że dojdzie tam z jakąś psycho Christmas czy rasistą Memphisem, którzy są bardziej znienawidzeni przez mieszkańców). No ale nie zdziwię się, jak przez ten ruch Ratcole będzie celem w trakcie triple eviction i może pożegnamy ją w czwartek (zależy, kto wygra HOH). Szkoda, że kamery nie będą śledzić Ratcole w momencie, jak dowie się, że straciła Sponsorów - to byłoby lepsze show od całego tego sezonu. No i Davonne miała rację - Ratcole powinna była przyznać się do kłamstwa tak po ludzku widząc, jakie to ma konsekwencje (biorąc pod uwagę całe to BLM i jaki to ma potencjalny wpływ na reakcje social mediów) i jaką idiotkę robi z siebie Davonne oskarżając Davida o kłamstwo. Powinna była to zrobić po ludzku i tyle, to byłby nawet lepszy game move i jury managment, ale czego oczekiwać od psychopatki, która musi uczyć się, jak płakać i udawać jakiekolwiek ludzkie emocje.

O dziwo jakoś na tym etapie zaczynam kibicować Dani. Nadal jej nie lubię jako osoby, ale podoba mi się, że jako jedyna w tym sojuszu ma jakieś przejawy samoświadomości. Wie, jak jest odbierana, ale przynajmniej jest sobą w porównaniu do udającej słodziaka Nicole. Może też to wynika z tego, że Dani w tym momencie jest na wylocie w swoim sojuszu i też się nie zdziwię, jak poleci w Triple - stała się trochę underdogiem, a to jednak prawda, że zawsze kibicuje się underdogom (w tym sezonie o to nie trudno, gdy w głównym sojuszu nie da się nikogo lubić). No cóż, jak poleci, to mam nadzieję, że Julie podczas pożegnalnego wywiadu wyświetli jej konfę: "jak celujesz w Tylera, nie możesz chybić". Dani sama będzie sobie winna, że nie dokończyła tego, co zaczęła.

Wielka szkoda Davonne. Zawsze jakoś tam ją lubiłem, chociaż wcześniej nie należała do moich ulubienic. W tym sezonie jestem pod ogromnym wrażeniem jej jako osoby (graczem niestety była marnym). Teraz to naprawdę nie ma tam nikogo ciekawego. To jest przerażające, że jestem zmuszony kibicować tak kiepskim graczom jak Kevin czy David, którzy wcale nie zasługują na wygraną, ale po prostu dominująca grupa jest tak antypatyczna, że nikomu się tam nie da kibicować. Znając życie w triple eviction pożegnamy zarówno Kevina jak i Davida, jako trzecią osobę stawiam na Ratcole lub Dani, no chyba że któraś z nich lub Cody wygrają HOH.

Ten twist z Willem - no zobaczymy. Gdybym nie wiedział, że to Will, to bym go nie poznał. Przez moment myślałem, że produkcja zaprosiła tego całego polskiego Kena XD Jak to ktoś ładnie ostatnio określił, trudno kogoś poznać, gdy nie ma twarzy, tylko "ostrzykniętą dupę pawiana" XD

Jeden z niewielu dobrych momentów w tym sezonie:
="

Zing trafiony w punkt XD Niezły miałem ubaw XD

Ech, może jakimś cudem HOH wygra Kevin lub David? Nie, w tym sezonie przecież nie może wydarzyć się nic dobrego.

Obrazek

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4937
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Jack »

Szczerze, to ja nawet nie liczę na jakiś dobry ruch ze strony Davida i Kevina. Po ich eliminacji (albo jeszcze przed) Christmas będzie kombinować jak wywalić Dani, a Dani jak wywalić Christmas. Pewnie koniec końców zaszkodzi to obu.
Oberwać jeszcze może się Memphisowi, o którego eliminacji podczas "double" też mówią wszyscy.

Ja oczyma wyobraźni widzę finał z Codym, Enzo i Nicole/Tylerem.

Awatar użytkownika
Kamel
4th jury member
Posty: 374
Rejestracja: 21 lut 2016, 00:00
Lokalizacja: Poznań
Winners at War: Parvati
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Kamel »

Nawet triple eviction nie zrobiło nic ciekawego.
W domu zostąło 6 osób i nikomu nie da się kibicować.

Tyler nie powinien byc brany po uwage, bo chcial walknąć, Halloween jest straszna, Enzo dziwny, Memphis chociaz wygrywa zadania.
Jesli chodzi o gre powinien wygrać Cody, na drugim miejscu Nicole. Ale nic dziwnego jak zostali tak ustawieni przed grą.
Obrazek
Express w Ameryce: Karolina "Pralka" Pisarek
Winners at war: Parvati | Sandra | Michele | Sophie | Yul

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4937
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Jack »

Muszę przyznać, że triple eviction było nudniejsze niż się spodziewałem.

Na szczęście zostały tylko niecałe 4 tygodnie i ta edycja przejdzie do historii.

W sumie teraz trzymam kciuki za Enzo i będę jemu kibicować. Na drugim miejscu pewnie Cody, on naprawdę gra nieźle i wybija się na tle pozostałych uczestników. Ewentualnie Memphis, jako ostateczny wybór. Wygrana Christmas, Tylera albo Nicole to będzie jakiś żart.

Awatar użytkownika
Maw
sole survivor
Posty: 1007
Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
Winners at War: Parvati
Survivor AU All Stars: Michelle
Kontakt:

Big Brother 22

Post autor: Maw »

Nudny ten triple, odpadły trzy osoby, których można było się spodziewać. Jednak nie szkoda mi Davida i Kevina, bo nic w grze nie zrobili i jeszcze Kevin próbuje być sassy. xd A Dani to już w ogóle, idealnie, że odpadła jak Tyler został HOH. <3 Prawda jest taka, że gdyby chciała to mogła namówić Nacole i byłby remis, natomiast ona najpierw nominowała Tylera tylko po to, żeby się wycofać i wyjebać Iana. xd Mega słaby ruch to był. Tak samo niepotrzebne kłamstwa na różne tematy - w ogóle nie dziwi, że odpadła jako pierwsza z sojuszu, chyba każdy się tego spodziewał.

No i nie wiem komu teraz tu kibicować, żeby wygrał. :( Ale chyba stawiam na Memphisa. Tak, był problematic, ale to jak wszyscy co zostali, a tak poza tym to jego gra mi najbardziej przypadła do gustu. Nicole nie gra źle, ale ona nie ma szans na zwycięstwo w modern BB, gdzie dla jurorów tak ważną rolę stanowią zadania... Mam tylko nadzieję, że klątwa OTEV nadal działa i Cody nie wygra. :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Big Brother - USA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość