WAŻNE! Osoby, które mają problem z zalogowaniem się na forum prosimy o usunięcie cookies/ciasteczek i ponowienie próby logowania.
Ciasteczka można usunąć za pomocą przycisku "Usuń ciasteczka witryny" w stopce forum.

Big Brother Canada 9

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5257
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Winners at War: Natalie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: ciriefan »

9x9-11

Kolejny całkiem ciekawy week. Kiefer jednak postanowił trzymać się Tychona, Jedsona i Beth. W sumie to mu się nie dziwię. Nie sądzę, aby Rohan i Kyle chcieli z nimi grać.

Z dwójki Rohan i Kyle to wolałem eliminację Rohana, jakoś on mnie do siebie nie przekonuje. No ale wygrał veto. Z dwójki Kyle i Austin to mi było obojętne, kto odpadnie, bo obydwoje mnie ani ziębią ani grzeją. Jako osobę to chyba bardziej polubiłem Kyle'a. Produkcja dała mu mało czasu antenowego, a z tego co czytałem, to był w centrum kilku dram - z kolei w odcinkach to często jakby go nie było. Myślę, że byłby bardziej dramogenny. Z drugiej strony Austin może ugrać dużo więcej, chociaż no inni już dostrzegają w niej zagrożenie i w nią celują.

Nadal w miarę wszystkich lubię. Najmniej chyba Kiefera i Rohana. Moje faworytki nr 1 to oczywiście #TeamMamuśki Tera i Tina. Nadal uwielbiam Victorię, ale postanowiłem jej nie kibicować, bo uważam, że ma małe szanse na zwycięstwo. Ogólnie to jest dramogenna. Nie boi się nikomu postawić. Postać z jej osobowością to jest tzw. "TV Gold". Natomiast mam wrażenie, że ona przy okazji za dużo pali mostów po drodze. Myślę, że w końcu komuś tak nadepnie na odcisk, że stanie się celem. A jeśli dojdzie do finału, to wiele osób może mieć wobec niej wyrzuty, a zwłaszcza dlatego że gra na dwa fronty. No ale zobaczymy.

Twist z invisible HOH bardzo ciekawy. To ogromna moc. Ciekawe, jak to się potoczy.

Obrazek

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5257
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Winners at War: Natalie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: ciriefan »

9x12-14

No dobra. Victoria jest dla mnie endnięta po tym tygodniu. Nadal ją lubię i jest postacią "TV Gold", ale graczem to jest jednak tragicznym. Nie śledzę dokładnie tego, co jest poza odcinkami, ale wyglądało to do tej pory tak, że w sumie to jest numerem 3 dla Austin i Breydona, że mają silny sojusz itp. Tymczasem ona z dupy postanawia ich nominować, bo za mało z nią rozmawiają XD Niestety Victoria jako dziecko z rodzin zastępczych ma pewne issues i baaaaardzo chciała być w sojuszu z popularnymi i ślicznymi chłopcami. No tylko ja nie widzę w tym sensu poza próbą zagłuszenia jej kompleksów. Tragicznie rozegrała ten week, tragicznie. Myślę, że wyjdzie na tym bardzo źle. I jeszcze ze wszystkich osób to Kieferowi wygadała, że to ona jest niewidzialnym HOH XD Czekam na moment, w którym Kiefer to wszystkim powie - a zrobi to w momencie, gdy tylko uzna, że będzie to korzystne dla jego gry. Masakra.

Drugi głupek tego tygodnia to Rohan. Austin i Breydon to dwójka jego jedynych sojuszników w domu. Rohan wygrywa veto i... go nie używa XD Przecież on dosłownie nie miał nic do stracenia, mógł jedynie coś zyskać używając to veto. A tak to zapewnił jedynie sobie to, że na bank odpadnie ktoś z jego jedynych sojuszników. Ta decyzja nie miała żadnego sensu XD No ale tu brawa dla Victorii, bo gdy chciała, to umiała go ładnie zmanipulować do tej decyzji.

Z dwójki Austin/Breydon wolałem, żeby przetrwała Austin. On jest sympatyczny, ale kompletnie mnie nie przekonuje jego gra. Tak właściwie to ja za bardzo gry nie widzę w jego wykonaniu, ale to też może być strategia i w odpowiednim momencie uderzy jak piorun - chociaż ja tego nie widzę. Mam wrażenie, że Austin miała jednak większy potencjał.

No nie wiem, jakoś mnie ten tydzień do siebie nie przekonał. Jestem trochę rozczarowany tym, jak to się rozegrało. Zobaczymy, co będzie dalej. Oby #TeamMamuśki Tiny i Tery przetrwał. Tuż za nimi coraz bardziej kibicuję Tychonowi i Jedsonowi.

Obrazek

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4991
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: Jack »

9x12-14
Szczerze mówiąc to nie do końca rozumiem co Vic chciała w tym tygodniu osiągnąć. Nie mogę też zrozumieć tego podniecenia Kiefa i mówienia przez cały week, że Vic przeszła do historii i może być najlepszym graczem ever. Serio, nie widzę tego jakoś. W najlepszym wypadku zajmie pewnie 5-6 miejsce w sezonie.

Ale po kolei, potrafi zrobić show, wie jak wkręcić innych w różne rzeczy, potrafi kłamać, potrafi się świetnie bawić i integrować z grupą, ale pod względem strategicznym nie jest najlepiej. Ten tydzień z twistem był doskonałą okazją, żeby zrobiła jakiś super ruch, a zdecydowała pozbyć się Austin, na którą polowało 70% mieszkańców. Poza tym, muszę tutaj nawiązać do jakiegoś internetowego BB Mećka, z bodajże 2016 gdzie również wprowadził podobny twist z HoH. Super, że w końcu doczekaliśmy się tego twistu w realnej edycji ;)

Zgadzam się również z tym co Ciriefan napisał o Ro. Nie wiem co on chciał pokazać tym ruchem. Przecież teraz nie jest ani po stronie Braya i Austin, ani po stronie Jeda i Tychona.

Ten tydzień pewnie będzie nudny. Nie patrzyłem na żadne spoilery, ale zgaduję, że mogą celować w easy target, czyli Rohana.

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4991
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: Jack »

9x15-17

Całkiem śmieszny tydzień. Zacznę może tutaj od samego końca czyli komentarzach po double eviction. Widziałem, że ludzie w mediach społecznościowych piszą, że teraz ten sezon będzie gorszy niż BB22, że odpadli już wszyscy najlepsi gracze, blah, blah, blah.

No ale chwila. Victoria tak naprawdę sama wyrzuciła się z gry swoimi poprzednimi ruchami. Wyeliminowała z jednej strony LaToyę, a z drugiej strony Austin i co myślała? Że nadal będzie sobie swobodnie grać teraz z obiema stronami aż do finału? Jeżeli tak sądziła to świadczy to tylko o jej nie przygotowaniu do gry. Nie rozumiem też sugestii jakoby jej walka o pozostanie w tym tygodniu była czymś wyjątkowym. Próbowała rozmawiać z każdym, wywołała dramę z Terą i chyba to przyniosło odwrotny skutek od zamierzonego. Dla mnie to raczej jest totalnie nieudana kampania, a nie coś wyjątkowego.

Poza tym, jak popatrzeć na to z drugiej strony to po eliminacji LaToyi, silna trójka: Beth, Jed i Tychona została właściwie sama przeciw całej reszcie uczestników. Wiadome było, że będą nierozdzieleni a każdy z nich będzie próbować znaleźć sobie jakiegoś "przyjaciela" z drugiej strony aby zwiększyć choć trochę szansę na przetrwanie kolejnych tygodni. Victoria zamiast to ukrócić to pozbyła się swojej sojuszniczki, aby chronić tę "trójkę", która tak naprawdę częściowo była związana już z Kieferem czy Brayem.

Eliminacja Rohana z kolei była dość przewidywalna. Walczył dzielnie przez ostatnie tygodnie i chwała mu za to. Próbował się bronić jak tylko mógł i chyba wyszło mu to nie najgorzej skoro pokonał "królową" Vic.

Awatar użytkownika
Meciek
sole survivor
Posty: 1193
Rejestracja: 09 lut 2012, 00:00
Lokalizacja: Polska
Winners at War: Sophie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: Meciek »

Nikki Grahame, uczestniczka BBUK i BBCanada 4 zmarła wczoraj rano w wieku 38 lat. Ostatnio prowadzona była zbiórka w celu pomocy jej w walce z anoreksją.

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4991
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: Jack »

9x18-20
Ten tydzień chyba najlepiej skomentować rzeczownikiem 'xd'.
Decyzje podejmowane przez niektóre osoby nie do końca były logiczne :D A widziałem że szykuje się teraz jeszcze ciekawszy tydzień i zażarta walka. Z jednej strony to super, że "każdy jest gotów zdradzić każdego", ale jak pokazały ostatnie wydarzenia, słowa to słowa, a czyny to czyny.

Na tym etapie gry najbardziej trzymam kciuki chyba za Beth i Terą. Beth pokazała, że nie boi się podejmować ryzyka, chociaż niektóre jej zachowania i decyzje nie do końca są przemyślane. Tera była chyba w stanie hibernacji przez ostatnie tygodnie i powoli zaczyna się wybudzać.

Niezmiennie irytuje mnie Kiefer, w tym tygodniu może nawet jeszcze bardziej. Nie podoba mi się u niego ta pewność siebie. Jest przekonany że z łatwością wygra finał. Zobaczymy jak będzie.

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5257
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Winners at War: Natalie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: ciriefan »

9x15-20

Świetne dwa tygodnie. Byłbym gotowy ogłosić Beth królową tej edycji, gdyby nie sama końcówka. I tu zastanawiam się Jack nad tym, które jej decyzje nie były wg Ciebie przemyślane - bo jak dla mnie to wszystko w jej wykonaniu było dokładnie przeanalizowane i wykalkulowane.

Najpierw tydzień z jej HOH - seriously, ona była jedyną osobą, dla której eliminacja Victorii była na korzyść długoterminowo. Ktoś może zarzucać, że niby Vic była blisko jej sojuszu i Beth powinna się tego trzymać. Tylko że ten sojusz nie przyniósłby jej zwycięstwa. W finale z kimkolwiek z trójki Vic, Jed i Ty by przegrała. Ona doskonale zdaje sobie sprawę, że nie może siedzieć w finale ani z Jedem ani Tychonem, jeśli chce mieć jakiekolwiek szanse. Już teraz jej ruchy przypisuje się im, jak to zwykle bywa wszyscy uznają, że kobieta w tej grze nie potrafi sama myśleć, tylko musi się słuchać facetów. Tymczasem to ona tak ich zmanipulowała i nakłoniła do eliminacji Vic, bo wiedziała, że Vic będzie lojalna chłopcom a nie jej. Wiedziała, że Vic prędzej czy później się przeciwko niej obróci. Eliminacja Vic dała jej wiele. Po pierwsze na wypadek dominacji zadaniowej sunsetters zapewniła sobie miejsce nr 3 w sojuszu i Vic jej w tej trójce nie zastąpi. Po drugie na wypadek wygranych przez drugą stronę wiedziała, że Jed i Ty zawsze będą większymi celami od niej i nie będzie już Vic próbującej ich uratować. Ten ruch był dla niej świetny, a dla chłopców tak bardzo zły, bo Vic była im lojalna, a oni grzecznie ją wyeliminowali. No cóż.

Szkoda Vic, ale sama to na siebie sprowadziła. Nie sądziłem, że jej porażka nastąpi tak szybko, ale stało się. Rohana mi nie żal. Kiepski gracz. Nie zawetował eliminacji Austin, co było jednym z najgłupszych ruchów tego sezonu. Samo double eviction bardzo przewidywalne w przebiegu.

Potem nastąpił kolejny tydzień. Wiedziałem, że Kiefer w końcu się wygada, że wiedział, iż to Vic była niewidzialnym HOH. Sądziłem, że zaszkodzi tym jej, a tymczasem zaszkodził sobie XD Ta jego strategia na zrobienie z siebie bohatera - taki fałsz z niego płynął, jak tylko zaczął to mówić, że od razu wiedziałem, że sobie tylko sam problemów nagrabił. No ale to, jak Beth zmanipulowała chłopców, żeby nominowali Kiefera XD Vic i Kiefer to były jedyne osoby, które by chłopców nie nominowały przez dłuuuugi czas, a oni prawie wyeliminowali obydwoje swoich sojuszników. I znowu to byłby świetny ruch dla Beth - odpadłaby druga osoba, która na cel obrałaby ją przed chłopcami. I gdyby udało jej się doprowadzić to do końca, byłaby dla mnie królową sezonu, ale ostatecznie cały plan skończył się flopem. Tu przyznam, że nie doceniłem Kiefera - sam włączył swoje umiejętności manipulacji i pięknie zagrał chłopcom na emocjach, którzy wycofali się z planu i go uratowali. Pytanie brzmi jedynie - czy most został spalony? Ostatecznie odpadła Tina. Lubiłem ją, ale w sumie to raczej nie odczujemy zbytnio jej nieobecności.

Beth, Tera, Tychon, Jedson - uwielbiam całą czwórkę i chciałbym, żeby ktoś z nich wygrał. Tera w końcu się przebudziła i to będzie jej tydzień. Tychon i Jedson - mam wrażenie, że z kimkolwiek nie będą w final 2, to tę drugą osobę pokonają. Beth wydaje mi się z całej tej czwórki najlepszym graczem, ale z tego co czytałem, to ma kiepski socjal i mieszkańcy jej najzwyczajniej w świecie nie lubią, więc ciężko będzie jej wygrać.

Kiefer - zaczynam go nieco doceniać, chociaż nie mogę go strawić. Ma w sobie coś tak cholernie irytującego, nie potrafię tego opisać. A z tego co czytałem, to z kolei on jest bardzo lubiany przez mieszkańców i faktycznie w finale może mieć niestety duże szanse.

Najmniej chciałbym wygranej Breydona. No chyba, że to będzie jakaś spektakularna końcówka w jego wykonaniu. Na ten moment to mam wrażenie, że powietrze ma większy wpływ na grę od niego.

W tej chwili najbardziej mnie ciekawi, co zrobi Kiefer - czy będzie dalej lojalny chłopcom? Najpierw głosowali przeciwko niemu w głosowaniu z LaToyą, a teraz próbowali go backdoornąć. Do tego to oni są dla niego największym zagrożeniem w finale. Fajnie, gdyby Kiefer coś zrobił przeciwko nim, ale on od początku miał jakieś niezrozumiałe parcie na sojusz facetów, więc pewnie wróci do nich jak pies z podkulonym ogonem (i ponownie straci cały mój szacunek).

Obrazek

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4991
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: Jack »

ciriefan pisze:
18 kwie 2021, 19:47
Świetne dwa tygodnie. Byłbym gotowy ogłosić Beth królową tej edycji, gdyby nie sama końcówka. I tu zastanawiam się Jack nad tym, które jej decyzje nie były wg Ciebie przemyślane - bo jak dla mnie to wszystko w jej wykonaniu było dokładnie przeanalizowane i wykalkulowane.
Mam tutaj na myśli akcję z Kieferem i zacieśnianie więzów z Terą. Zostało przedstawione to w taki sposób, że Beth będzie naciskać na eliminację Kiefera, a dla niej samej dobrym ruchem może być zatrzymanie Tery, która "i tak chce walczyć tylko o drugie miejsce".
Później była ta cała sprzeczka między Beth i facetami, na samym początku dała do zrozumienia, że nie podoba jej się ta decyzja, ale nagle uznała, że wszystko jest ok? Z Tery mogła mieć sojusznika, a teraz pewnie będzie miała wroga, bo wyszło na to że Beth oszukała ją mówiąc, że będzie z nią trzymać, a Tina jest bezpieczna.
ciriefan pisze:
18 kwie 2021, 19:47
W tej chwili najbardziej mnie ciekawi, co zrobi Kiefer - czy będzie dalej lojalny chłopcom? Najpierw głosowali przeciwko niemu w głosowaniu z LaToyą, a teraz próbowali go backdoornąć. Do tego to oni są dla niego największym zagrożeniem w finale. Fajnie, gdyby Kiefer coś zrobił przeciwko nim, ale on od początku miał jakieś niezrozumiałe parcie na sojusz facetów, więc pewnie wróci do nich jak pies z podkulonym ogonem (i ponownie straci cały mój szacunek).
Ja już straciłem wiarę w niego jako dobrego gracza. Jeszcze z 8 odcinków temu myślałem, że naprawdę może wygrać ten sezon, ale teraz mam inne wrażenie. Pewnie będzie chciał trzymać dalej z dwójką facetów. Z Beth totalnie mu nie po drodze. Breya to chyba w ogóle olewa i z nim nie rozmawia. Terę traktuje z góry jako gracza drugiej kategorii, więc wątpie w jakikolwiek ciekawy ruch z jego strony.

Awatar użytkownika
Maw
sole survivor
Posty: 1011
Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
Winners at War: Parvati
Survivor AU All Stars: Michelle
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: Maw »

Week 8

Wiem, że jestem w mniejszości (i się nie dziwię, bo jest ona annoying), ale uwielbiam Beth. <3 Faktycznie prowadzi bardzo ruthless grę i wie, że ze swoim triomancem nie wygra, potrafi ładnie manipulować ludźmi. Ale ten Week pokazał też, że jednak jest delusional i zbyt pewna siebie, bardziej z niej taka "Kaela wannabe" - chciałaby być świetnym savage graczem jak ona, ale jednak sporo jej brakuje. Ale moim zdaniem ona jest w chuj entertaining i potrzebowaliśmy takiego villaina, bez niej ten sezon byłby nudniejszy IMO. Tera całkiem dobrze rozegrała ten tydzień. Po eliminacji Tiny była na wylocie, więc nie miała nic do stracenia, a tak spróbowała chociaż przeciągnąć nowego sojusznika w postaci Ty i zrobiła, oczywiście z pomocą innych, ale jednak to ona tego dokonała, Big move sezonu (eliminacja Jeda). Niestety ten głupi twist zniszczył wszystko i jej starania poszły na marne, bo Ty wywalił ją w fake double... Próbuje to sobie wytłumaczyć tym, że Beth mimo że jest niezła strategicznie ma po prostu bardzo słaby social, a Tera dzięki temu ruchowi mogła wygrać, ale still.. Tera byłaby lojalna, więc nie wiem czy to był dobry ruch. Moim zdaniem Ty powinien celować w Keifera, którego całe jury uwielbia i który ma niestety ogromne szanse na wygraną programu... A już w ogóle nie rozumiem Breydona, który nie użył veto. Lubiłem go nawet, ale bardzo kiepski z niego gracz i taka typowa goat, pewnie każdy będzie chciał go w finale. Twist przyszedł w najgorszym momencie, bo Tera może teraz odpaść na dobre w tym samym tygodniu, co wygrała HOH, a osoba, którą wyeliminowała może wrócić.. Porażka. Jednak Tera pokazała, że umie wygrywać kiedy musi i całkiem nieźle jej szło w zadaniach, więc ja bym się nie nastawiał, że Jed na 100% wróci - zobaczymy. Oczywiście kibicuję Terze, ale pewnie musiałaby wszystko wygrywać, by nie odpaść. Z drugiej strony powrót Jeda byłby entertaining i f3 Ty/Beth/Jed byłby na jakiś sposób iconic, Breydon zasłużył na to. Xd Ogólnie ten sezon naprawdę super się ogląda, najlepszy od czasów 6, ale będę usatysfakcjonowany ze zwycięzcą tylko Terą, Ty albo Beth. Keifer dobrze gra, ale zwyczajnie go nie lubię, Breydon to porażka, ale też nie ma żadnych szans, a Jedson jest funny, ale zrobił najgorszy ruch w sezonie i jakby mimo tego dali mu wygrać w finale dajmy na to z np. Beth to byłoby moim zdaniem seksistowskie.

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5257
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Winners at War: Natalie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: ciriefan »

9x21-23

Ten sezon jest świetny, dynamiczny, pełen dramy, zwrotów akcji, zagrywek strategicznych. Gracze po prostu chcą grać, aż chce się to oglądać. Taki był też ten tydzień. Tera pięknie rozegrała swoje HOH. Dokonała największego ruchu sezonu. Brawo. Niestety chwilę później odpadła w fake double eviction i teraz będzie walczyć o powrót z Jedsonem. Taka już jest ta gra i takie są twisty, ale trochę mnie to wkurza, że kobita całą grę miała pod górkę, ciągle była underdogiem, w końcu coś wygrała i dokonała dużego ruchu, a na koniec przez twist sama wyleciała i musi walczyć o powrót z kolesiem, którego się pozbyła. To już by było okrucieństwo losu, gdyby w tygodniu swojej władzy ostatecznie to ona odpadła, a jej cel powróciłby do domu. To byłoby naprawdę przykre. Uwielbiam ją i mam nadzieję, że to ona powróci.

Jedson wykonał jeden z najgłupszych ruchów w historii programu. Nawet jeśli wróci do gry, to wątpię, aby miał szansę na wygraną. Całkowicie się ośmieszył - będąc największym celem w domu i siedząc na bloku wygrał veto po to, żeby użyć go na kimś innym... Jeśli to jury na niego zagłosuje, to zniszczy całą wartość tego sezonu.

Najmilsze zaskoczenie tygodnia to przebudzenie Tychona. Nie spodziewałem się, że on kiedykolwiek odwróci się od Jedsona. Naprawdę jestem pod wrażeniem.

Nie do końca rozumiem logiki za tym, co wydarzyło się podczas DE i czemu chłopcy wywalili Terę. No ale najwidoczniej uznali ją za większe zagrożenie od nielubianej Beth, która w sumie nie ma żadnych sojuszników.

Kolejność w jakiej kibicuję osobom nadal w rozgrywce:
1. Tychon - naprawdę mi zaimponował w tym tygodniu, nie spodziewałem się po nim takiego ruchu. Pokazał, że jest tam po to, żeby grać. Do tego jest naprawdę sympatyczny.
2. Beth - nasza królowa lodu, ciemny charakter sezonu. Jest mocnym graczem, ale jej minusem jest kiepski socjal - ci gracze jej najzwyczajniej w świecie nie lubią. Trochę mnie irytuje ten ogólny hejt w internetach na nią - gdyby to facet tak kłamał i zdradził kobietę, byłby uwielbiany. Przypomina mi się akcja Boogie-Erika i Boogie był wychwalany za swoje manipulacje i kłamstwa, które były obrzydliwe i przekroczyły wszystkie granice, a biedna Erika była hejtowana, że jest taką naiwną idiotką. Tutaj mamy sytuację odwrotną - to Beth jest wredną suką bez serca, a Jedson to biedny zdradzony chłopiec. Nie cierpię takich podwójnych standardów i będę bronił Beth.
3. Kiefer - trzeba mu to przyznać, jest cholernie irytujący, ale gra dobrze.
4. Tera/Jedson - w zależności, kto nie wróci, to jednak nie jestem w tym przypadku fanem potencjalnej wygranej kogoś, kto wrócił. Terę uwielbiam, jedna z moich ulubionych zawodniczek, ale coś musiała zrobić źle, skoro wyleciała. Jedson z kolei w tym tygodniu wykonał najgłupszy ruch ever, jego wygrana byłaby po prostu porażką tego sezonu.
5. Breydon - jest tak beznadziejny i nijaki, że już wolę wygraną kogoś z powracających.

Obrazek

Awatar użytkownika
Kamel
4th jury member
Posty: 377
Rejestracja: 21 lut 2016, 00:00
Lokalizacja: Poznań
Winners at War: Parvati
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: Kamel »

Jestem confused tym co robi ten cast, dawno nie było tak dobrego sezonu bb <3
Obrazek
BB CAN 9: Beth Bieda | Tera | Ty

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4991
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: Jack »

Maw pisze:
23 kwie 2021, 11:05
Wiem, że jestem w mniejszości (i się nie dziwię, bo jest ona annoying), ale uwielbiam Beth. <3
KIlka miesięcy temu miałem wrażenie, że potępiasz tego typu grę :D I uznałbyś Beth po prostu za szczura, który chce przejść dalej kosztem innych. Super, że zmieniłeś zdanie na ten temat :lol:

Co do tego tygodnia to przewidują że Jedson wróci do gry i wtedy będzie już mniej ciekawie. Pewnie wywalą Braya, w najlepszym razie Kiefera. Szczerze mówiąc nie chciałbym żeby Jedson wygrał tę edycję, a myślę że ma całkiem spore szanse. Szczególnie jeżeli pokaże przed jury że został zdradzony, ale mimo to się nie poddał, powrócił, zemścił się i dotrarł do finału. Połowa ludzi pewnie będzie płakać, druga część będzie mieć wyrzuty sumienia, że była odpowiedzialna za jego eliminację.

Co do Tychona, to tak jak pisze Ciriefan, zrobił jakiś ruch, ale sądzę, że drugi raz nie odważyłby się tak postąpić. Pewnie przez najbliższe 3 odcinki będzie opowiadać o tym jak bardzo tego żałuje i że przyjaźń dla niego jest najważniejsza, ale kasa może zmienić życie jego i jego najbliższych.
Breydon po odejściu Austin to nie wiem co tam robi. Snuje się po tym domu, co drugi tydzień pojawia się na bloku, coś tam się pośmieje, wrzucą jego dwie konfy i tyle.
Kiefer, ja nie wiem jak ludzie mogą nie uważać go za ogromne zagrożenie. Nie powinno go być w grze już dawno temu. Powinien był wylecieć od razu po Vic.

MaciekRS
6th jury member
Posty: 556
Rejestracja: 03 mar 2018, 15:17
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: MaciekRS »

Dla mnie też Beth jest od dawna faworytką i to jej kibicuję w końcówce.

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4991
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: Jack »

Sezon 9

To był dziwny sezon pod wieloma względami. Z tego co widziałem to również fani programu są podzieleni z jego odbiorem. Niektórzy uznają go za jeden z lepszych sezonów, widziałem jednak sporo komentarzy krytykujących poziom tej edycji od etapu jury. (Nie rozumiem jak można pisać, że ta edycja była o wiele gorsza niż BB 22).
Wracając do tematu, nie byłem fanem F2. Szczerze mówiąc, Tychon jakoś nie przekonywał mnie w tym co mówi. Rzeczywiście miało sporo lepszych i gorszych momentów. M.in. eliminacja LaToyi, potem walka przeciwko drugiej stronie, eliminacja Beth i Jeda. Ale tak naprawdę przez większość edycji robił to co chcieli od niego inni. Prowadził poprawną grę i jak widać wystarczyło to do zwycięstwa.
Bray -> Nie wiem co o nim powiedzieć. Na początku edycji myślałem, że razem z Austin stworzą świetną parę i będą grać strategicznie. Później jednak Bray zniknął z pola widzenia i nagle pojawił się w F5.
Z wyżej wymienionej dwójki myślę, że Tychon zasłużył na wygraną, ale czy za 5 lat będę pamiętać o tym, że on wygrał kiedyś BB CAN? Wątpię :D

Jeżeli chodzi o pozostałych uczestników.
Tera -> Kibicowałem jej pod koniec, jednak przez sporą część edycji była tylko dodatkiem do innych uczestników. Szkoda, że pojawiła się z jakimś planem dopiero tak poźno.
Kief -> Nadal nie rozumiem jak to się stało że nie wyrzucili go z gry wcześniej :D Gdyby dotarł do F3 to śmiem twierdzić, że byłby zwycięzcą całej edycji
Beth -> Najpierw jej nie lubiłem, potem zmieniłem o niej zdanie, żeby pod koniec edycji znów jej nie lubić. Momentami była dość arogancka, a z drugiej strony walczyła do samego końca. Zawsze coś próbowała kombinować, ułożyć jakiś plan, żeby wykonać ciekawy ruch. Myślę, że zasługuje na jakieś all-stars czy coś
Jed, Victoria -> Bardzo przereklamowani gracze. Nie rozumiem zachwytu nad nimi. Oboje popełnili w tej grze mnóstwo błędów. Mam nadzieje, że nie zobaczymy ich w żadnych all-stars.
Rohan -> Znalazł się po złej stronie, jednak udało mu się przetrać kilka eksmisji. Widzę w nim potencjał na powracającego gracza w przyszłości
Tina -> XD

Awatar użytkownika
Maw
sole survivor
Posty: 1011
Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
Winners at War: Parvati
Survivor AU All Stars: Michelle
Kontakt:

Big Brother Canada 9

Post autor: Maw »

Bardzo dobry sezon, potrzebowaliśmy tego po BBCan7 i US 21/22. Może gra nie była rewelacyjna, ale było messy, ciekawie, nieprzewidywalnie. Dostaliśmy też ciekawy, różnorodny cast, gdzie nie było kogoś tak nieprzyjemnego jak chociażby połowa castu US22 (które, co zabawne, było All Stars ❤️).

Julie - za krótko tam była, by coś o niej powiedzieć, ale jak obczaiłem ten Insta to taki cringe. xd Oczywiście wskoczyła na Beth hate train i wymyślała, że Beth ją jakoś inaczej traktowała, żenada... Dziewczyna łudzi się, że powróci w All Stars. Trochę przykre. xd

Josh - gdyby zaszedł dalej byłby nie do zniesienia, ale jako second boot spełnił swoją rolę całkiem dobrze, przynajmniej wprowadził trochę rozrywki i chaosu, ale to by było na tyle.

Latoya - na początku jej nie lubiłem, ale potem szkoda mi się zrobiło, że odpadła. Grała zdecydowanie zbyt agresywnie i już od pierwszych dni dawało się to we znaki, ale "we're doing it, we have the numbers", "guys we're not doing it" było iconic momentem. <3 Ale to jest taka osobowość i wątpię, by umiała grać UTR. Aczkolwiek z osób pre-jury to liczyłbym najbardziej na jej powrót.

Ten typ jeden to już nawet zapomniałem jak mam na imię. Xd Najbardziej irrelevant osoba sezonu i jedyne z czego go pamiętam to showmance z Austin. Austin - niby spoko, fajnie, że grała, dobra w zadaniach była i wydawała się sympatyczna, ale jednocześnie nie pojmuje jej ogromnej fanbazy. xd Może dostanie jakąś drugą szansę.

Victoria - Spicy V <3 Osobowość sezonu. Od początku dawała z siebie 100%, chociaż będąc invisible HOH przekombinowała i oczywiście obróciło się to przeciwko niej, ale dostarczyła nam sporo rozrywki i jestem pewny, że kiedyś powróci.

Rohan - typ jedynie znany z tego, że był dobry w zadaniach o veto. I niby spoko że aż tyle razy musiał się uratować, ale gdyby nie był idiotą to nie musiałby być w takiej sytuacji, także. xd Dziwne decyzje podejmował. Nie rozumiem jakim cudem on ma tak dużą fanbazę.

Tina - fajna babka, ale nie nadaje się do TV. W konfach wypadała dość nienaturalnie, na grę chyba jakiegoś planu specjalnie nie miała poza byciem bff z Terą, to musiało się tak skończyć niestety. Ale i tak jako duch była spoko i ją lubiłem.

Jedson - jako osobę go polubiłem, ale jako gracz był tragiczny i wydaje mi się, że ludzie nie zdają sobie sprawy jak bardzo debilne decyzję on podjął (a szczególnie tą jedną xd). Albo chcą nie zdawać, bo jest facetem, bo jestem pewien że gdyby to Beth uratowała Jeda zamiast siebie i odpadła to widzowie nie daliby jej życia (chociaż i tak już nie dają) i zostałaby okrzyknięta jednym z najgorszych graczy ever.

Beth - nie zasłużyła na taki hejt, jaki ją spotkał. Była głośna, może być irytująca, ale nie zrobiła nic złego. Prowadziła jedną z lepszych gier przez kilka pierwszych weeków jak była u władzy, ale jak została nominowana to zaczęła zachowywać się jak opętana. <3 Super, że jednak do samego końca walczyła o siebie, zawsze doceniam takie osoby.

Kiefer - oczywisty Fan Favorite. 🙄🙄 Eww, co ludzie i widzowie w nim widzą? Nie był tragicznym graczem, ale popełnił sporo błędów, nazywanie go najlepszym graczem ever to taka przesada, jak dlz mnie nawet najlepszym sezonu nie był. Xd To co najbardziej odrzucało od niego to jego masakryczna pewność siebie z którą czasami wyglądał jak clown. 🤡 Wygram to zadanie i co, wygrał? Dobrze, że Tera go wyjebała, bo inaczej by wygrał.

Tera - moja ulubiona zawodniczka sezonu. <3 Już od początku ją polubiłem i cieszę się, że z czasem zaczęła mieć taki wpływ na rozgrywkę. Mimo że numerki nie były po jej stronie wygrywała zadania, walczyła dzielnie, zaliczyła piękny comeback. Miała bardzo trudną decyzję do podjęcia, ale nie dziwię się, że postawiła na Keifera. To właśnie ona wyrzuciła osoby, które inne gracze uważały za największe zagroźenie: Jedsona (dwa razy!) i Keifera. Niestety nie udało jej się zajść do finału, a myślę, że z łatwością by go wygrała. :( Ale liczę, że zobaczymy ją jeszcze w jakimś All Stars. <3

Breydon - lubiłem go, ale nie wiem co sądzić o jego grze. On tam po prostu był. Fakt, że wygrał pod koniec kilka zadań, ale ludzie do samego końca nie traktowali go na poważnie jako gracza, ta roundtable fajnie wyedytowana została, że rzeczywiście można było pomyśleć, że wygra, a tu tylko głos od Tery. Xd Był spoko, ale moim zdaniem miał sporo szczęścia.

Tychon - mój ulubiony facet sezonu i na początku jeden z moich ulubionych graczy. Trochę mnie zniechęcił do siebie komentarzami do Beth. Ja rozumiem, że ona bywa irytująca i działanie w emocjach, ale on tego w ogóle nie żałował. xd Moim zdaniem ona miała prawo być bitter i jego social był gorszy od Breydona, ale gra strategiczna i zadaniowa lepsza, dzięki czemu wygrał. No i też warto wspomnieć o tym, że NIGDY nie został nominowany, co jest bardzo imponujące i na co jury na pewno też zwróciło uwagę. Moim zdaniem jego odpowiedzi były średnie, ale cieszę się, że wygrał i całkiem spoko finał.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Big Brother - Canada”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości