WAŻNE! Osoby, które mają problem z zalogowaniem się na forum prosimy o usunięcie cookies/ciasteczek i ponowienie próby logowania.
Ciasteczka można usunąć za pomocą przycisku "Usuń ciasteczka witryny" w stopce forum.

S31E10 / S31E11

Awatar użytkownika
Meciek
sole survivor
Posty: 1186
Rejestracja: 09 lut 2012, 00:00
Lokalizacja: Polska
Winners at War: Sophie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

S31E10 / S31E11

Post autor: Meciek »

TYTUŁ: “Like Selling Your Soul to the Devil”
PREMIERA w USA: 25 listopada
Obrazek
"Podwójna porcja Survivor! Nieustępujące ulewy zmuszają do podjęcia ogromnej decyzji..."

Awatar użytkownika
Mikki
4th jury member
Posty: 395
Rejestracja: 22 sty 2012, 00:00
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Mikki »

TYTUŁ: “My Wheels Are Spinning”
PREMIERA w USA: 25 listopada
Obrazek
"Podwójna porcja Survivor! W tym odcinku dojdzie do jednego z najodważniejszych ruchów do tej pory..."
Obrazek
Australian Survivor: BRIAN / FENELLA / SHANE

frasiek
sole survivor
Posty: 1097
Rejestracja: 27 gru 2010, 00:00
Kontakt:

Post autor: frasiek »

Niby powinienem pochwalić Spencera, ale nadal nie jestem do niego przekonany, więc wybieram wersję, że Jeremy i Stephen swoimi fatalnymi ruchami nie dali mu wyboru. :D

TigerMan
5th voted out
Posty: 70
Rejestracja: 26 lis 2014, 00:00
Kontakt:

Post autor: TigerMan »

Mogliby zawsze dawać po dwa odcinki :D

Ten sezon jak na razie według mnie jest jednym z lepszych. Widać, że każdy (prawie) stara się jak może, żeby dokonać ruchów, przewrotów i zgarnąć milion. Jedyny minus odcinków to, że cały czas dają podobne zadania.

Kelley - szczęście jej sprzyjało z tym nowym HII :D Ta cała stresująca akcja z wydobyciem idola spod obozowiska. Myślę, że odpadnięcie Ciery otworzyło jej wiele dróg do przetrwania. Bardzo dobrze kombinuje i szczerze mam nadzieję, że to ona wygra tę edycję.

Kimmi - trochę mało widoczna. Widać było jej rozczarowanie, jak Fish, Jeremy, Tasha udali się na nagrodę, pozostawiając ją w obozie. Wydaje się na za bardzo lojalną i to tylko jej szkodzi na tle tych wszystkich graczy. Powinna już zakończyć bezpieczną grę i pobrudzić trochę ręce. Jest na dobrej drodze do finału, ale niekoniecznie do wygranego wystąpienia.

Keith - robi tam tylko i wyłącznie za dodatek i głos po stronie większości.

Jeremy - pozbył się jednego idol'a. W tych dwóch odcinkach w sumie podjął wiele złych decyzji, przeskrobał sobie u ludzi i teraz praktycznie z Tashą i Kimmi są na wylocie.

Tasha - Wróciła po nieudanym ruchu do Fish i Jeremy'ego. Coś dziewczyna ma pecha, bo w obu odcinkach za bardzo jej się nie poszczęściło.

Abi - o losie, jak inni gracze mają z nią przerąbane :D Cały czas trzeba walczyć o uwagę i sympatię Abi, bo inaczej stajesz się jej celem :))

Joe - brawo, że nie odpadł po przegranym immunitecie, ale tutaj to większa zasługa Kelley i Spencera.

Spencer - o dziwno już mnie tak nie irytuje, jak na początku. Jednak mimo wszystko koleś ma zdecydowanie za dużo szczęścia.

__

Fish - chciał dokonać wielkiego ruchu w grze i przekombinował. Gdyby oddał dwa głosy na Joe, a nie 1 to miałby większą szansę na przetrwanie, bezsensowny podział głosów między Abi i Joe w tym przypadku.

Ciera - grała mega agresywnie no i niestety za duży target na sobie wyrobiła :P

Awatar użytkownika
Meciek
sole survivor
Posty: 1186
Rejestracja: 09 lut 2012, 00:00
Lokalizacja: Polska
Winners at War: Sophie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Post autor: Meciek »

Zadanie o nagrodę w drugim odcinku było świetne! Bardzo dobre zadanie i cieszy mnie, że do niego wrócili, niech jeszcze zrobią pionowy labirynt z Vanuatu i będę zadowolony, ale pewnie nie będzie tyle szczęścia i w kolejnym odcinku ujrzymy - jakże oryginalne - zadania z Cagayan, ewentualnie z Blood vs Water, bo widocznie produkcja targa ze sobą sety z tamtych sezonów i tak sobie nimi nawalają.

Oba odcinki ogółem były całkiem dobre, drugi odcinek był trochę lepszy niż pierwszy, bo działo się w nim więcej. Swoją drogą, taki trochę biedny ten szałas od produkcji. xD

Eliminacja Ciery nie smuci mnie zbytnio, bo wiadomym było, że w końcu odpadnie - akurat padło na nią, cieszę się, że odpadła ona, a nie na przykład Abi albo Kelley. Z kolei pozbycie się Stephena oceniam bardzo dobrze, bo był on niemiłosiernie irytujący, ciągle jęczał. Jeszcze niech ktoś wywali pozostałych facetów (co najwidoczniej stara się nam zapewnić Kimmi [?] sądząc po tym, że to najprawdopodobniej jej figurka spadła na któregoś z facetów), bo są nudni (Jeremy, Joe), irytujący (Spencer) lub ich obecność w grze nie ma żadnego znaczenia (Keith).

Awatar użytkownika
Stach
4th jury member
Posty: 394
Rejestracja: 23 sie 2011, 00:00
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Stach »

Lol, jak można lubić Abi xD nie chciałbym być z kimś takim w plemieniu ;p

Fajne rady, zaskoczył mnie ruch Jeremego, odważny itp. ale wydawał się niezbyt mądry mimo wszystko, choć pokazał, że ma jaja, bo nie często takie rzeczy się zdarzają. Dziwni mnie mimo wszystko, że nikt jak na razie nie brał pod uwagę do eliminacji. Fishback mnie irytował od początku, więc wielkiej szkody nie ma, ale czy Joe pokaże coś ciekawszego? wątpię, choć może pokona jakiś rekord imm ;p

I prośba do użytkowników forum, żeby nie pisać o tym co było pokazywane w "następnym odcinku". Od tego powinny być tematy kolejnych odcinków.

Gienek
5th jury member
Posty: 455
Rejestracja: 03 sie 2010, 00:00
Winners at War: Tony
Survivor AU All Stars: David
Kontakt:

Post autor: Gienek »

Masakra! Jak dla mnie najlepszy odcinek w tym sezonie :D

Rozpocznę jednak od tego że kurde...sami powracający gracze a nie potrafią zbudować sobie szałasu zakrytego z dwóch stron z ogniskiem w środku?To nie świadczy o nich za dobrze. Zdaje się że w sezonie 26 właśnie taki szałas mieli.
Co do zadania o immunitet w którym mogli wybrać szałas albo udział w zadaniu to nie dziwię się że osoby słabe typu Ciera,Abi wyciągneły biały kamień bo i tak nie miały szans wygrania,więc z ich strony to raczej nie za duże poświęcenie.

Zadania w tym odcinku wszystkie bardzo dobre.To o immunitet w którym trzeba układać klocki nogami jest jednym z moich ulubionych. Bardzo przyjemnie też oglądało się zadanie nocą.

Jeremy - bardzo mi się podoba jak rozgrywa ten sezon,chociaż po dzisiejszym odcinku to jego szanse na finał trochę zmalały? Ma jeszcze HI zobaczymy jak je wykorzysta. Jeśli chodzi o samą gre to lepiej że będzie musiał teraz troche bardziej się pomęczyć.

Spencer - dobry ruch z wyeliminowaniem Stephena,widział że nie dojdzie z nimi do finału to zmienił strony. Życze mu jak najlepiej.

Kimmi - nawet Keith musi jej uświadamiać że to nie przez przypadek Stephen wziął taką a nie inną dwójke na nagrodę?

Abi - lubie ją,ale tylko wtedy jeśli jej nie ma w odcinku. Jak się pojawia to automatycznie mi działa na nerwy. Straszny pustak z niej,czasem się zastanawiam czy ona nie ma wgranego tylko jakiegoś chipu mowy z bardzo małą ilością słów/zdań. Pisaliście że Woo ma trudności z myśleniem,a ona niby nie? :)

Kelley - szczęście w zadaniu i wskazówka do HI.Bardzo mnie to ucieszyło bo gra dobrze i zasługuje żeby jeszcze pobyć w tej grze.

Joe - brawa za wygrane 4 immunitety z rzędu. Narzekają na niego ludzie którzy sami nie potrafią nic wygrać i im żal dupe ściska.Szkoda tylko że jego gra opiera się tylko i wyłącznie na II bo lubie go ale samym wygrywaniem zadań na milion nie zasłuży.

Stephen - zły wybór osób na nagrodę, swoją przewagą też za dobrze nie zagrał.Po połączeniu fajnie się go oglądało,ale niestety zraził mnie do siebie przed połączeniem i już nie zdążyłem się do niego przekonać.
+ ładnie wyrolował Abi podczas zadania :lol:

Ciera - nic konkretnego w tym sezonie nie pokazała,nie jest mi jej szkoda.Pokazała tylko że graczem jest średnim.

Jak dla mnie odcinki powinny być zawsze 1,5h.

Ludzie których chciałbym widzieć w finale:
Spencer,Jeremy,Kelley.

Awatar użytkownika
Meciek
sole survivor
Posty: 1186
Rejestracja: 09 lut 2012, 00:00
Lokalizacja: Polska
Winners at War: Sophie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Post autor: Meciek »

I prośba do użytkowników forum, żeby nie pisać o tym co było pokazywane w "następnym odcinku". Od tego powinny być tematy kolejnych odcinków.
Domyślam się, że było to kierowane do mnie, bo jako jedyny w tym temacie pisałem o "Next Time on Survivor"

Czy moja wypowiedź coś spoilerowała? Czy na forum widzisz temat kolejnego odcinka? Odpowiedź na oba pytania jest taka sama - nie.

Awatar użytkownika
Roxy
sole survivor
Posty: 2637
Rejestracja: 25 mar 2010, 00:00
Winners at War: Parvati
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Post autor: Roxy »

Zadanie nocą <3 tak bardzo brakowało mi tego typu zadań i to jeszcze zadanie z opowiadaniem :D aż się pierwsze sezony przypominają <3 i jeszcze do tego tyle ludzi, o mało co się nie pozabijali przy pierwszym biegu :D i zgodzę się z Mećkiem, że ten szałas to taki biedny dość, spodziewałam się czegoś lepszego xd bo na dobrą sprawę, mogli sami coś podobnego postawić, zwłaszcza że każdy z nich już grał i jakieś, chyba, pojęcie o szałasie ma :D

Kelley i kolejny HII <3 akurat kwestia tej wskazówki to czyste szczęście, ale to jak się skradała po tej immunitet :D dobrze że go ma, dobrze że nie musiała z niego korzystać :D moja faworytka, choć nie wiem dlaczego, ale sądzę, że to Jeremy, któego nie lubię, wygra...

co do eliminacji, lubię Cierę i szkoda mi ze odpadła, ale lepiej ona jak Kelley, a eliminacja Stephana ucieszyła mnie bardzo :D trzeba mieć pecha, żeby odpaść, po tym jak się wykorzystało dość mocną przewagę :D

Bartosh
4th jury member
Posty: 350
Rejestracja: 07 lut 2012, 00:00
Kontakt:

Post autor: Bartosh »

Oba odcinki bardzo dobre. Eliminacja Ciery jest dla mnie heartbreaker'em, ale trzymam kciuki za Kelley i Abi, bo reszta jest nie do zniesienia. Joe w tym sezonie jest straszny, Tasha też taka bez wyrazu, Spencer irytujący, już wolę Kimmi i Keith'a, bo ich mniej widać. W ogóle, nie wiem jak można wierzyć Jeremy'emu na słowo z "Nie głosujcie na Stephena, odpada Ciera. Zaufajcie mi." I wszyscy wierzą, że to dobry ruch, ale nikt nie pomyśli, że to tylko zgrabna manipulacja pana Jeremy'ego. :')

Mimo wszystko szkoda mi eliminacji Stephena. Naprawdę fajnie grał w tym sezonie, w ogóle w Tocantins też go naprawdę lubiłem, w tym sezonie trochę za bardzo jęczał, ale było widać, ze mu zależy i nam pozostaje tylko krytykować, a jednak postawić się na jego miejscu - no nie dziwię mu się. Ja bym nie wytrzymał pewnie nocy w zimnie, kiedy ja zasnąć nie mogę kiedy nie mam ciepłych stópek. Blindside genialny, ale mimo wszystko liczę, że następny wypadnie Joe, bo mnie mdli. No i Kelley i jej wskazówka. <3 Kocham, kocham, kocham

frasiek
sole survivor
Posty: 1097
Rejestracja: 27 gru 2010, 00:00
Kontakt:

Post autor: frasiek »

Mam trochę więcej czasu to się rozpiszę:

Stephen moim zdaniem zasłużenie odpadł, bo w tym odcinku nie zrobił niczego dobrze. Powrót do eliminowania wiedźm po tym co zrobił w poprzednim odcinku, według mnie nie ma sensu, natomiast dzielenie głosów, gdy na poprzedniej radzie uratował go jedynie HII zagrany przez Jeremiego to moim zdaniem zbyt optymistyczne podejście do życia, a po takim "know it all" to nie spodziewałem się, że w ogóle będzie się starał wygrać taką nagrodę, a co dopiero mówić o tekście, że bierze na nagrodę swoich sojuszników.

Jeremy moim zdaniem lepiej by zrobił, gdy dał Stephenowi HII przed radą, dzięki temu miałby większe pole manewru po radzie.

Spencera to mógłbym wyśmiać za konfę w której się wahał co zrobić, ale to pewnie producenci nie chcą konf, które zabijają napięcie przed radą. Jeżeli dojdzie do finału to dzięki temu ruchowi ma ogromne szansę na zwycięstwo, bo Stephen to wymarzony gracz, żeby do eliminować. Bardzo bym się zdziwił, gdyby nie zagłosował na Spencera i jest przekonany, że będzie przekonywał innych jurorów, żeby zagłosowali na Spencera.

Joe bardzo bym chciał, aby od tej pory wygrał wszystkie nietykalności i nie wygrał gry, bo zaczyna mnie już nudzić meta, gdzie pierwsi do eliminacji są gracze mocni w zadaniach, co powoduje, że muszą oni polegać na wygrywaniu zadań, co z kolei powoduje, że są krytykowani.

marinhos
7th voted out
Posty: 113
Rejestracja: 01 cze 2014, 00:00
Winners at War: Rob
Kontakt:

Post autor: marinhos »

Jeremy nie przyznał się że ma drugiego HI i Stephen podzielił głosy, dzięki temu odpadł.

ABI BUAHAHAHA "Najpierw słychać grzmot potem jest błyskawica" Ta dziewczyna jest naprawdę dziecinna. Z którego sezonu ona jest? Zachowuje się jak pijana rozwydrzona nastolatka

Spencer, ciągle drugi, ale się nie załamywał, w końcu coś pokazał, świetna decyzja z wykopaniem Fisha

Joe Już w poprzednim sezonie widziałem w tym zawodniku potencjał. Jeden z lepszych graczy od czasu Ozziego

tuptus
Posty: 3
Rejestracja: 27 lis 2015, 00:00
Kontakt:

Post autor: tuptus »

Biedna Ciera :(
Ciekawe co zrobiła ,że nikt nie chciał z nią trzymać, jej pierwotny soujsz się od niej odwrócił tzn Joe i Keith...Spencer w sumie też mógł się z nią i Abi zgrać...A teraz się okazało nagle,że Joe i Kelly byli ze sobą tak blisko :lol: Ona i Savage na ponderosie to jakaś komedia :roll:

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 1342
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Winners at War: Yul
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Post autor: Umbastyczny »

Wow.

Odcinki bardzo mi się podobały. Podwójna dawka była bardzo na plus, a dodatkowo było ciekawie i dostałem znowu nadzieję, że może być całkiem nieprzewidywalnie.


Po pierwsze zadania. W końcu było coś fajnego.

Zadanie w wodzie genialne, takie siłowe to moje ulubione. Dodatkowo było widać ogromne zaangażowanie i każdemu bardzo zależało na zwycięstwie, nikt nie odpuszczał. I o to chodzi, widok Tashy targającej Kimmi, czy Ciera rzucająca się na tę drewnianą platformę i podające piłkę do Spencera sekundę przed tym jak Jeremy rzuca się na nią z impetem - tego chcę więcej. Zadanie nocne też wypadło super, klimatyczne i taki powrót do przeszłości, gdy regularnie rozgrywano tego typu konkurencje.

I po kolei.

ZADANIE O IMMU I TWIŚCIK
Dobrze, że Joe nie zrezygnował, bo już całkiem zwątpiłbym w jego udział w tym sezonie. Ogólnie nie dziwię się, że tyle osób wybrało szałas, ale śmieszą mnie gadki niektórych o tym jak to nie są egoistami i się poświęcili dla innych. Ludzie, po prostu chcieliście mieć sucho, a i tak wiedzieliście (niektórzy np. Ciera), że szansa na zdobycie immu wynosi 0.00000001%. Nie róbcie z siebie bohaterów, którzy odpuścili zadanie, bo nic bohaterskiego w tym nie było.

Byłem trochę zaskoczony początkowo tym, że Stephen wpadł w tarapaty, tzn. w tak DUŻE tarapaty. Wiadomo, że wiedźmom wszystko jedno kto, byle nie one. Joe wie od dawna, że Stephen na niego poluje, więc i on i Keith mogli głosować na Stephena. Plusiki dla Spencera i Tashy, że się znaleźli po tej stronie. W końcu Stephen miał cenną nagrodę, a po drugie odejście Stephena oznacza wakat na pozycji najbliższego sojucznika Jeremiego. Wiadomo, że Kimmi czy Jeremy mogliby się wkurzyć o wywalenie Stephena, ale nie mieliby dużego wyjścia i pewnie musieliby się zgrać z Tashą i Spencerem i tak.

Może mi ktoś powiedzieć czy dobrze zrozumiałem? Bo jeśli tak to już na plaży zapadła decyzja, że na Kimmi lecą dwa głosy, od Kelley i Ciery. Jaki jest sens rzucania na Kimmi dwóch głosów, które i tak nie mają szans niczego zmienić (co widzieliśmy na radzie). Albo ryzykujemy i głosujemy razem, albo rozdzielamy tak, żeby miało to sens.

Jeremy używa idola na Stephenie. Efektowny i widowiskowy ruch, rzadko widzimy dzielenie się idolem. Wiedział dokładnie o planach na radę, ale plusik za zdecydowanie się na taki mimo wszystko ryzykowny ruch. Bo Stephen mu został, ale taki Spencerek mógł się wkurzyć. No i teraz może zacząć się gadka "łolaboga użył HI na Stephenie, każdy sędzia to doceni w finale!". I w sumie jest co doceniać. Strach Kimmi na radzie fajnie pokazany :D.

Co do drugiej części. Joe nie miał w końcu immu <3, ale przetrwał :o Szok i niedowierzanie. Na jakieś 99.999% obstawiałem, że pierwsza rada bez naszyjnika i Joe odpada, wow. Oczywiście mała w tym jego zasługa, ale i tak jestem pod wrażeniem.

Parę odcinków temu słyszeliśmy mądrość Jeremiego, coś w stylu "rozdzielanie głosów zawsze jest dobre". Tia... Rzeczywiście Stephen podszedł do całości optymistycznie. Radę wcześniej miał po swojej stronie tylko Jeremiego i Kimmi, a nagle uznał, że ze Spencerem i Tashą znowu są super sojusznikami. Jak widać częściowo się przeliczył. Mocna eliminacja, bo użycie nagrody nawet nie pomogło, ale Spencer wszystko wiedział, więc wywalenie Stephena nie było problemem.

CIERA - ogólnie lubiłem i nawet jej kibicowałem. W defensywie grała całkiem dobrze i jak dla mnie mówiła z sensem. Nie do końca zrozumiałem to rozkładanie głosów, ale mimo wszystko duży plus za to, że kolejny raz z rzędu to nie żadna z wiedźm była celem numer 1. Tak to bywa z HI (swoją droga 2 zużyte, a kolejne 2 czekają na użycie, sporo tego...).

STEPHEN - uwielbiałem go w Tocantins, mój numer jeden z tamtego sezonu. Tutaj też go lubiłem, ale jednak mniej, bo był bardziej ciamajdowaty i mocno płaczliwy xD Ale i tak mu nawet kibicowałem. Popełnił trochę błędów, ale też pokazał się momentami jako dobry gracz.

JOE - nie trawię go, nudny po prostu i opiera swoją grę tylko na zadaniach. Oczywiście moim zdaniem nie powinien ich przegrywać czy coś. Zagrożeniem i tak jest, łatkę ma wyrobioną i czy wygra raz więcej czy mniej już nie zmieni opinii na jego temat. Powinien jednak bardziej wysilić się strategicznie, a nie polegać na tym, że inni mu ratują dupsko.

KEITH - wciąż pocieszny xD, ogólnie on ma spore szanse na finał. Wciąż nie dostał żadnego głosu, jego imię nie pojawiło się w kontekście żadnej eliminacji, nikt go nie traktuje jako zagrożenia. Oczywiście jego gra to tylko szczęście i ruchy innych.

JEREMY - do tej pory byłem pod wrażeniem jego gry, był zdecydowanie najlepszy, w najlepszej pozycji i jeszcze te 2 HI. Spodziewałem się już nudnego i przewidywalnego sezonu, w którym do samego końca Jeremy rządzi i dzieli, nikt nie jest mu wstanie zagrozić. Tymczasem co dostaliśmy? Pierwsza rada i Jeremy w mniejszości :o Dzięki HI udało się uratować sojusznika, ale tylko na JEDNĄ radę i znowu Jeremy w mniejszości. Oczywiście dalej ma to jedno HI, ale już jego pozycja nie jest tak dobra, jak przed podwójnym epem. Mimo wszystko ogromny szacunek za 0 głosów na koncie do tej pory, i podobnie jak z Keithem, o nim też nie gadano w kontekście eliminacji. O ile przy Keithie to zrozumiałe, to w przypadku Jeremiego oznacza to tylko jego świetną grę. Podsumowując: nie przepadam za nim, ale doceniam grę i szanuję. Jeśli nic się nie zmieni, to zasługuje bardzo na finał.

ABI - maskotka sezonu. Ja tam ją nawet lubię, ale ogólnie jej występ w tym sezonie to dobry materiał na doktorat z psychologii albo psychiatrii.

KIMMI - smutny odcinek dla niej. Do tej pory gra się jej dobrze układała, a teraz się jej wszystko sypnęło. Najpierw prawie dostała zawału, gdy było 2:2 między nią i Cierą. Później smutna siedziała w obozie, gdy Jeremy i Stephen bawili się na nagrodzie, a na koniec plan nie wypalił i Stephen jej odpadł. Mam nadzieję, że weźmie się w garść, bo aż się źle na nią patrzyło, jak była taka ciągle załamana i nieporadna. Ogólnie brak Stephena może jej wyjść na korzyść, bo zbliży ja to do Jeremiego czy Tashy. Ciekawe czy ma urazę do Jeremiego, że nie wiedziała o HI i że używając go na Stephenie naraził ją na eliminację.

TASHA- po świetnym etapie plemienia Angkor była niewidoczna, a gdy zaczęto ją pokazywać to w kontekście psucia swojej gry. Najpierw poleciała do większości wyrzucać Stephena, żeby za chwilę do wrócić do niego i mniejszości i zobaczyć jak jej nowy-stary sojusznik odpada. Wydawało się jakiś czas temu, że Tasha ma świetną pozycję, może rządzić grą. A w sumie dała sobie odebrać władzę, a miotając się między sojuszami straciła pewnie mnóstwo zaufania. Dodatkowo jej teksty na radzie, że to koniec z blokami, że trzeba wybrać w końcu jeden stabilny sojusz- tak kobieto, ładnie się sama wkopywałaś.

SPENCER- nie przepadam za nim jak za Jeremim, ale też szanuję jego grę. Tzn. tak po połączeniu, bo do połączenia to Spencer był ogromną fujarą. Nie potrafił zrobić nic, nic nie szło po jego myśli, ciągle był zagrożony i ciągle ratowali go inni, ewentualnie mnóstwo szczęścia. Wziął się jednak do roboty i teraz gra całkiem rozsądnie i aż miło się to ogląda. Nie mogę powiedzieć, że go polubiłem, ale w końcu mnie nie odpycha :P Wywalenie Stephena to mocny ruch, ciekawe jak to wpłynie na jego relację z Tashą i Jeremim. Mimo wszystko trzeba go naprawdę docenić, do niedawna to on był na dnie i to głęboko, a teraz rozdaje karty i decyduje o eliminacjach.

KELLEY - uwielbiam ją. Fajnie, że znalazła drugie HI (w sumie nikt się może nie spodziewać, że Kelley i Jeremy znaleźli po dwa HI, co może działać na ich korzyść w kwestii ich używania). Ogólnie ona jest taka pocieszna i radosna, miło się ją ogląda i spoko słucha w konfach. Dodatkowo ona gra całkiem dobrze, naprawdę sobie radzi. Może nie jest graczem świetnym, ale naprawdę solidnym i wyróżnia się na tle grupy. Pewnie mogła zrobić różne rzeczy lepiej, ale i tak wygrzebała się z trudnej pozycji i zaczęła rozdawać karty, kibicuję jej, bo w przeciwieństwie do Spencera czy Jeremiego - ja lubię.

Czego bym sobie życzył?
Jeśli będzie F3, to patrząc na poziom gry zobaczyłbym tam chętnie Spencera, Jeremiego i Kelley - przynajmniej na obecną chwilę, oczywiście pod katem gry. Bo pod kątem sympatii to Kelley, Keitha i Abi/Kimmi xD.
Co na najbliższy czas? Liczę na to, że nie zrobi się przewidywalnie, najchętniej zobaczyłbym eliminację Tashy lub Joe. Ogólnie sojusz Abi&Kelley&Spencer&Keith jest spoko, więc mogliby na przykład wyeliminować najpierw Tashę, bo jej nie lubię, a potem Joe jako zagrożenie. Choć to w sumie byłoby przewidywalne. Ciekawe jak to się ułoży, bo obecnie mamy jakby:
- Jeremy, Tasha i Kimmi
- Abi i Kelley
- Joe i Keith
- Spencer jako wolny strzelec

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5242
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Winners at War: Natalie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Post autor: ciriefan »

Wow. Wow. Wow. To słowo doskonale opisuje dwuodcinkową Survivorową ucztę, jaką zafundował nam CBS. Mieliśmy wręcz odcinek... idealny? Mieliśmy:
- rozbudowaną, zmieniającą się grę strategiczną
- dwa kolejne blindsidy
- elementy komiczne (Abi)
- całkiem dobry edit
- pokazane trochę survivalu w tych trudnych warunkach
- świetne zadania (powrót do kultowych zadań z historyjką i w ogóle zadanie w nocy omg <3 )
- ciekawe zwroty akcji (twist z kamieniami za szałas ciekawy, wskazówka do HII w jednym z "naszyjników"(?) w zadaniu)
- zaskakujący finał zadania (Spencer pokonuje Joe)
- użyty HII
- kolejne HII znalezione i to w jak emocjonujący sposób! (lub w emocjonujący sposób wyedytowany, ale to i tak bardzo na plus!)
Ogólnie oceniając obsadę i przebieg gry to mógłby być najlepszy sezon w historii. Dla mnie do tej pory psuł go edit, ale teraz jak zostało ich tak mało końcówka może być naprawdę dobra. Jestem bardzo podekscytowany po tym odcinku :D

Kimmi - mimo mojej ogromnej sympatii do niej nie ma się co łudzić, że cokolwiek ugra w tym sezonie z takim editem

Tasha - zgadzam się z przedmówcami, że zaczęli pokazywać ją w kiepskim świetle. Również jej szanse oceniam na zero.

Abi - jej obecność jest złota w tym sezonie <3 Nie to, żebym lubił ją jako osobę, ale daje nam tyle rozrywki. Tekst o grzmocie i błyskawicy <3 Irytująca Abi, która siedzi w obozie i nie daje Kelley szukać HI <3 Abi, która znowu nagle ni z gruchy ni z pietruchy chce zmieniać plany i udupić całą głosującą grupę - jakie to nam dało napięcie, czy plan się uda :D Można ją lubić lub nie, ale bez niej to nie byłoby to samo!

Joe - lubię go, ale jego gra opiera się tylko na immunitetach. Może gdyby przegrał ich kilka, to nie zmieniłoby tego, że jest zagrożeniem, ale też może nie byłby dla wszystkich takim "natychmiastowym celem". Bo w tej chwili uratowała go sytuacja w grze, ale podejrzewam, że nadal ma łatkę "jak znowu przegra to leci". A tak to mógł przegrać kilka immunitetów, żeby uśpić czujność, a zacząć grać na całego właśnie teraz, gdy już nie może tego odkładać na później.

Keith - pocieszny dziadzio i tyle

Jeremy - moim zdaniem kiepsko to rozegrał. No bo tak - wygrał bitwę i wywalił Cierę. Ale ostatecznie ile go to kosztowało? I tak stracił sojusznika nr 1 Stephena. Spencer stracił do niego zaufanie. Ludzie wyczuli i rozbili jego sojusz czwórki z Tashą, Kimmi i Stephem. No i Kelley przejęła jego HI. Na tym ruchu więc więcej stracił niż zyskał. Zobaczymy, czy uda mu się odratować (raczej tak, po coś były te ckliwe konfy o Val).

No i moja dwójka faworytów :D

Spencer - świetna gra, to on rozdawał teraz karty. No i pokonał złotego chłopca w zadaniu! Szacun.

Kelley - matko ile nerwów przy tym, jak szukała tego HII :D No ale udało się, yay! Wygląda na to, że nie jest już celem nr 1. Oby tak dalej.

No i wyeliminowani.

Ciera - smuteczek. Moja ulubiona zawodniczka w tym sezonie, jedna z ulubionych w historii. Ironiczne, że narzekała na brak ruchów i stała się jego ofiarą. Całkiem fajnie poprowadzona historia przez edit.

Stephen - lubiłem go w Tocantins, lubiłem go tutaj, ale i wtedy i teraz bez szału na jego punkcie. Tak smutno jak po Cierze mi nie jest.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 31: Cambodia - Second Chance”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość