28x01
No i zaczął się nowy sezon. Odcinek rozpoczął się przedstawieniem nam, że nowi, wspaniali, bardzo "interesujący" gracze są... gwiazdami internetu! : O Potem dostaliśmy intro, które powinno zagwarantować wypowiedzenie osobie, która je montowała (nie ma to jak bawić się w wycinanie postaci i zostawić przy nich obwódkę).
Najgorszą rzeczą w tym odcinku jest to, że żadna drużyna nie otrzymała swojej nazwy, przez co ciężko będzie je opisywać, bo nie ma mowy, że zapamiętam imiona tylu randomów, dlatego wikia The Amazing Race jest moją nową przyjaciółką.
Sheri i Cole - Sheri jest całkiem niezła, ale jej syn już niestety nie. Jego nieustanne krzyki, jakby za chwilę miał umrzeć doprowadzały mnie do szału, chociaż miny Sheri, która wyglądała, jakby chciała oddać go do adopcji były bezcenne. Co do Cole'a, jego panika podczas jazdy taksówką, że "O BOŻE, JESTEŚMY OSTATNI!" była całkiem zabawna, zwłaszcza, że byli czwarci.
Jessica i Britney (#TheModels) - zapowiadają się świetnie, nic nie pobije tego, jak Jessica sobie wyszła z jaskini, bo stwierdziła, że to na pewno tam ma szukać. <3 Mam nadzieję, że będą równie zabawne, co Tiffany i Krista z poprzedniego sezonu.
Marty i Hagan - kto?
Erin i Joslyn (#ClevverGurls) - nie są zbyt mądrym zespołem (jak wszystkie w tym sezonie), ale są zabawne, ich złość na taksówkarza podczas jazdy na pit stop była wspaniała.
Dariusz i Cameron - kto? x2
Kurt i Brodie - ???
Zach i Rachel - nie było ich zbyt dużo w tym odcinku, ale przynajmniej pamiętam, że taka para istnieje, w odróżnieniu od Kurta i Brodiego (którzy byli tak niewidoczni, że nie zdziwię się, jeżeli Phil ogłosi w kolejnym odcinku, że mamy nową parę), więc taki plus.
Tyler i Korey - mam wrażenie, że odegrają jakąś wielką rolę w tym sezonie, bo CBS poświęcił mu bardzo wiele
ciekawych momentów odcinka, takich jak robienie selfie z fanem (niezbędnik każdego uczestnika The Amazing Race), czy też dawał wypowiedzi innym parom o tym, jakimi to fanami Tylera są. Póki co neutralnie.
Dana i Matt - Matt był choreografem w polskim You Can Dance, a tak poza tym, to no... nudni są.
Burnie i Ashley - nawet ich pamiętam, więc brawo dla nich.
Scott i Blair - to, co Scott robił na roadblocku przejdzie do historii. xD Zasłużyli na eliminację, ale uratował ich NEL, więc dobrze dla nich, szkoda tylko, że Phil nie mógł być tak wspaniałomyślny w poprzednim sezonie, bo mogło to uratować TMZ Whores
Poza ogólną beznadziejnością większości drużyn odcinek nie był zły, był całkiem przyjemny. Dużo dały zadania, bo oba zadania na detour były bardzo dobre, roadblock też bez zarzutu. Sam pomysł z tym, że muszą z domu udać się po pierwsze informacje, bez żadnego wielkiego rozpoczęcia wyścigu jest ciekawy. Czekam na kolejny odcinek.