Jestem po pierwszym sezonie. Program jest super :) Skoro już TVN nie chce kontynuować Agenta i Wyprawy Robinson, to niech zrobią The Amazing Race zamiast modelek :P Fajny pomysł, sporo emocji
Ogólnie kibicowałem dwóm parom:
Dave and Margaretta - tyle lat razem, dogadywali się ze sobą wspaniale i tworzyli miłą atmosferę, mimo że to dziadkowie nieźle sobie poradzili
Nancy i Emily - lubiłem je obie, podobała mi się ich więź i to jak Emily stawała w obronie swojej matki, np. gdy Guidos zablokowali przejście na lotnisku, Nancy to wspaniała kobieta i matka, klasę pokazała gratulując Guidosom po zdobyciu Pass Forward pomimo tego, jak ją wcześniej potraktowali. Szkoda, że nie wykonały tego zadania i odpadły w tak okropny sposób.
Pary, których nie znosiłem:
Team Guidos - ich gra i etyka to po prostu dno, nie wiem, czemu oni wrócą w All-Stars a nie Nancy i Emily
Frank Margarita - ją lubiłem, ale przez niego nie znosiłem tej pary, jak on ją traktował, współczuję jej, że zakochała się w facecie, który ciągle podnosi na nią głos i czasem rękę
Lenny i Karen - szkoda mi faceta. Widać było, że on nawet nie chciał brać udziału w wyścigu, tylko kochal Karen i zrobił to dla niej. Ona za to ciągle się na niego darła i na końcu jeszcze z nim zerwała. Porażka.
Paul i Amie - tej pary nie lubiłem przez Amie, ciągle się tylko darła i robiła awantury
Kim i Leslie - po tym jak wywaliły Paula i Amie z taksówki straciłem do nich szacunek
Pozostałe pary były mi obojętne.
Rob i Brendan - zasłużyli na zwycięstwo, dobrze współpracowali, ale w sumie niczym się nie wyróżniali ani na plus ani na minus
Kevin i Drew - czasem byli zabawni, ale nie na tyle, żebym ich polubił
Pat i Brenda - sympatycznie się zapowiadali, ale zbyt szybko odpadły, aby wyrobił sobie opinię
Matt i Ana - to samo co powyżej