Po raz drugi w tym sezonie udało mi się obejrzeć na żywo i w sumie jak już kiedyś mówiłem, może nie powinienem pisać na świeżo, bo emocje są zbyt duże, no ale... Oczywiście frustracja ma jest ogromna. Jak dla mnie Maczo popsuł ten sezon w poprzednim odcinku. Trójka z Mataki nawet nie kryje się, że są razem, a on im dał taką władzę nad grą. Swoją drogą moim zdaniem oni dzisiaj popełnili błąd pozostawiając go w grze - jest dużo mocniejszym zawodnikiem fizycznie od Klotzka. W sumie mogli nie wiedzieć, że w formacie francuskim w final 4 decyduje zadanie - ale nawet jeśli miałoby być zwykłe zadanie o immunitet, to i tak Maczo im bardziej zagraża. Myślę też, że jurorzy nie zagłosowaliby na Klotzka, a Maczo miał z większością dobre stosunki. Także no cóż.
Klotzek - bardzo dobrze się bronił, używał trafnych argumentów. Poza tym no na tle słabo dobranej obsady (mało różnorodnej) on wyróżniał się jako jedna z niewielu osobowości. Po każdym odcinku to jego osoba prowokowała największą dyskusję. Był kimś kontrowersyjnym. Albo się go kochało albo nienawidziło. Ja osobiście przeszedłem od nienawiści do uwielbienia. Na pewno nie dało się przejść obojętnie. Mam nadzieję, że jeśli jakimś cudem powstanie drugi sezon, postawią na osobowości a nie na wysportowane ciała. Ogromny szacunek dla niego. Jest też moim graczem tygodnia.
Tak oceniając pozostałych graczy w kolejności od tego, komu kibicuję najmniej, do tego, któremu kibicuję najbardziej:
4. Maczo - no cóż, nie dość, że kompletnie niezrozumiała decyzja z ostatniego odcinka, to teraz sam oznajmia wszystkim, że zbiera siły na kolejne zadanie. Sam daje im argumenty, żeby go wywalić. Strategiczny facepalm. Jeżeli wygra po popełnieniu tylu błędów, to będzie naprawdę tragiczny wynik.
3. Paweł - no ogólnie strategicznie poprawnie, miał sojusz, podejmował te same decyzje co reszta. Niestety nie wyróżnia się w żaden sposób na tle reszty. Jak dla mnie po prostu strategicznie przeegzystował całą grę, a największym zarzutem dla niego jest to, że nie był otwarty na kombinacje, tylko ślepo trzymał się sojuszu.
2. Daniel - strategicznie zdecydowanie wypada najlepiej, bo wydaje się być liderem tego całego sojuszu. Poza tym no zawsze był w centrum uwagi - brał udział w negocjacjach, trafił na wyspę skarbów itp. Jednak co mu można zarzucić - na pewno hipokryzję po zdradzie Piotra. Poza tym kiepski socjal - nie powinien był się tak unosić na Piotra, zniechęcił jurora do siebie. Uważam też, że po tym, jak Maczo przebiegł to zadanie z tymi wszystkimi workami, powinien był wziąć jego do wioski a nie Kaśkę. Socjalnie słabe zagranie.
1. Kasia - może nie była pierwszoplanową postacią, ale jednak miała najmniejszy ból dupy po eliminacji Piotra i jak tak się nad tym zastanawiam, to całościowo nie widzę jakichś rażących, dużych błędów w jej grze. Strategicznie podejmowała te same decyzje co jej sojusznicy, a przy tym wydawała się mieć najlepszy socjal. A moim zdaniem na finałowej radzie plemienia bez względu na strategię, to własnie socjal jest tym czynnikiem decydującym. Poza tym no ostatni argument nie związany z przebiegiem gry - jest fanką z naszego forum, więc jej zwycięstwo byłoby tak zwaną wisienką na torcie.
Nie mogę się doczekać finału. Mam nadzieję, że ogłoszą drugą edycję i dadzą temu formatowi szansę! Wystarczy wyciągnąć wnioski, poprawić kilka rzeczy, a drugi sezon może okazać się sukcesem
Tylko kto podjął taką tragiczną decyzję i nie przełożył finału na tydzień później? Przecież 10 jest mecz... Ciekawe, czy będzie chociaż pół miliona oglądalności...