WAŻNE! Osoby, które mają problem z zalogowaniem się na forum prosimy o usunięcie cookies/ciasteczek i ponowienie próby logowania.
Ciasteczka można usunąć za pomocą przycisku "Usuń ciasteczka witryny" w stopce forum.

Wyspa Porwania

Kobra
sole survivor
Posty: 1549
Rejestracja: 17 sie 2011, 00:00
Winners at War: Natalie
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: Kobra »

XDXDXDXDXDXDXD

1




Zielona kanciapa stanęła na własnych nogach z wykorzystaniem sił trzech mężczyzn i jednej kobiety nadzorującej ich pracę. Wrażenia nie robiła specjalnego, ale podstawowe funkcje szałasu raczej spełniała – posiadała dach chroniący przed deszczem oraz miejsce do wypoczynku i prawie wyglądała jak survivorowy szałas.
- Prawie to za mało – skomentował z niesmakiem Frasiek.
- Co ci się nie podoba? – obruszył się Umbastyczny.
Samoańskie słońce świeciło wysoko na niebie, suche powietrze odbierało chęci do czegokolwiek, a zielona kanciapa jak po złości przez pierwsze godziny pobytu na wyspie nie dawała się postawić. I peany anielskie spłynęły na rozbitków, gdy wreszcie szałas stanął na plaży. Wszystkim, poza Fraśkiem, wydał on się ósmym cudem świata.
- To się zarwie – odparł krótko acz rzeczowo.
Jack przytaknął niechętnie. Sam wolał nie wypróbowywać wytrzymałości „domku”. Sprawy w swoje ręce, a właściwie tyłek, bo w szałasie dla próby trzeba było usiąść, wzięła MD. Zaraz obok niej na skrawku przycupnęła Anja. Siedziały dosłownie siedem sekund i szałas pierdyknął. I tu należało przyznać, że widok zniszczenia był efektowny jak mowa Sue z Borneo. Szałas zapadł się do środka, kolumny z cienkich bambusowych kijków czy czegoś tam zaczęły się łamać, dach nakrył dwie niewiasty siedzące we wnętrzu szałasu. Chociaż jako narrator tej pretensjonalnej historii staram się opowiedzieć wszystko ze szczegółami i możliwe, że opis sprawia wrażenie, jakby eksplozja szałasu trwała długo to tak naprawdę były to sekundy. Nagle spod zgliszczy naszego szałasu wydostała się Anja klnąc coś w języku pidżynowym.
Ciriefan jako, że zawsze chciał grać jako floater, a potem dokonywać big mówów, nie powiedział nic, ale z pewnością pomyślał, to co powiedziała Roxy:
- Ten szałas od początku przypominał mi ten od brainsów i J’Tii.
MD nadal nie wyłaniała się z ruin szałasu. Ktoś stwierdził, że dziewczyna może podzielić losy chilijskich górników (prawdopodobnie był to Tombak, bo jeszcze się nie odzywał). Zaniepokojony sytuacją Marinhos wskoczył do dziury. Po chwili niczym heros wyniósł na rękach dziewoję.
- Na pewno nie jesteś ranna? – spytał z troską.
Trochę oszołomiona odparła, że nie i spróbowała wyrwać mu się z łap. Marinhos trzymał ją jednak kurczowo.
- Nie jestem ranna, ale zaraz ktoś inny będzie jak mnie zaraz nie puścisz – odparła.
Marinhos niechętnie puścił MD. Na szczęście wylądowała na miękkim piasku.
- Gdzie jest MaciekRS?
- Został porwany – odparł ze spokojem Tombak.
Zapadło milczenie. Każdy z pewnością snuł jakieś teorie na temat porwania. Ja tymczasem postanowiłem popisać się koncertową bezużytecznością i bezmyślnie spojrzałem na ocean. Był bardzo ładny i większy od tego, co pokazują w Survivor.
- Jak? Gdzie? Kiedy?
Umbastyczny przyznał, że coś mu się nie podobało, gdy schodziliśmy na ląd.
- A mianowicie co? – dopytał Meciek rozgrzebując gruzy szałasu, który sam zaprojektował.
- Łódź była lżejsza – odparł ze zgrozą.
- Jezu, on wpadł do wody! – przeraził się Cireifan.
Jack przeżegnał się.
- Nic z tych rzeczy - pocieszył ich Tombak. – To stało się na lądzie. Widziałem.
- I nic nie powiedziałeś? – skrzywił się Jack.
Tombak spojrzał na niego z niezadowoleniem. Odniósł wrażenie, że moderator jest strasznie marudny.
- Nie chciałem wam przerywać stawiania szałasu – mówił – Zresztą, jakim cudem miał stać prosto skoro popsuły go leśne skrzaty Jeffa Probsta?
– Jakie skrzaty? To miała być bezludna wyspa – przypomniała Roxy.
- Zwariował od upału – zawyrokował Frasiek.
- Po… Popsuły… – wymamrotał z nadzieją Meciek.
- Tak, jeden wyjął tamten kij spod podstawy i na jego miejsce włożył idola - wyjaśnił, wskazując miejsce.
Meciek poczuł przypływ nowej siły. Od razu wiedział, że jego projekt szałasu był doskonały. Po… Po prostu leśne skrzaty Jeffa Probsta dokonały sabotażu. Należało się za to zemścić i przy okazji uratować porwanego…

Awatar użytkownika
Meciek
sole survivor
Posty: 1192
Rejestracja: 09 lut 2012, 00:00
Lokalizacja: Polska
Winners at War: Sophie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: Meciek »

W końcu marinhos ma godnego następcę :D

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 1342
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Winners at War: Yul
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: Umbastyczny »

xD

Podziwiam fantazję :D

I miłe wyróżnienie, dostałem więcej czasu antenowego niż w ostatnim sezonie Chelsea. Dziękuję! :D

Awatar użytkownika
tombak90
sole survivor
Posty: 2562
Rejestracja: 12 mar 2011, 00:00
Lokalizacja: Poznań
Winners at War: Tony
Survivor AU All Stars: David
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: tombak90 »

Łuuooot, to chyba jakiś przebieraniec, ja w życiu bym wam nie powiedział, gdzie skrzaty wrzuciły ajdola :mrgreen:
Poza tym, domagam się sojuszu z Marinhosem.
PS: Stawiam, że wygra Jąkała Meciek :P
"Dziś prawdziwych villainów już nie ma..."

frasiek
sole survivor
Posty: 1097
Rejestracja: 27 gru 2010, 00:00
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: frasiek »

Kobra pisze:
27 lip 2018, 00:44
Wszystkim, poza Fraśkiem, wydał on się ósmym cudem świata.
- To się zarwie – odparł krótko acz rzeczowo.
Jestem przekonany, że w przeszłości na forum to dementowałem 8-)

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4982
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: Jack »

tombak90 pisze:
27 lip 2018, 18:53
PS: Stawiam, że wygra Jąkała Meciek :P
Mam nadzieję, że pojawi się jakiś twist i do gry wejdzie Probst. On powinien wygrać tę edycję. Ewentualnie Marinhos.

marinhos
7th voted out
Posty: 113
Rejestracja: 01 cze 2014, 00:00
Winners at War: Rob
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: marinhos »

Haha. Super!
Miło poczytać o sobie, nawet jeżeli minely już niemalże dwa lata od powstania tego dzieła. Pozdrawiam wszystkich, szczególnie MD...

Awatar użytkownika
tombak90
sole survivor
Posty: 2562
Rejestracja: 12 mar 2011, 00:00
Lokalizacja: Poznań
Winners at War: Tony
Survivor AU All Stars: David
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: tombak90 »

Ano właśnie, już o tym zapomniałem. Mości autorze, będzie kontynuacja? Gnębi mnie niewiedza, czy odpadłem pierwszy, czy może zostałem typowym starszym panem runner up.
"Dziś prawdziwych villainów już nie ma..."

Kobra
sole survivor
Posty: 1549
Rejestracja: 17 sie 2011, 00:00
Winners at War: Natalie
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: Kobra »

No ok XD
2

- Każdy z was ma prawo do jednej fanaberii – powiedział Jack.
Roxy stwierdziła, że nie posiada żadnej. Po jej ogłoszeniu rękę podniósł Mieciek z zapytaniem czy w takim razie może mieć dwie fanaberie (swoją i drugą za Roxy). Jack westchnął, bo po pytaniu pojawił się cały las rąk. Każdy z rozbitków z Wyspy Porwania miał fanaberię, której spełnienia potrzebował.
- Nie, nie możesz – powiedział srogo.
Kilka rąk opadło w dół.
- Czy będziemy głosować? – zapytał autor i narrator.
- Musielibyśmy utworzyć plemiona i konkursy… - zaczął wyliczać Davos.
Zacząłem zastanawiać się, czy on zawsze musiał podchodzić do wyspy tak bardzo poważnie. Ukradkiem spojrzałem na wielkich obecnych - Bing [Bot], Google [Bot]. Czułem, że gdyby nie ich automatyczna natura to przyznaliby mi rację.
- Nie – wymamrotałem – pytam o ekipę ratunkową. Czy głosujemy kto ma być w ekipie ratunkowej – sprostowałem.
Pytanie nie było bezzasadne. Znajdowaliśmy się na Wyspie Porwania i ktoś został potajemnie wyniesiony z plaży, a teraz przetrzymywany, Bóg jeden wie, gdzie. Trzeba było odnaleźć porwanego rozbitka.
- To kto pójdzie? – spytał Frasiek.
Los Ma… MaciekRS? MaćkaRS? Macieja z reality show? W tym momencie poczułem wrogość do porwanego i jego ksywki, która bezczelnie odmawiała współpracy przy odmianie.
- Zgłaszam się – powiedział ofiarnie Ciriefan.
- To ja też – dodał Umbastyczny, który jak czułem bezczelnie chciał odgrywać pierwsze skrzypce w historii.
Gdybyśmy byli bohaterami serialu J.J. Abramsa, Ciriefan otrzymałby retrospekcję. Jako że nie jest to serial, a jedynie skromne opowiadanie w standardzie fan fiction pisane na brudno fontem Calibri zaznaczę wyraźnie, że przenosimy się w przeszłość [lizodpustwo mode on/] wspaniałego, cudownego, kochanego [/lizodupstwo mode off] admina.
Był rok 2005. Mały Ciriefan siedział przed laptopem i pomstował o zemstę w niebiosa.
- Cholerny Terri! Głupi Aras! Wstrętna Danielle! Moją Cirie tak urządzić!
I wtedy zrodziło się jego obsesyjne uwielbienie do wielkich murzynek. I nie miał pojęcia, że po tych wszystkich latach, edycjach Survivor i murzynkach trafi na Wyspę Porwania. Skulony w krzakach spoglądał na obóz wroga. W klatce zrobionej z bambusowych pali i lian siedział zamknięty MaciekRS. W tamtej chwili MaciekRS nie znaczył nic… jego strażnikiem była… wielka murzynka.
- Cirie… - wyszeptał administrator.
Umbastyczny popatrzył na strażniczkę. W Cirie było coś niedobrego. Z pewnością bliżej jej było do tej z Game Changers niż z Wyspy Wygnania. Nie komentował jednak, aby nie zrobić nikomu przykrości.
Wiedziony fanboystwem Ciriefan, jak zresztą nick wskazywał, zbliżył się do królowej nie wyczuwając podstępu.
- Czy mogłabyś dać mi autograf?
Zaskoczona Cirie poprawiła na głowie włosy, które jej się znacząco przekrzywiły. W międzyczasie Umbastyczny dłubał patykiem w ziemi, bo co innego mógł robić w tak podniosłej chwili? I nie miejcie o to pretensji do autora. Pisanie o dwóch osobach w jednym czasie jest trudne.
Umbastyczny wydłubał z ziemi kamień z doczepioną kartką.
To Przewaga, którą należy rzucić potencjalnego przeciwnika w łeb – przeczytał.
Umbastyczny przez chwilę zastanawiał się, czy rzucić w Cirie, czy Ciriefana. Rzucił z zamkniętymi oczyma. Kamień trafił w łeb Cirie. Jej włosy spadły na piasek czy co tam w dżungli leżało na podłodze. To była Łysa Cirie znana też jako Will Sims II!
- Ty jesteś?
- Tak! – podniósł głos Will Sims II. – Jestem Łysa Cirie, a ty dałeś się złapać w moją pułapkę!
Nie było czasu. Umba podniósł kamień (nigdzie nie było napisane, że nie można użyć go drugi raz) i ponownie śwignął przewagą w łeb Cirie-uzurpatorki. Will oberwawszy zachwiał się i całym ciężarem wielkiego tyłka upadł na klatkę ze Ma… więźniem. Klatka pod wpływem ciężaru roztrzaskała się na drobne kawałki.
Umbastyczny nie czekał. Złapał pod pachę porwanego i Ciriefana pociągnął za sobą.
Za nimi wrzał krzyczał wściekły Will. Rozbitkowie nie wiedzieli, że to był dopiero początek. Przed nimi była trudna wojna z mieszkańcami wyspy.
Ostatnio zmieniony 13 sie 2020, 21:09 przez Kobra, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 1342
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Winners at War: Yul
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: Umbastyczny »

<3

Bałem się, że będę mega villainem po tym jak chciałem bezczelnie odgrywać pierwsze skrzypce, ale jednak widzę, że poszło to w inną stronę. Dziękuję za jedną z głównych ról w tym epizodzie :D

A, i fajne nawiązanie do LOST :)

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4982
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: Jack »

Co za twisty, te pościgi, wybuchy. Aż chce się czytać więcej.

Mam jednak pytanie. To był Will Smith II czy Will Sims II, ten youtube senstation z sezonu Survivor 30? :D

Kobra
sole survivor
Posty: 1549
Rejestracja: 17 sie 2011, 00:00
Winners at War: Natalie
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: Kobra »

Sensacja youtube'a, oczywiście.

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5250
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Winners at War: Natalie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: ciriefan »

O EM DŻI

Boskie <3 Ale i okrutny podstęp, kto by się spodziewał, że Łysa Cirie jest taki cwany. Wierzę jednak, że na końcu tej przygody spotkam Cirie! A po drodze napotkam inne survivorowe murzynki!

frasiek
sole survivor
Posty: 1097
Rejestracja: 27 gru 2010, 00:00
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: frasiek »

A w międzyczasie Rada Języka Polskiego się wypowiedziała na temat słowa "murzyn", no i teraz nie dasz rady tego kontynuować bez określenia się po jakieś ideologicznej stronie ;P

Awatar użytkownika
Roxy
sole survivor
Posty: 2638
Rejestracja: 25 mar 2010, 00:00
Winners at War: Parvati
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

Wyspa Porwania

Post autor: Roxy »

Kobra pisze:
13 sie 2020, 15:48
No ok XD
2

- Każdy z was ma prawo do jednej fanaberii – powiedział Jack.
Roxy stwierdziła, że nie posiada żadnej.
Och jakie to nieprawdziwe hehe ale Roxy w grze zdecydowanie by tak powiedziała :joy:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor FanFiction”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości