S14E14 "The Soul Collector"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5955
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2459
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E14 "The Soul Collector"
Ciekawy odcinek.
Na plus, że świeżaki chcą grać i postanowili przejąć władzę obalając Marka. Tylko trochę się źle za to zabrali.
Wtajemniczyli w ten plan za dużo osób. Najpierw Richard poleciał do Simona niepotrzebnie, a potem jeszcze powiedzieli wszystko Brooke i Keeley - serio liczyli na zrobienie 11:1?
Po drugie mieli niby 'pewne' 8 osób (na ile można być kogoś pewnym) i mieli przeciwko sobie 4. To aż się prosiło o jakiś wynik 4:4:4 i w przypadku HI mielibyśmy dogrywkę. A oni wrzucili sobie te głosy na Marka, który wcześniej pokazał dość realistycznie wyglądające zawiniątko.
Richard - ja go lubiłem, doceniam jak dużo rad przetrwał będąc na dnie. Ciągle musiał się bronić i ta gra defensywna szła mu dobrze. Teraz w końcu był w pozycji, gdzie wszyscy jakoś chcieli z nim grać i wyleciał...
Na plus, że świeżaki chcą grać i postanowili przejąć władzę obalając Marka. Tylko trochę się źle za to zabrali.
Wtajemniczyli w ten plan za dużo osób. Najpierw Richard poleciał do Simona niepotrzebnie, a potem jeszcze powiedzieli wszystko Brooke i Keeley - serio liczyli na zrobienie 11:1?
Po drugie mieli niby 'pewne' 8 osób (na ile można być kogoś pewnym) i mieli przeciwko sobie 4. To aż się prosiło o jakiś wynik 4:4:4 i w przypadku HI mielibyśmy dogrywkę. A oni wrzucili sobie te głosy na Marka, który wcześniej pokazał dość realistycznie wyglądające zawiniątko.
Richard - ja go lubiłem, doceniam jak dużo rad przetrwał będąc na dnie. Ciągle musiał się bronić i ta gra defensywna szła mu dobrze. Teraz w końcu był w pozycji, gdzie wszyscy jakoś chcieli z nim grać i wyleciał...
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6421
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
S14E14 "The Soul Collector"
Świetny odcinek. Jedna z lepszych rad plemienia. Choć nie znoszę Marka, to cały ten storyline na radzie był piękny. Ben ożył i w niego wycelował. Ben miał być celem kontrataku, ale Mark poczuł się urażony, że Richard go okłamał, więc postanowił go ukarać, bo jest słabym sojusznikiem. I ta jego gadka do Richarda podczas czytania głosów. "Głosowałeś na mnie?" "Tak, wytłumaczę Ci to w obozie" "Jesteś tego pewien?" XD No i mu nie wytłumaczy, bo w obozie go nie będzie XD Piękne.
Też jestem w szoku, że nie podzielili głosów zwłaszcza po tym, jak Mark pokazał im HII. No ale podjęli ryzyko. Myślę też, że przy tylu osobach i że każdy tam lata do każdego z każdą informacją, może nie chcieli ryzykować, że przy podziale głosów ktoś przeskoczy. No nie wiem, trudno to wyjaśnić.
Richard, może nie był najgorszy, ale w sumie to był dosyć nijaki dla mnie, takie ciepłe kluchy i nie jest mi go żal.
![Obrazek]()
Też jestem w szoku, że nie podzielili głosów zwłaszcza po tym, jak Mark pokazał im HII. No ale podjęli ryzyko. Myślę też, że przy tylu osobach i że każdy tam lata do każdego z każdą informacją, może nie chcieli ryzykować, że przy podziale głosów ktoś przeskoczy. No nie wiem, trudno to wyjaśnić.
Richard, może nie był najgorszy, ale w sumie to był dosyć nijaki dla mnie, takie ciepłe kluchy i nie jest mi go żal.

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości