Farma
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6439
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
Farma
Tydzień 5-6
Odpadł Jasiek, więc zaczęło się dobrze. Potem cały tydzień wody był całkiem ciekawy. Patrycja niestety zachowywała się coraz gorzej, wiec nic dziwnego, że odpadła i dobrze, bo serio jej obrażanie się na Dankę i kij w dupie zaczęły irytować na maksa. Erwina z wyeliminowanych szkoda najbardziej, ale finalnie postawił na złego konia.
Choć oba tygodnie coraz ciekawsze, to niestety jest coraz gorzej. Nagle z dupy powstał sojusz facetów i jeśli oni będą trzymać się razem, to serio dramat.
Michał i Ananas są okropni, straszne ego, traktują Dankę i Kaję jak pionki, wystawiają je do pojedynków, jednocześnie planując sojusze z kimś innym. Okropnie się oglądało, jak zaczęli nagonkę i ciągłe jechanie na Erwina. Najgorsza chyba jest ta hipokryzja, że to Erwin knuł na boku, gdy był lojalny cały czas, a to oni właśnie knują ile się da. I ok, nie o samo knucie chodzi, bo to nawet jest na plus, ale robią to w fatalnym stylu - ta hipokryzja, zarozumiałość, poczucie wyższości, traktowanie innych jak śmieci. Bardzo słabo.
Najbardziej bawi mnie to, że nagle mózgami sezonu okazali się Surfer i Bandi, którzy najbardziej korzystają z całej tej sytuacji i to oni kręcą tym cyrkiem XD Co mnie wcale nie cieszy, bo nadal za nimi nie przepadam. Jako farmer tygodnia Surfer pokazał, jaki jest tragiczny. Do tego ten jego brak osobowości, jest tak amebowaty. Oglądałem kilka odcinków z psiapsią, która stwierdziła, że on jest po prostu głupi i po 2 odcinkach okrzyknęła się jego antyfanką, no nie ma co się dziwić XD No ale ciekawy jestem, co on planuje, bo powinien ogarnąć, że finał z Bandim to jest samobójstwo. Bandi kurde nagle prowadzi najlepszą grę wg mnie i moim zdaniem to jest teraz jego game to loose. 6 tygodni gadania o nim jako największym zagrożeniu, a teraz nagle każdy chce iść z nim dalej? Kurcze, no nie chciałbym takiego finału, ale doceniłbym jego zwycięstwo, bo w tej chwili rozgrywa ich wszystkich.
Michał jest okropny w tej chwili i oby odpadł jak najszybciej. Syndrom pana i władcy. Traktowanie Danusi i Kai jak pionki żenujące. Gada o Wiolce, że kręci na boku i nie można jej ufać. To samo gadał o Erwinie. A sam robi dokładnie to, co im zarzuca. I to jest debilne - przecież traci cenne numerki na rzecz wrogów XD Czy on tak bardzo boi się iść do pojedynku z facetem, że sprzymierzył się z wrogami? Żenujące też było to, że tak krytykował innych, że biorą łatwych przeciwników, a sam sobie wziął Kaję, podczas gdy Erwin dla sojuszu wziął Surfera. Dramat z tym Michałem. Ale na największego debila w całej tej historii wychodzi Ananas. Przecież finałowy tydzień to są codzienne pojedynki. Z kim on woli walczyć? Z 3 silnymi facetami, podczas gdy on w zadaniach jest cipeuszem? Ten cały sojusz to jemu służy najmniej, to nie jest ani trochę w jego interesie. Czy może on tak bardzo boi się przeciwstawić Michałowi i jest też cipeuszem socjalnie? Tak czy siak dramat. I to jego oburzanie się, że inni grają pod siebie. A on co robi całą grę XD Dramat, ta dwójka jest teraz najgorsza. I ten cipek jeszcze się zgodził na bycie farmerem tygodnia bez immunitetu, sam siebie wystawia na cel XD No cipeusz sezonu.
Jeśli chodzi o facetów, to oczywiście żadnemu z nich nie kibicuję, niestety surfer i bandi wypadają na tym etapie lepiej niż Michał i Ananas i zasługują, aby zajść dalej od nich. 4 laski, które zostały, są spoko i lubię je o wiele bardziej. No ale... One we 4 powinny się teraz dogadać, ale są zaślepione swoimi konfliktami. Tutaj jak i w Survie sojusz lasek nigdy nie ma szans - faceci dopiero co się nie cierpieli, ale umieli odłożyć to na bok i się dogadać. Laski natomiast będą zawzięte i zawistne przez co no nie wróżę im sukcesu.
Wiolka - lubię ją jako osobę, ale z lasek kibicuję jej najmniej. Niby widzi, że faceci się dogadują za jej plecami, ale nie zrobi sojuszu kobiet, bo zaślepia ją nienawiść do Danki. Potem ma ckliwe konfy, że jednak chce wierzyć Michałowi i Ananasowi, a przecież doskonale widziała, jak na tym wyszedł Erwin i że wgl nie liczyli się z jej zdaniem przy tym głosowaniu. No niby inteligentna, silna kobieta, ale gra zbyt emocjonalnie. I niestety obawiam się, że jej nienawiść do Danki jest głównym czynnikiem, który zniszczy ten sezon.
Danka - nadal ją lubię, ale zachowywała się fatalnie w wielu momentach. Osobowość sezonu, ale musi nauczyć się panować nad emocjami i przyjmować argumenty innych. Najbardziej mnie rozczarowała traktowaniem Kai w kilku momentach oraz planem rzucania piaskiem w oczy Wiolki. Nadal jednak nie mogę przestać jej lubić.
Kaja - w sumie ją powinienem dać jako faworytkę, ale z takim editem nie ma szans. Fajna, pozytywna i mądra dziewczyna. Uwielbiam.
Żaneta - lubię mniej niż Kaję, ale editowo widzę w niej finalistkę. Byłbym zadowolony z jej zwycięstwa, do tego była jednym z najlepszych farmerów tygodnia.
Bardzo chciałbym, aby laski się ogarnęły, ale sądzę, że do tego nie dojdzie prze hejt Wiolki na Dankę. Jeśli ten męski sojusz rozegra końcówkę razem, to będzie dramatyczny koniec super sezonu. Gdyby to był Surv, to bym powiedział, że historia jest prowadzona tak, że szykuje nam się epicki blindside na Ananasie i Michale. To jednak jest Farma a nie Surv. Jeśli jednak laski się ogarną i kolesie polegną, to serio, wtedy Farma genialnie prowadzi historię w tym sezonie. Laski, do boju! No i ludzie, obudźcie się, serio chcecie dać Bandiemu wygrać?
Odpadł Jasiek, więc zaczęło się dobrze. Potem cały tydzień wody był całkiem ciekawy. Patrycja niestety zachowywała się coraz gorzej, wiec nic dziwnego, że odpadła i dobrze, bo serio jej obrażanie się na Dankę i kij w dupie zaczęły irytować na maksa. Erwina z wyeliminowanych szkoda najbardziej, ale finalnie postawił na złego konia.
Choć oba tygodnie coraz ciekawsze, to niestety jest coraz gorzej. Nagle z dupy powstał sojusz facetów i jeśli oni będą trzymać się razem, to serio dramat.
Michał i Ananas są okropni, straszne ego, traktują Dankę i Kaję jak pionki, wystawiają je do pojedynków, jednocześnie planując sojusze z kimś innym. Okropnie się oglądało, jak zaczęli nagonkę i ciągłe jechanie na Erwina. Najgorsza chyba jest ta hipokryzja, że to Erwin knuł na boku, gdy był lojalny cały czas, a to oni właśnie knują ile się da. I ok, nie o samo knucie chodzi, bo to nawet jest na plus, ale robią to w fatalnym stylu - ta hipokryzja, zarozumiałość, poczucie wyższości, traktowanie innych jak śmieci. Bardzo słabo.
Najbardziej bawi mnie to, że nagle mózgami sezonu okazali się Surfer i Bandi, którzy najbardziej korzystają z całej tej sytuacji i to oni kręcą tym cyrkiem XD Co mnie wcale nie cieszy, bo nadal za nimi nie przepadam. Jako farmer tygodnia Surfer pokazał, jaki jest tragiczny. Do tego ten jego brak osobowości, jest tak amebowaty. Oglądałem kilka odcinków z psiapsią, która stwierdziła, że on jest po prostu głupi i po 2 odcinkach okrzyknęła się jego antyfanką, no nie ma co się dziwić XD No ale ciekawy jestem, co on planuje, bo powinien ogarnąć, że finał z Bandim to jest samobójstwo. Bandi kurde nagle prowadzi najlepszą grę wg mnie i moim zdaniem to jest teraz jego game to loose. 6 tygodni gadania o nim jako największym zagrożeniu, a teraz nagle każdy chce iść z nim dalej? Kurcze, no nie chciałbym takiego finału, ale doceniłbym jego zwycięstwo, bo w tej chwili rozgrywa ich wszystkich.
Michał jest okropny w tej chwili i oby odpadł jak najszybciej. Syndrom pana i władcy. Traktowanie Danusi i Kai jak pionki żenujące. Gada o Wiolce, że kręci na boku i nie można jej ufać. To samo gadał o Erwinie. A sam robi dokładnie to, co im zarzuca. I to jest debilne - przecież traci cenne numerki na rzecz wrogów XD Czy on tak bardzo boi się iść do pojedynku z facetem, że sprzymierzył się z wrogami? Żenujące też było to, że tak krytykował innych, że biorą łatwych przeciwników, a sam sobie wziął Kaję, podczas gdy Erwin dla sojuszu wziął Surfera. Dramat z tym Michałem. Ale na największego debila w całej tej historii wychodzi Ananas. Przecież finałowy tydzień to są codzienne pojedynki. Z kim on woli walczyć? Z 3 silnymi facetami, podczas gdy on w zadaniach jest cipeuszem? Ten cały sojusz to jemu służy najmniej, to nie jest ani trochę w jego interesie. Czy może on tak bardzo boi się przeciwstawić Michałowi i jest też cipeuszem socjalnie? Tak czy siak dramat. I to jego oburzanie się, że inni grają pod siebie. A on co robi całą grę XD Dramat, ta dwójka jest teraz najgorsza. I ten cipek jeszcze się zgodził na bycie farmerem tygodnia bez immunitetu, sam siebie wystawia na cel XD No cipeusz sezonu.
Jeśli chodzi o facetów, to oczywiście żadnemu z nich nie kibicuję, niestety surfer i bandi wypadają na tym etapie lepiej niż Michał i Ananas i zasługują, aby zajść dalej od nich. 4 laski, które zostały, są spoko i lubię je o wiele bardziej. No ale... One we 4 powinny się teraz dogadać, ale są zaślepione swoimi konfliktami. Tutaj jak i w Survie sojusz lasek nigdy nie ma szans - faceci dopiero co się nie cierpieli, ale umieli odłożyć to na bok i się dogadać. Laski natomiast będą zawzięte i zawistne przez co no nie wróżę im sukcesu.
Wiolka - lubię ją jako osobę, ale z lasek kibicuję jej najmniej. Niby widzi, że faceci się dogadują za jej plecami, ale nie zrobi sojuszu kobiet, bo zaślepia ją nienawiść do Danki. Potem ma ckliwe konfy, że jednak chce wierzyć Michałowi i Ananasowi, a przecież doskonale widziała, jak na tym wyszedł Erwin i że wgl nie liczyli się z jej zdaniem przy tym głosowaniu. No niby inteligentna, silna kobieta, ale gra zbyt emocjonalnie. I niestety obawiam się, że jej nienawiść do Danki jest głównym czynnikiem, który zniszczy ten sezon.
Danka - nadal ją lubię, ale zachowywała się fatalnie w wielu momentach. Osobowość sezonu, ale musi nauczyć się panować nad emocjami i przyjmować argumenty innych. Najbardziej mnie rozczarowała traktowaniem Kai w kilku momentach oraz planem rzucania piaskiem w oczy Wiolki. Nadal jednak nie mogę przestać jej lubić.
Kaja - w sumie ją powinienem dać jako faworytkę, ale z takim editem nie ma szans. Fajna, pozytywna i mądra dziewczyna. Uwielbiam.
Żaneta - lubię mniej niż Kaję, ale editowo widzę w niej finalistkę. Byłbym zadowolony z jej zwycięstwa, do tego była jednym z najlepszych farmerów tygodnia.
Bardzo chciałbym, aby laski się ogarnęły, ale sądzę, że do tego nie dojdzie prze hejt Wiolki na Dankę. Jeśli ten męski sojusz rozegra końcówkę razem, to będzie dramatyczny koniec super sezonu. Gdyby to był Surv, to bym powiedział, że historia jest prowadzona tak, że szykuje nam się epicki blindside na Ananasie i Michale. To jednak jest Farma a nie Surv. Jeśli jednak laski się ogarną i kolesie polegną, to serio, wtedy Farma genialnie prowadzi historię w tym sezonie. Laski, do boju! No i ludzie, obudźcie się, serio chcecie dać Bandiemu wygrać?
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6439
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
Farma
TYDZIEŃ 7
Tydzień półfinałowy był świetny. Brawa dla produkcji za edycję tego sezonu, świetnie poprowadzone storyline. Genialne było to, że edytorzy ukryli, że kłótnia Danki z Kają była udawana. Danusia ponownie udowadnia status queen sezonu i gold TV personality. Piękny przewrót. Mega szacun za nominowanie Ananasa do pojedynku ze sobą.
Ananas i jego zachowanie - tragedia. Cipencja nie tylko fizycznie, ale i psychicznie, jak się okazało. I ta hipokryzja - gdy tylko coś nie szło po jego myśli, to jacy ci ludzie fałszywi, jak knują, jacy nielojalni. A co on robił przez 6 tygodni. No i skoro przerósł go emocjonalnie pojedynek z Danką, to jak on chciał rywalizować w finałowym tygodniu z facetami ze swojego sojuszu XD Podobnie Michał. Żenada. Danka trafnie mu wygarnęła, że wystawiał laski do konkurencji zamiast samemu walczyć i dlatego jego kumpel poleciał. Ta cała kłótnia z "cip cip cipka" to najbardziej epicki moment sezonu XD Dalej Danka, zniszcz go XD Jedyny plus dla Michała, że na koniec tygodnia wykazał odrobinę autorefleksji i zrozumiał, że stracił cały sojusz przez swoje własne decyzje.
Potem odpadła Wiola. Trochę szkoda, bo ją lubię. Popełniła jednak trochę błędów, a największym było kierowanie się w grze nienawiścią do Danki. Pomimo tego była dużą osobowością i w całym swoim zachowaniu była spójna, wiarygodna, nie była na pewno hipokrytką. No szkoda.
Jak dla mnie ten sezon musi wygrać kobieta. Jak im teraz kibicuję:
6. Surfer - koleś dla mnie osobowościowo tragedia, jaki on jest irytujący, ogarnął się, jeśli chodzi o grę i tu ma plusa, ale no nie mogę z nim.
5. Michał - porażka, żenada, katastrofa po ostatnich 2 tygodniach.
4. Bandi - najlepiej gra z facetów na tym etapie, do tego ma największe szanse na głosy jako archetyp starszego, pracującego górala, ale znowu jak był nominowany to się zrobił pasywno agresywny wobec Kai, nie lubię go.
3. Danka - mimo, że ją uwielbiam i jest moją ulubioną postacią tego sezonu, ogarnęła się strategicznie i ten tydzień to było mistrzostwo, popełniła wiele błędów.
2. Żaneta - po pierwszym słabym tygodniu było tylko coraz lepiej. Osobowościowo lubię ją najbardziej, ale dla mnie trochę za mało grała.
1. Kaja - na bank nie wygra jako tego typu postać, ale wraz z Danką pokazała kawał dobrej gry, do tego lubię ją osobowościowo. Minus zaliczyła tylko tym, jak poddała się w pierwszym pojedynku.
Niby tak dużo długich odcinków, a jakoś szybko zleciało i aż szkoda, że to już koniec.
Tydzień półfinałowy był świetny. Brawa dla produkcji za edycję tego sezonu, świetnie poprowadzone storyline. Genialne było to, że edytorzy ukryli, że kłótnia Danki z Kają była udawana. Danusia ponownie udowadnia status queen sezonu i gold TV personality. Piękny przewrót. Mega szacun za nominowanie Ananasa do pojedynku ze sobą.
Ananas i jego zachowanie - tragedia. Cipencja nie tylko fizycznie, ale i psychicznie, jak się okazało. I ta hipokryzja - gdy tylko coś nie szło po jego myśli, to jacy ci ludzie fałszywi, jak knują, jacy nielojalni. A co on robił przez 6 tygodni. No i skoro przerósł go emocjonalnie pojedynek z Danką, to jak on chciał rywalizować w finałowym tygodniu z facetami ze swojego sojuszu XD Podobnie Michał. Żenada. Danka trafnie mu wygarnęła, że wystawiał laski do konkurencji zamiast samemu walczyć i dlatego jego kumpel poleciał. Ta cała kłótnia z "cip cip cipka" to najbardziej epicki moment sezonu XD Dalej Danka, zniszcz go XD Jedyny plus dla Michała, że na koniec tygodnia wykazał odrobinę autorefleksji i zrozumiał, że stracił cały sojusz przez swoje własne decyzje.
Potem odpadła Wiola. Trochę szkoda, bo ją lubię. Popełniła jednak trochę błędów, a największym było kierowanie się w grze nienawiścią do Danki. Pomimo tego była dużą osobowością i w całym swoim zachowaniu była spójna, wiarygodna, nie była na pewno hipokrytką. No szkoda.
Jak dla mnie ten sezon musi wygrać kobieta. Jak im teraz kibicuję:
6. Surfer - koleś dla mnie osobowościowo tragedia, jaki on jest irytujący, ogarnął się, jeśli chodzi o grę i tu ma plusa, ale no nie mogę z nim.
5. Michał - porażka, żenada, katastrofa po ostatnich 2 tygodniach.
4. Bandi - najlepiej gra z facetów na tym etapie, do tego ma największe szanse na głosy jako archetyp starszego, pracującego górala, ale znowu jak był nominowany to się zrobił pasywno agresywny wobec Kai, nie lubię go.
3. Danka - mimo, że ją uwielbiam i jest moją ulubioną postacią tego sezonu, ogarnęła się strategicznie i ten tydzień to było mistrzostwo, popełniła wiele błędów.
2. Żaneta - po pierwszym słabym tygodniu było tylko coraz lepiej. Osobowościowo lubię ją najbardziej, ale dla mnie trochę za mało grała.
1. Kaja - na bank nie wygra jako tego typu postać, ale wraz z Danką pokazała kawał dobrej gry, do tego lubię ją osobowościowo. Minus zaliczyła tylko tym, jak poddała się w pierwszym pojedynku.
Niby tak dużo długich odcinków, a jakoś szybko zleciało i aż szkoda, że to już koniec.
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6439
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
Farma
TYDZIEŃ 8
Dobry sezon ale ze słabą końcówką.
Najpierw odpadła Danka i zrobiło się nudniej, odcinki już były zapychane. Potem Michała spotkała karma. Na koniec Kaja poległa w zadaniach.
W final 3 kibicowałem oczywiście Żanecie, niestety przewidywalnie wygrał Bandi ogromną przewagą głosów. I słusznie. Cała obsada sobie zasłużyła na porażkę. Od początku wszyscy pieprzyli, że on to duże zagrożenie i trzeba go wywalić, a nikt z tym nic nie zrobił. Sami są sobie winni.
Sezon bił rekordy popularności. Finał oglądało 1,5 miliona co w sumie dorównuje nawet TzG. Ogłoszono casting do kolejnej edycji. Ja mam tylko jedną uwagę, ale pewnie nie do spełnienia - jest lepiej, ale zadania nadal są takie, że kobietom jest ciężej. I niestety jak uczestnicy mogą sobie wybrać przeciwników, to biorą takie Danki czy Kaje. Nie wiem, czy da się coś z tym zrobić niestety. Ale no oby kolejny sezon był tak dobry jak ten.
Dobry sezon ale ze słabą końcówką.
Najpierw odpadła Danka i zrobiło się nudniej, odcinki już były zapychane. Potem Michała spotkała karma. Na koniec Kaja poległa w zadaniach.
W final 3 kibicowałem oczywiście Żanecie, niestety przewidywalnie wygrał Bandi ogromną przewagą głosów. I słusznie. Cała obsada sobie zasłużyła na porażkę. Od początku wszyscy pieprzyli, że on to duże zagrożenie i trzeba go wywalić, a nikt z tym nic nie zrobił. Sami są sobie winni.
Sezon bił rekordy popularności. Finał oglądało 1,5 miliona co w sumie dorównuje nawet TzG. Ogłoszono casting do kolejnej edycji. Ja mam tylko jedną uwagę, ale pewnie nie do spełnienia - jest lepiej, ale zadania nadal są takie, że kobietom jest ciężej. I niestety jak uczestnicy mogą sobie wybrać przeciwników, to biorą takie Danki czy Kaje. Nie wiem, czy da się coś z tym zrobić niestety. Ale no oby kolejny sezon był tak dobry jak ten.
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6439
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
Farma
Zmiana w emisji Farmy - program z międzysezonu został przesunięty do głównego sezonu i premierowy odcinek wyemitowany zostanie dopiero 16 lutego. Program wg doniesień został przedłużony o 4 tygodnie, czyli łącznie powinien trwać 12 tygodni.
Nie wiadomo, o której godzinie będzie emisja. Obawiam się, że to może nie być trafiony ruch, bo myślę, ze dobra oglądalność wynikała w dużej mierze z tego, że właśnie emisja była w międzysezonie, gdy w TV nie było żadnych nowości, no ale zobaczymy.
Nie wiadomo, o której godzinie będzie emisja. Obawiam się, że to może nie być trafiony ruch, bo myślę, ze dobra oglądalność wynikała w dużej mierze z tego, że właśnie emisja była w międzysezonie, gdy w TV nie było żadnych nowości, no ale zobaczymy.
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6439
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6439
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
Farma
SEZON 5 TYDZIEŃ 1
Mam ogromne zaległości i raczej szybko tego nie nadrobię. Dzisiaj skończyłem dopiero 1 tydzień i muszę przyznać, że to jest petarda. Najlepsze otwarcie Farmy ever. Masa twistów, każdy gra na całego, nikt nie jest duchem, wyrównany edit, strategii dużo. Tak dużo się działo, aż 3 eliminacje w 1 tygodniu! Ile już było dram! I pierwsza zdrada! No super!
Oceniając uczestników na szybko:
Agnieszka - na ten moment moja faworytka, spokojna, rozsądna, z fajną osobowością, niestety znalazła się w mniejszości
Roland - tak szczerze mówiąc to, no cóż, głupio mi takie rzeczy pisać, ale pomyślałem, że się okaże, że on ma jakąś chorobę, niepełnosprawność umysłową. To okropne pisać coś takiego, ale on mówi w taki sposób... No po prostu widać, że prosty chłopak, bez charyzmy, taki chyba wyjęty prosto ze wsi, nieoczytany. No ale generalnie na plus, bo widać, że dobry z niego chłopak. Zobaczymy, co dalej pokaże.
Lamia - mam wrażenie, że trochę w tle była, ale na plus za podejście do gry
Janusz - omg, okropny jest, najgorsza osoba na farmie. Oczywiście ten typ osobowości został pierwszym farmerem tygodnia. Jego rządzenie się to dramat. Irytowałem się, gdy tylko pojawiał się na ekranie. I ta zdrada na koniec - porażka. Rozumiem, że wybrał większy i sprawniejszy fizycznie sojusz, ale to całe podkopanie Wojtka było w tak kiepskim stylu... Czekam, aż to obróci się przeciwko niemu.
Karolina - trochę taka wiecznie wkurzona, ale konkretna babka, ja osobiście lubię takie osobowości i to moja faworytka nr 2 po Agnieszce
Ewa - z jednej strony barwny ptak i irytująca swoim gadaniem osobowość, która wypaplała za dużo o sojuszach, ale z drugiej strony socjalnie to ona powiedziała, że po głosowaniu nie powinni izolować Janusza i powinni się nim zaopiekować, więc ja myślę, że wcale głupiutka nie będzie. No ale na razie nie przepadam za nią.
Wojtek ten co został - na razie jest mi obojętny tak właściwie, trochę bez osobowości, a był w centrum wydarzeń
Peonia - sprytna starsza pani, uwielbiam <3 brakuje takich osób w reality TV. Przecież to jak zmanipulowała Olę, żeby wzięła udział w pojedynku udając troskę, że skoro jest przeziębiona, to pewnie chce zakończyć pobyt w szopie w jeden albo w drugi sposób XD Biedna Oleńko, to dla Twojego dobra daj siebie do pojedynku śmierci XD To było piękne i od tego momentu ją bardzo lubię.
Andrzej - okropny. Z jednej strony doceniam to, że ma największe zacięcie do strategii w domu. Nie przeszkadza mi to, że do pojedynku wziął sobie słabą Wanesę a potem słabego Wojtka. Jeśli chodzi o strategiczne podejmowanie decyzji to nie mam mu nic do zarzucenia. No ale styl, w jaki to robi, jest kiepski delikatnie to ujmując. Jego teksty, arogancja, ego. Prędzej czy później ktoś mu utrze nosa, a przynajmniej taką mam nadzieję. Na razie główny villain sezonu. No i niby strateg sezonu, a nie rozumie siły socjalu. No i takie podejście do gry w razie ewentualnego finału raczej nie przysporzy mu głosów widzów, którzy "nienawidzą knucia" XD
Ola - jest ok, ale dla mnie jakaś taka nijaka
Łukasz - od początku wydaje mi się spoko, dosyć mało go było, ale widać, że też strategicznie podchodzi do gry. Widzę potencjał.
WYELIMINOWANI
Wanesa - co tu pisać, żenada XD zmarnowane miejsce totalnie
Adrian - za krótko był, aby cokolwiek powiedzieć; zapowiadał się ok
Wojtek - trochę mi obojętny był; nie chciałem, aby odpadał z tej zagrożonej trójki. Polubiłem go, ale też mocno pokazywali go jako trochę lenia, który co chwila coś knocił. Ciekawe na ile tak było, a na ile tak to pokazali, żeby uzasadnić decyzję Janusza. No cóż. Szkoda, ale płakać też nie będę.
No jest mega ciekawie i aż żałuję, że nie mam czasu regularnie oglądać XD
Mam ogromne zaległości i raczej szybko tego nie nadrobię. Dzisiaj skończyłem dopiero 1 tydzień i muszę przyznać, że to jest petarda. Najlepsze otwarcie Farmy ever. Masa twistów, każdy gra na całego, nikt nie jest duchem, wyrównany edit, strategii dużo. Tak dużo się działo, aż 3 eliminacje w 1 tygodniu! Ile już było dram! I pierwsza zdrada! No super!
Oceniając uczestników na szybko:
Agnieszka - na ten moment moja faworytka, spokojna, rozsądna, z fajną osobowością, niestety znalazła się w mniejszości
Roland - tak szczerze mówiąc to, no cóż, głupio mi takie rzeczy pisać, ale pomyślałem, że się okaże, że on ma jakąś chorobę, niepełnosprawność umysłową. To okropne pisać coś takiego, ale on mówi w taki sposób... No po prostu widać, że prosty chłopak, bez charyzmy, taki chyba wyjęty prosto ze wsi, nieoczytany. No ale generalnie na plus, bo widać, że dobry z niego chłopak. Zobaczymy, co dalej pokaże.
Lamia - mam wrażenie, że trochę w tle była, ale na plus za podejście do gry
Janusz - omg, okropny jest, najgorsza osoba na farmie. Oczywiście ten typ osobowości został pierwszym farmerem tygodnia. Jego rządzenie się to dramat. Irytowałem się, gdy tylko pojawiał się na ekranie. I ta zdrada na koniec - porażka. Rozumiem, że wybrał większy i sprawniejszy fizycznie sojusz, ale to całe podkopanie Wojtka było w tak kiepskim stylu... Czekam, aż to obróci się przeciwko niemu.
Karolina - trochę taka wiecznie wkurzona, ale konkretna babka, ja osobiście lubię takie osobowości i to moja faworytka nr 2 po Agnieszce
Ewa - z jednej strony barwny ptak i irytująca swoim gadaniem osobowość, która wypaplała za dużo o sojuszach, ale z drugiej strony socjalnie to ona powiedziała, że po głosowaniu nie powinni izolować Janusza i powinni się nim zaopiekować, więc ja myślę, że wcale głupiutka nie będzie. No ale na razie nie przepadam za nią.
Wojtek ten co został - na razie jest mi obojętny tak właściwie, trochę bez osobowości, a był w centrum wydarzeń
Peonia - sprytna starsza pani, uwielbiam <3 brakuje takich osób w reality TV. Przecież to jak zmanipulowała Olę, żeby wzięła udział w pojedynku udając troskę, że skoro jest przeziębiona, to pewnie chce zakończyć pobyt w szopie w jeden albo w drugi sposób XD Biedna Oleńko, to dla Twojego dobra daj siebie do pojedynku śmierci XD To było piękne i od tego momentu ją bardzo lubię.
Andrzej - okropny. Z jednej strony doceniam to, że ma największe zacięcie do strategii w domu. Nie przeszkadza mi to, że do pojedynku wziął sobie słabą Wanesę a potem słabego Wojtka. Jeśli chodzi o strategiczne podejmowanie decyzji to nie mam mu nic do zarzucenia. No ale styl, w jaki to robi, jest kiepski delikatnie to ujmując. Jego teksty, arogancja, ego. Prędzej czy później ktoś mu utrze nosa, a przynajmniej taką mam nadzieję. Na razie główny villain sezonu. No i niby strateg sezonu, a nie rozumie siły socjalu. No i takie podejście do gry w razie ewentualnego finału raczej nie przysporzy mu głosów widzów, którzy "nienawidzą knucia" XD
Ola - jest ok, ale dla mnie jakaś taka nijaka
Łukasz - od początku wydaje mi się spoko, dosyć mało go było, ale widać, że też strategicznie podchodzi do gry. Widzę potencjał.
WYELIMINOWANI
Wanesa - co tu pisać, żenada XD zmarnowane miejsce totalnie
Adrian - za krótko był, aby cokolwiek powiedzieć; zapowiadał się ok
Wojtek - trochę mi obojętny był; nie chciałem, aby odpadał z tej zagrożonej trójki. Polubiłem go, ale też mocno pokazywali go jako trochę lenia, który co chwila coś knocił. Ciekawe na ile tak było, a na ile tak to pokazali, żeby uzasadnić decyzję Janusza. No cóż. Szkoda, ale płakać też nie będę.
No jest mega ciekawie i aż żałuję, że nie mam czasu regularnie oglądać XD
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6439
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
Farma
TYDZIEŃ 2
Powoli nadrabiam między wyjazdami i jestem zbyt zmęczony, żeby pisać. Dla mnie to najlepszy sezon farmy. Chociaż w tym tygodniu było mniej wydarzeń i więcej skupienia na sprawach farmerskich, to nie nudziłem sie ani chwili. Moje dwie faworytki to Agnieszka i Karolina. Agnieszka niestety straciła władzę po ucieczce lamy i wcale bym się nie zdziwił, gdyby to była zagrywka Janusza z jej wypuszczeniem za bramę. Potem władzę zdobyła Karolina, która ma mocny charakter, jest pyskata, głośna i kłótliwa, ale nie w taki zły sposób, po prostu ma mocny charakter i zna swoją wartość. Ja ogólnie lubię takie ostre i konkretne osobowości.
Weszli nowi: Aksel i Dominika. On jest fatalny, taki cwaniaczek typowy, przynajmniej takie robi wrażenie. Dominika na razie jest dosyć niewidzialna.
Quit Janusza to beka. Żenujące. Zabrał komuś miejsce. Namieszał, pooszukiwał, był bezczelny tylko po to, żeby sobie odejść. Żenująca postać dla mnie i tyle.
Kwestia potem dalszych eliminacji i zgłoszenie się Oli do pojedynku, położenie go i poproszenie o glosy na siebie. To już można nazwać trzecim quitem po Wanesie i Januszu. Miałem ją zjechać, ale wyczytałem, że okazało się, że ukąsił ją kleszcz i miała odkleszczowe zapalenie mózgu, do szpitala trafiła dzień później po eliminacji, więc w moich oczach to rozgrzesza jej odejście ze względu na czucie się źle.
Najbardziej drażnią mnie teraz Aksel i nasz główny villain Andrzej. I choć w wielu momentach zgadzam się z jego rozumowaniem, to on ewidentnie zapomina, że tutaj na końcu głosują widzowie i wątpię, aby dali głosy takiemu aroganckiemu dupkowi. No ale uważam, że dobrze, że jest w tym sezonie, bo mocno napędza akcję.
No ciekawy jestem kolejnego tygodnia.
Powoli nadrabiam między wyjazdami i jestem zbyt zmęczony, żeby pisać. Dla mnie to najlepszy sezon farmy. Chociaż w tym tygodniu było mniej wydarzeń i więcej skupienia na sprawach farmerskich, to nie nudziłem sie ani chwili. Moje dwie faworytki to Agnieszka i Karolina. Agnieszka niestety straciła władzę po ucieczce lamy i wcale bym się nie zdziwił, gdyby to była zagrywka Janusza z jej wypuszczeniem za bramę. Potem władzę zdobyła Karolina, która ma mocny charakter, jest pyskata, głośna i kłótliwa, ale nie w taki zły sposób, po prostu ma mocny charakter i zna swoją wartość. Ja ogólnie lubię takie ostre i konkretne osobowości.
Weszli nowi: Aksel i Dominika. On jest fatalny, taki cwaniaczek typowy, przynajmniej takie robi wrażenie. Dominika na razie jest dosyć niewidzialna.
Quit Janusza to beka. Żenujące. Zabrał komuś miejsce. Namieszał, pooszukiwał, był bezczelny tylko po to, żeby sobie odejść. Żenująca postać dla mnie i tyle.
Kwestia potem dalszych eliminacji i zgłoszenie się Oli do pojedynku, położenie go i poproszenie o glosy na siebie. To już można nazwać trzecim quitem po Wanesie i Januszu. Miałem ją zjechać, ale wyczytałem, że okazało się, że ukąsił ją kleszcz i miała odkleszczowe zapalenie mózgu, do szpitala trafiła dzień później po eliminacji, więc w moich oczach to rozgrzesza jej odejście ze względu na czucie się źle.
Najbardziej drażnią mnie teraz Aksel i nasz główny villain Andrzej. I choć w wielu momentach zgadzam się z jego rozumowaniem, to on ewidentnie zapomina, że tutaj na końcu głosują widzowie i wątpię, aby dali głosy takiemu aroganckiemu dupkowi. No ale uważam, że dobrze, że jest w tym sezonie, bo mocno napędza akcję.
No ciekawy jestem kolejnego tygodnia.
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6439
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
Farma
TYDZIEŃ 3
Nadrabiam dalej. Odcinki 11-13 obejrzałem ponad 3 tygodnie temu i niewiele pamiętam. Odpadła Peonia i trochę szkoda, bo miała zadatki na dobrą graczkę.
Odcinki 14-15 to bomba XD Uwielbiam te wszystkie dramy, spięcia, kłótnie i knucia. Weszło nam dwóch wikingów, na razie wydają się ok, ale to czas pokaże. Twist z podziałem na stodołę i dom spoko - od razu widać, że podgrzał emocje i zaczął prowadzić do przetasowań. Rozwalił mnie quit Wojtka, który nie chciał spać w stodole - beka, po co wgl się decydował na udział w programie. Jeszcze lepsza Ewka, która rezygnuje już po raz enty, a finalnie zostaje. No śmieszne by to było: Wojtek rezygnujący, bo musi spać w stodole, a chwilę później Ewka rezygnująca, bo musi spać w domu, gdy inni śpią w stodole xD Skąd oni biorą tych ludzi? W tym tygodniu nastąpiło też przebudzenie Dominiki, która była tłem, a nagle obudziła się w niej graczka i kombinatorka. Robi się coraz ciekawiej i jak na razie to najlepszy sezon Farmy.
Nadrabiam dalej. Odcinki 11-13 obejrzałem ponad 3 tygodnie temu i niewiele pamiętam. Odpadła Peonia i trochę szkoda, bo miała zadatki na dobrą graczkę.
Odcinki 14-15 to bomba XD Uwielbiam te wszystkie dramy, spięcia, kłótnie i knucia. Weszło nam dwóch wikingów, na razie wydają się ok, ale to czas pokaże. Twist z podziałem na stodołę i dom spoko - od razu widać, że podgrzał emocje i zaczął prowadzić do przetasowań. Rozwalił mnie quit Wojtka, który nie chciał spać w stodole - beka, po co wgl się decydował na udział w programie. Jeszcze lepsza Ewka, która rezygnuje już po raz enty, a finalnie zostaje. No śmieszne by to było: Wojtek rezygnujący, bo musi spać w stodole, a chwilę później Ewka rezygnująca, bo musi spać w domu, gdy inni śpią w stodole xD Skąd oni biorą tych ludzi? W tym tygodniu nastąpiło też przebudzenie Dominiki, która była tłem, a nagle obudziła się w niej graczka i kombinatorka. Robi się coraz ciekawiej i jak na razie to najlepszy sezon Farmy.
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6439
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
Farma
TYDZIEŃ 4
Tydzień był bardzo ciekawy aż do ostatniego epa. Tyle dramek, strategii i planów tylko po to, aby przez złamanie regulaminu nominowane osoby stały się bezpieczne, a ukarane nominacjami za nich zostały 3 inne osoby. No tak średnio to. No i to bez emocji było, bo jak Henryk wygrał pojedynek, to wiadome było, co się stanie. Zero emocji.
Odpadł Roland i to w sumie dobry finisz, bo chyba był najbardziej nijaką osobą na farmie. Spoko kolo, ale do gry się nie nadawał i nie miał osobowości. Nadal nie rozumiem, jak on przeszedł casting z takim brakiem charyzmy.
Zaskoczenie tygodnia - byłem pewien, że Aksel jako farmer tygodnia będzie jeszcze mniej znośny niż do tej pory, a jakoś tak się to potoczyło (pomimo katastrofy z zadaniem i porządkiem na farmie), że nawet zacząłem do niego odczuwać sympatię.
Moje top 3 w sumie nadal się nie zmienia i są to Karolina, Agnieszka i Janosik.
Tydzień był bardzo ciekawy aż do ostatniego epa. Tyle dramek, strategii i planów tylko po to, aby przez złamanie regulaminu nominowane osoby stały się bezpieczne, a ukarane nominacjami za nich zostały 3 inne osoby. No tak średnio to. No i to bez emocji było, bo jak Henryk wygrał pojedynek, to wiadome było, co się stanie. Zero emocji.
Odpadł Roland i to w sumie dobry finisz, bo chyba był najbardziej nijaką osobą na farmie. Spoko kolo, ale do gry się nie nadawał i nie miał osobowości. Nadal nie rozumiem, jak on przeszedł casting z takim brakiem charyzmy.
Zaskoczenie tygodnia - byłem pewien, że Aksel jako farmer tygodnia będzie jeszcze mniej znośny niż do tej pory, a jakoś tak się to potoczyło (pomimo katastrofy z zadaniem i porządkiem na farmie), że nawet zacząłem do niego odczuwać sympatię.
Moje top 3 w sumie nadal się nie zmienia i są to Karolina, Agnieszka i Janosik.
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6439
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
Farma
TYDZIEŃ 5
Kolejny ciekawy tydzień, głównie dzięki twistowi ze stodołą i ilością pojedynków. Osobiście przesunąłbym to o tydzień i po prostu na razie na tydzień zamienił jednych z drugimi, aby każdy miał możliwość mieć "gorszy tydzień". Ewentualnie od razu zacząłbym od walk o miejsce w domu lub w stodole. No ale było jak było, nie do końca fair, ale w sumie kiedy twisty są fair.
Coraz mniej lubię Wikingów. Ewa przechodzi samą siebie, ale dostarcza za to trochę beki. Agnieszka gra na dwa fronty. Janosik i Andrzej to kupują. Dominika dalej jest tłem. Karolina trochę się uspokoiła, a Aksela o dziwo coraz bardziej lubię. Natomiast moje top 3 na razie bez zmian.
Odpadła Lamia i to był jej czas. Ewka chociaż beki dostarcza. Lamia miała masę kiepskich zachowań, ale mimo tego ją lubię. Dostarczyła sporo dram. W tym tygodniu jednak totalnie się posypała psychicznie i dlatego położyła oba pojedynki. Lamię z początku gry dalej bym chciał w grze, ale Lamią sflaczałą i wyprutą z emocji już nie, więc chyba to dobry finał tego tygodnia.
Kolejny ciekawy tydzień, głównie dzięki twistowi ze stodołą i ilością pojedynków. Osobiście przesunąłbym to o tydzień i po prostu na razie na tydzień zamienił jednych z drugimi, aby każdy miał możliwość mieć "gorszy tydzień". Ewentualnie od razu zacząłbym od walk o miejsce w domu lub w stodole. No ale było jak było, nie do końca fair, ale w sumie kiedy twisty są fair.
Coraz mniej lubię Wikingów. Ewa przechodzi samą siebie, ale dostarcza za to trochę beki. Agnieszka gra na dwa fronty. Janosik i Andrzej to kupują. Dominika dalej jest tłem. Karolina trochę się uspokoiła, a Aksela o dziwo coraz bardziej lubię. Natomiast moje top 3 na razie bez zmian.
Odpadła Lamia i to był jej czas. Ewka chociaż beki dostarcza. Lamia miała masę kiepskich zachowań, ale mimo tego ją lubię. Dostarczyła sporo dram. W tym tygodniu jednak totalnie się posypała psychicznie i dlatego położyła oba pojedynki. Lamię z początku gry dalej bym chciał w grze, ale Lamią sflaczałą i wyprutą z emocji już nie, więc chyba to dobry finał tego tygodnia.
-
Saw
- runner up
- Posty: 946
- Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
- Survivor 49: Sophie
- Kontakt:
Farma
Woooow to był chyba najlepszy sezon farmy
Na pewno najbardziej strategiczny i pełen dram. Brawo dla ludzi od castingu. Jak widać mozna zebrać normalnych ludzi z charyzmą, nie influencerów, którzy idą by sie wypromować tak jak choćby w The Traitors. Muszę przyznac ze początkowo bylem negatywnie nastawiony ze ten sezon potrwa az tak dlugo. Ale prawda jest taka że po mizernym w moim odczuciu poczatku, pożniej się to genialnie rozkręciło. No i końcówka idealnie tak jak chciałem, ze świetnym i barwnym zwycięzcą.
Kilka słów o uczestnikach.
Adrian/Wanesa byli tak krotko ze ciezko cos o nich sensownego powiedziec. On z tego co pamietam był nastawiony na strategie.
Wojtek - miał konflikt z Januszem i to on go wywalił przy remisie w głosowaniu. Sam w sobie, niezbyt mnie zainteresował.
Janusz - irytujący góral. Nic tak mnie nie irytowało jak to jego ciągle pierdolenie i zaczepianie innych. Jeszcze do tego quitnął tak z dupy.
Ola - nie pamietam jej za bardzo. Niby zaraz po odejściu mocno zachorowała.
Peonia - dobra strategicznie starsza pani. Była w sojuszu mlodych wilków, ale grała na dwa fronty. Szkoda ze nie mogła pokazac wiecej, strasznie ubolewam nad tym.
Wojciech - nudny był w sumie, ale bawił mnie jego garnitur i to jak non stop sie perfumował. Aaa i jeszcze zabawny były pociski Andrzeja po nim haha
Roland - mój pierwszy wielki faworyt. Ale to był uroczy i prosty chłopak. Skradł serce swoją osobą. Moze nie miał charyzmy, ale był tak na maska prawdziwy w tej prostocie. Sympatyczny budowlaniec. Zapamiętam jego super ralcje z Akslem i to jak chciał nosić słoik dżemu przed zadaniem. Szkoda że ta karna nominacja pozbawiła go gry.
Lamia - okropne babsko. Irytująca, wrzeszcząca. Gdy coś nie szlo po jej myśli to zachowywala sie jak mała obrazona dziewczynka. Były z nią dramy, ale wypadła w nich bardzo niekorzystnie. Mimo że ciągle powtarzała że jest osobą do ktorej inni ciągną, to wypadła bardzo antypatycznie.
Andrzej - miał bardzo mocny start. Aż chyba za bardzo chciał sie pokazac strategicznie. Początkowo mogl byc wkurzający, ale z czasem się wyrobił. Dobra rola męskiego villainsa. Mozna powiedzieć że to on był mózgiem mlodych wilków. Na końcu przekombinował konkretnie i sam sie wyrzucił.
Ewa - bekowa postać. Te jej ciągłe odejścia były zabawne. Prowadzace ją zmusiły do ostatecznej decyzji. Dużo bylo dram z jej udziałem, które dobrze się oglądało. W grze trzymała sie mlodych wilków, gdzie była w sumie tylko ich dodatkowym głosem.
Janosik - przykro mi było jak odpadł bo strasznie go polubiłem. Ale często był zbyt naiwny. Do tej pory nie wiem, jak on mógł tak zaufać Agnieszce.. To on założył sojusz mlodych wilków, ktory mial swojego przedstawiciela w finale.
Heniek - omg ktoś tu za bardzo sobie wkręcił pracę do głowy i myślał że na farmie też jest klawiszem... XD Paskudne niektóre były te odzywki do Aksla. Rozumiem że chciał ostro grac ale bez przesady. Nie trzeba byc takim chamem. Zresztą co on chciał ugrać? Wiedząc ze to widzowie wybierają zwycięzcę, zachowując sie tak nie miałby żadnych szans. Najlepszym odcinkiem sezonu było wywalenie przez samego siebie. Tak bardzo chciał pozbyc sie Aksela, ze nie zauważył że to na niego kręcony jest bat. Boskie było to jak dał się omotac jak dziecko i jak podłożył zadanie... XD Szok, że nie brał pod uwagę ze cos moze sie nie udać w jego planie. Po programie mozna wywnioskować że to była rola w programie a on poza nim nie jest aż taki straszny.
Rafał - trochę w szoku jestem że on jest mężem Karoli. Spokojny i lekko nie ogarnięty. Typowy biurowiec. Ale polubiłem gościa. W grze był kompanem Karoli i grał jak ona chciała.
Ola - była spoko, wkręciła sie w grę. Chyba tez trochę za bardzo, bo z perspektywy czasu popsuła gre Agnieszce i sprowadziła na nią wrogość Karoliny.
Agnieszka - najbardziej strategiczna zawodniczka sezonu. Grała jak prawdziwy villains z krwi i kości. Pięknie urobiła Janosika i wydymała ich sojusz. Ale trochę się zatraciła w swojej grze i Ola też jej trochę przeszkodziła. Jestem ciekaw czy wikingowie by ją
Dominika - u mlodych wilków byla na dnie w sojuszu, ale trzymała się ich do końca. Ale lawirowała trochę pomiędzy sojuszami, za co na pewno plus. Miała kilka dobrych momentów, bo przez pierwsze tygodnie była malo widoczna.
Paulina - slodziak sezonu. Szkoda że weszła tak późno bo była przez to na straconej pozycji. W zadaniach fatalna, wiec starzy uczestnicy trzymali ją do końca. Ale bardzo dała się polubić. Wkręciła sie w grę też bardzo ładnie.
Karolina - raz ją lubiłem, raz mnie wkurzała. Ale ostatecznie oceniam ją na plus. Mocna babka z twardym charakterem. Strategicznie pokazala się bardzo dobrze, z małym wyjątkiem jak ślepo ufała w wikingów. Ale jak Aksel ją uświadomił że wikingowie wcale jej nie chcą zabrac do finału, to wzięła sprawy w swoje ręce. Uwielbiałem jej relacje z Akselem. Jak takie typowe rodzeństwo
Wojtek - dużo spokojniejszy z wikingów. To Heniek wiódł prym w tej parze, bo kombinował strategicznie i był głośniejszy. Wojtek grał raczej under the radar za plecami przyjaciela. Strategicznie wypadł raczej ok. To że nie pchał w kłótnie to było akurat dobre dla niego, zachował spokoj po eliminacji Heńka. Dużo pracował na farmie i był najbardziej ogarniety pod tym względem ze wszystkich. Ale ciesze się ze nie wygrał. Bo to byłaby kopia Bandiego z poprzedniego sezonu. Najstarszy, najwięcej wie, to niech wygra.
Aksel "Przystojniejszy niż Bruce Lee" "50 groszy"
- kocham go po prostu. Już dawno nie było w naszych reality show tak pozytywnej, barwnej i prostej osoby jak on. Gold tv bez dwóch zdań. Początek miał moze nie najlepszy. Wydawało się ze to bedzie taki chamski gnojek i szybko poleci. Ale wkręcił sie do sojuszu mlodych wilków. I przez wszystkie tygodnie mozna było obserwować jego ciągły rozwoǰ i przemiane. To wszystko poszło tak naturalnie. Od buntownika migającego sie od pracy, do świetnego chłopaka. Jego historia z ojcem poruszajaca. Widzialem zarzuty ze opowiadał ją by wzbudzić litość... Ale ja tak tego nie odczułem. Ja serio wierzę ze chciał on w końcu ojcu cos udowodnić, że nie jest do niczego i że ma chłopak swoją wartość. Podobalo mi się jak w grze nie zamykał się na swój sojusz, potrafił dogadać się z Karoliną i spółką i pozbyć sie jednego z wikingów. Dbał o relacje z innymi, dbał o swoich sojuszników. Na przyklad jak Ewa chciala odejść, to ją przekonał by została. Dużo pozytywnej energii wnosił. A te jego odpały epicko sie oglądało. W konflikcie z Heńkiem też pokazał klasę.
Kilka słów o uczestnikach.
Adrian/Wanesa byli tak krotko ze ciezko cos o nich sensownego powiedziec. On z tego co pamietam był nastawiony na strategie.
Wojtek - miał konflikt z Januszem i to on go wywalił przy remisie w głosowaniu. Sam w sobie, niezbyt mnie zainteresował.
Janusz - irytujący góral. Nic tak mnie nie irytowało jak to jego ciągle pierdolenie i zaczepianie innych. Jeszcze do tego quitnął tak z dupy.
Ola - nie pamietam jej za bardzo. Niby zaraz po odejściu mocno zachorowała.
Peonia - dobra strategicznie starsza pani. Była w sojuszu mlodych wilków, ale grała na dwa fronty. Szkoda ze nie mogła pokazac wiecej, strasznie ubolewam nad tym.
Wojciech - nudny był w sumie, ale bawił mnie jego garnitur i to jak non stop sie perfumował. Aaa i jeszcze zabawny były pociski Andrzeja po nim haha
Roland - mój pierwszy wielki faworyt. Ale to był uroczy i prosty chłopak. Skradł serce swoją osobą. Moze nie miał charyzmy, ale był tak na maska prawdziwy w tej prostocie. Sympatyczny budowlaniec. Zapamiętam jego super ralcje z Akslem i to jak chciał nosić słoik dżemu przed zadaniem. Szkoda że ta karna nominacja pozbawiła go gry.
Lamia - okropne babsko. Irytująca, wrzeszcząca. Gdy coś nie szlo po jej myśli to zachowywala sie jak mała obrazona dziewczynka. Były z nią dramy, ale wypadła w nich bardzo niekorzystnie. Mimo że ciągle powtarzała że jest osobą do ktorej inni ciągną, to wypadła bardzo antypatycznie.
Andrzej - miał bardzo mocny start. Aż chyba za bardzo chciał sie pokazac strategicznie. Początkowo mogl byc wkurzający, ale z czasem się wyrobił. Dobra rola męskiego villainsa. Mozna powiedzieć że to on był mózgiem mlodych wilków. Na końcu przekombinował konkretnie i sam sie wyrzucił.
Ewa - bekowa postać. Te jej ciągłe odejścia były zabawne. Prowadzace ją zmusiły do ostatecznej decyzji. Dużo bylo dram z jej udziałem, które dobrze się oglądało. W grze trzymała sie mlodych wilków, gdzie była w sumie tylko ich dodatkowym głosem.
Janosik - przykro mi było jak odpadł bo strasznie go polubiłem. Ale często był zbyt naiwny. Do tej pory nie wiem, jak on mógł tak zaufać Agnieszce.. To on założył sojusz mlodych wilków, ktory mial swojego przedstawiciela w finale.
Heniek - omg ktoś tu za bardzo sobie wkręcił pracę do głowy i myślał że na farmie też jest klawiszem... XD Paskudne niektóre były te odzywki do Aksla. Rozumiem że chciał ostro grac ale bez przesady. Nie trzeba byc takim chamem. Zresztą co on chciał ugrać? Wiedząc ze to widzowie wybierają zwycięzcę, zachowując sie tak nie miałby żadnych szans. Najlepszym odcinkiem sezonu było wywalenie przez samego siebie. Tak bardzo chciał pozbyc sie Aksela, ze nie zauważył że to na niego kręcony jest bat. Boskie było to jak dał się omotac jak dziecko i jak podłożył zadanie... XD Szok, że nie brał pod uwagę ze cos moze sie nie udać w jego planie. Po programie mozna wywnioskować że to była rola w programie a on poza nim nie jest aż taki straszny.
Rafał - trochę w szoku jestem że on jest mężem Karoli. Spokojny i lekko nie ogarnięty. Typowy biurowiec. Ale polubiłem gościa. W grze był kompanem Karoli i grał jak ona chciała.
Ola - była spoko, wkręciła sie w grę. Chyba tez trochę za bardzo, bo z perspektywy czasu popsuła gre Agnieszce i sprowadziła na nią wrogość Karoliny.
Agnieszka - najbardziej strategiczna zawodniczka sezonu. Grała jak prawdziwy villains z krwi i kości. Pięknie urobiła Janosika i wydymała ich sojusz. Ale trochę się zatraciła w swojej grze i Ola też jej trochę przeszkodziła. Jestem ciekaw czy wikingowie by ją
Dominika - u mlodych wilków byla na dnie w sojuszu, ale trzymała się ich do końca. Ale lawirowała trochę pomiędzy sojuszami, za co na pewno plus. Miała kilka dobrych momentów, bo przez pierwsze tygodnie była malo widoczna.
Paulina - slodziak sezonu. Szkoda że weszła tak późno bo była przez to na straconej pozycji. W zadaniach fatalna, wiec starzy uczestnicy trzymali ją do końca. Ale bardzo dała się polubić. Wkręciła sie w grę też bardzo ładnie.
Karolina - raz ją lubiłem, raz mnie wkurzała. Ale ostatecznie oceniam ją na plus. Mocna babka z twardym charakterem. Strategicznie pokazala się bardzo dobrze, z małym wyjątkiem jak ślepo ufała w wikingów. Ale jak Aksel ją uświadomił że wikingowie wcale jej nie chcą zabrac do finału, to wzięła sprawy w swoje ręce. Uwielbiałem jej relacje z Akselem. Jak takie typowe rodzeństwo
Wojtek - dużo spokojniejszy z wikingów. To Heniek wiódł prym w tej parze, bo kombinował strategicznie i był głośniejszy. Wojtek grał raczej under the radar za plecami przyjaciela. Strategicznie wypadł raczej ok. To że nie pchał w kłótnie to było akurat dobre dla niego, zachował spokoj po eliminacji Heńka. Dużo pracował na farmie i był najbardziej ogarniety pod tym względem ze wszystkich. Ale ciesze się ze nie wygrał. Bo to byłaby kopia Bandiego z poprzedniego sezonu. Najstarszy, najwięcej wie, to niech wygra.
Aksel "Przystojniejszy niż Bruce Lee" "50 groszy"
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości