The Traitors Polska 3

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 6422
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Kontakt:

The Traitors Polska 3

Post autor: ciriefan »

Odcinek 1-2

Powolutku zaczynam nadrabiać sezon. Ciężko mi na razie spamiętać ich imiona.

Zacznę od tego, że zamek jest piękny. Motyw z tym creepy kotem też spoko. Malwa się wyrobiła i są pewne rzeczy, których nie przeskoczy, ale widać, że pracowała nad sobą i w tej chwili stała się ikoną tego programu. Nie sądziłem, że z czasem tak bardzo ją polubię jako prowadzącą. W porównaniu z Kingą Rusin, która była fatalna przez wszystkie sezony Agenta, to naprawdę jestem pod wrażeniem.

Twist z pociągiem - niby to samo, a jednak potem był twist w twiście i to było super. Znając życie pewnie i tak ta trójka powróci. Mam nadzieję, że powrót księdza będzie krótki, bo od początku niesamowicie jego sposób mówienia mi działał na nerwy.

Twist z ukrytym zdrajcą - znamy to, ale jednak tutaj jest trochę inaczej. W UK ukryty znał tożsamość głównych, tutaj nie. W UK to ukryty typował 3 osoby, a główni mordowali, a tu na odwrót. W sumie nie wiem, co wolę. W obu odsłonach wyszło ok. O dziwo podoba mi się to, że w PL wiedzieliśmy, kto jest ukrytym zdrajcą. Kiedyś wydawało mi się, że ciekawiej byłoby nie wiedzieć i szukać zdrajców z uczestnikami, ale to jednak nie ten format. W agencie szukamy sabotażu, tutaj byłoby szukanie nie wiadomo czego. Uczestnicy sami uczepiają się byle jakich argumentów, więc tu nie ma sensu. Ciekawiej jest jednak znać strategię zdrajców i obserwować ich analizy.

Z twistów mamy standardowo relacje spoza gry. Dali bliźniaczki, które na razie są ok, ale bez szału. Natomiost małżeństwo policjantów to castingowy strzał w dziesiątkę. Dorota zazdrosna o rozmowy Wojtka z Kasią zaczęła go strofować i pouczać, ta scena to była złoto i uśmiałem się. Oby grali jak najdłużej.

Był jeszcze twist z telefonem - też wg mnie świetny.

No i ceremonia róż - to wypadło blado. W sensie zamiast tak długo przeciągać wybieranie zdrajców, mogli pokazać wszystkich, co komu dali. No ale zakładam, że to nie miało kompletnie wpływu na nic jako twist, to już jak dla mnie mogli to całkowicie wyciąć z epa. Twist waste of space.

Na minus to, że w 2 epie nie pokazano praktycznie rozmów w zamku, od razu był praktycznie stół. No ale co to był za stół. Te wszystkie przejęzyczenia jedno po drugim - no co za beka XD Ubawiłem się po pachy.

WYELIMINOWANI

Andrzej - jak dla mnie miał vibe tego dyrektora szkoły z poprzedniej edycji, którego nie trawiłem, więc dlatego cieszy mnie ta eliminacja

Piotr - no dużo tutaj się obróciło przeciwko niemu. Jestem w stanie zrozumieć, czemu nie mówił o swoich chorobach. Nie chciał być przez pryzmat tego oceniany. Rozumiem, że chciał się wytłumaczyć, ale to mu tu nie pomogło. Lepiej było się nie przyznawać, ale może on wiedział, że i tak poleci, to chciał im to powiedzieć na odchodne. Szkoda go.

ZDRAJCY

Łucja - uwielbiam <3 zdecydowanie moja ulubiona uczestniczka. To udawanie słodkiej, pogubionej dziewczynki jest genialne i wychodzi jej świetnie. Ta zmiana głosu. No kocham!

Natalia - budzi sympatię, ale na razie mnie ani grzeje ani ziębi

Igor - no nie. Niby nie zrobił nic złego, ale od początku ma taki styl bycia/mówienia, że od początku bym go typował i mu nie ufał. Byłem rozczarowany, że jego wybrano na zdrajcę. No zobaczymy.

LOJALNI którzy zwrócili uwagę

Paweł - co za mess XD Ten jego ból dupy jak nie został wybrany na zdrajcę XD Od razu przestał udawać i zaczął zachowywać się inaczej, więc może to na niego zwrócić uwagę. No ale czuję, że z nim mogą być dramy i jakieś krzywe akcje.

Wioleta - polubiłem ją od początku, chociaż sflopiła na początku w pociągu. Akcja z wierszem cringe'owa, ale ogólnie ma dosyć trafne obserwacje i jakoś ją polubiłem.

Tomek - omg, ale mnie irytuje. No nie, absolutnie na nie.

Kasia B. - ma dla mnie vibe tej jedynej zdrajczyni co odpadła w poprzednim sezonie (Patrycji?). Na razie na plus, ale przejęzyczenie bekowe XD pewnie przez to szybko odpadnie

Jarek - nie leży mi jego vibe, na stole był dla mnie momentami trochę agresywny, a że nie zgadzałem się z jego argumentami, to mi działał na nerwy

Dorota - na razie uwielbiam <3 poza akcją z przejęzyczeniem to jej rozmowa z mężem o Kasi była po prostu złotem. Czuję, że tu będą dramy and I'm here for it <3

Maciej - wydaje się mega spoko ziomkiem i żal mi się go zrobiło, że tak go zabolało akcja na łodziach. To jednak jest gra i był naiwny, ale osobowościowo na plus. Po prostu chyba nie nadaje się do tego typu gier opartych na manipulacji.

Marcin - bardzo przypomina mi mojego znajomego, który jest mega mózgiem, ale o Marcinie tego się nie da powiedzieć. Jak na razie gra tragicznie i to jeden wielki mess.

Marianna - no nie wiem, na razie jest jedną z osób, która kompletnie mnie nie przekonuje osobowościowo. Zapamiętałem ją ze względu na zawód.

Wojtek - lubię. Skiepścił pod koniec telefonu, ale widać, że w małżeństwie to żona rządzi. Wydaje się jednak spoko ziomkiem i oby małżeństwo zaszło daleko i dawało nam kolejne dramki i beczki.

ODPOWIEDZ

Wróć do „The Traitors”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości