WAŻNE! Osoby, które mają problem z zalogowaniem się na forum prosimy o usunięcie cookies/ciasteczek i ponowienie próby logowania.
Ciasteczka można usunąć za pomocą przycisku "Usuń ciasteczka witryny" w stopce forum.

S39E11 "A Very Simple Plan"

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4885
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

S39E11 "A Very Simple Plan"

Post autor: Jack »

DATA PREMIERY: 5 grudnia, 2019
Obrazek

Awatar użytkownika
Maw
runner up
Posty: 982
Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
Winners at War: Kim
Kontakt:

S39E11 "A Very Simple Plan"

Post autor: Maw »

Królowa sezonu odpadła. Tragedia. Sam odcinek też byłby słaby gdyby nie Noura i Karishma. Teraz jedna z nich odpadła... Jest jeszcze Janet, ale ostatnio ona nie istnieje. :( I Lauren, którą pewnie Tommy wywali i wygra, a szkoda, bo koleś jest tragiczny. To Lauren jest mózgiem w ich duecie i mogli jej dać lepszy edit na początku to można byłoby chociaż domyślać się czy wygra, a tak to nie widzę innego kandydata poza Tommym... Tegoroczna edycja AU też pod tym względem była fatalna, to chyba niezbyt dobry rok dla Surva, oby w 2020 było lepiej. Karishma walczyła z całych sił i bardzo szkoda, że odpadła, bo była jedną z najciekawszych osób w tym sezonie. Mam nadzieję, że dostanie kiedyś szansę i powróci, żeby dopełnić swój iconic storyline. <3 Ta rada była irytująca, niech już sobie darują te szeptania co sezon, a potem i tak easy vote. Na ten moment nie widzę innego finału niż Tommy + Dean/Dan/Noura i Tommy jako winner. 🤮 Elaine, Lauren i Janet pewnie będą następne...

Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 4885
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

S39E11 "A Very Simple Plan"

Post autor: Jack »

To może zacznę od wizyty rodzin. Zgaduje, że większość piszących poniżej osób będzie pisać, że trwało to za długo i w sumie to się zgadzam. Tak naprawdę nie kojarzę sytuacji nigdy wcześniej, żeby odcinek od razu rozpoczął się od konkurencji i wizyty rodzin. Nie było żadnego podsumowania ostatniej rady, żądnych reakcji, dziwnie trochę.

Muszę też dodać, że chyba pomysły na wyspę idoli im się skończyły. Wiem, że w tym epizodzie głównym motywem była wizyta rodzin, ale to zabawne, że przez cały odcinek nikt nie wspomina o wyspie, bądź Sandrze i Robie i nagle pojawiają się nie wiadomo skąd w swojej budce komentując przebieg rady.

No ale chyba nie o tym miałem pisać. Najważniejszą i najsmutniejszą rzeczą, która się przytrafiła się w tym odcinku to eliminacja Karishmy. Po raz kolejny produkcja nas zblindsidowała. Nawet Rob powiedział, że Noura wylatuje, a tutaj shocker i odpada Karishma, która w końcu nabrała trochę pewności siebie.
Noura na radzie przeszła samą siebie. Wiedziałem, że jest szalona, ale żeby pójść w coś takiego. Trzeba mieć odwagę, albo brak wyczucia. Zgaduję, że u Noury to raczej to drugie.
Tommy po raz kolejny cicho, gdzieś za plecami Lauren, która wygrała immunitet. Na razie super to rozgrywają, bo kto może im zagrozić?
Szalona Noura? Głupi Dean? Elaine, która straciła idola na radzie? Babcia Janet? No nie sądzę.

Awatar użytkownika
joeytribbiani
7th voted out
Posty: 146
Rejestracja: 16 cze 2019, 08:16
Winners at War: Parvati
Kontakt:

S39E11 "A Very Simple Plan"

Post autor: joeytribbiani »

Wspomniałem o tym w którymś temacie już wcześniej, ale ostatni odcinek tylko potwierdził to, co powiedziałem. Tommy musi mieć niesamowitą social game, bo gdy tylko jest w niebezpieczeństwie to ktoś nastawia dla niego kark- najpierw Elaine, teraz Dean. Jack mówił, że Tommy jest jego #1, Lauren chyba nawet nie myśli o pozbyciu się go, Janet zawsze z nim omawia strategię, Karishma zagłosowała z nim na Missy, z którą była od początku gry, itp, itd. Każdy na wyspie mówi, że jest jednym z największych zagrożeń do wygrania gry, a i tak jest problem aby zebrać głosy przeciwko niemu. Wiem, że wszyscy zarzucają mu to, że jest nudny. Ja jednak sądzę, że gra cichą, ale świetną grę. Wraz z Lauren rozdają karty i ciekawe tylko jak długo.
Szkoda Karishmy, ale i tak zaszła dalej niż się tego spodziewałem. Bardzo fajne wypadła w swoim video z Ponderosy, jak zupełnie inna babka.
Czy mogą nareszcie wyeliminować Dana?

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 1253
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Winners at War: Yul
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

S39E11 "A Very Simple Plan"

Post autor: Umbastyczny »

Zapomniałem skomentować :D

Cóż, odcinek taki sobie, jakoś mnie nie porwał.

Szkoda Karishmy, była ciekawą osobowością i ostatnio się rozkręciła, ale drugą zagrożoną osobą była Noura, więc z dwojga złego już lepiej, że padło na nią, bo Nourę lubię bardziej.

Z rzeczy wartych odnotowania:

1) Noura <3 jej złość i cała drama po zadaniu o nagrodę była genialna :D no i potem na radzie jej zachowanie

2) Dean - ciekawi mnie to, że najpierw mówi, że chce grać z Nourą, Elaine i Karishmą, potem sam mówi Nourze, że jej nie ufa, Tommiemu wydaje cały plan, a potem narzeka, że wiedział od początku, że Nourze nie można ufać :D


I w sumie racja, tyle szumu, knucia, szeptów i co? Wyrzucili Karishmę, którą wszyscy niby uważali za największego goata i najmniejsze zagrożenie? Dziwne, mogli od razu celować bardziej w Elaine czy potem w Nourę. Nie rozumiem czemu tak bardzo uparli się wszyscy na Karishmę skoro tak bardzo uważali, że ssie.

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 5175
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Winners at War: Natalie
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

S39E11 "A Very Simple Plan"

Post autor: ciriefan »

Odcinek był taki sobie.

Wizyta bliskich - nie cierpię tego momentu, to trwało tak długo.

Potem gadanie Noury - ta kobieta to jest złoto dla programu reality show. So entertaining!

Zadanie o immunitet i w sumie no kombinowanie, ale jakoś tak bez szału. I wtedy rada, na której Dean rozpętał piekło. Oj głupiutki ten nasz polski pan Kowalski, głupiutki. Miał plan na idealną dla siebie finałową czwórkę, w której w zadaniu o immunitet jedyną konkurencją byłaby dla niego Noura. Miał w ten sposób duże szanse na finał z dwiema znienawidzonymi przez wszystkich uczestnikami - Nourą i Karishmą. On natomiast postanowił pomóc sojuszowi czwórki, w którym aż 3 osoby to dla niego zagrożenia: Janet, Lauren i Tommy. Bez sensu. Mówię to z patriotycznym bólem, ale Dean jest głupią blondynką tego sezonu.

Karishmy w sumie szkoda. Ta laska to nie jest może moje cup of tea, ale na pewno dostarczyła temu sezonowi sporo rozrywki. W tym odcinku nawet dało się ją lubić. Bardzo mi się podobało, jak na radzie zachowała spokój i siedziała z podniesioną głową, gdy cała gra jej się pieprzyła i trwało piekło. W sumie więc miała naprawdę ładne odejście. Do tego jej Ponderosa - jakby była zupełnie inną osobą niż w odcinkach, nagle okazała się być fun gurl! Szkoda, że w grze nie pokazała tej części swojej osobowości.

Kurcze no, ten odcinek jak dla mnie zaważył o losie reszty sezonu. Myślę, że wszystko jest już przesądzone. Wygra Tommy lub Lauren - innej opcji nie widzę. Liczę na jakieś zaskoczenie, ale pewnie jak zawsze się przeliczę.

Awatar użytkownika
Davos
6th jury member
Posty: 536
Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
Kontakt:

S39E11 "A Very Simple Plan"

Post autor: Davos »

Właśnie obejrzałem ten odcinek i mogę się tylko podpisać pod postem Ciriefana. Ruchu Deana zupełnie nie rozumiem, bo mógł pozbyć się będącego ogromnym zagrożeniem Tommy'ego, a potem mieć otwartą drogę do finału z Nourą, Karishmą czy Elaine i przy sprzyjających okolicznościach mógłby nawet wygrać. A tak został w grze z Tommy'm, Lauren i Janet, których na pewno nie pokona i nawet nie wiadomo, czy da radę dostać się do finału. Dla gry Deana to był strzał w stopę, ale cieszy mnie to o tyle, że lubię Tommy'ego więc cieszę się, że przetrwał. On faktycznie musi mieć niesamowity socjal, skoro nawet jak ktoś szykuje na niego pułapkę to i tak zawsze znajdzie się osoba, która mu pomoże.
Też uważam, że to był moment przełomowy sezonu i teraz zwycięstwo Tommy'ego lub Lauren jest już bardzo prawdopodobne. Najpewniej z tej dwójki wygra ta osoba, która w dobrym momencie wytnie drugą, zanim ta wpadnie na ten sam pomysł. Obstawiam, że to Tommy pierwszy zaatakuje Lauren.

Wizyta loved ones była za długa i przez to mnie zmęczyła. Nie lubię, jak tak przeciągają te powitania i pożegnania. Co poza tym? Czwórka, która nie wróciła do obozu z bliskimi zgrała się ze sobą i ruszyła na poszukiwanie HII, który znalazła ostatecznie Elaine. Ale Dean ujawnił na radzie plan Tommy'emu, a potem Noura wywołała ogromne zamieszanie i w sumie myślałem, że to ona poleci. Ostatecznie padło na Karishmę, ale zgadzam się z Kellee, że dla mnie to też był słaby ruch, bo po co cały czas polować na kogoś, kto w grze nie jest żadnym zagrożeniem? No ale przynajmniej nie będę musiał słuchać więcej jej płaczów, bo ostatnio zbyt dużo się tego zrobiło. Noura też już mnie trochę męczy więc mogę sobie tylko wyobrazić, jak denerwowałaby mnie, gdybym musiał z nią siedzieć przez 30 dni na jednej plaży :D
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 39: Island of the Idols”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość