Dyskusja na temat 38 edycji programu The Amazing Race.
Według niepotwierdzonych informacji format realizowany będzie w marcu i kwietniu 2025 roku, a w show udział wezmą wyłącznie gwiazdy amerykańskiej wersji programu Big Brother i bliskie im osoby.
The Amazing Race 38
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5966
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5966
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
The Amazing Race 38
Spekuluje się, że jedną z drużyn biorących udział w programie jest Cory (BB25) i Zach Wurtenberger (Survivor 42)
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5966
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
The Amazing Race 38
W programie udział wezmą:
Chelsie (BB 26) & Jack Baham
Tucker (BB 26) & Eric Des Lauriers
Rubina (BB 26) & Kristine Bernabe
Matt "Turner" (BB 23) & Megan Turner
Jag (BB 25) & Jas Bains
Angela (BB 26) & Lexi Murray
Taylor Hale (BB 24) & Kyland Young (BB 23)
Izzy Gleicher (BB 25) & Paige Seber
Natalie (BB 18) & Stephanie Negrotti
Joseph (BB 24) & Adam Abdin
Enzo (BB 11) & ?
Kathryn "Kat" Dunn (BB 21) & Alex
Chelsie (BB 26) & Jack Baham
Tucker (BB 26) & Eric Des Lauriers
Rubina (BB 26) & Kristine Bernabe
Matt "Turner" (BB 23) & Megan Turner
Jag (BB 25) & Jas Bains
Angela (BB 26) & Lexi Murray
Taylor Hale (BB 24) & Kyland Young (BB 23)
Izzy Gleicher (BB 25) & Paige Seber
Natalie (BB 18) & Stephanie Negrotti
Joseph (BB 24) & Adam Abdin
Enzo (BB 11) & ?
Kathryn "Kat" Dunn (BB 21) & Alex
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6475
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
The Amazing Race 38
Obejrzałem ten sezon i był dosyć słaby. Tylko Europa, co było takie sobie, chociaż kilka miejsc było fajnie zobaczyć po tym, jak się w nich było. Dosyć przewidywalny przebieg. Poza epem z eliminacją Tuckera to było serio przewidywalnie. Jak na gwiazdy RS to jakoś tak bezpłciowo i bezosobowościowo większość z nich wypadła. Etapy były jakieś do siebie podobne, tak naprawdę to 3 ostatnie epy przed finałem mi się podobały najbardziej (jak ja im zazdroszczę możliwości zatańczenia kankana w Moulin Rouge!). Straszna była dysproporcja w umiejętnościach par - tak naprawdę liczyli się tylko Jag & Jas i Tucker & Eric (z 12 etapów te 2 pary wygrały 11 z nich), a reszta par to była loteria, kto z nimi przegra na którym miejscu.
Jag & Jas - jak ja ich nie lubię. Trzeba im jednak przyznać, że nie mieli sobie równych. Byli dobrzy dosłownie we wszystkim - w zadaniach fizycznych, mentalnych, tanecznych, artystycznych, zręcznościowych, na pamięć. Nawet w zadaniach na szczęście mieli szczęście. Nie kojarzę, żeby mieli jakikolwiek fuck up. No raz w tym Berlinie wysiedli na złej stacji i to ich opóźniło, ale że ten sam błąd popełniło 5 innych par, to nawet tu mieli szczęście w nieszczęściu. Dosłownie wszystko szło po ich myśli i nawet zostali pierwszą w historii zawróconą parą, która ukończyła finalnie etap na 1 miejscu. Zwycięstwo nudne, nielubiani przeze mnie, no ale zasłużyli.
Taylor & Kyland - jak Taylor nie lubiłem za bardzo, to jakoś ją polubilem w tym wyścigu. Kyland jak dla mnie jest bezpłciowy osobowościowo. Beka z tym double u-turnem i tu przyznam Izzy rację: Taylor wyszła na hipokrytkę mówiąc, jak to kobiety są celem, a potem z u-turnowała ostatnią w wyścigu damską parę XD
Joseph & Adam - z final 3 to im kibicowałem najbardziej. No cóż. Spoko kolesie, ale wątek cukrzycy Adama był wałkowany do porzygu.
Izzy & Paige - Izzy nie lubiłem w BB, nie lubiłem i tutaj. Totalnie nie leży mi jej osobowość. Paige polubiłem bardziej i ewidentnie ma ona dobry wpływ na Izzy, hamuje jej złe emocje i budzi w niej to co lepsze. Akurat na takie coś miło było popatrzeć.
Chelsie & Jack - nie wiem, jak oni zaszli tak daleko. Na jak tak pechową parę, która ciągle się gubiła, fakt, że tyle razy komuś poszło gorzej, to mimo ciągłego pecha mieli też dużo farta.
Tucker & Eric - zdecydowanie moja ulubiona para tego sezonu. Tucker jest gold TV wg mnie. Niby nie jest to mój typ gracza/osobowości, ale i tu i w BB mu kibicowałem, jest charyzmatyczny. No zjebał w tym zadaniu z pamięcią, był fatalny, no i niestety kosztowało ich to wyścig. Tylko oni mogli zagrozić Jagowi i Jasowi, no niestety.
Natalie & Stephanie - kibicowałem im, Natalie lubiłem i w BB i tutaj, no też jeden słabszy etap i poleciały.
Kristine & Rubina - polubiłem je mocno, ale jednak wypadły słabo
Hannah & Simone - dla mnie totalnie nijakie i do zapomnienia
Kat & Alex - Kat była jedyną osobą, której nie pamiętałem z BB, więc miała czystą kartę. No i w tym wyścigu wypadli z mężem fatalnie.
Megan & Matt - przeurocza parka, ale byli masakrycznie słabi
Angela & Lexi - Angela to moja królowa i wielka szkoda, że tak szybko odpadła. Liczyłem na jakiś większy meltdown w jej wykonaniu, ale nie było mi dane.
Jack & Enzo - serio, czemu Enzo ciągle wraca w reality i za każdym razem jeszcze bardziej się kompromituje xD
Oby następny sezon był ciekawszy. Poprzeczka nie jest zbyt wysoko XD
Jag & Jas - jak ja ich nie lubię. Trzeba im jednak przyznać, że nie mieli sobie równych. Byli dobrzy dosłownie we wszystkim - w zadaniach fizycznych, mentalnych, tanecznych, artystycznych, zręcznościowych, na pamięć. Nawet w zadaniach na szczęście mieli szczęście. Nie kojarzę, żeby mieli jakikolwiek fuck up. No raz w tym Berlinie wysiedli na złej stacji i to ich opóźniło, ale że ten sam błąd popełniło 5 innych par, to nawet tu mieli szczęście w nieszczęściu. Dosłownie wszystko szło po ich myśli i nawet zostali pierwszą w historii zawróconą parą, która ukończyła finalnie etap na 1 miejscu. Zwycięstwo nudne, nielubiani przeze mnie, no ale zasłużyli.
Taylor & Kyland - jak Taylor nie lubiłem za bardzo, to jakoś ją polubilem w tym wyścigu. Kyland jak dla mnie jest bezpłciowy osobowościowo. Beka z tym double u-turnem i tu przyznam Izzy rację: Taylor wyszła na hipokrytkę mówiąc, jak to kobiety są celem, a potem z u-turnowała ostatnią w wyścigu damską parę XD
Joseph & Adam - z final 3 to im kibicowałem najbardziej. No cóż. Spoko kolesie, ale wątek cukrzycy Adama był wałkowany do porzygu.
Izzy & Paige - Izzy nie lubiłem w BB, nie lubiłem i tutaj. Totalnie nie leży mi jej osobowość. Paige polubiłem bardziej i ewidentnie ma ona dobry wpływ na Izzy, hamuje jej złe emocje i budzi w niej to co lepsze. Akurat na takie coś miło było popatrzeć.
Chelsie & Jack - nie wiem, jak oni zaszli tak daleko. Na jak tak pechową parę, która ciągle się gubiła, fakt, że tyle razy komuś poszło gorzej, to mimo ciągłego pecha mieli też dużo farta.
Tucker & Eric - zdecydowanie moja ulubiona para tego sezonu. Tucker jest gold TV wg mnie. Niby nie jest to mój typ gracza/osobowości, ale i tu i w BB mu kibicowałem, jest charyzmatyczny. No zjebał w tym zadaniu z pamięcią, był fatalny, no i niestety kosztowało ich to wyścig. Tylko oni mogli zagrozić Jagowi i Jasowi, no niestety.
Natalie & Stephanie - kibicowałem im, Natalie lubiłem i w BB i tutaj, no też jeden słabszy etap i poleciały.
Kristine & Rubina - polubiłem je mocno, ale jednak wypadły słabo
Hannah & Simone - dla mnie totalnie nijakie i do zapomnienia
Kat & Alex - Kat była jedyną osobą, której nie pamiętałem z BB, więc miała czystą kartę. No i w tym wyścigu wypadli z mężem fatalnie.
Megan & Matt - przeurocza parka, ale byli masakrycznie słabi
Angela & Lexi - Angela to moja królowa i wielka szkoda, że tak szybko odpadła. Liczyłem na jakiś większy meltdown w jej wykonaniu, ale nie było mi dane.
Jack & Enzo - serio, czemu Enzo ciągle wraca w reality i za każdym razem jeszcze bardziej się kompromituje xD
Oby następny sezon był ciekawszy. Poprzeczka nie jest zbyt wysoko XD
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości