The Traitors USA 4

Awatar użytkownika
Prus
8th jury member
Posty: 732
Rejestracja: 19 lip 2020, 10:15
Lokalizacja: Kraków
Winners at War: Michele
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

The Traitors USA 4

Post autor: Prus »

Premiera 8 stycznia, gdzie zostaną wyemitowane trzy odcinki. Tydzień później podobno dwa odcinki, a potem po jednym aż do finału + reunion.

Jeśli ktokolwiek z Survivor, albo Big Brothera będzie zdrajcą od samego początku, to dostane chyba szału...

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 2414
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Winners at War: Yul
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

The Traitors USA 4

Post autor: Umbastyczny »

TYDZIEŃ 1 (ODCINKI 1-3)

Otwarcie całkiem ok, ale po raz kolejny brakuje mi efektu wow. No i oglądając równolegle z UK zawsze mam wrażenie, że wersja brytyjska jest lepsza, bardziej klimatyczna i ma ciekawszy, choć niedoświadczony, cast.

Co do twistu z secret traitor - ok, ciekawe urozmaicenie. I ponownie, porównując z UK mamy pewną zmianę, tam secret traitor zna tożsamość regularnych zdrajców, tutaj w US - nie.

Na pewno na plus, że nie mamy kolejny raz zdrajców zbudowanych na ludziach z Surva i BB. Choć trochę przez to wyszło tak, że nie ma kto ich bronić i to właśnie Ian i Rob C. padli w boju jako pierwsi.

Po kolei:

Ian - morderstwo - nie oglądałem BB, więc go nie znam, ale wydał się w porządku. Na pewno kompletnie inny archetyp gracza porównując z innymi uczestnikami BB w Zdrajcach, np. Dan, Derrick czy Cody. Wstępnie go polubiłem, więc szkoda, że szybko odpadł.

Porsha - banishment - o matko, nic do niej nie miałem, ale odpadła na własne życzenie. Zagrała po prostu źle, te 3 przejęzyczenia to taki głupi błąd, który nie powinien się nikomu zdarzyć, a już na pewno nie w takiej ilości. Dodatkowo nie powalczyła o siebie i nie próbowała bardziej rozdmuchać tej dyskusji między nią i Candiace na temat Michaela.

Rob C. - morderstwo - o nie! Mój faworyt. Uwielbiam go za występ w Amazon i bardzo się cieszyłem, że wrócił do jakiegoś reality. Mnie się dobrze go oglądało. Plus dla niego, że wpadł na to, że tańczenie congi xD jest podejrzane i pewnie w zamku odbywa się właśnie morderstwo.

Donna - banishment - ok, jak rozumiem to jest "teściowa" Taylor Swift? xD Mniejsza z tym. Jakoś nie przepadałem za nią. Zazwyczaj jestem fanem tych wszystkich babć w reality, ale akurat do niej jakoś nie zapałałem sympatią. Jej strategia na trzymanie się na uboczu wyszła kiepsko. Tak naprawdę gadała więcej tylko z Michaelem czy Ronem - czyli dwoma osobami, które też są mocno podejrzane przez pozostałych. Nie powalczyła o siebie i trochę zmarnowane miejsce w roli secret traitor. Z ciekawostek - w tym zadaniu z ciągnięciem tronów do zamku nie mam jej chyba na żadnym ujęciu (oprócz momentu startu), więc może dochodziły tam jakieś kwestie zdrowotne (?).

ZDRAJCY - po pierwsze ciekawe, że mamy tu 2 hałsłajfy i pana z Love Island xD dobry mix :D w sumie to może działać na ich korzyść, i nawet jak jedna "żona" wpadnie, to reszta może się trzymać trochę under the radar i reszta zacznie się doszukiwać zdrajców wśród ludzi z większym doświadczeniem w grach

Rob R. - póki co oceniam neutralnie, jest nawet ok, ale też nie dał mi powodów do kibicowania

Lisa - chyba ją najbardziej tam polubiłem ze zdrajców. Może nie jestem wielkim fanem, ale gra chyba najrozsądniej z tej trójki i jest z charakteru ciekawsza niż Rob.

Ciandace - moim zdaniem teraz ona jest tam najsłabszym ogniwem. Póki co się jej udaje, ale ta dyskusja z Porshą o Michaelu, to tańczenie congi (wtf xD), jakieś przemawianie przy śniadaniach/stole - no moim zdaniem za bardzo się wychyla i w końcu może za to oberwać. Ale w sumie ją polubiłem, więc jak się ogarnie i jeszcze pogra, to ok.

ISTOTNI LOJALNI - plus za edit, bo w sumie wszystkich choć trochę widzieliśmy, chyba największym duchem był Stephen.

Michael - jprdl... po pierwsze tym gra mega źle. Te pytania o zasady i zaskoczenie, że będą się eliminować xD Albo te dymy, że każdy powinien mieć szansę na tarczę i powinni przedyskutować kto je dostanie. Typie, miałeś szansę, wystarczyło znaleźć ten żeton... Po drugie - tym jest mega odpychający. To w jaki sposób z innymi rozmawia, z jakąś taką wyższością, strasznie antypatyczny. Chyba najbardziej mi podpadł jak rozmawiał z Maurą, dramat. Zastanawiam się na ile to jest on, a na ile jakaś kreacja, ale i tak do piachu z nim. Niby robi show, ale jest zbyt męczący.

Natalie - ja ją lubię (choć ma i miała zawsze jakieś momenty, które mi nie odpowiadają), póki co jest aktywna, dla mnie na plus.

Yam Yam - jest ok, wymyśliłbym setkę osób z Surva, które wolałbym zobaczyć zamiast niego, ale niech póki co sobie pogra.

Ron - przez jego atak na Porshę jest teraz w ciężkiej sytuacji, ale nie mogę go winić, bo po prostu podzielił się tym co rzeczywiście się wydarzyło. Nie mógł chłop przewidzieć, że Porsha jest aż tak nierozgarnięta. Swoją drogą ciekawe, bo więcej osób było przy tych rozmawach, a oprócz Donny i Michaela nikt jakoś nie potwierdził jego słów.

Maura - ma w sobie coś takiego, że już ją polubiłem.

Tiffany - na plus, że wzięła się za grę, ale nie wiem czy sojuszowanie z wrogiem publicznym numer 1 to dobra strategia.

Colton - dla mnie na plus, dobrze się go słucha, aktywny, chce grać, jestem ciekawy co jeszcze pokaże.

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 2414
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Winners at War: Yul
Survivor AU All Stars: Shonee
Kontakt:

The Traitors USA 4

Post autor: Umbastyczny »

TYDZIEŃ 2 (ODCINKI 4-5)

Podoba mi się ten sezon, ale trochę męczy. Mam problem z castem, który jest dla mnie zbyt głośny i chamski. Z jednej strony spoko, że generują kłótnie, afery i dramy. Ale są wszyscy przy tym jacyś odpychający i po prostu zezwierzęceni xD Np. porównując z UK S4 - tam też są dramy itd. ale jakoś to wszystko wydaje się bardziej cywilizowane.

Caroline - morderstwo - za bardzo jej nie poznałem, więc była mi obojętna. Wydaje mi się, że to całkiem dobry wybór biorąc pod uwagę 2 "żony" w zdrajcach.

Banishment - Tiffany - ok, to było trochę dziwne. Colton ją zaatakował będąc przekonanym, że to ona. OK - każdy ma jakieś domysły. Potem dołączył się do tego Eric, bo rozpoznał śmiech. No ok, też mógł się pomylić. Tylko skoro wszyscy uważali, że Tiffany jest jakimś pro-graczem, to serio zaczęłaby się śmiać tam w lesie? :D Dodatkowo śmieszy mnie, że jak Ron pomylił się co do Porshy to został wrogiem publicznym numer 1. A jak Eric i Colton się pomylili, to wszyscy ich pocieszali i to oni wyszli na jakieś ofiary i poszkodowanych w tej sytuacji. No coż, to też kwestia jakiegoś socjali itd.

Monet - morderstwo - ok, jedna z bardziej lubianych osób, wpływająca na głosy, więc w sumie niezły wybór zdrajców.

Banishment - Michael - co za typ, całkiem odpiął wrotki. Poziom delulu ogromny. Te krzyki, te teatrzyki z rzucaniem przymiotników na "C" jak "Colton". Jeszcze ten tekst do Coltona, który rzeczywiście można było uznać za atak homofoba. Nie dziwię się, że go wywalili - pewnie już większość miała w dupie, czy jest zdrajcą czy nie. Okropny typ.

Lisa - wpadła w tarapaty. Już wcześniej Monet ją podejrzewał, ale udało się go po cichu pozbyć. Teraz kolejne osoby mają wątpliwości, Dorinda i Colton głównie. Myślę, że w najbliższym czasie może polecieć, wątpię, żeby Rob walczył o nią jakoś bardzo, pewnie dla własnego bezpieczeństwa ją poświęci, a Candiace też może zrozumieć, że na pewnym etapie tak będzie lepiej.

Rob - chyba gra najlepiej ze zdrajców. Jest under the radar, a przy tym chyba potrafi najlepiej na chłodno oceniać sytuację, kombinować, snuć plany itd.

Candiace - bardziej chaotyczna niż Rob, ale póki co też przelatuje poza radarem (pomimo tańczenia congi), dobrze mi się ją ogląda, ale mam wrażenie, że to kwestia czasu i odwali coś co ją pogrąży :D

LOJALNI (wybrani):

Colton - wyskoczył znienacka, zrobił z siebie lidera grupy i nawalił przy eliminacji Tiffany i Michaela. Nie wiem czy ludzie mu uwierzą trzeci raz, ale tym razem złapał trop.

Ron - miałem go wcześniej za miłego i poszkodowane przez tę sytuację z Porshą, ale teraz też miał jakieś krzywe akcje, obrażanie innych itd. więc wszystko mi jedno co z nim zrobią

Stephen - dalej mnie zaskakuje widok jego twarzy, gdy nagle się pojawi na ekranie, najgorszy edit.

ODPOWIEDZ

Wróć do „The Traitors”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości