S14E08 "I Want His Pants"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5936
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2434
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E08 "I Want His Pants"
OK odcinek.
W Barren mieliśmy głównie Blanche i Brooke. Ta pierwsza bardzo chce się pozbyć tej drugiej i pilnuje ją cały czas w trakcie poszukiwań HI, a ta druga i tak go znajduje i nie daje się przyłapać - surprise surprise. Jakoś od początku domyślałem się, że do tego to zmierza. Lubię Brooke więc na plus, ale w sumie jakoś byłem ciekawy Blanche i jej planu ataku na Brooke, a HI może to mocno skomplikować.
Bounty
Mark był trochę wkurzony, ale pogodził się z dziewczynami. Faith gra ciekawie, bo w rozmowie z Markiem w sumie zrzuciła całą winę za ten ruch na Keeley.
Mieliśmy też tę grę Marka i Richa, która finalnie obróciła się przeciwko Richowi i Lyndl. Oboje poczuli się dość pewnie w nowym układzie i nie podejrzewali, że są w ogóle zagrożeni. Lyndl dało się lubić, ale jako gracz nic nie pokazała.
Za to Tez pokazał - dawno nie widziałem tak zagubionego gracza. On kompletnie nie wie co się dzieje, nie potrafi nawet wbić się w rozmowę i każdy go ignoruje. Nawet mi go szkoda trochę było, że inni go tak traktują. Ale no, nie jest on materiałem na gracza i trochę mnie nie dziwi, że ma aż tak kiepską pozycję w plemieniu. Trochę to było wręcz takie komiczne i przerysowane, jak pokazywano jak on bardzo nie ma pojęcia jak grać i rozmawiać z ludźmi o strategii.
W Barren mieliśmy głównie Blanche i Brooke. Ta pierwsza bardzo chce się pozbyć tej drugiej i pilnuje ją cały czas w trakcie poszukiwań HI, a ta druga i tak go znajduje i nie daje się przyłapać - surprise surprise. Jakoś od początku domyślałem się, że do tego to zmierza. Lubię Brooke więc na plus, ale w sumie jakoś byłem ciekawy Blanche i jej planu ataku na Brooke, a HI może to mocno skomplikować.
Bounty
Mark był trochę wkurzony, ale pogodził się z dziewczynami. Faith gra ciekawie, bo w rozmowie z Markiem w sumie zrzuciła całą winę za ten ruch na Keeley.
Mieliśmy też tę grę Marka i Richa, która finalnie obróciła się przeciwko Richowi i Lyndl. Oboje poczuli się dość pewnie w nowym układzie i nie podejrzewali, że są w ogóle zagrożeni. Lyndl dało się lubić, ale jako gracz nic nie pokazała.
Za to Tez pokazał - dawno nie widziałem tak zagubionego gracza. On kompletnie nie wie co się dzieje, nie potrafi nawet wbić się w rozmowę i każdy go ignoruje. Nawet mi go szkoda trochę było, że inni go tak traktują. Ale no, nie jest on materiałem na gracza i trochę mnie nie dziwi, że ma aż tak kiepską pozycję w plemieniu. Trochę to było wręcz takie komiczne i przerysowane, jak pokazywano jak on bardzo nie ma pojęcia jak grać i rozmawiać z ludźmi o strategii.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości