S47E05 "The Scales Be Tippin"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5939
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6410
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
S47E05 "The Scales Be Tippin"
Kolejny fajny odcinek. Przy tych dłuższych epach powinny jednak być 2 zadania na odcinek. Nadal podoba mi się prowadzenie historii, w końcu mamy konflikty i jakieś ciemne charaktery, obsada okazuje się być całkiem charyzmatyczna i ciekawa. Wciągnęło mnie i ciekawy jestem, jak to wszystko wymiesza się teraz przy połączeniu.
CZERWONI
Rome kontynuuje bycie gold tv i fatalnym graczem. Teraz już nawet Genevieve się na nim przejechała. Kurde, ona naprawdę jest hybrydą Kim i Parv. Jakby zamknąć oczy, to mógłbym sie nabrać, że mówi Parv. A mimika tak bardzo Kim.
NIEBIESCY
Sporo tam konfliktów. Było Sue vs Kyle. Teraz mamy Tiyana vs Gabe. Tiyana fatalnie to rozegrała mówiąc takie rzeczy przy wszystkich. Caroline miała dobry pomysł, aby Tiyana próbowała jakoś naprawić szkody, ale zrobiła to tak fatalnie, że jeszcze bardziej pogłębiła konflikt. No wątpię, aby Gabe jej to puścił płazem.
ŻÓŁCI
W sumie spodziewane Anika vs Andy. Sierra pozostała lojalna Samowi finalnie i nie wiem, czy to taki dobry ruch. Nie do końca rozumiem, czemu Sam stawia tak mocno na Andy'ego na tak późnym etapie przed samym połączeniem, bo ten ruch izoluje Rachel od grupy. Ale blindsidzik wyszedł fajny, duża reakcja Aniki i jakoś ciekawie to wszystko wyszło, chociaż niby było przewidywalnie.
Przy połączeniu żadna z grup nie jest w pełni zgrana, wszędzie są konflikty, możemy mieć ciekawy misz masz. Jak dobrze, że znowu zaczęli pokazywać konflikty!
![Obrazek]()
![Obrazek]()
CZERWONI
Rome kontynuuje bycie gold tv i fatalnym graczem. Teraz już nawet Genevieve się na nim przejechała. Kurde, ona naprawdę jest hybrydą Kim i Parv. Jakby zamknąć oczy, to mógłbym sie nabrać, że mówi Parv. A mimika tak bardzo Kim.
NIEBIESCY
Sporo tam konfliktów. Było Sue vs Kyle. Teraz mamy Tiyana vs Gabe. Tiyana fatalnie to rozegrała mówiąc takie rzeczy przy wszystkich. Caroline miała dobry pomysł, aby Tiyana próbowała jakoś naprawić szkody, ale zrobiła to tak fatalnie, że jeszcze bardziej pogłębiła konflikt. No wątpię, aby Gabe jej to puścił płazem.
ŻÓŁCI
W sumie spodziewane Anika vs Andy. Sierra pozostała lojalna Samowi finalnie i nie wiem, czy to taki dobry ruch. Nie do końca rozumiem, czemu Sam stawia tak mocno na Andy'ego na tak późnym etapie przed samym połączeniem, bo ten ruch izoluje Rachel od grupy. Ale blindsidzik wyszedł fajny, duża reakcja Aniki i jakoś ciekawie to wszystko wyszło, chociaż niby było przewidywalnie.
Przy połączeniu żadna z grup nie jest w pełni zgrana, wszędzie są konflikty, możemy mieć ciekawy misz masz. Jak dobrze, że znowu zaczęli pokazywać konflikty!


- Maw
- sole survivor
- Posty: 1317
- Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
- Survivor 49: Savannah
- Kontakt:
S47E05 "The Scales Be Tippin"
Podoba mi się ten sezon. Kolejność odpadania też mi bardzo odpowiada, bo Anika to jak na razie pierwsza wyeliminowana, którą darzyłem większymi uczuciami. Wydaje mi się, że po części tak pozytywnie go odbieram, bo co chwilę jakieś inne plemię idzie na radę, dzięki czemu możemy poznać dynamikę u wszystkich, ale jednak niech już dadzą sobie siana z tymi trzema plemionami i tym merge tak szybko w f13... Cały czas to samo... Na szczęście niektóre debilne twisty typu klepsydra zniknęły, ale są nadal jakieś widoczne, jak np. ta utrata głosu Aniki. Za co? Straciła głos za nic. Totalny bezsens. Mogliby usunąć tą wyprawę, bo nic ciekawego nie wnosi, dlaczego produkcja myśli, że to jest fajne jak w dajmy 6 osobowym plemieniu głosują 3 osoby, bo reszta straciła głos...
NIEBIESCY
Sue to moja zdecydowana faworytka, ale polubiłem też o dziwo Gabe'a. Mocno negatywny ma edit, ale jak dla mnie jest charyzmatyczny i dobry z niego villain. Kyle się zdaje spoko facetem, ale nie jest zbyt ciekawą osobowością, o Caroline nie wyrobiłem sobie zdania na razie, widać, że gra, kombinuje coś tam, ale i tak jakoś jest w cieniu. Tiyana to porażka. Fatalnie rozegrała ten odcinek i nie zdziwię się jak odpadnie jako jedna z następnych.
CZERWONI
Genevieve to zdecydowanie jedna z moich faworytek sezonu, mistrzowsko rozegrała eliminację Kishana, ale martwią mnie te trzy pierwsze odcinki w których była prawie niewidzialna. Teeny jest ok, ale trochę nudna. Rome to tv gold, Sol też jest spoko i fajnie jest widzieć ich próbujących grać razem.
ŻÓŁCI
Anika była ciekawą osobowością i szkoda, że odpadła, przynajmniej miała ciekawe wyjście, a nie jakieś good game guys blabla. No ale już nawet odsuwając emocje na bok uważam, że to był debilny ruch dla Sierry i Sama, co chyba ona sama zauważyła. Teraz pewnie będą na celowniku jako następni i dobrze, zasłużyli sobie na to. Sam jest ciekawy, ale graczem jest słabym, Sierra za to jak dla mnie totalna nuda. O Andym mam mieszane uczucia. Trochę irytuje, ale też może wprowadzi jakiś mess. Zobaczymy jak Rachel się zachowa teraz, ale pewnie odwróci się od Sama i Sierry.
NIEBIESCY
Sue to moja zdecydowana faworytka, ale polubiłem też o dziwo Gabe'a. Mocno negatywny ma edit, ale jak dla mnie jest charyzmatyczny i dobry z niego villain. Kyle się zdaje spoko facetem, ale nie jest zbyt ciekawą osobowością, o Caroline nie wyrobiłem sobie zdania na razie, widać, że gra, kombinuje coś tam, ale i tak jakoś jest w cieniu. Tiyana to porażka. Fatalnie rozegrała ten odcinek i nie zdziwię się jak odpadnie jako jedna z następnych.
CZERWONI
Genevieve to zdecydowanie jedna z moich faworytek sezonu, mistrzowsko rozegrała eliminację Kishana, ale martwią mnie te trzy pierwsze odcinki w których była prawie niewidzialna. Teeny jest ok, ale trochę nudna. Rome to tv gold, Sol też jest spoko i fajnie jest widzieć ich próbujących grać razem.
ŻÓŁCI
Anika była ciekawą osobowością i szkoda, że odpadła, przynajmniej miała ciekawe wyjście, a nie jakieś good game guys blabla. No ale już nawet odsuwając emocje na bok uważam, że to był debilny ruch dla Sierry i Sama, co chyba ona sama zauważyła. Teraz pewnie będą na celowniku jako następni i dobrze, zasłużyli sobie na to. Sam jest ciekawy, ale graczem jest słabym, Sierra za to jak dla mnie totalna nuda. O Andym mam mieszane uczucia. Trochę irytuje, ale też może wprowadzi jakiś mess. Zobaczymy jak Rachel się zachowa teraz, ale pewnie odwróci się od Sama i Sierry.
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2440
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S47E05 "The Scales Be Tippin"
Kolejny całkiem spoko odcinek. O niebo lepiej mi się to ogląda w porównaniu do sezonu 46.
TWIST
OK, coś nowego, coś nieszkodliwego, może być.
W sumie głównym przesłaniem/motywem było tutaj
- Tiyana nadaje na Gabe'a
- Sam i Sierra to power couple
więc pewnie te motywy jeszcze powrócą.
NIEBIESCY
Podoba mi się nawet sposób myślenia Caroline, która stara się jakoś zjednoczyć ludzi na kolejną fazę gry. Myślę, że skutków szczególnych to nie przyniesie, ale wydaje się ona być lubiana i w dobrej pozycji, więc dobrze dla niej. No i w sumie mieliśmy pokazane jak zawiązuje relację z Teeny i Rachel, czyli osobami, które u siebie są na dnie, więc może będa skłonne przeskoczyć. Tiyana może mieć pod górę, bo i Gabe i Sue są na nią cięci. Chyba, że to Tiyana i Kyle pierwsi wyprowadzą kontratak - choć po edicie wnioskuję, że to Tiyana pierwsza padnie w tym boju.
CZERWONI
Akapit wyżej pisałem, że niby Teeny jest na dnie u nich, ale w sumie ciężko stwierdzić, bo każdy gra przeciwko każdemu. Najbardziej trzymam kciuki za Genevieve, gra dobrze i rozsądnie, ma opcję z kim grać itd. Rome sieje chaos, ale jak widać nieumiejętnie i zraża do siebie kolejne osoby.
ŻÓŁCI
Czyli jednak Anika. Miała zadatki na ciekawy charakter, ale niczego szczególnego w sumie nie pokazała.
Rachel lubię i mi jej szkoda, że została w mniejszości.
Jestem ciekawy na ile Sierze i Samowi opłaci się ten ruch. Zrazili do siebie Rachel i teraz już na pewno inni się upewnią, że są tym power couple. Andy przetrwał pierwszą radę, bo miał wnieść do plemienia siłę w zadaniach - no to coś nie pykło.
TWIST
OK, coś nowego, coś nieszkodliwego, może być.
W sumie głównym przesłaniem/motywem było tutaj
- Tiyana nadaje na Gabe'a
- Sam i Sierra to power couple
więc pewnie te motywy jeszcze powrócą.
NIEBIESCY
Podoba mi się nawet sposób myślenia Caroline, która stara się jakoś zjednoczyć ludzi na kolejną fazę gry. Myślę, że skutków szczególnych to nie przyniesie, ale wydaje się ona być lubiana i w dobrej pozycji, więc dobrze dla niej. No i w sumie mieliśmy pokazane jak zawiązuje relację z Teeny i Rachel, czyli osobami, które u siebie są na dnie, więc może będa skłonne przeskoczyć. Tiyana może mieć pod górę, bo i Gabe i Sue są na nią cięci. Chyba, że to Tiyana i Kyle pierwsi wyprowadzą kontratak - choć po edicie wnioskuję, że to Tiyana pierwsza padnie w tym boju.
CZERWONI
Akapit wyżej pisałem, że niby Teeny jest na dnie u nich, ale w sumie ciężko stwierdzić, bo każdy gra przeciwko każdemu. Najbardziej trzymam kciuki za Genevieve, gra dobrze i rozsądnie, ma opcję z kim grać itd. Rome sieje chaos, ale jak widać nieumiejętnie i zraża do siebie kolejne osoby.
ŻÓŁCI
Czyli jednak Anika. Miała zadatki na ciekawy charakter, ale niczego szczególnego w sumie nie pokazała.
Rachel lubię i mi jej szkoda, że została w mniejszości.
Jestem ciekawy na ile Sierze i Samowi opłaci się ten ruch. Zrazili do siebie Rachel i teraz już na pewno inni się upewnią, że są tym power couple. Andy przetrwał pierwszą radę, bo miał wnieść do plemienia siłę w zadaniach - no to coś nie pykło.
-
Saw
- runner up
- Posty: 928
- Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
- Survivor 49: Sophie
- Kontakt:
S47E05 "The Scales Be Tippin"
Jestem mocno rozczarowany po tym odcinku. Liczyłem na jakieś przemieszanie, a tu twist który nic nie wnosi. Pomieszali ich tylko na zadanie i to tyle... Teraz pewnie znów niepełne połączenie, a odcinek później dzielenie na grupy... Nuda
Czerwoni
Rome nadal gra kiepsko. Teraz tak zaczął mieszać, że nawet Genevieve była gotowa się od niego odwrócić. Niby Teeny była u nich na dnie, ale na radzie mogło paść na każdego. Genevieve to moja faworytka w tej drużynie. Podoba mi się jej gra, widać że ma głowę na karku. No i kibicuje jej z sentymentu do Kim, do której jest bliźniaczo podobna. Sol jest ok, choć nie wiele wnosi do gry. Ale jest takim moim numerem dwa w ich drużynie. Rome robi dobre show, ale zaczyna być coraz bardziej odklejony i chyba lepiej żeby odpadł w niedalekiej przyszłości.
Niebiescy
Tiyana bardzo kiepsko zachowała się na nagrodzie nadając na Gabe'a przy swoich współplemieńcach. Ratować sytuację próbowała Caroline i na nowo zjednoczyć plemię, ale na niewiele się to zdalo, bo Gabe jest teraz mocno cięty na Tiyanę, podobnie zresztą Sue. Wydawało mi się że Tiyana może być mocnym graczem. Ale po tym odcinku gdzie ewidentnie nie miała żadnego wyczucia, mocno straciła w moich oczach. Caroline za to ładnie wypadała na nagrodzie gdzie nawiązała relacje z Rachel i Teeny, będącymi na dnie w swoich plemionach. Jestem ciekaw jak to się rozwinie.
Żółci
Odpadła Annika
Wielka szkoda,bo bardzo ją lubiłem i miała potencjał na więcej. Ona i Rachel bardzo ufały Sierze, ale ona wybrała sojusz z Samem i Andym. Według mnie podjęła złą decyzję. Inne plemiona podejrzewają ją i Sama o to że są power couple, do tego Andy jest zbyt nieobliczalny . Moim zdaniem z dziewczynami miała pewniejszą pozycję. Zresztą powinni zachować w czwórkę mocne plemię, biorąc pod uwagę zbliżające się połączenie. A teraz to ich plemię może być łatwe do odstrzału zaraz po połączeniu, bo jest power couple, będąca na dnie Rachel i nieobliczalny Andy. Niestety nie wróżę im sukcesu...
Czerwoni
Rome nadal gra kiepsko. Teraz tak zaczął mieszać, że nawet Genevieve była gotowa się od niego odwrócić. Niby Teeny była u nich na dnie, ale na radzie mogło paść na każdego. Genevieve to moja faworytka w tej drużynie. Podoba mi się jej gra, widać że ma głowę na karku. No i kibicuje jej z sentymentu do Kim, do której jest bliźniaczo podobna. Sol jest ok, choć nie wiele wnosi do gry. Ale jest takim moim numerem dwa w ich drużynie. Rome robi dobre show, ale zaczyna być coraz bardziej odklejony i chyba lepiej żeby odpadł w niedalekiej przyszłości.
Niebiescy
Tiyana bardzo kiepsko zachowała się na nagrodzie nadając na Gabe'a przy swoich współplemieńcach. Ratować sytuację próbowała Caroline i na nowo zjednoczyć plemię, ale na niewiele się to zdalo, bo Gabe jest teraz mocno cięty na Tiyanę, podobnie zresztą Sue. Wydawało mi się że Tiyana może być mocnym graczem. Ale po tym odcinku gdzie ewidentnie nie miała żadnego wyczucia, mocno straciła w moich oczach. Caroline za to ładnie wypadała na nagrodzie gdzie nawiązała relacje z Rachel i Teeny, będącymi na dnie w swoich plemionach. Jestem ciekaw jak to się rozwinie.
Żółci
Odpadła Annika
- Prus
- 8th jury member
- Posty: 742
- Rejestracja: 19 lip 2020, 10:15
- Lokalizacja: Kraków
- Survivor 50: Genevieve
- Survivor 49: Savannah
- Kontakt:
S47E05 "The Scales Be Tippin"
Spoko się ogląda ten sezon i obsada w dalszym ciągu jest całkiem dobra.
Szkoda, że odpadła Anika, gdyż miała zadatki nadobrego okej villaina. Trochę jednak mnie zdziwiło jak mało czasu ekranowego dostała, Rachel w sumie też. Miałem nadzieję, że odpadnie Andy. Sierra wybrała facetów, ale ciekaw jestem czy jej się to opłaci, bo w poprzednim odcinku Andy od razu poleciał do Sama i powiedział mu o sojuszu kobiet.
Gene jest świetna i nie rozumiem czemu miała takie ciche 3 odcinki na początku XD. W poprzednim odcinku dopięła swego i poleciał Kishan, a teraz stworzyła sobie sojusz z Sol'em i Teeny. Rome nie jest już w takiej dobrej pozycji jak na początku, ale mam nadzieję, że pobryka sobie chociaż do etapu F8-F7.
Tiyana trochę mnie zdziwiła, jak nie miała żadnych hamulców, aby najeżdżać na Gabe'a do zupełnie obcych ludzi i jeszcze przy Sue i Caroline. To było oczywiste, że Gabe się dowie. Nawet jeśli nie powiedziałby mu nikt z niebieskich, to nie ma szans, że nikt byo tym nie wspomniał po połączeniu.
Szkoda, że odpadła Anika, gdyż miała zadatki na
Gene jest świetna i nie rozumiem czemu miała takie ciche 3 odcinki na początku XD. W poprzednim odcinku dopięła swego i poleciał Kishan, a teraz stworzyła sobie sojusz z Sol'em i Teeny. Rome nie jest już w takiej dobrej pozycji jak na początku, ale mam nadzieję, że pobryka sobie chociaż do etapu F8-F7.
Tiyana trochę mnie zdziwiła, jak nie miała żadnych hamulców, aby najeżdżać na Gabe'a do zupełnie obcych ludzi i jeszcze przy Sue i Caroline. To było oczywiste, że Gabe się dowie. Nawet jeśli nie powiedziałby mu nikt z niebieskich, to nie ma szans, że nikt byo tym nie wspomniał po połączeniu.
- Davos
- 7th jury member
- Posty: 654
- Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
- Kontakt:
S47E05 "The Scales Be Tippin"
Kolejny dobry odcinek. Najpierw całkiem fajny nowy twist z jednorazowym pomieszaniem plemion na dwie grupy i wysłanie na nagrodę jednej z nich. Wyszły przez to ciekawe rozmowy, kilka osób nawiązało też relacje, które mogą rzutować na dalszy przebieg gry. Dla mnie spory plus, bo zawsze zwiększa to szanse na to, że ludzie po mergu nie będą się trzymać tylko plemiennych podziałów i pojawią się zupełnie nowe sojusze.
Cieszę się też, że na radę nie poszli znów czerwoni. W zadaniu o immunitet dosłownie o włos wyprzedzili żółtych i się uratowali. Fajnie, że teraz znów Jeffa odwiedził ktoś inny. Swoją drogą żółci mieli podwójnego pecha, bo nie tylko musieli iść na radę plemienia, ale też przehandlowali kury na 18 jajek, których ostatecznie i tak nie mogli ugotować, bo musieli oddać krzesiwo :D Ot, survivorowa ironia.
Niebiescy - Tiyana grała bardzo źle, bo nadawała na Gabriela dosłownie przed wszystkimi nie bacząc nawet na to, że słuchają jej też sojusznicy Gabe'a, w tym Sue. Caroline próbowała zrobić damage control, bo chce zachować całą piątkę, ale wątpię, żeby jej plan się powiódł, bo Gabe od razu zorientował się, że Tiyana go okłamała, gdy na prośbę Caroline poszła z nim rozmawiać, a Sue tylko to potwierdziła. Tiyana ma farta, że niebiescy nie poszli na radę, bo Gabe jest na nią cięty i niemal na pewno by odpadła.
Kyle był w tym odcinku niewidoczny.
Czerwoni - tu jest niezły chaos, bo każdy gra przeciwko każdemu. Rome podczas rozmowy z Solem rzucił, że Gene nie chce z nim długoterminowo grać, Sol powtórzył to Gene, ta się wkurzyła i zaczęła myśleć o wyywaleniu Rome'a :D Gdzieś w tym wszystkim była jeszcze Teeny, która niby po poprzednim głosowaniu spadła na dno, ale nie zdziwiłbym się, gdyby w przypadku głosowania wszyscy zgrali się przeciwko Rome'owi więc gość miał szczęście, że czerwonym udało się rzutem na taśmę wygrać immunitet, wysyłając na radę żółtych. Rome gra zbyt chaotycznie, ale cieszę się, że dotrwał do mergu, bo jestem bardzo ciekaw jak się odnajdzie w 13-osobowej grupie i co jeszcze odwali :)
Żółci - było wiadomo, że poleci Andy lub Anika, a Sam i Sierra decydowali, kto z nich odpadnie. Andy zaczął coś grać i choć na zadaniu wypadł źle to potem nawet fajnie wkręcił Rachel i Anikę, że chce z nimi głosować. Ostatecznie Sierra zgrała się z chłopakami, czyli tak jak obstawiałem po poprzednich odcinkach. Sam koniecznie chciał zatrzymać Andy'ego, bo nie ufał Anice, a Andy do niego latał ze wszystkimi informacjami więc dla Sama był to dobry ruch. Czy dla Sierry też, to się okaże. Na pewno mogą mieć teraz problem z Rachel, która jest na dnie i pewnie zaraz po mergu się od nich odwróci. Mimo wszystko uważam, że to im może wyjść na dobre, bo Anika zapowiadała się na kogoś, kto może flipnąć, zresztą sama na konfie po odpadnięciu przyznała, że została ograna, zanim zdążyła ograć ich więc pewnie nie byłaby zbyt długo lojalna wobec żółtych po mergu. Trzeba jednak przyznać, że blindside na niej był mocny, dawno nie widziałem tak wkurzonej osoby po odpadnięciu.
Czas na merge. Mam nadzieję, że Jeff w końcu podaruje sobie ten twist z "zasłużeniem na połączenie" i pokaże nam grupę, w której tylko 1 osoba będzie mieć immunitet, a nie 7...
Cieszę się też, że na radę nie poszli znów czerwoni. W zadaniu o immunitet dosłownie o włos wyprzedzili żółtych i się uratowali. Fajnie, że teraz znów Jeffa odwiedził ktoś inny. Swoją drogą żółci mieli podwójnego pecha, bo nie tylko musieli iść na radę plemienia, ale też przehandlowali kury na 18 jajek, których ostatecznie i tak nie mogli ugotować, bo musieli oddać krzesiwo :D Ot, survivorowa ironia.
Niebiescy - Tiyana grała bardzo źle, bo nadawała na Gabriela dosłownie przed wszystkimi nie bacząc nawet na to, że słuchają jej też sojusznicy Gabe'a, w tym Sue. Caroline próbowała zrobić damage control, bo chce zachować całą piątkę, ale wątpię, żeby jej plan się powiódł, bo Gabe od razu zorientował się, że Tiyana go okłamała, gdy na prośbę Caroline poszła z nim rozmawiać, a Sue tylko to potwierdziła. Tiyana ma farta, że niebiescy nie poszli na radę, bo Gabe jest na nią cięty i niemal na pewno by odpadła.
Kyle był w tym odcinku niewidoczny.
Czerwoni - tu jest niezły chaos, bo każdy gra przeciwko każdemu. Rome podczas rozmowy z Solem rzucił, że Gene nie chce z nim długoterminowo grać, Sol powtórzył to Gene, ta się wkurzyła i zaczęła myśleć o wyywaleniu Rome'a :D Gdzieś w tym wszystkim była jeszcze Teeny, która niby po poprzednim głosowaniu spadła na dno, ale nie zdziwiłbym się, gdyby w przypadku głosowania wszyscy zgrali się przeciwko Rome'owi więc gość miał szczęście, że czerwonym udało się rzutem na taśmę wygrać immunitet, wysyłając na radę żółtych. Rome gra zbyt chaotycznie, ale cieszę się, że dotrwał do mergu, bo jestem bardzo ciekaw jak się odnajdzie w 13-osobowej grupie i co jeszcze odwali :)
Żółci - było wiadomo, że poleci Andy lub Anika, a Sam i Sierra decydowali, kto z nich odpadnie. Andy zaczął coś grać i choć na zadaniu wypadł źle to potem nawet fajnie wkręcił Rachel i Anikę, że chce z nimi głosować. Ostatecznie Sierra zgrała się z chłopakami, czyli tak jak obstawiałem po poprzednich odcinkach. Sam koniecznie chciał zatrzymać Andy'ego, bo nie ufał Anice, a Andy do niego latał ze wszystkimi informacjami więc dla Sama był to dobry ruch. Czy dla Sierry też, to się okaże. Na pewno mogą mieć teraz problem z Rachel, która jest na dnie i pewnie zaraz po mergu się od nich odwróci. Mimo wszystko uważam, że to im może wyjść na dobre, bo Anika zapowiadała się na kogoś, kto może flipnąć, zresztą sama na konfie po odpadnięciu przyznała, że została ograna, zanim zdążyła ograć ich więc pewnie nie byłaby zbyt długo lojalna wobec żółtych po mergu. Trzeba jednak przyznać, że blindside na niej był mocny, dawno nie widziałem tak wkurzonej osoby po odpadnięciu.
Czas na merge. Mam nadzieję, że Jeff w końcu podaruje sobie ten twist z "zasłużeniem na połączenie" i pokaże nam grupę, w której tylko 1 osoba będzie mieć immunitet, a nie 7...

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość