S48E12 "Icarus Time"

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jack
sole survivor
Posty: 5945
Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
Kontakt:

S48E12 "Icarus Time"

Post autor: Jack »

Premiera: 14 maja 2025

Awatar użytkownika
ciriefan
sole survivor
Posty: 6414
Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
Kontakt:

S48E12 "Icarus Time"

Post autor: ciriefan »

No coś się ruszyło. Generalnie odcinek lepszy niż poprzednie, lekko mnie wkręcił poza łzawym i wydłużonym czytaniem listów od bliskich i pożegnaniem siostry Joe. W końcu jakieś przełamanie i blindside. Nie był to wprawdzie blindside na Joe i Evie niestety i oni raczej mają pewne F4, bo Joe znając życie wygra immunitet, a Eva ma HII. Jednak czy to zły ruch dla Kyle'a i Kamili? Kyle ustawił się w sumie idealnie, bo dojdzie do F4, to w najgorszym wypadku rozpala ogień przeciwko Kamili (lub Mitch'owi, jeśli on wygra imm w F5). Kamilla jest w słabszej sytuacji, bo o ile nie jest genialna w rozpalaniu ognia lub Kyle nie wygra imm w F4, to nie widzę, jak ona chce wejść do F3. Niestety ale dla Kamilli trzymanie się u boku Kyle'a w sojuszu z Joe i Evą jest o wiele mniej korzystne i nie wiem, co by musiało się wydarzyć, aby ona miała szansę.

Generalnie to w tym sezonie było dużo jakby "przepowiedni" w edicie. Ostatnio było między Kyle'em a Kamillą podkreślane i dzisiaj powtórzone, że "jedno z nas musi wejść do F3" i czuję, że tak też się stanie, jedno z nich będzie w F3 z Joe i Evą i osobiście obstawiam Kyle'a. No i tak szczerze dla mnie to jest rozgrywka Joe vs Kyle. Joe ma bardzo silną, osobistą, wzruszającą historię. Widzę dużo minusów w jego historii - pokazuje się go jako aroganckiego i paranoika, który na dodatek 2 razy dał już się oszukać Kyle'owi i Kamilli i wyeliminował swoich dwóch mięśniaków, widać też, że jury jest wobec niebo bitter. Jednak jego historia osobista plus opieka nad Evą itp. są tak podkreślane, że być może te minusy to zasłona dymna, bo i tak swoją smutną historią na koniec wygra tak jak Adam i minusy nie będą miały znaczenia. Kyle z kolei też ma bardzo dobry edit, plan na dojście do końca, lepszą grę. No i argument najgłówniejszy za nim, to było podkreślanie po połączeniu wśród pomarańczowych, że "jeden z nas musi to wygrać", ba, było to nawet podkreślane konfami. Kyle jest moim faworytem i jak dla mnie ma najlepszy edit, ale naprawdę boję się, że to nie ma znaczenia, bo na koniec historia o martwej siostrze niczym o chorej matce będzie najważniejsza. No zobaczymy.

Widzę niewielkie szanse dla Kamilli, ale to nie wiem, co by musiało się wydarzyć. Eva jakoś nie daje mi winner vibe totalnie, ale zobaczymy. Mitch od kilku odcinków przyjął rolę drzewa.

Shauhin był nawet ok, ale jakoś jak to w nowej erze, był spoko, ale dla mnie przezroczysty i jak większość ludzi, nie czułem większej sympatii, ale nie czułem też antypatii. Był po prostu częścią bezbarwnej papki dla mnie.

No zobaczymy, ale cieszę się, że ten sezon już się kończy.

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Umbastyczny
sole survivor
Posty: 2446
Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
Survivor 50: Cirie
Survivor 49: Sage
Kontakt:

S48E12 "Icarus Time"

Post autor: Umbastyczny »

Zgodzę się, że lepszy odcinek. W końcu mieliśmy trochę gry i strategii, ale no wciąż to nie poziom, który mnie zadowala.

Kamilla jest najciekawszą postacią tego sezonu pod kątem gry, mam nadzieję, że to wygra - choć bardzo czarno to widzę.

W drugiej kolejności kibicuję Kyle'owi, który dobrze się ustawił, ale chyba jednak za bardzo jest wpatrzony w Joe.

A pozostali... eh...

Mitch jest moim zdaniem po prostu kiepskim graczem i nie mogę mu kibicować.

Eva - rozumiem, że ma autyzm i jest jej ciężej na pewno, ale ona też kompletnie nic nie robi. Jest sympatyczna, owszem - ale uwieszenie się na Joe, to za mało...

Joe - bardzo mi zbrzydł jako postać. Oczywiście współczuję mu tej historii z siostrą, ale podkreślanie tego w tym odcinku przy każdej konfie było męczące i niesmaczne. A już przeżycie nagle tego katharsis było mega dziwne.

Shauhin - nawet był ciekawą postacią, ale trochę mnie rozczarował. Miał edit tak pokierowany, że sugerowano nam, że to on może rozbić sojusz, a w sumie nic nie zrobił kompletnie.

Awatar użytkownika
Prus
8th jury member
Posty: 746
Rejestracja: 19 lip 2020, 10:15
Lokalizacja: Kraków
Survivor 50: Genevieve
Survivor 49: Savannah
Kontakt:

S48E12 "Icarus Time"

Post autor: Prus »

Jeden znośny odcinek nie sprawi, że ten sezon się odkupi w moich oczach.

Shauhina mi nie szkoda, bo, pomimo że był graczem nie najgorszym, to jednak bardzo mnie irytował, a to jego podśpiewywanie w kilku odcinkach były jednym z najbardziej żenujących momentów, jakie miałem nieprzyjemność widzieć w tym programie.

Brawo dla Kamilli i Kyle'a za zainicjowanie tego blindside'a.

Saw
runner up
Posty: 930
Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
Survivor 49: Sophie
Kontakt:

S48E12 "Icarus Time"

Post autor: Saw »

Byl to lepszy odcinek. Ale i tak ten sezon jest po prostu marny. Mało sie dzieje, wciskają jakies łzawe historyjki z zycia prywatnego. Mało jest gry i akcji.

Kyle i Kamilla ladnie ten odcinek rozegrali. To zainicjowanie blindsidu na Shauhinie wyszlo naprawde zacnie. Myslałem ze to kłamstwo nie przejdzie, ale Joe złapał przynęte. Dla Kyle to byl dobry ruch, bo nadal ma sojusz z Joe I Evą, oraz ma po swojej stronie Kamille. Nie widze za bardzo opcji by odpadl przed finałem. Gdyby wygrał nie byłoby źle pod kątem gry, choc mnie osobiście on do siebie nie przekonuje.
Kibicuje Kamilli ale podejrzewam ze w finale nie bedzie miala argumwntow. O ile w ogole tam sie dostanie. Ruch z jej strony fajny w tym odcinku, ale moim zdaniem za pozno to wszystko sie wydarzyło i za bardzo jej gra opierała sie na tym co zrobi Kyle.

Joe dał sie bardzo podpuścić. Wywalił kumpla z którym gral od poczatku. Ciekawe czy taka rysa w grze pozwoli mu wygrać. No bo jednak edit mocno pokazał jak sie myli. Ale z drugiej strony jego historia jest mocna. Opowieść o siostrze nie powiem poruszyła mnie. Tylko nie wiem czy to argument by wręczać komuś wygraną. Ogolnie do jego gry nie mam wiekszych zastrzeżeń. Ja go w sumie lubie i jest moim takim numerem dwa za Kamillą, co do wygranej. Oczywiscie trochę irytował ostatnio ale na tle jej obsady wypada i tak znośnie.

Eva mi bardziej zbrzydła. Jakoś tak zaczela mnie mocno męczyć ostatnio. Droga do finału otwarta. F4 pewne ze względu na przewage, pozniej ewentualnie rozpalanie ognia i finał jej. Jestem ciekawy jakby to rozegrała w finale, czy byłoby tylko skupianie sie na chorobie...

Mitch to totalny kalosz... Drzewa są ciekawsze od niego. Chyba nie ma sensu go wywalac w F5, bo to grajek na 0 głosów w finale.

Shauhin w sumie byl spoko, ale za dlugo trzymal sie tego sojuszu mięśniaków, gdzie wydawało mi sie ze nie do konca mu to pasuje a i tak nic z tym nie zrobił. Trochę przespał jednak tą gre.

Awatar użytkownika
Davos
7th jury member
Posty: 675
Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
Kontakt:

S48E12 "Icarus Time"

Post autor: Davos »

Odcinek dużo lepszy niż ostatnio, coś w końcu drgnęło w grze. Wprawdzie było dużo emocjonalnych i łzawych historii typu listy od bliskich i historia siostry Joe, ale nareszcie ludzie zaczęli kombinować i robić coś w kierunku rozbicia głównego sojuszu, a nie tylko o tym gadać. Żałuję tylko, że odpadł Shauhin, a nie Eva, która jest dużo nudniejsza. Plan Shauhina z wywaleniem Evy był ciekawszy i mógłby spowodować większe roszady przed finałem więc żałuję, że Kyle na to nie poszedł. Zamiast tego wymyślił plan wywalenia Shauhina i trzeba przyznać, że ładnie to rozegrali z Kamillą. Joe łyknął przynętę i niczego się nie domyślił, Eva to samo. Mimo wszystko to chyba jest lepszy plan dla Kyle'a niż dla Kamilli, bo on dalej ma sojusz z Joe i Evą, a ona musi liczyć na szczęście, bo jeśli Joe zdobędzie immunitet, a Eva zagra idolem to obydwoje będą bezpieczni. Moim zdaniem dużo lepszą opcją dla Kamilli byłoby jednak poparcie planu Shauhina i blindside na Evie, która odpadłaby z idolem w kieszeni.
Swoją drogą ciekawe, że ostatecznie Shauhin głosował na Mitcha i wybrał lojalność wobec Joe. Edit sugerował, że jednak Shauhin uderzy w ten sojusz, a ostatecznie okazało się, że to Joe głosował na Shauhina.

Został już tylko finał. Kyle ma najlepszą drogę do finału, choć nie zdziwię się, jeśli Kamilla w niego uderzy, bo jeśli ona chce wygrać to teraz sama musi zrobić ruch i pozbyć się go przed finałem, żeby mieć większe szanse na zwycięstwo. Joe jeśli dojdzie do finału to też ma jakieś szanse na zwycięstwo, bo ma dobrą historię i będzie mógł opowiedzieć, jak to zbudował sojusz, który zaprowadził go aż do finału.
Eva i Mitch robią tam tylko za tło i nawet jeśli dojdą do finału to nie sądzę, żeby zgarnęli tam jakieś głosy, no chyba że ktoś będzie głosował na Evę ze względu na jej chorobę i to jak sobie z tym radzi, ale mam nadzieję, że tak nie będzie.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Survivor 48”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość