S49E08 "Hot Grim Reaper"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5949
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6414
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
S49E08 "Hot Grim Reaper"
No ok, to najlepszy i najciekawszy odcinek tego sezonu, obejrzałem go z zainteresowaniem, a to już sukces. Dużo się działo. Emocje po radzie, smutna historia Savannah, Kristina znajdująca HII i potem zadanie i wysyp twistów. Na szczęście w tej miałkiej final 10 mamy 4 kocice w postaci Sophi, Savannah, Sage i Sophie (która po byciu niewidzialną nagle pokazała pazurki), które są mało nowerowe, przewracają oczkami, stroją miny i bywają wredne - lekko, ale w tym sezonie to wydaje się być ogromnym villainstwem xD Trzy z nich też brały udział w radzie, więc no było w miarę ciekawie.
Odpadła MC i ok, bo tak jak większość osób była ok, ale przezroczysta. Za tydzień nie będę o niej pamiętał. Widziałem jakieś fragmenty wywiadu z nią, że chciała ocalić Jawana, bo nie chciała, aby dwójka pierwszych jurorów była czarna - no cóż, niezła ironia losu.
![Obrazek]()
![Obrazek]()
Odpadła MC i ok, bo tak jak większość osób była ok, ale przezroczysta. Za tydzień nie będę o niej pamiętał. Widziałem jakieś fragmenty wywiadu z nią, że chciała ocalić Jawana, bo nie chciała, aby dwójka pierwszych jurorów była czarna - no cóż, niezła ironia losu.


- Maw
- sole survivor
- Posty: 1319
- Rejestracja: 28 mar 2017, 23:30
- Survivor 49: Savannah
- Kontakt:
S49E08 "Hot Grim Reaper"
No muszę przyznać, że ten sezon się rozkręca. Na pewno moim zdaniem nie jest tak zły, jak niektórzy twierdzą i ogląda się go o wiele lepiej niż 43 czy 48. Zwłaszcza ostatnie trzy odcinki były naprawdę niezłe. Pomijając ten durny twist (po co Jeff robi to merge, jak i tak zawsze takie coś się pojawia) solidny ep.
Savannah wyrasta na jedną z moich faworytek z nowej ery. Bardzo ją polubiłem, wydaje się mocnym graczem i osobowością, trochę ma potencjał na villaina, jednocześnie o ile zazwyczaj te sob stories są na jedno kopyto to takiej jeszcze nie słyszeliśmy, wydawała się ona szczera i niewymuszona, i wzruszyła mnie. Mocno jej współczuję, jakiego stresu musiała doświadczać.
Eliminacja to był mess, ale było ciekawie. O ile lubiłem MC, tak ona totalnie to zjebała, więc w ogóle mi jej nie szkoda. Cieszę się, że Sophie przetrwała, która mimo tragicznego editu na początku okazuje się całkiem wyrazistą uczestniczką. A co do tego co MC wypowiada w wywiadach, to jeszcze bardziej mnie odpycha. Nie chce dwóch czarnych jurorów, ale nie miała problemów z wygłosowaniem Nate'a. No nie brzmi to moim zdaniem szczerze. Nazywanie Savannah "mean girl" - trochę mentalność nowej ery, bo ona nic takiego nie zrobiła no chyba, że nam czegoś istotnego nie pokazali.
Szkoda mi Kristiny. Znalazła HII, a i tak jest UTR. Jej edit to tragedia. Chciałbym bardziej ją poznać, bo wydaje się słodka, ale praktycznie nic nie wiemy o jej grze. No i ok, może to dlatego, że nie jest jakaś specjalnie interesująca, ale to samo można powiedzieć o np. Stevenie, a on dostaje dość dużo focusu.
Żyję dla beefu Savannah vs. Sage, jak dla mnie to królowe tego sezonu. Poza nimi w top3 u mnie nagle znalazła się Sophie, czego się nie spodziewałem.
Savannah wyrasta na jedną z moich faworytek z nowej ery. Bardzo ją polubiłem, wydaje się mocnym graczem i osobowością, trochę ma potencjał na villaina, jednocześnie o ile zazwyczaj te sob stories są na jedno kopyto to takiej jeszcze nie słyszeliśmy, wydawała się ona szczera i niewymuszona, i wzruszyła mnie. Mocno jej współczuję, jakiego stresu musiała doświadczać.
Eliminacja to był mess, ale było ciekawie. O ile lubiłem MC, tak ona totalnie to zjebała, więc w ogóle mi jej nie szkoda. Cieszę się, że Sophie przetrwała, która mimo tragicznego editu na początku okazuje się całkiem wyrazistą uczestniczką. A co do tego co MC wypowiada w wywiadach, to jeszcze bardziej mnie odpycha. Nie chce dwóch czarnych jurorów, ale nie miała problemów z wygłosowaniem Nate'a. No nie brzmi to moim zdaniem szczerze. Nazywanie Savannah "mean girl" - trochę mentalność nowej ery, bo ona nic takiego nie zrobiła no chyba, że nam czegoś istotnego nie pokazali.
Szkoda mi Kristiny. Znalazła HII, a i tak jest UTR. Jej edit to tragedia. Chciałbym bardziej ją poznać, bo wydaje się słodka, ale praktycznie nic nie wiemy o jej grze. No i ok, może to dlatego, że nie jest jakaś specjalnie interesująca, ale to samo można powiedzieć o np. Stevenie, a on dostaje dość dużo focusu.
Żyję dla beefu Savannah vs. Sage, jak dla mnie to królowe tego sezonu. Poza nimi w top3 u mnie nagle znalazła się Sophie, czego się nie spodziewałem.
- Prus
- 8th jury member
- Posty: 748
- Rejestracja: 19 lip 2020, 10:15
- Lokalizacja: Kraków
- Survivor 50: Genevieve
- Survivor 49: Savannah
- Kontakt:
S49E08 "Hot Grim Reaper"
Odcinek świetny, "twist" słaby. W cudzysłowie dlatego, że to chyba nawet nie jest już twist, tylko stała część tego programu, co jest smutne.
Uwielbiam Savannah. Miała sob story, które nie było jakoś bardzo wymuszone, wygrała immunitet, zdobyła Extra Vote i głosowanie poszło po jej myśli, więc dla niej był to perfekcyjny odcinek. Poza tym, laska ostro prowadzi w liczbie konf w tym sezonie, więc może w końcu doczekamy się znów sytuacji, że to kobieta zakończy sezon z największą ich liczbą, bo ostatnia sytuacja, gdzie kobieta tego dokonała to David vs. Goliath, gdzie Angelina zakończyła sezon z miażdżącą przewagą pod względem konf. Pokonała Nick'a jedną konfą.
Rizo także miał świetny odcinek. Zachował swojego idola i tak w zasadzie, to ludzie byli zmuszeni, żeby przychodzić do niego z propozycją głosowania, bo bali się, że nim zagra. Nawet też go lubię.
Sophie w końcu jest bardziej pokazywana i polubiłem ją. W tym odcinku trochę zawaliła i mogło ją to kosztować grę, ale od razu była tego świadoma.
Sage ma świetny socjal i nawet nie była brana pod uwagę w żadnych dyskusjach. Chyba jest teraz tą osobą, do której wszyscy chodzą z pytaniem na kogo głosować i ją też bardzo lubię.
Kristina znalazła Idola, ale oczywiście nadal była UTR2, no może jakieś MOR1, idk.
Jawan o dziwo jest dla mnie spoko. Ja wiem, że może irytować czasem, ale lubię go i razem z Sage są w najlepszej pozycji.
Stephen i Alex to trochę nuda. Nic do nich nie mam, ale nie obraziłbym się jakby byli następni w kolejce do odpadki.
Sophi miała mniej widoczny odcinek, więc nie mogę powiedzieć nic za bardzo teraz o niej, ale bardzo lubię ją.
Oj MC, MC. To karma za to, że jej ulubionym sezonem jest Survivor 44 ¯\_(ツ)_/¯. Tak bardzo nie chciała, żeby dwójka pierwszych jurorów była czarna, że sama wykopała się z gry i jednocześnie sprawiła, że dwójka pierwszych jurorów jest czarna. Biorąc pod uwagę, że do F11 doszło pięć czarnoskórych osób, szansa na to, że dwójka z nich odpadnie Back-to-Back, jest baaaaardzo duża. Lubiłem ją w jakimś stopniu i była na swój sposób ciekawym graczem.
Plus jest taki, że teraz wszystkie głosowania powinny być w miarę normalne, chociaż zaraz F9, więc nie zdziwiłbym się gdyby pojawił się "twist", że pół plemienia straci głos i będą musieli go odzyskać na tym żenującym journey (tak jak to miało chyba miejsce w ostatnich czterech sezonach).
Uwielbiam Savannah. Miała sob story, które nie było jakoś bardzo wymuszone, wygrała immunitet, zdobyła Extra Vote i głosowanie poszło po jej myśli, więc dla niej był to perfekcyjny odcinek. Poza tym, laska ostro prowadzi w liczbie konf w tym sezonie, więc może w końcu doczekamy się znów sytuacji, że to kobieta zakończy sezon z największą ich liczbą, bo ostatnia sytuacja, gdzie kobieta tego dokonała to David vs. Goliath, gdzie Angelina zakończyła sezon z miażdżącą przewagą pod względem konf. Pokonała Nick'a jedną konfą.
Rizo także miał świetny odcinek. Zachował swojego idola i tak w zasadzie, to ludzie byli zmuszeni, żeby przychodzić do niego z propozycją głosowania, bo bali się, że nim zagra. Nawet też go lubię.
Sophie w końcu jest bardziej pokazywana i polubiłem ją. W tym odcinku trochę zawaliła i mogło ją to kosztować grę, ale od razu była tego świadoma.
Sage ma świetny socjal i nawet nie była brana pod uwagę w żadnych dyskusjach. Chyba jest teraz tą osobą, do której wszyscy chodzą z pytaniem na kogo głosować i ją też bardzo lubię.
Kristina znalazła Idola, ale oczywiście nadal była UTR2, no może jakieś MOR1, idk.
Jawan o dziwo jest dla mnie spoko. Ja wiem, że może irytować czasem, ale lubię go i razem z Sage są w najlepszej pozycji.
Stephen i Alex to trochę nuda. Nic do nich nie mam, ale nie obraziłbym się jakby byli następni w kolejce do odpadki.
Sophi miała mniej widoczny odcinek, więc nie mogę powiedzieć nic za bardzo teraz o niej, ale bardzo lubię ją.
Oj MC, MC. To karma za to, że jej ulubionym sezonem jest Survivor 44 ¯\_(ツ)_/¯. Tak bardzo nie chciała, żeby dwójka pierwszych jurorów była czarna, że sama wykopała się z gry i jednocześnie sprawiła, że dwójka pierwszych jurorów jest czarna. Biorąc pod uwagę, że do F11 doszło pięć czarnoskórych osób, szansa na to, że dwójka z nich odpadnie Back-to-Back, jest baaaaardzo duża. Lubiłem ją w jakimś stopniu i była na swój sposób ciekawym graczem.
Plus jest taki, że teraz wszystkie głosowania powinny być w miarę normalne, chociaż zaraz F9, więc nie zdziwiłbym się gdyby pojawił się "twist", że pół plemienia straci głos i będą musieli go odzyskać na tym żenującym journey (tak jak to miało chyba miejsce w ostatnich czterech sezonach).
-
Saw
- runner up
- Posty: 931
- Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
- Survivor 49: Sophie
- Kontakt:
S49E08 "Hot Grim Reaper"
Kolejny bardzo dobry odcinek
Tak jak napisał Ciriefan, cztery kocice robią ten sezon. Gdyby nie one to byłoby biednie. Ale one dają czadu i ogląda sie je świetnie.
Ten odcinek należał do Savvanah. Najpierw poruszyła smutną historią. Akurat to nie było wymuszone i aż zrobiło się przykro sluchając tego. Dziewczynę zdołowało to że znalazła się na dnie. Ale pokazała niesamowitego pazura. Wygrała immunitet, zgarnęła dodatkowy głos, udała sie na radę drugiej grupy i pomogła Rizo. Mega odcinek dla niej.
Sytuacja w grupie która poszła na radę byla bardzo ciekawa. Początkowo plan zakładał pozbycie się Rizo razem z HII. Sophie zgłosiła się na ochotnika, że to ona będzie fałszywym celem. Wymyśliła też plan że MC w razie co zagłosuje na Jawana. Ale ta ją sprzedała i zaczęło sie dziać. Sophie pokazala pazura, jej plan był naprawdę spoko. Później musiała wszystko odkręcać. Ale była świadoma sytuacji i wiedziala że plan nie wypali. MC chciala się podlizać Jawanowi i wyjawiła plan Sophie. Jak w ogóle czytam te argumenty, że ona nie chciała dwóch pierwszych czarnych jurorow XD To mam z niej bekę, że odpadła. Wcześniej nie przeszkadzało jej wywalenie Natana... Hipokrytka!
Rizo ładnie się tutaj wybronił. Pomógł mu HI ale też obecność Savannah. Nagle z osoby zagrożonej zaczął rozdawać karty. Dobrze, że obrał sobie MC za cel. Z jego perspektywy Sophie jej dobrą tarczą, jako zagrożenie fizyczne.
Jawana o dziwo coraz bardziej lubię. Osobowościowo może bez fajerwerków, ale lubię gościa i naprawde daje radę strategicznie.
Sage to królowa
Niesamowicie mocną pozycję sobie wyrobiła. Każdy do niej podchodzi gadać o strategii.
Z osób z drugiej grupy. Kristina znalazła HII, co mnie mega zdziwiło. Dawniej to byłoby nie do pomyślenia by osoba z takim editem znalazła jakieś fanty. Więc to na plus. Choć nie obraziłbym się żeby pokazywano jej więcej. Alex i Sopi byli mniej aktywni. Steven to chyba jedyna osoba w składzie, za którą zbytnio nie przepadam.
Tak jak napisał Ciriefan, cztery kocice robią ten sezon. Gdyby nie one to byłoby biednie. Ale one dają czadu i ogląda sie je świetnie.
Ten odcinek należał do Savvanah. Najpierw poruszyła smutną historią. Akurat to nie było wymuszone i aż zrobiło się przykro sluchając tego. Dziewczynę zdołowało to że znalazła się na dnie. Ale pokazała niesamowitego pazura. Wygrała immunitet, zgarnęła dodatkowy głos, udała sie na radę drugiej grupy i pomogła Rizo. Mega odcinek dla niej.
Sytuacja w grupie która poszła na radę byla bardzo ciekawa. Początkowo plan zakładał pozbycie się Rizo razem z HII. Sophie zgłosiła się na ochotnika, że to ona będzie fałszywym celem. Wymyśliła też plan że MC w razie co zagłosuje na Jawana. Ale ta ją sprzedała i zaczęło sie dziać. Sophie pokazala pazura, jej plan był naprawdę spoko. Później musiała wszystko odkręcać. Ale była świadoma sytuacji i wiedziala że plan nie wypali. MC chciala się podlizać Jawanowi i wyjawiła plan Sophie. Jak w ogóle czytam te argumenty, że ona nie chciała dwóch pierwszych czarnych jurorow XD To mam z niej bekę, że odpadła. Wcześniej nie przeszkadzało jej wywalenie Natana... Hipokrytka!
Rizo ładnie się tutaj wybronił. Pomógł mu HI ale też obecność Savannah. Nagle z osoby zagrożonej zaczął rozdawać karty. Dobrze, że obrał sobie MC za cel. Z jego perspektywy Sophie jej dobrą tarczą, jako zagrożenie fizyczne.
Jawana o dziwo coraz bardziej lubię. Osobowościowo może bez fajerwerków, ale lubię gościa i naprawde daje radę strategicznie.
Sage to królowa
Z osób z drugiej grupy. Kristina znalazła HII, co mnie mega zdziwiło. Dawniej to byłoby nie do pomyślenia by osoba z takim editem znalazła jakieś fanty. Więc to na plus. Choć nie obraziłbym się żeby pokazywano jej więcej. Alex i Sopi byli mniej aktywni. Steven to chyba jedyna osoba w składzie, za którą zbytnio nie przepadam.
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2451
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S49E08 "Hot Grim Reaper"
Zgadzam się, że całkiem ok odcinek - sezon odżył po połączeniu. Tylko ten twist z podziałem na grupy niepotrzebny...
Bezpieczni:
Kristina - fajnie, że znalazła to HI, ale tak jej mało w tych odcinkach... Szkoda, bo z tych skrawków, które dostajemy, moim zdaniem wyłania się całkiem ciekawa osoba.
Steven - jest ok, trochę nudziarz, ale w tym sojuszu swoim jest chyba kluczową osobą.
Alex - zdecydowanie lepiej mi się go oglądało w pre-merge, teraz zrobił się nieistotny.
Sophi - lubię ją, trochę spokojniejszy odcinek dla niej, trzymam kciuki.
Savannah - gra dobrze, jej historia ciekawa - przynajmniej coś nowego w kwestii tych smutnych wątków i przeżyć. Dobry odcinek dla niej, nagroda, immu, Rizo bezpieczny, Rizo dalej ma HI, ona ma extra głos. Czekam na więcej.
Zagrożeni:
Rizo - spoko zagrał. Niby był zagrożony, ale dzięki HI był bezpieczny i tak naprawdę to on rozdawał karty.
Sage - uwielbiam, podoba mi się jak dobrze czyta grę i ludzi. Jedynie na minus, że drugi raz z rzędu odpuściła i pozwoliła innym decydować kto ma odpaść. Liczę, że jeszcze pogra, bo ubarwia ten sezon.
Jawan - nie przepadam za nim, ale powtórzę to: doceniam jego grę, wygrzebał się z dna, doszedł do dobrych wniosków co do gry z czerwonymi i zaczął działać.
Sophie - lubię, zrobiła się ciekawym graczem. Niby w oryginalnych żółtych nie była w szczególnie dobrej sytuacji, niby teraz ma spory celownik na sobie, ale jakoś prze do przodu, jest świadoma sytuacji w plemieniu, na plus.
MC - no skasztaniła w tej rundzie, a jeszcze biorąc pod uwagę uzasadnienie tych ruchów to ręce opadają... Nie lubię takich "rasowych" głosowań w nowej erze, a mamy to co jakiś czas od czasów S41. Bye bye MC.
Bezpieczni:
Kristina - fajnie, że znalazła to HI, ale tak jej mało w tych odcinkach... Szkoda, bo z tych skrawków, które dostajemy, moim zdaniem wyłania się całkiem ciekawa osoba.
Steven - jest ok, trochę nudziarz, ale w tym sojuszu swoim jest chyba kluczową osobą.
Alex - zdecydowanie lepiej mi się go oglądało w pre-merge, teraz zrobił się nieistotny.
Sophi - lubię ją, trochę spokojniejszy odcinek dla niej, trzymam kciuki.
Savannah - gra dobrze, jej historia ciekawa - przynajmniej coś nowego w kwestii tych smutnych wątków i przeżyć. Dobry odcinek dla niej, nagroda, immu, Rizo bezpieczny, Rizo dalej ma HI, ona ma extra głos. Czekam na więcej.
Zagrożeni:
Rizo - spoko zagrał. Niby był zagrożony, ale dzięki HI był bezpieczny i tak naprawdę to on rozdawał karty.
Sage - uwielbiam, podoba mi się jak dobrze czyta grę i ludzi. Jedynie na minus, że drugi raz z rzędu odpuściła i pozwoliła innym decydować kto ma odpaść. Liczę, że jeszcze pogra, bo ubarwia ten sezon.
Jawan - nie przepadam za nim, ale powtórzę to: doceniam jego grę, wygrzebał się z dna, doszedł do dobrych wniosków co do gry z czerwonymi i zaczął działać.
Sophie - lubię, zrobiła się ciekawym graczem. Niby w oryginalnych żółtych nie była w szczególnie dobrej sytuacji, niby teraz ma spory celownik na sobie, ale jakoś prze do przodu, jest świadoma sytuacji w plemieniu, na plus.
MC - no skasztaniła w tej rundzie, a jeszcze biorąc pod uwagę uzasadnienie tych ruchów to ręce opadają... Nie lubię takich "rasowych" głosowań w nowej erze, a mamy to co jakiś czas od czasów S41. Bye bye MC.
- Davos
- 7th jury member
- Posty: 687
- Rejestracja: 16 lut 2019, 01:44
- Kontakt:
S49E08 "Hot Grim Reaper"
Spoko odcinek, ale twist z zapewnieniem nietykalności aż połowie grupy na etapie F10 jest mega słaby, a tu jeszcze dołożono do tego dodatkowe fanty - wystarczyło wygrać jedno zadanie i zapewniło się nietykalność sobie, czterem innym osobom, ucztę dla całej piątki, możliwość przebywania z grupą idącą na radę, co samo w sobie już powoduje zamieszanie, a jeszcze dodatkowo możliwość głosowania na tej radzie lub zdobycie dodatkowego głosu na przyszłość. Lubię Savannah i szkoda mi jej było zwłaszcza jak opowiedziała swoją trudną historię, ale nie zmienia to faktu, że twist był przegięty, że po jednym zwycięstwie w zadaniu zyskuje się aż tyle bonusów...
Trzeba jednak przyznać, że sytuacja w tej grupie głosującej była ciekawa, bo niby Rizo potencjalnie był bezpieczny z HII, ale Jawan ładnie go urobił i mogłoby się to skończyć niezłym blindsidem na Rizo, gdyby Sophie nie zaczęła kombinować. Sporo osób tu ją chwali, ale moim zdaniem wcale nie grała dobrze w tym odcinku. Rozumiem pomysł, żeby dla bezpieczeństwa rzucić jeden głos na Jawana, w razie gdyby Rizo zagrał idolem, ale kompletnie nie rozumiem, po co o tym komuś mówić i narazić się na ryzyko oberwania, gdy ta osoba cię wsypie, tak jak to zrobiła MC, mówiąc Jawanowi, że Sophie na niego dybie. Sophie miała mega farta, że Jawan powiedział o tym Sage, a ta z kolei opowiedziała o wszystkim Sophie, dzięki temu ta druga miała okazję pogadać z Jawanem, przeprosić go, wytłumaczyć mu wszystko i skierować plan na MC, ale przecież wystarczyłoby, że Jawan by jej nie ufał i skończyłoby się to wszystko eliminacją Sophie.
Sama MC też nie zorientowała się, że do Sophie wróci info, że MC powiedziała o jej planie Jawanowi. Ewidentnie nie wyczuła, kto z kim jest blisko i lepiej dla niej byłoby już nie mówić nikomu o planie Sophie. Mimo wszystko obydwie dziewczyny pokpiły sprawę, bo po raz kolejny przepuściły okazję do eliminacji Rizo, który dalej ma HII w kieszeni. A Sophie i tak jest na celowniku innych i pewnie niedługo wyleci, bo sporo osób widzi w niej zagrożenie i chce się jej pozbyć.
MC była ok i miała swoje momenty, ale w tym odcinku zrobiła jeden błąd i od razu za niego zapłaciła eliminacją.
Jawan coraz lepiej gra, Sage też świetnie sobie radzi, skoro nikt w nią nawet nie celował, choć mimo dobrej pozycji znów nie była w stanie pozbyć się osób, które chciała wywalić. Najpierw celowała w Savannah, ale ta zdobyła immunitet, a potem nie była w stanie nikogo przekonać do eliminacji Rizo, co byłoby dla całej pozostałej czwórki najlepszym ruchem.
Dla Rizo plus, że dalej jest w grze z idolem w kieszeni, mimo że wszyscy o nim wiedzą. Savannah wygrzebała się z dna, choć bardzo pomogło jej wygranie dzisiejszego zadania. Bez tego mogłaby szybko wylecieć.
Z drugiej grupy mało kto był widoczny w tym odcinku. Cieszę się, że Kristina znalazła HII, ale żałuję, że ma tak słaby edit, bo chciałbym jej widzieć więcej.
Trzeba jednak przyznać, że sytuacja w tej grupie głosującej była ciekawa, bo niby Rizo potencjalnie był bezpieczny z HII, ale Jawan ładnie go urobił i mogłoby się to skończyć niezłym blindsidem na Rizo, gdyby Sophie nie zaczęła kombinować. Sporo osób tu ją chwali, ale moim zdaniem wcale nie grała dobrze w tym odcinku. Rozumiem pomysł, żeby dla bezpieczeństwa rzucić jeden głos na Jawana, w razie gdyby Rizo zagrał idolem, ale kompletnie nie rozumiem, po co o tym komuś mówić i narazić się na ryzyko oberwania, gdy ta osoba cię wsypie, tak jak to zrobiła MC, mówiąc Jawanowi, że Sophie na niego dybie. Sophie miała mega farta, że Jawan powiedział o tym Sage, a ta z kolei opowiedziała o wszystkim Sophie, dzięki temu ta druga miała okazję pogadać z Jawanem, przeprosić go, wytłumaczyć mu wszystko i skierować plan na MC, ale przecież wystarczyłoby, że Jawan by jej nie ufał i skończyłoby się to wszystko eliminacją Sophie.
Sama MC też nie zorientowała się, że do Sophie wróci info, że MC powiedziała o jej planie Jawanowi. Ewidentnie nie wyczuła, kto z kim jest blisko i lepiej dla niej byłoby już nie mówić nikomu o planie Sophie. Mimo wszystko obydwie dziewczyny pokpiły sprawę, bo po raz kolejny przepuściły okazję do eliminacji Rizo, który dalej ma HII w kieszeni. A Sophie i tak jest na celowniku innych i pewnie niedługo wyleci, bo sporo osób widzi w niej zagrożenie i chce się jej pozbyć.
MC była ok i miała swoje momenty, ale w tym odcinku zrobiła jeden błąd i od razu za niego zapłaciła eliminacją.
Jawan coraz lepiej gra, Sage też świetnie sobie radzi, skoro nikt w nią nawet nie celował, choć mimo dobrej pozycji znów nie była w stanie pozbyć się osób, które chciała wywalić. Najpierw celowała w Savannah, ale ta zdobyła immunitet, a potem nie była w stanie nikogo przekonać do eliminacji Rizo, co byłoby dla całej pozostałej czwórki najlepszym ruchem.
Dla Rizo plus, że dalej jest w grze z idolem w kieszeni, mimo że wszyscy o nim wiedzą. Savannah wygrzebała się z dna, choć bardzo pomogło jej wygranie dzisiejszego zadania. Bez tego mogłaby szybko wylecieć.
Z drugiej grupy mało kto był widoczny w tym odcinku. Cieszę się, że Kristina znalazła HII, ale żałuję, że ma tak słaby edit, bo chciałbym jej widzieć więcej.

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość