S14E21 "Half and Half"
- Jack
- sole survivor
- Posty: 5967
- Rejestracja: 02 maja 2010, 00:00
- Kontakt:
- Umbastyczny
- sole survivor
- Posty: 2473
- Rejestracja: 25 lut 2013, 00:00
- Survivor 50: Cirie
- Survivor 49: Sage
- Kontakt:
S14E21 "Half and Half"
Dość przewidywalny odcinek.
Niby pokazywano nam te sceny, że Loz i Caleb nie są pewni Sally czy Loz kombinuje jak tu wywalić Caleba, ale finalnie padło na Keeley, czyli oczywiste największe zagrożenie.
Keeley pokazała się z ciekawej strony, z newbies prowadziła najciekawszą i najostrzejszą grę. Czy w AU to rozsądne tak wychodzić na pierwszy plan? No chyba nie, ale wrażenie wywarła na mnie dobre.
Z pozostałych, trochę sie powtórzę, bo nie mam szczególnie nowych przemyśleń.
Sally - widać jakoś, że jest zdesperowana i próbowała zrobić cokolwiek, żeby zaimponować jury. Finalnie zdobyła tę drugą połówkę HI od Keeley, ale tamta nie miała już nic do stracenia, więc nie uznaję tego za jakiś sukces. Myślę, że ciężko będzie jej wygrać. Po reakcjach jury nie wydaje mi się, żeby miała jakieś szanse szczególne, a nie bardzo wiem co miałaby zrobić już na etapie F4, żeby zmienili o niej zdanie.
Loz - ja ją lubię, ale nie pokazała wiele. Czy na opinii dobrej cioci można zdobyć serca jurorów? Pewnie jakieś tak, ale musiałaby dojść do tego dobra mowa itd. Jak wygra to się nie obrażę, ale no, nie będzie imponującym zwycięzcą.
Caleb - jest chaotyczny, często szorował po dnie, ale w sumie przetrwał wszystko, doszedł do tego F4, wyrwał się z dna i był jedną z kluczowych osób sojuszu. Czy jego gra była jakaś imponująca? No nie, ale widzę u niego potencjał/historię na zwycięzcę.
Jackson - w sumie na początku też był na dnie, jego sytuacja zaczęła się poprawiać po swapie i stał się jednym z liderów sojuszu, obok Bena. Potem niby miał ten swój big move ze zdradą Bena, ale przez to przeskoczył do mniejszości, więc czy można to uznać za jakiś super ruch? Widzę jednak też jakiś potencjał na zwycięstwo, ludzie mogą docenić, że był aktywny, wykonał ten drugi ruch, zgrał się z returnees itd. Czy jego gra jest jakaś szczególnie imponująca? No też nie.
Z jednej strony fajnie, że mamy F4 i w sumie nie mam pojęcia kto wygra, każdy ma szanse na tytuł. Z drugiej strony mam problem, bo ta wyrównana walka nie wynika z tego, że wszyscy w F4 prowadzili super grę i mamy taki dobrobyt, że każdy był fenomenalny i nie wiem kogo wyróżnić. Raczej w drugą stronę, wszyscy byli dość nijacy i niczym się nie wykazali, wszystko mi jedno kto z nich wygra, bo nikt szczególnie w moich oczach nie zasłużył.
Niby pokazywano nam te sceny, że Loz i Caleb nie są pewni Sally czy Loz kombinuje jak tu wywalić Caleba, ale finalnie padło na Keeley, czyli oczywiste największe zagrożenie.
Keeley pokazała się z ciekawej strony, z newbies prowadziła najciekawszą i najostrzejszą grę. Czy w AU to rozsądne tak wychodzić na pierwszy plan? No chyba nie, ale wrażenie wywarła na mnie dobre.
Z pozostałych, trochę sie powtórzę, bo nie mam szczególnie nowych przemyśleń.
Sally - widać jakoś, że jest zdesperowana i próbowała zrobić cokolwiek, żeby zaimponować jury. Finalnie zdobyła tę drugą połówkę HI od Keeley, ale tamta nie miała już nic do stracenia, więc nie uznaję tego za jakiś sukces. Myślę, że ciężko będzie jej wygrać. Po reakcjach jury nie wydaje mi się, żeby miała jakieś szanse szczególne, a nie bardzo wiem co miałaby zrobić już na etapie F4, żeby zmienili o niej zdanie.
Loz - ja ją lubię, ale nie pokazała wiele. Czy na opinii dobrej cioci można zdobyć serca jurorów? Pewnie jakieś tak, ale musiałaby dojść do tego dobra mowa itd. Jak wygra to się nie obrażę, ale no, nie będzie imponującym zwycięzcą.
Caleb - jest chaotyczny, często szorował po dnie, ale w sumie przetrwał wszystko, doszedł do tego F4, wyrwał się z dna i był jedną z kluczowych osób sojuszu. Czy jego gra była jakaś imponująca? No nie, ale widzę u niego potencjał/historię na zwycięzcę.
Jackson - w sumie na początku też był na dnie, jego sytuacja zaczęła się poprawiać po swapie i stał się jednym z liderów sojuszu, obok Bena. Potem niby miał ten swój big move ze zdradą Bena, ale przez to przeskoczył do mniejszości, więc czy można to uznać za jakiś super ruch? Widzę jednak też jakiś potencjał na zwycięstwo, ludzie mogą docenić, że był aktywny, wykonał ten drugi ruch, zgrał się z returnees itd. Czy jego gra jest jakaś szczególnie imponująca? No też nie.
Z jednej strony fajnie, że mamy F4 i w sumie nie mam pojęcia kto wygra, każdy ma szanse na tytuł. Z drugiej strony mam problem, bo ta wyrównana walka nie wynika z tego, że wszyscy w F4 prowadzili super grę i mamy taki dobrobyt, że każdy był fenomenalny i nie wiem kogo wyróżnić. Raczej w drugą stronę, wszyscy byli dość nijacy i niczym się nie wykazali, wszystko mi jedno kto z nich wygra, bo nikt szczególnie w moich oczach nie zasłużył.
- ciriefan
- sole survivor
- Posty: 6507
- Rejestracja: 27 mar 2010, 00:00
- Kontakt:
S14E21 "Half and Half"
Meh. Tyle budowania napięcia na nic. Odpadła Kelley. Z jednej strony to był naturalny ruch dla reszty, ale jak dla mnie miała najlepszy edit w tej edycji, więc trochę to zaskoczenie. No bo mamy finałową czwórkę naprawdę kiepsko wyedytowaną i jakoś mam poczucie, że wygrana kogokolwiek nie będzie dla mnie super. Bardzo szkoda Kelley, chyba mój ulubiony gracz sezonu.
Loz była niewidzialna cały sezon. Sally była nieco lepiej widzialna, bo miała ze 2-3 odcinki, gdzie było jej więcej. Caleb i Jackson byli w sumie pokazywani, gdy byli istotni dla historii. Słabe to. Jeszcze to zagranie Sally dzisiaj, które było punktem kulminacyjnym odcinka, było dla mnie słabiutkie. Sally i Loz czują, że potrzebują dużego ruchu. Sally więc zaskakując wszystkich wydobyła drugą połówkę od Kelley na radzie. Tylko czy to było super zagranie? Po pierwsze Kelley i tak nie mogła zagrać tylko jednej połówki, więc nie miała nic do stracenia. Po drugie finalnie Sally nie zagrała tym HII, więc tak właściwie nie zrobiła nic, ruch miał ten zerowy wpływ na przebieg rozgrywki. Po trzecie cały ten teatrzyk czy był dla niej dobry? Pozostali byli zniesmaczeni i od razu posądzili ją o zdradę. Wiedzą też, że z jej strony to była próba jury management. Czy jury to się podobało? Też mam wątpliwości. No zobaczymy. Jedno wielkie rozczarowanie ta końcówka.
![Obrazek]()
![Obrazek]()
Loz była niewidzialna cały sezon. Sally była nieco lepiej widzialna, bo miała ze 2-3 odcinki, gdzie było jej więcej. Caleb i Jackson byli w sumie pokazywani, gdy byli istotni dla historii. Słabe to. Jeszcze to zagranie Sally dzisiaj, które było punktem kulminacyjnym odcinka, było dla mnie słabiutkie. Sally i Loz czują, że potrzebują dużego ruchu. Sally więc zaskakując wszystkich wydobyła drugą połówkę od Kelley na radzie. Tylko czy to było super zagranie? Po pierwsze Kelley i tak nie mogła zagrać tylko jednej połówki, więc nie miała nic do stracenia. Po drugie finalnie Sally nie zagrała tym HII, więc tak właściwie nie zrobiła nic, ruch miał ten zerowy wpływ na przebieg rozgrywki. Po trzecie cały ten teatrzyk czy był dla niej dobry? Pozostali byli zniesmaczeni i od razu posądzili ją o zdradę. Wiedzą też, że z jej strony to była próba jury management. Czy jury to się podobało? Też mam wątpliwości. No zobaczymy. Jedno wielkie rozczarowanie ta końcówka.


-
Saw
- runner up
- Posty: 969
- Rejestracja: 15 wrz 2017, 12:41
- Survivor 49: Sophie
- Kontakt:
S14E21 "Half and Half"
No to jestem w ogromnym szoku. Byłem na milion procent przekonany że Keeley ma typowy winner edit i bedzie nudna końcówka z jej zwycięstwem. Jestem miło zaskoczony jej odejściem. Niby byla na dnie i byla oczywistym celem, wiec jej eliminacja nie dziwi. Ale tak budowali hustorie wokół tych połówek HII ze bylem pewien że na spokojnie przetrwa tę radę, a pozniej będzie juz jej marsz po główną wygraną.
Sally miała szanse uratowac Keeley, ale dobrze że tego nie zrobiła. To mógł byc wielki ruch w jej wykonaniu, ale zostawiając kogos tak mocnego jak Keeley to byłaby głupota. Ona miałaby mocną historie na wygraną, plus sporo przyjaciół w jury. Co do Sally to potwierdziła lojalnośc w stosunku do Loz i Caleba. Zrobiła teatrzyk, co nie było wcale takie złe. Jurorzy odebrali to raczej kiepsko, ale to dlatego ze włazili w dupę Keeley i zapewne utworzyło sie tak kółko adoracyjne. Sally za bardzo nie będzie miała czym pochwalić sie w ewentualnym finale.
Loz kolejna która marzy o dużym ruchu w grze. Tutaj zbyt chaotycznie zagrała. Ta próba odwrócenia sie od Caleba totalnie bez sensu. Sprawiła tylko to że Caleb już jek tak nie wierzy, a jeszcze chwile temu zapewniał że chce z nia iść do finalu. Próba wykonania ruchu dla samego ruchu jak zwykle jest bez sensu. A Loz mogła się obudzić wczesniej, jak chciała zaimponować jurorom. A nie teraz próbować wykopać jedyną pewną jej osobę.
Caleb trzymał sie planu wywalenia Keeley. Choć na pewno zaufanie do Loz zostało nadszarpnięte. W sumie jego historia moglaby byc sobra na winnera. Tyle czasu był na dnie, a teraz poczyna sobie całkiem zacnie.
Jackson wygrał immunitet i to on przetrwał radę zamiast Keeley. Nie wiem co on w sumie moze teraz ugrać, poza wygrywaniem immunitetów do konca. Choć są pękniecia w pozostałej trójce, to nie łatwo mu będzie.
Keeley prowadziła chyba najlepsza gre z całej piątki. Ładnie pracowała w obronie, miała na koncie kilka ciekawych ruchów. Ale jej wygrana byłaby oczywista, co zazwyczaj psuje AU sezony. Ja jej fanem nie byłem ze wzgledu na jej sojusz z Markiem i Faith. Ale jako osoba i gracz pokazała sie naprawdę dobrze i nie mam co jej zarzucic. Zapewne dostanie jeszcze swoją szansę.
Podoba mi sie że na etapie F4 kompletnie nie wiem kto wygra. Mysle ze wieksze szanse mają chłopacy, ale kto wie co tam sie jeszcze podzieje. Ja calą czwórkę lubie, a kibicuje w kolejnosci: Sally, Caleb, Jackson, Loz.
Sally miała szanse uratowac Keeley, ale dobrze że tego nie zrobiła. To mógł byc wielki ruch w jej wykonaniu, ale zostawiając kogos tak mocnego jak Keeley to byłaby głupota. Ona miałaby mocną historie na wygraną, plus sporo przyjaciół w jury. Co do Sally to potwierdziła lojalnośc w stosunku do Loz i Caleba. Zrobiła teatrzyk, co nie było wcale takie złe. Jurorzy odebrali to raczej kiepsko, ale to dlatego ze włazili w dupę Keeley i zapewne utworzyło sie tak kółko adoracyjne. Sally za bardzo nie będzie miała czym pochwalić sie w ewentualnym finale.
Loz kolejna która marzy o dużym ruchu w grze. Tutaj zbyt chaotycznie zagrała. Ta próba odwrócenia sie od Caleba totalnie bez sensu. Sprawiła tylko to że Caleb już jek tak nie wierzy, a jeszcze chwile temu zapewniał że chce z nia iść do finalu. Próba wykonania ruchu dla samego ruchu jak zwykle jest bez sensu. A Loz mogła się obudzić wczesniej, jak chciała zaimponować jurorom. A nie teraz próbować wykopać jedyną pewną jej osobę.
Caleb trzymał sie planu wywalenia Keeley. Choć na pewno zaufanie do Loz zostało nadszarpnięte. W sumie jego historia moglaby byc sobra na winnera. Tyle czasu był na dnie, a teraz poczyna sobie całkiem zacnie.
Jackson wygrał immunitet i to on przetrwał radę zamiast Keeley. Nie wiem co on w sumie moze teraz ugrać, poza wygrywaniem immunitetów do konca. Choć są pękniecia w pozostałej trójce, to nie łatwo mu będzie.
Keeley prowadziła chyba najlepsza gre z całej piątki. Ładnie pracowała w obronie, miała na koncie kilka ciekawych ruchów. Ale jej wygrana byłaby oczywista, co zazwyczaj psuje AU sezony. Ja jej fanem nie byłem ze wzgledu na jej sojusz z Markiem i Faith. Ale jako osoba i gracz pokazała sie naprawdę dobrze i nie mam co jej zarzucic. Zapewne dostanie jeszcze swoją szansę.
Podoba mi sie że na etapie F4 kompletnie nie wiem kto wygra. Mysle ze wieksze szanse mają chłopacy, ale kto wie co tam sie jeszcze podzieje. Ja calą czwórkę lubie, a kibicuje w kolejnosci: Sally, Caleb, Jackson, Loz.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości